blokowanie drog rowerowych przez pieszych i s

IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 02.06.03, 23:38
co wy ludzie na to ze drogi rowerowe sa blokowane przez samochody
i ignorowane przez pieszych ktorzy sobie tam drepcą z usmiechem
nie raz na facjacie?????? napiszcie co wy na to bo ja z tym
ososbiscie walcze.......dla mnie nie wchodzac w szczegoly to chamstwo
i ignorancja!!!!!!!!
dla pieszych mam taką wiadomosc z e takie dreptanie po drogach
rowerowych juz najblizej nas we frankfurcie/o konczy sie czesto
rehabilitacją w szpitalach a policja nigdy nie stanie w obronie
pieszego bo to no zawinił!!!!!!!!!!!

tak ma byc w poznaniu!!!!!!!
    • Gość: lukaszbandi Re: blokowanie drog rowerowych przez pieszych IP: *.icpnet.pl 03.06.03, 01:12
      100% racji!!!!
    • Gość: Nutter Re: blokowanie drog rowerowych przez pieszych IP: *.icpnet.pl 03.06.03, 02:09
      Gość portalu: piker napisał(a):

      > co wy ludzie na to ze drogi rowerowe sa blokowane przez samochody
      > i ignorowane przez pieszych ktorzy sobie tam drepcą z usmiechem
      > nie raz na facjacie?????? napiszcie co wy na to bo ja z tym
      > ososbiscie walcze.......dla mnie nie wchodzac w szczegoly to chamstwo
      > i ignorancja!!!!!!!!
      > dla pieszych mam taką wiadomosc z e takie dreptanie po drogach
      > rowerowych juz najblizej nas we frankfurcie/o konczy sie czesto
      > rehabilitacją w szpitalach a policja nigdy nie stanie w obronie
      > pieszego bo to no zawinił!!!!!!!!!!!
      >
      > tak ma byc w poznaniu!!!!!!!

      Notorycznie na ulicy chyba sw. Michala ta prowadzaca na Wzgorze Sw. Wojciecha,
      stawiane sa samochody na sciezce rowerowej, raz omal bym nie mial czolowki z
      gosciem.... Przechodzil na pasach w polowie drogi jednak przypomnialo mu sie,
      ze jednak musi sie cofnac na chodnik z powrotem. W sumie bardzo dziwna
      sytuacja, bo mnie nie widzial, ja mysle przejade spokojnie mu za plecami, a ten
      gosc z powrotem idzie na chodnik. Przy tym gadal przez pol jezdni z jakimis
      kobietami, moze to go rozkojarzylo ? Ale slusznie piszesz, ze z przechodniami
      chodzacymi po sciezkach rowerowych trzeba walczyc. O Malcie to wole juz nie
      wspominac :(
      • Gość: lukaszbandi Re: blokowanie drog rowerowych przez pieszych IP: *.icpnet.pl 03.06.03, 07:27
        A sprobujcie przejechać przez ul.Fredry, jeszcze was wyklną.
      • Gość: Manius No to walka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 21:03
        Gość portalu: Nutter napisał(a):

        >>Ale slusznie piszesz, ze z przechodniami
        > chodzacymi po sciezkach rowerowych trzeba walczyc. O Malcie to wole juz nie
        > wspominac :(

        Jak walka to walka. Zaczynam spacerować z kijem w ręku (takim cienszym, nie
        bejsbolem). Jak mi rowerzysta będzie zasuwać po chodniku - to kij mu w
        szprychy !
        • Gość: piker Re: No to walka......a ja z tobą jestem bo... IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 03.06.03, 23:32
          ...bo sam po chodnikach nie jezdze a jezdze codziennie rowerem i
          jezdze tylko drogami pieszorowerowymi rowerowymi i jezdniami dodam
          z e moja dziewczyna tez jezdzi rowerem i juz powoli sie uczy za
          moja pomoca fruwac bicyklem po jezdniach nie po chodnikach bo
          pierwsze nasze jazdy rowerem byly po chodniku by sie dziewczyna od
          razu nie zrazila wiadomo tak od razu na jezdnie to sie laski boją
          ale juz sama widzi po kilkunastu jazdach rowerem z e lepiej szybciej
          i bezpieczniej jest nie chodnikami tylko jezdnią czy droga rowerową
          no o ile nie ma tam pieszych.......na drodze rowerowej . Sekcja
          Rowerzystow Miejskich generalnie zacheca do jazdy jaknajdalej od
          chodnikow rowerami.....tak trzymac ale nie kijem walczyc trzeba
          tylko robic łaczone patrole policji Sekcja rowerzystow miejskich
          plus policja i pouczac ulotki festyny manifestacje publikacje
          prasowe............nie sila miesni tylko , madroscią ... tą w glowie
    • mankut400 CHAMSTWO rowerzystów 03.06.03, 07:49
      Spacer z małym dzieckiem wzdłuż Malty od strony Polmosu jest WIELKIM ryzykiem.
      Rowerzyści pędzą jak wariaci, nie zważając na nic i na nikogo!
      A jakoś sobie nie przypominam, żeby było tam oznakowanie typu "droga dla
      rowerów".
      Rowerzyści PRECZ - macie szeroką drogę rowerową od strony Majakowskiego!

      A jak to uroczo wygląda:
      jedzie rowerzysta ulicą Mickiewicza. Zbliża się do Dąbrowskiego, widzi
      znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu".
      Ale co robi nasz dzielny rowerzysta? Ano, wjeżdża na chodnik, po chodniku
      dojeżdża do przejścia dla pieszych i wjeżdża "na siłę" pomiędzy samochody.
      Łamie tutaj co najmniej dwa zakazy:
      - jazdy rowerem po chodniku
      - jazdy wzdłuż przejścia dla pieszych
      O wtargnięciu na jezdnię nie wspomnę
      • Gość: lukaszbandi Re: CHAMSTWO rowerzystów IP: *.icpnet.pl 03.06.03, 07:56
        Gdyby kierowcy zwracali na nas większą uwagę i gdyby pojawiło się więcej dróg
        rowerowych olewałbym wszystkie chodniki. Weź rower i spróbuj przejechać się tą
        drogą od strony Majakowskiego, co 10m pieszy. Czy to też nie jest chamstwo??
        (szczególnie chamska jest ich reakcja na słowo przepraszam i dzwonek)
    • Gość: EDE Re: W Warszawie jest podobnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.03, 08:31
      W Warszawie jest podobnie...Przykład.
      Ursynów. Sobota. Ścieżka rowerowa - obok
      równolegle chodnik z płyt na szerokość trzech scieżek.
      I na scieżce na dosłownie 200m młoda rodzinka z
      wózkiem, babcia z psem biegajacym od trawnika do
      trawnika w poprzek scieżki, dwóch dresów i tatuś z
      dwoma rozwydrzonymi bachorami, który po zwróceniu
      uwagi, że jest na ścieżce zwymyślał mnie i drugiego
      rowerzyste od chu...ów, złamanych kut...sów itp, itd.
      (dobrze, że nie powiedział nic na moja matkę, bomimo
      tego, że ze mnie spokojny człowiek nakładłbym mu po ryju).

      Ja nie wiem czy po scieżce lepiej sie chodzi?
      Pociagajacy jest jej ceglany kolor? Znaki poziome jak i
      pionowe przedstawiajace rower sa zbyt mało rzucajace
      sie w oczy? Czy na scieżce jest podłoże bardziej
      stabilne do chodzenia?

      Czy może mi to ktoś racjonalnie wytłumaczyć?
      • Gość: aaas Re: W Warszawie jest podobnie... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 11:02
        Zgadzam się, że chodzenie po ścieżkach rowerowych to chamstwo. Ale sposób, w
        jaki te ścieżki są budowane to często wielkie nieporozumienie. Z częci chodnika
        wydziela się - rysując zwykłą linię - ścieżkę rowerową. Część pieszych po
        prostu nie wie, że po niej idzie - chodnik wygląda jak chodnik, a piesi nie
        maja nawyku chodzić po chodnikach i patrzeć, czy nie ma znaków drogowych dla
        pieszych. Scieżki powinny być wydzielone od chodnika - np. znajdować się na
        nieco innym poziomie (np. 5 cm. wyżej). Wtedy wszystko byłoby jasne.
        • Gość: Manius sciezki rowerowe IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 21:00
          Gość portalu: aaas napisał(a):

          > a piesi nie
          > maja nawyku chodzić po chodnikach i patrzeć, czy nie ma znaków drogowych dla
          > pieszych. Scieżki powinny być wydzielone od chodnika - np. znajdować się na
          > nieco innym poziomie (np. 5 cm. wyżej). Wtedy wszystko byłoby jasne.

          Jak na razie :-)) jedyny rozsądny głos
    • Gość: Manius do rowerzystow IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 20:58
      Gość portalu: piker napisał(a):

      > co wy ludzie na to ze drogi rowerowe sa blokowane przez samochody
      > i ignorowane przez pieszych ktorzy sobie tam drepcą z usmiechem
      > nie raz na facjacie?????? napiszcie co wy na to bo ja z tym
      > ososbiscie walcze.......dla mnie nie wchodzac w szczegoly to chamstwo
      > i ignorancja!!!!!!!!
      > dla pieszych mam taką wiadomosc z e takie dreptanie po drogach
      > rowerowych juz najblizej nas we frankfurcie/o konczy sie czesto
      > rehabilitacją w szpitalach a policja nigdy nie stanie w obronie
      > pieszego bo to no zawinił!!!!!!!!!!!

      Rowerzyści - precz z chodników! Popatrzcie sobie choćby na Frankfurt/O ! Tam
      Polizei nie ma zmiłowania dla rowerowych piratów!
      > tak ma byc w poznaniu!!!!!!!
    • Gość: piker Re: blokowanie drog rowerowych przez pieszych IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 03.06.03, 23:46
      moze ja cos tu wyjasnie i zwroce na cos uwage
      jak sie czyta wasze wypowiedzi to widac tu bardzo wyraznie to z e
      ten kto rowerem jezdzi ten zna drogowe znaki zna takie pojecia jak
      znaki pionowe i poziome to jest to z e jak sie jezdzi rowerem to
      sie zna przepisy i sie jakos tam ale zawsze trzeba wspolpracowac
      w czasie jazdy z samochodami rowerzysci ktorzy sa wsrd was.. znają
      tez realia i wiedza z e piesui maja w dupie znaki i przepisy
      drogowe nawet gdyby na drodze rowerowej tylko malowanej na chodniku
      co 10 metrow malowac rowerki ze strzalkami to i tak gro pieszych
      bedzie nadal tępych i nadal bedą sie szlajac drogami rowerowymi a
      zauwazcie piesi ci co co tu piszą ze rowerzysci przewaznie mijając
      sie na drodze rowerowej mijają sie jak samochody na szosie czyli z
      wlasciwej strony bo są tego nauczeni mają to wyuczone i w e krwi z
      e tak trzeba bo tego ich ulice polskich miast ucza - a piesi???
      noc coz ida zygzakiem nagle zawracają skrecają kiedy chcą i
      czasem tez ławą chodża to s ie odnosi do drog pieszorowerowych tez.jak
      z takimi wspolpracowac???? no nie ma wyjscia i robic drogi
      odzielone chocby drutem kolczastym od pieszych moze jak sobie
      laska porwie rajstopy to moze zajarzy ze szla tam gdzie jej nie
      wolno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      w porownaniu do pieszych to ja uwielbiam kierowcow!!!
    • Gość: prezeso Re: blokowanie drog rowerowych przez pieszych IP: *.inf.poznan.pl 04.06.03, 10:50
      Blokowanie przez pieszych to już u nas normalka - aż się zastanawiam czy nie
      szkoda farby czy kostki na jej wyznaczanie bo to nie ma sensu. Blokada takiej
      trasy jest tak samo pewna jak pewna jest smierc przy probie przejscia na
      zielonym na skrzyżowaniu Lechickiej z Nowymi Zawadami...panowie kierowcy mają
      zielona strzałkę wiec mają w zadku pieszych, rowerzystów i innych użytkowników.
      Polecam policjantom to miejsce gdy będą chcieli dorobić sobie na święta.
      Ale ad rem.
      Czasami mam wrażenie ze najwiekszym wrogiem rowerzysty jest jego kolega po
      fachu. Co weekend dymam sobie bicyklem trasą Rusałka - Kiekrz. I najgorsze dla
      mnie sa grupki rodzinno-rowerowe statecznie sunące cala szerokościa trasy. Z
      cyklu "jestesmy na majowce". I maja w nosie ze inni tez chca jechać. Jadą swoją
      prędkością patrolową i tylko wystawiają się na bardziej wyszukane wiązanki
      słowne ze strony tych co nieco szybciej pedałują...na własne życzenie się
      wystawiają...
      Panowie i Panie! Przypominam! podstawowa zasada jazdy w grupie: GĘŚIEGO!!!!!!!!
      • Gość: kokos Re: blokowanie drog rowerowych przez pieszych IP: *.ctnet.pl / 192.168.1.* 04.06.03, 20:32
        Co do blokowania ścieżek rowerowych przez pieszych to oczywiście się zgadzam.
        Ludzie łażą jak pijani kompletnie nie zwradcając uwagi na rowerzystów.

        Swoją drogą wymyślenie ścieżki rowerowej na Fredry było dość dziwnym pomysłem.
        Wiadomo, że ludzi wyskakujących lub wskakujących do tramwaju najmniej będą
        obchodzili rowerzyści. a żeby przejśc na "właściwy" chodnik muszą przekroczyć
        ścieżkę.

        Jeszcze jedna sprawa. Na Malcie oczywiście jest ścieżka rowerowa. Ale tak mi
        się jakoś wydaje, że tą ścieżkę wyznaczają linie zarówno po prawej jak i lewej
        stronie. I wcale miejscem dla rowerzystów nie jest cały środkowy pas, tylko te
        dwa wąskie wyznaczone linią i trawnikiem. Czy ktoś może zwraca na to uwagę?
        • Gość: piker Re: blokowanie drog rowerowych przez pieszych IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.06.03, 23:23
          kokos i inni tu piszacy powiem tyle drog rowerowych na malcie
          nie ma nawet kilku metrow dl;aczego?? bo to co tam ktos kiedys
          namalowal kolo czy wzdluz majakowskiego to samowolka ludzi z
          malty szefostwa moze chcieli tam ten chaos pieszorowerowy opanowac
          no widzicie z e nic z tego . Ja powiem tyle ze najblizszą malty i
          calego tego komplexu droga rowerowa to droga pieszorowerowa na ul
          jana pawla 2 i tylko to!!!
          Co do ludzi jezdzacych w okolicy rusalki lesnymi drogami to typowy
          przyklad tego co juz pisalem nie raz! czyli kiedy rodzinka raz na
          caly rok sie wybierze na wycieczke rowerem jadą jak chcą i jak
          wspomniales patrolowym tempem....znam ten bol ale to wynika z braku:
          wspolpracy z innymi rowerzystami bo niby kiedy by sie mieli tego
          nauczyc czy w sobie taki nawyk wyrobic by jechac tylko prawą
          stroną GĘSIEGO!!!! (ja dodatkowo czasem podrawiam rowerzystow ktorych
          mijam podniesieniem reki bo to jest taki gest jak w gorach
          powiedzenie ludziom idacym na szlaku z przeciwka "czesc" mimo ze sie
          pierwszy raz te ososby widzi w zyciu i moze juz nigdy sie nie
          zobaczymy.....to mile i sympatyczne a w srodowisku rowerowym mysle ze
          to jakos moze konsolidowac rowerzystow...polecam ten gest...serio!)
          brak takim ludziom obycia w ruchu ulicznym
          tacy ludzie raczej jadą chodnikami bo sie boja samochodow
          dlaczego/?? bo prawie nigdy rowerami nie jezdza( gdyby jezdzili to w
          wiekszosci przypadkow musili by jezdzic jezdniami...z samochodami) i
          nie umieją z kierowcami wspolpracowac.......podam wam przyklad
          wspolpracy roweru z ciezarowkami nawet!!!
          jade obornicka z podolan na piątkowo , jedzie za mną TIR , widze go
          w lusterku i momentalnie szukam juz na poboczu rowniejszego odcinka
          bo chce mu " oddac koleinę" w ktorej sie wygodnie i szybko
          rowerem frunie...wiadomo obornicka jak gro polskich szos to wąska
          struga smoły zdobionej kruszywem....tir mnie wyprzedza swoim pasem ja
          juz na poboczu troche zwolnilem z 30 km/h do 25 km/h po manewrze
          wyprzedzania mnie TIR w wyrazie uznania ( i podziekowania za
          wspolprace) wobec mnie podziekowal mi awaryjnymi swiatlami i jeszcze
          trabną krotko typu " na wiwat"gdy mnie mijal...........ludzie
          uwierzcie milo mi sie zrobilo i tirowcowi tez bo sobie pomyslal z
          e " w koncu na rowerzyste z glową " trafil a nie na jakiegos
          zakapiora!!! ludzie!! jak tir rowerowi dziekuje swiatlami to znak
          z e za kolkami tez siedza ludzie a nie zwierzeta gdy tylko
          rowerzysta da znac kierowcy z e wie co sie wokolo dzieje to
          duuuzo lepiej rowerzysta jest odbierany i rowerzyscie
          milej ...........doprawdy wole kierowcow niz pieszych
          na codzien tego typu mile moze i male gesty ale duuuzo dają obu
          stronom jest lzej i milej na sercu po takim "drogowym spotkaniu".
Pełna wersja