Kto pomoże kinomanom?

21.05.07, 08:47
Uważam, że dla takich ludzi miasto powinno przydzielić lokal o odpowiednich
parametrach. Tymczasem, pana prezydenta stać na... gratulacje.
Przecież to są ludzie, którzy rozsławiają Poznań, tak jak np. książki p.
Musierowicz. Ich zbiory mogłyby stać się zaczynkiem dla swoistego muzeum kina,
które by się doskonale wpisywało w zamiłowaniem poznaniaków do kina (a
chodzimy tam więcej niż mieszkańcy innych miast).
Mam nadzieję, że miasto w tej sytuacji stanie na wysokości zadania.
    • Gość: piotr Kto pomoże kinomanom? IP: *.171.32.2.crowley.pl 21.05.07, 09:40
      A może by tak darmowe wizyty u psychoterapeuty? Ci ludzie żyją już chyba w wirtualnym "drugim"
      świecie...
    • Gość: kibic Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.poz.zigzag.pl 21.05.07, 10:39
      Czegoś nie rozumiem. Ta pani zrzekła się swojej własności na rzecz brata a
      teraz żadą by miasto jej dało mieszkanie? Dobry numer. A czemu brat jej nie
      daje? Jeżeli ona jest w niedostatku to zdaje się brat ma obowiazek
      alimentacyjny. Z jakiej racji my (czyli z nasszych pieniedzy miasto) ma jej
      dawać lokal jeżeli ona była tak szczodra dla brata?
      • Gość: aqw Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 10:53
        a dlaczego brat nie sprzeda kamienicy - na dwie kawalerki by starczyło chyba?
        ich pasja to jedno, a druga sprawa to zaradność tych ludzi - oni chyba nie są
        tak do końca sprawni umysłowo.
        • Gość: pantulipan Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 11:36
          > a dlaczego brat nie sprzeda kamienicy - na dwie kawalerki by starczyło chyba?
          > ich pasja to jedno, a druga sprawa to zaradność tych ludzi - oni chyba nie są
          > tak do końca sprawni umysłowo.

          Tak to zazwyczaj bywa, że ludzie odstający od normy (szarej nudnej normy),
          niekiedy zbyt mocno odrywają się od tej szarej rzeczywistości i słabiej sobie z
          nią radzą. Oczywiście nikt nie oczekuje, że Pan Grobelny dokona szybkich
          przetasowań i od zaraz poleci do Państwa Kalinowskich. Gazeta pisze o problemie,
          być może ktoś inny pomoże. Nie róbmy od razu afery. Tak czy owak Pani i Panu
          Kalinowskim życzę powodzenia. W razie zrzuty, chętnie pomogę.

          pTp
        • Gość: Wania Trieugolnik Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.bg.am.poznan.pl 21.05.07, 14:20
          Pełna zgoda! Ceny nieruchomości na ul.Konopnickiej są na tyle wysokie, że
          starczyłoby na coś więcej niż kawalerkę.
          A tak poza tym - nie podoba mi się jak p.Kalinowska traktuje swojego męża - jak
          skończone popychadło i półgłówka...
    • Gość: woland Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.icpnet.pl 21.05.07, 10:53
      zydent nic tu nie może zrobic. A zwłaszcza nie może przekraczac swoich
      kompetencji i przydzielać lokal poza kolejką. Gdyby wpływał na ten proces
      mógłby co najwyżej miec kolejny proces o przekroczenie uprawnien. Żal mi tych
      ludzi,ale jak ktoś bezmyślnie zrzeka się swojej wlasności, to nie może wymagać
      aby inni zrzucali się na niego. Jedynym wyjsciem byłby tu jakiś dodatek do
      czynszu, tylko słabo widze podstawę prawną....
    • Gość: ykb Kto pomoże kinomanom? IP: *.centertel.pl 21.05.07, 11:37
      W pierwszej chwili zrobiło mi się smutno, wielokrotnie widziałem Ich w kinie.
      Moim zdaniem jednak taki jest ich wolny wybór. To nie prezydent powinien im
      finansować mieszkanie ale oni sami - życie to nie film.
      • marcin.poznan poznańska przyziemność wita nas... 21.05.07, 12:34
        I po raz kolejny mam wrażenie, że nie przystaję do tego miasta, do poznaniaków,
        choć sam nim jestem z urodzenia i zamiłowania.

        "Poznańską przyziemność", brak wyobraźni i polotu, połączone ze zwykłym i jakże
        pożytecznym etosem pracy, zaczynam powoli postrzegać jako naszą zbiorową wadę.

        Będziemy niebawem mieć super zadbane podwórka, lśniące ulice, codziennie umyte
        tramwaje i co tam jeszcze.... jednak zabraknie takich ludzi jak p. Kalinowscy, a
        ich kolekcje zamiast stać się atrakcją turystyczną przyciągającą przyjezdnych
        legną w jakiejś zapleśniałej piwnicy. Bo p. Kalinowscy przecież "powinni sami
        zatroszczyć się o pieniądze na swoją działalność".

        Wszyscy forumowicze, którzy się tu wypowiedzieli prezentują pogląd - zamiast
        zbierać te materiały filmowe - lepiej by się zajęli zapewnieniem sobie bytu.
        Tylko, że wtedy... nie byłoby ich unikalnej kolekcji, ale i tego artykułu, tego
        problemu. A może o to właśnie wszystkim chodzi? Żeby Poznań był miastem ludzi
        zamożnych ale i nijakich, bez pasji, zainteresowań?

        Teraz już też wiem, kto wybrał obecne władze Poznania, które żyją w błogim
        samozadowoleniu i poczuciu dobrze "odrobionych lekcji".

        A może prezydent Wrocławia zaproponuje Państwu Kalinowskim lokal i złoży ofertę
        założenia muzeum kina? Z wielkiej ilości zgromadzonych pamiątek przez p.
        Kalinowskich na pewno da się taką atrakcję zorganizować.
        • Gość: Tomek Jeżeli Ci się nie podoba to możesz wyjechać. IP: *.pbpolsoft.com.pl 21.05.07, 13:18
          Miasto tworzą ludzie a nie uliczki - piszesz że jesteś poznaniakiem z
          zamiłowania a nie rozumiesz właśnie naszej przyzwoitości i szacunku dla pracy.

          Postawa p. Kalinowski jest romantyczna a nie pozytywistyczna i dlatego urzeka
          raczej miłośników powstań a nie ciężkiej pracy.

          Ja uważam że Państwo (a w tym wypadku miasto) powinno ograniczać pomoc społeczną
          do osób naprawdę skrzywdzonych przez los (jak wspomniane samotne matki
          opuszczone przez mężów alkoholików etc). Cała reszta winna sama o siebie zadbać.
          Sam też mam swoje hobby na które przeznaczam spore środki, ale dopiero po
          zapewnieniu rodzinie możliwości godnego życia a nie kosztem tego.
          • marcin.poznan A pewnie, że w końcu wyjadę :( 21.05.07, 16:49
            A pewnie, że wyjadę... niestety.

            Tymczasem, nie czytałeś mnie ze zrozumieniem. Nie mam nic przeciwko
            pozytywistycznej pracy od podstaw i sam ciężko w tym mieście pracuję na pożytek
            własny i jego, tak więc mimo tego, a przede wszystkim - właśnie dlatego
            chciałbym, żeby część moich podatków szła nie tylko na remont ulic, ale także na
            zakładanie np. muzeów czy wystaw opartych o czyjąś pasję.

            Na marginesie: a cóż to jest za pasja, którą kultywujesz, ile nakręcono o Tobie
            filmów i w ilu programach wystąpiłeś? Doprawdy, nie widzisz różnicy między
            zwykłym hobby, a tym co robią p. Kalinowscy?

            Nie domagam się wsparcia dla każdego, kto ma jakieś hobby, a jedynie dla tych,
            którzy zdobyli w ten sposób sławę wykraczającą poza nasze miasto, a więc
            skutecznie mogący je w ten sposób promować.

            Szkoda, że nikt tego nie rozumie, bo nawet myśląc tylko czysto biznesowo - takie
            muzeum po prostu przynosiłoby zyski miastu ściągając chętnych do jego zobaczenia.
    • rosa.de.luks W czym problem? 21.05.07, 11:41
      "Z domu przy ul. Konopnickiej (gdzie pani Maria mieszka od urodzenia)
      Kalinowscy muszą się wyprowadzić do jesieni. Tak zdecydował właściciel - brat
      pani Marii. Właścicielem został po tym, jak siostra, na jego prośbę, zrzekła
      się spadku po zmarłym ojcu. - Nie jestem w stanie dłużej utrzymać tego budynku.
      Sam też się wyprowadzam do mniejszego mieszkania."

      W czym cały problem??? Jest dom, który można sprzedać. Jest brat, który może
      pomóc. Trochę to jak zwykle zagmatwane, kolejny artykuł pozostawiający zbyt
      dużo pytań by można było się w sprawę angażować.
    • Gość: Tomek Treść artykułu jest tendencyjna IP: *.pbpolsoft.com.pl 21.05.07, 12:11
      Autor uważa że miasto powinno pomagać dwojgu dorosłych ludzi, którzy jak wynika
      z treści mieli majątek ale go roztrwonili.
      Jak widać p. Maria miała dom któego sie zrzekła, to był jej błąd za który nie
      odpowiada prezydent ani miasto i którego kosztów nie musimy ponosić.
      Zresztą jak ktoś to napisał brat ma obowiązek alimentacyjny.

      Co do ewentualnego przyśpieszania przydzielania lokalu socjalnego - w czym Ci
      państwo są lepsi od oczekujących w tej kolejce samotnych matek? Czy nie będzie
      krzywdzące dla tych ostatnich takie przesuwanie przydziału?

      Jestem pełen podziwu dla pasji p. Kalinowskich ale są to ludzie dorośli i muszą
      być swiadomi działań swoich czynów i ponosić ich konsekwencje. Jeżeli nie są do
      tego zdolni to niestety należy ich umieścić w stosownych zakładzie.
      • Gość: jaś tylko Wrocław akcentem pozytywnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 14:12
        smutne to panowie poznańczyki, smutne,
        • marcin.poznan Kalinowscy do Wrocławia! 21.05.07, 16:55
          No dokładnie jest tak, jak mówisz. Myślę, że fajnie by było, gdyby przy okazji
          wizyty p. Kalinowskich we Wrocławiu zaproponowano im mieszkanie i zorganizowanie
          publicznej prezentacji ich zbiorów.
          Myślę, że w Poznaniu, nikt ich nie rozumie i nie zrozumie - takie odnoszę
          wrażenie czytając wredne posty na tym forum, kpiące z cudzej niezaradności i
          "romantyzmu". Koszmar...

          Może gdyby się przenieśli do Wrocławia i tam odnieśli sukces, to wtedy coś by to
          dało do myślenia poznaniakom? Ale coś czuję, że niewiele, poza kolejnym
          wzruszeniem ramion... :(
          • Gość: Sassenach Tata, a marcin.poznan napisal IP: *.osprey.ie 22.05.07, 07:00
            > Może gdyby się przenieśli do Wrocławia i tam odnieśli sukces, to wtedy coś by
            > to
            > dało do myślenia poznaniakom? Ale coś czuję, że niewiele, poza kolejnym
            > wzruszeniem ramion... :(

            Jaki znowu sukces? A co to oni sa? Niedoceniani w Poznaniu krytycy filmowi, czy
            moze para zabiedzonych staruszkow-dziwakow, ktorych wieloletni bzik polega na
            tym, ze laza do kina na co popadnie i w zeszyty w kratke wklejaja bilety z
            dokladna data, godzina i tytulem seansu? Jakzesz to wzruszajace i romantyczne,
            kolejny przyklad emigrantow wewnetrznych, ktorzy nie bardzo wiedza, co sie
            dookola nich dzieje vs okrutny, zimny swiat municypalnych wlodarzy nie
            rozumiejacych ich mieszkaniowych potrzeb. A w tle wirtualna interwencja
            forumowych spolecznikow...
      • Gość: tsurani zgadzam się z przedmówcą IP: *.idpan.poznan.pl 21.05.07, 15:31
        kiedyś każdy powinien dorosnąć, czego ci Państwo zdaje się nie rozumieją. Chcą
        być wiecznymi Piotrusiami Panami? Niech sobie będą, ale dlaczego mają być z
        tego powodu w jakikolwiek sposób faworyzowani z tłumu innych ludzi nie mających
        gdzie mieszkać?
    • Gość: pozn-ka.emigrantka Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.access.telenet.be 21.05.07, 14:49
      W ramach pomocy moznaby przynajmniej doradzic P. Kalinowskim jak zadbac o
      sprawy materialne, bo skoro zyja w "swoim", filmowym swiecie, moze wielu spraw
      nie sa swiadomi. Sprzedaz domu przez brata moze nic nie dac, kto wie jakie
      stosunki lacza ich naprawde?

      Ale mysle, ze w tym wypadku zamiast wedki potrzebna jest ryba.

      I chyba trzeba pomoc w bardziej wymierny sposob.
      Moze Kalinowscy wystapiliby w reklamie promujacej filmowy Poznan? Albo ktores
      poznanskie kino? Moze jakies akcje typu dodatek do gazet lokalnych (plyta
      DVD?), dochod czesciowo dla Kalinowskich? Moze zlotowka wiecej do biletow do
      kin?
      A moze by ktos z producentow tasiemcowych seriali pozwolil im zagrac w ktoryms
      samych siebie? Zawsze troche pieniedzy by wpadlo...
      Jesli bylaby zrzutka dokladam sie.
      Pomysl z muzeum kina, moze raczej Muzeum Kinomana !!! jak najbardziej OK. Moze
      by juz zaczac je tworzyc?
      • Gość: rosa.de.luks Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 16:05
        Gość portalu: pozn-ka.emigrantka napisał(a):

        > W ramach pomocy moznaby przynajmniej doradzic P. Kalinowskim jak zadbac o
        > sprawy materialne, bo skoro zyja w "swoim", filmowym swiecie, moze wielu
        spraw
        > nie sa swiadomi. Sprzedaz domu przez brata moze nic nie dac, kto wie jakie
        > stosunki lacza ich naprawde?


        I dlatego mam pretensję do dziennikarzy, że artykuł pozostawia tyle pytań bez
        odpowiedzi. Wszyscy poruszają kwestię posiadania domu, chyba więc na tym
        powinien się skupić autor? Czy brat nie chce pomóc? Bo tego nie wiemy...
        I dlatego na razie głupio wygląda szukanie pomocy w instytucjach podczas gdy
        rozwiązanie może jest znacznie prostsze.
    • Gość: strzalka Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.icpnet.pl 21.05.07, 15:05
      Mysle ze fajnie by bylo gdyby sami poznaniacy zrzucili sie na te pomoc.
      • Gość: M Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.icpnet.pl 21.05.07, 15:08
        jeżeli oni mają grunt (wraz z domem) przy Konopnickiej to maja majątek
        sięgający kilkuset tysiecy złotych. Zastanówcie sie co piszecie.
      • Gość: rosa.de.luks Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 16:06
        Chętnie dorzucę jeśli... jeśli oni faktycznie są biedni. Finansowo a nie tylko
        w kwestii niezaradności.
        • Gość: s Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 17:03
          to może niech GW utworzy jakieś konto i poda w najbliższym wydaniu gdzie by
          mozna włpłacić żeby im pomóc?
    • l.george.l A co to kogo obchodzi, że nie mają gdzie mieszkać 21.05.07, 17:49
      Ja mam to tak głęboko w dooopie, że aż nie widać. I uważam, że jest to postawa
      jak najbardziej właściwa. Łapy precz od moich podatków!!!
    • Gość: mia Re: Kto pomoże kinomanom? IP: *.icpnet.pl 21.05.07, 19:09
      nie wiem, czy ci ludzie rozsławiają Poznań. są znani i tylko tyle. kolekcjonują
      seanse filmowe jak inni karty telefoniczne czy podstawki pod pokale. nic
      twórczego dla kultury z tej pasji nie wynika. a ich rekordy są porównywalne z
      rekordami Guinessa, liczy się tylko ilość, a nie treść. filmy i reportaże o
      nich powstają, na zasadzie ciekawostki, bo to ludzie nietuzinkowi. ale czy z
      tego powodu, że ktoś jest w tv automatycznie sławi swe miasto? owszem, są
      charakterystyczni, godne podziwu jest to, że mają pasję, ale czy Miasto ma
      obowiązek wspierać każdego pasjonata, którego pasja pochłania większość
      dochodów? Miasto powinno w miarę możliwości lokalowo pomagać wszystkim
      potrzebującym (czy niezaradnym życiowo, czy pokrzywdzonym przez okoliczności),
      ale według kolejności, a nie według kryterium bywania w tv.
      • Gość: Sassenach Wlasnie! IP: *.osprey.ie 22.05.07, 08:00
        Dobrze kolezanka Mia studzi zapedy co poniektorych kosmitow, zeby im muzeum
        kinomanii pobudowac, albo naklonic do reklamowania poznanskich kin. Ktokolwiek
        trzezwo myslacy mial okazje te pare spotkac w kinie z pewnoscia dostrzegl, ze
        ich kinomanie nalezaloby rozpatrywac raczej w kategorii natrectw niz
        filmoznawstwa. Mechanicznie wciagaja film za filmem, bez wyraznej selekcji, a
        pytani o wrazenia powiedza niewiele wiecej niz "dlugi
        byl"/"krotki"/"fajny"/"nudny". O ich zapuszczonej prezencji nie powinienem
        wspominac, jako ze sam malo elegancki chlopak jestem, ale chyba nie chcialbym
        aby z bilboardow zachecajacych do odwiedzania poznanskich przybytkow X Muzy
        straszyly te dwie chronicznie wynedzniale postacie kurczowo trzymajace sie
        swej "pasji".

        Smutne, ale prawdziwe.
    • Gość: Inka Kolejny artykuł IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.07, 21:38
      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,4150397.html
      I nadal brak odpowiedzi na pytanie: dlaczego kamienica nie zostanie sprzedana???

      Żal mi jest tych ludzi ale mnóstwo innych też jest biednych. Jeśli mam komuś
      pomóc to chcę wiedzieć, że nie jestem wykorzystywana!
      Mają wspaniałą pasję i chętnie im dołożę do biletów. Ale ta pasja nie stawia ich
      ponad innymi potrzebującymi... :( Nie dla mnie.
      Poza tym czekam na rzetelny artykuł. Bo te dwa nieco gmatwają całą sprawę. Tak
      trudno zapytać brata o:
      1) sprzedaż kamienicy
      2) pomoc dla siostry
      ?
      • Gość: M To wyglada n a soligny kant. IP: *.icpnet.pl 21.05.07, 22:18
        Babka zrzeka się spadku (DOMU!!!!!!!) na rzecz Brata a potem od miasta żąda
        mieszkania.
        Też bym tak chciał.

        jaki ma interes GW w wspieraniu tej mętnej sprawy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja