Gość: Pozhoga
IP: 212.244.204.*
14.05.03, 11:57
Fragment artykułu z dzisiejszego ogólnopolskiego wydania GW
(mowa o firmie-matce w Niemczech):
_______________________________________
Perspektywy zachowania niezależności przez Beiersdorfa pozostają niepewne w
związku z nieporozumieniami pomiędzy dwoma głównymi udziałowcami - Tchibo (30
proc.) i Allianz (44 proc.). Pomimo wcześniejszych planów firma Tchibo
oświadczyła we wtorek, że nie przewiduje w najbliższej przyszłości odkupienia
udziałów od grupy ubezpieczeniowej Allianz. Apetyt na producenta Nivei
wyrażają za to światowi potentaci - Procter & Gamble, Unilever i L'Oreal.
Allianz oświadczył w marcu, że jest gotów sprzedać swoje udziały w
Beiersdorfie.
_______________________________________
Lista potencjalnych nabywców nie wróży dobrze - wszyscy oni w Polsce mają
centrale w Warszawie. Gdyby Beiersdorfa kupił Unilever, to zabrałby do
Warszawy już drugą firmę z Poznania (po Amino/Bestfoods).
Unilever, P&G i zapewne L'Oreal mają taktykę centralizowania takich funkcji
jak sprzedaż i marketing, księgowość czy kadry - w Pniu zstałaby pewnie tylko
produkcja...
Pzdr,