Bunt medyków w Raszei, represje na Szkolnej

25.05.07, 22:44
Dlaczego nikt nie powie o tym ze 3/4 lekarzy w trakcie specjalizacji pracuje
na ulamki etatu (np. 1/20) wykonujac pelna prace, a sporo pracuje na umowach
cywilno-prawnych za darmo. Moze i pensja wynosi 2000 zl brutto, ale w
szpitalu na 20 pelnych etatach pracuje czasem 60-70 osob. Sa lekarze ktorzy
za 8 h pracy dziennie dostaja 200 zl brutto miesiecznie! To jest zlodziejstwo
i patologia od ktorej nalezy zaczac naprawe systemu.
    • Gość: Toni Bunt medyków w Raszei, represje na Szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 01:44
      "- Musiałem im dać podwyżki, bo grozili, że odejdą - tłumaczył."
      I tutaj jest pies pogrzebany, wnioski nasuwaja sie same.
      A jezeli jeszcze wydzial zdrowia nie wie ile faktycznie zarabiaja lekarze to
      tylko rozgonic to towarzystwo i zarzadac zwrotu dotychczasowych pensji.
    • Gość: Toni Bunt medyków w Raszei, represje na Szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 01:50
      "Chodzi o zlecanie przewozu chorych bez wiedzy dyrektora szpitala lub lekarza
      dyżurującego na izbie przyjęć. "

      A moze by tak skontrolowac ponadnormatywne siusianie pacjentow ? Na pewno sa to
      dodatkowe koszty jak sikaja bez wiedzy i zgody dyrekcji.
    • Gość: Donosiciel ;-) Re: Bunt medyków w Raszei, represje na Szkolnej IP: *.echostar.pl 26.05.07, 04:36
      "To ma być po prostu ostrzeżenie. Jeśli okaże się, że karetki rzeczywiście były
      potrzebne, wezwania anulujemy - zapewnia wicedyrektor szpitala przy ul. Szkolnej
      Jan Sawicz". W powyższych działaniach dyrekcji gratulujemy logiki(z represją nie
      mają oczywiście nic wspólnego;-).
      1. Najpierw wydrukować rachunki za transport "ponadnormatywny"
      Czas sekretarki i koszt papieru się nie liczy...
      2. Potem po awanturze sprawdzić czy transport był potrzebny
      3. Następnie anulować rachunki;-)
      Gwarancja, że wszystkie transporty chorych były potrzebne w przeciwieństwie do
      nowiuteńkich Fordów (od Focusa po Mondeo) w szpitalu im. J. Strusia! Może ktoś
      raczy powiedzieć społeczeństwu komu i do czego służą? Do wożenia poczty? Pani
      Zosi do Banku? Próbek do laboratorium?
      • Gość: tvrg Re: Bunt medyków w Raszei, represje na Szkolnej IP: *.hsd1.mn.comcast.net 26.05.07, 07:54
        idalna sytuacja to szpitale bez pacjentow i bez lekarzy tylko z zarzadem ...
        • Gość: Zły miś Lekarz mieszkający w bloku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 10:20
          To fakt. Lekarze powinni dostać podwyżki, ale jednocześnie zakaz pracy na 6
          etatach. W szpitalach zarabiają oni po 1500 zł, ale mają jeszcze 2 lub 3 inne
          fucyh. I mimo ich niskich zarobków, czy ktoś zna lekarza mieszkającego w bloku?
          Powinni dostać podwyżki, ale także powinni zostac dokladnie prześwietleni przez
          skarbówkę. Ja znam lekarza, który po dwóch latach pracy w szpitalu - za 1200
          zl? - wybudował wspaniały dom! Poza tym czas już na otwarcie prywatnych uczelni
          medycznych! Skoro zarobki są po 1000 zł to dlaczego na uczelnie medyczne jest
          cały czas nadmiar chętnych? Chcą się uczyć medycyny to trzeba to umożlwić.
          Będzie więcej lekarzy na rynku to będa tansi i wzrośnie konkurencja usług.
          Tylko najpierw korporacje medyczne muszą sie na to zgodzić, bo podobnie jak
          prawnicy nie chca otworzyć swoich zawodów. I koło się zamyka!
          • Gość: podatnik Re: Lekarz mieszkający w bloku? IP: *.icpnet.pl 26.05.07, 13:30
            ktoś widzial biednego lekarza???? bo ja nie. Pracują na kilku etatach, prywatna
            praktyka itd. Teraz zrobił się szum z lapówkami i się boją brać to strajkują.
            Niestety ale po tym jak się okazało, że nie chcą razem z pielegniarkami i nnymi
            związkami się jednoczyć uważam że jest to strajk polityczny łapówkarzy. Do
            roboty się weźcie - bo to my zapłacilismy za wasze studia, które dają wam takie
            możliwości zarobkowania jak nikomu innemu.
            • Gość: lekarka Re: Lekarz mieszkający w bloku? IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.07, 13:52
              Za moje studia płacili także moi rodzice - pamiętaj o tym. Ponadto ja już
              odpracowałam z nawiązką "wkład społeczeństwa" w moją edukację, pracując podczas
              stażu i specjalizacji za głodową pensję. Chcecie zwrotów za studia - to żądajcie
              ich od informatyków, inżynierów, ekonomistów i innych, którzy wyjeżdżają zaraz
              po studiach. Lekarz najpierw odpracowuje swoje w szpitalu!
            • Gość: j Re: Lekarz mieszkający w bloku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 13:56
              To czemu nie poszedłeś na te studia? Takie mozliwości byś miał!Pewnie teraz żal.
              Rozumiem że ty skonczyłeś płatne studia lub inną prywatną szkołę.
          • Gość: lekarz Re: Lekarz mieszkający w bloku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 17:19
            Tak, ja mieszkam w bloku ty kaczy oszołomie. Jestem 8 lat po studiach, kończę
            specjalizację, biorę po 12 dyżurów miesięcznie i mieszkam na 44 m. kw. z
            rodziną! I to mieszkanie mamy tylko dlatego, że rodzice sie na nie złożyli, bo
            samemu nie byłbym w stanie za nie zapłacic. Wymiotowac sie chce jak sie słucha
            takiego półgłówka! Ty tez możesz sobie dorobic cwaniaczku - idź na noc na
            stróża lub do kasy - w Polsce jest mnóstwo pracy kaczy komunisto! Tylko
            najpierw zwróć koszt swojej podstawówki, bo pewnie nic wiecej nie sklończyłeś.
            • Gość: podatnik Re: Lekarz mieszkający w bloku? IP: *.icpnet.pl 26.05.07, 23:53
              a dlaczego zostałeś lekarzem??? przecież od dawna wiadomo, że w tym kraju nie
              zarabiają dobrze. Może jednak jest inaczej? a jak się starzy dorobili na bema i
              kupili ci mieszkanie to dobrze - może jednak są "biednymi" lekarzami - co?
              • Gość: Aleksy Re: Lekarz mieszkający w bloku? IP: *.199.51.192.tesatnet.pl 27.05.07, 09:21
                Podatnik myśli kategoriami społeczeństwo dało, społeczeństwo żąda...
                Tylko, że te czasy już się skończyły 17 lat temu. SPRYWATYZOWAĆ I SŁUŻBĘ ZDROWIA
                I STUDIA SPRYWATYZOWAĆ, SPRYWATYZOWAĆ!!WPROWADZIĆ RYNKOWE REFORMY WSZĘDZIE!
                Rodacy! Przecież gorzej już i tak nie będzie!
                • Gość: podatnik Re: Lekarz mieszkający w bloku? IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 19:39
                  taa... niech wyjadą wszyscy za granicę a do nas przyjada specjalisci ze wschodu.
                  Na co czekacie do cholery... na lapówke, zeby na samolot bylo czy co. Może
                  trzeba się przekwalifikiować skoro taka nędza i nie macie kasy na paliwo do
                  swoich tanich autek, którymi przyjezdzacie na dyżury.
    • Gość: ? Re: Bunt medyków IP: 142.94.86.* 27.05.07, 00:41
      - Dlaczego nikt nie powie o tym ze 3/4 lekarzy w trakcie specjalizacji pracuje
      na ulamki etatu (np. 1/20) wykonujac pelna prace, a sporo pracuje na umowach
      cywilno-prawnych za darmo. Moze i pensja wynosi 2000 zl brutto, ale w
      szpitalu na 20 pelnych etatach pracuje czasem 60-70 osob. Sa lekarze ktorzy
      za 8 h pracy dziennie dostaja 200 zl brutto miesiecznie! To jest zlodziejstwo
      i patologia od ktorej nalezy zaczac naprawe systemu.

      Dyskutancie
      napisz po polsku o co Ci chodzi?

      Nie za bardzo bowiem można dociec z tego belkotu.
      • Gość: ? Re: Bunt medyków IP: 142.94.86.* 27.05.07, 02:37
        Maria Ochman, przewodniczącą Sekretariatu Pracowników Ochrony Zdrowia
        NSZZ "Solidarność":

        - Jeśli jest możliwość rozmowy to pytam: po co wywoływać niepokoje społeczne,
        nie tylko pacjentów, ale również pracowników, jeśli można dojść do porozumienia
        przy stole. Jeśli zostanie złamane porozumienie, to wtedy jest zupełnie inna
        sytuacja. Ale na razie jest szansa dialogu i jest to szansa wyraźna.
        Zatem kogo należy winić za przerwanie dzisiejszych rozmów OZZL z rządem?
        - Jeżeli winą pana premiera jest to, że przestrzega ustawy o dialogu
        społecznym, jeśli winą ministra zdrowia jest to, że jako członek rządu wykonuje
        zalecenia premiera, to pan Bukiel* ma rację.
        (*) Krzysztof Bukiel to przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego
        Lekarzy.

        Jeżeli tak uważa, ma rację.
        Ja to pozostawiam ocenie opinii społecznej i ocenie naszych pracowników, ale
        powtarzam jeszcze raz: nie damy się sprowokować, nie damy się podzielić. I
        pewne jest jedno, że przy stole będziemy mówić jednym głosem i nikt nie będzie
        podejmował decyzji poza plecami przewodniczącego Bukiela.

      • Gość: ryu Re: Bunt medyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 15:38
        "Nie za bardzo bowiem można dociec z tego belkotu." ---nie wiem oco tu chodzi
        • Gość: ? Re: Bunt medyków IP: 142.94.86.* 27.05.07, 22:54
          ryu pisze:
          Nie za bardzo bowiem można dociec z tego belkotu.

          Zdanie powyższe jest bez sensu.

          Autorze tego pokracznego zdania, czego zatem nie można dociec?
Pełna wersja