lucyferciu
23.05.07, 01:57
>>> Działacze osiedlowi zarzucają władzom miasta zamach na demokrację w
sprawie uwag do Studium zagospodarowania przestrzennego <<<
Eeee tam. Od razu zamach na demokrakcję. W myśl obowiązujących przepisów
politykę przestrzenną na obszarze gminy czy miasta kreuje wój, burmistrz,
prezydent przy współpracy z radą miasta czy gminy. A polityka ta jest
określona w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego
gminy. Wnoszenie uwag do studium, po ich rozpatrzeniu, nie musi oznaczać, że
będą one uwzględnione. To, że społeczeństwo bierze udział w jego sporządzaniu
poprzez właśnie wnoszenie uwag jest tylko wyrazem tzw. partycypacji
społecznej, czyli upublicznienia podejmowania decyzji administaracyjnej (nie
tylko tej wg KPA). Tutaj decyzją są ustalenia studium, które potem będą
wiążące dla miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Nigdzie w
ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie jest napisane, że
wszystkie uwagi wniesione przez społeczeństwo MUSZĄ być uwzględnione. Nie
jest tam nawet napisane, że z tysiąca uwag należy uwzględnić choć jedną.
Niezadowolonym proponuję zapoznać się AKTUALNYMI przepisami prawa a dopiero
póżniej upubliczniać swój niepokój.