Konstytucja przestrzenna dla Poznania jeszcze p...

08.06.07, 05:52
Odwagi rajcowie, odwagi! To studium musi być! Oczywiście, mieszkańcy, ekolodzy i inwestorzy będą protestować, wszystkich zadowolić się nie da, ale bez tych planów Poznaniowi grozi paraliż inwestycyjny.
    • Gość: Wojciech plany a Volkswagen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 09:47
      Przed dwoma tygodniami Ekologiczny Zieliniec zwrociol uwage na wieksza afere w
      miescie niz Kulczykpark. Za posrednictwem dr Nowaka lasy na polnoc od
      Volkswagena przejely prywatne osoby. Podobno kant na miliard zlotych. Podobno
      Volkswagen wie o tym kancie i chce ta ziemie kupic. O tyle to dziwne ze Nowak
      byl doradca Volkswagena. Wszystko sie ladnie sklada.Do konca nie wyjasniono
      sprawy lapowki 1 mln zlotych ktory Volkswagen podobno wreczal zwiazkowcom
      Cegielskiego. Plany i studium na wschodzie Poznania sa oprotestowane. Ale czy
      Panstwo zdaja sobie sprawe z faktu ze lasy na polnoc od Volkswagena maja zostac
      wyciete. Nadal rzecznik Volkswagena Baszynski na rautach w miescie publicznie
      mowi , ze Gazeta pisze co on chce i ze chlopakow ma w kieszeni.
      Na cale szczescie nie dotyczy to autorki tego artykulu. Ale Glaz ktory o tym
      pisal dziwnym trafem wylecial z Gazety.
      Czy nie kojarzycie faktu ze za kanty i zla polityke wobec mieszkancow wylecial z
      Poznania poprzedni prezes Volkswagena.
      Moim zdaniem wkrotce beda w Poznaniu bardzo ciekawe aresztowania.
      • Gość: leśnik Re: plany a Volkswagen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 20:41
        Hehe, niezłe:P

        Spiskowa teoria dziejów może siać spustoszenie w głowach. I rzeczywiście po
        przeczytanie postu powyżej widać, że jego autor czym prędzej powinien zapisać
        się na rehabilitację w Tworkach:D
    • xaliemorph Konstytucja przestrzenna dla Poznania jeszcze p.. 08.06.07, 20:50
      Jedno jest pewne. Studium zagospodarowania musi być w miarę szybko uchwalone bo jego brak skutecznie ogranicza rozwój Poznania. I część z protestujących doskonale sobie z tego zdaje sprawę ale im to jest na rękę (tzn. woleliby żyć na wsi ale im żal pieniędzy które wydali na dom czy mieszkanie w Poznaniu). Oczywiście to jest zgryźliwość ale trzeba pamiętać iż jest to miasto, a miasto powinno się rozwijać a nie cofać w rozwoju, bo na cofaniu nikt nie zarobi tylko wszyscy stracą (nawet malkontentom nagle spadnie wartość gruntów i wtedy oczka im się otworzą).
    • lucyferciu Muszę się powtórzyć 09.06.07, 12:15
      Już tak zawsze jest, że zainteresowanie takimi tematami jest porażające, czego
      dowodem jest ten wątek i ten poniżej.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=63724545&a=63889410

      Nasza Oleńka używa górnolotnych słów typu "Konstytucja", a nie za bardzo
      wchodzi w treść merytoryczą. No i poza tym używa pojęć, które nie funkcjonują
      ani w prawie ani w życiu codziennym i są wymysłem naszej przemiłej autorki, jak
      chociażby STUDIUM ZAGOSPODAROWANIA. Pani Olu. Nie ma czegoś takiego. Jak chce
      Pani zabierać głos to niech chociaz osłucha się Pani z aparatem pojęciowym.
      Komu jak komu, ale Pani akurat to nie uchodzi. Wszak to właśnie Pani jest
      niejczęściej widywanym redaktorem w Urzędzie Miasta i na posiedzeniach Rady
      Miasta. Już czas najwyższy przyswoić sobie chociaz minimum wiedzy, a potem
      dzielić się nią z czytelnikami.
      • yahoo_poznan Re: Muszę się powtórzyć 09.06.07, 14:42
        lucyferciu napisał:

        > Już tak zawsze jest, że zainteresowanie takimi tematami jest porażające, czego
        > dowodem jest ten wątek i ten poniżej.
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=63724545&a=63889410
        >
        > Nasza Oleńka używa górnolotnych słów typu "Konstytucja", a nie za bardzo
        > wchodzi w treść merytoryczą. No i poza tym używa pojęć, które nie funkcjonują
        > ani w prawie ani w życiu codziennym i są wymysłem naszej przemiłej autorki, jak
        >
        > chociażby STUDIUM ZAGOSPODAROWANIA. Pani Olu. Nie ma czegoś takiego. Jak chce
        > Pani zabierać głos to niech chociaz osłucha się Pani z aparatem pojęciowym.
        > Komu jak komu, ale Pani akurat to nie uchodzi. Wszak to właśnie Pani jest
        > niejczęściej widywanym redaktorem w Urzędzie Miasta i na posiedzeniach Rady
        > Miasta. Już czas najwyższy przyswoić sobie chociaz minimum wiedzy, a potem
        > dzielić się nią z czytelnikami.

        Może dlatego zainteresowanie jest tak nikłe, ponieważ mało kogo to ciekawi,
        nawet jeśli dotyczy najbliższego mu otoczenia.

        Poza tym to temat rzeka... no i niestety obawiam się, że nasze propozycje,
        zastrzeżenia itd. nie będą miały żadnego wpływu na podejmowane decyzje,
        zwłaszcza, jeżeli nie jesteśmy mieszkańcami omawianego terenu. Wielokrotnie, w
        różnych wątkach padały interesujące propozycje rozwiązania problemów miasta i
        co... nic. To, że taki plan jest miastu niezbędny nie podlega wątpliwościom,
        brakuje dialogu ze społeczeństwem, jasno zadanego pytania i osób, które
        zechciałyby wysłuchać odpowiedzi i oczywiście wzięłyby pod uwagę uwagi
        mieszkańców. To bardzo zniechęca (przynajmniej mnie).
        Kilka lat wstecz wybuchła afera dotycząca rozdawnictwa (bo sprzedażą się tego
        nie da nazwać) gruntów dla prominentnych mieszkańców naszego miasta na Morasku,
        teraz właściciele ziemi na ww. terenie domagają się planu, który pozwoliłby nie
        tylko na zabudowę willową, może problem w uchwaleniu takiego planu polega na
        zakulisowych naciskach? Nie jestem co prawda zwolennikiem teorii spisku, ale z
        tego co mi wiadomo, za tamte skandaliczne decyzje nikt nie poniósł
        odpowiedzialności, więc może ktoś się próbuje zrehabilitować - nie wiem.

        W każdym razie indolencja radnych i decydentów w tym przypadku (uchwalanie
        planów) jest porażająca.
        • lucyferciu Re: Muszę się powtórzyć 09.06.07, 17:11
          yahoo_poznan napisał:

          > Może dlatego zainteresowanie jest tak nikłe, ponieważ mało kogo to ciekawi,
          > nawet jeśli dotyczy najbliższego mu otoczenia.

          Nikt nikogo nie przymusza do wykazywania zainteresowania tą dziedziną życią.
          Tyle tylko, że wówczas gdy będą już realizowane inwestycje niech nikt
          nie "miauczy".


          > Poza tym to temat rzeka... no i niestety obawiam się, że nasze propozycje,
          > zastrzeżenia itd. nie będą miały żadnego wpływu na podejmowane decyzje,
          > zwłaszcza, jeżeli nie jesteśmy mieszkańcami omawianego terenu. Wielokrotnie, w
          > różnych wątkach padały interesujące propozycje rozwiązania problemów miasta i
          > co... nic.

          No niestety, ale tu muszę przywołać "przypowieść" - NIE MA NIC TWARDSZEGO NAD
          SKAŁĘ I BARDZIEJ MIĘKIEGO OD WODY, A JEDNAK WODA DRĄŻY SKAŁĘ. Mówiąc krótko,
          jeśli nie spróbujesz, to zawsze będziesz miał poczucie pokrzywdzonego.


          > To, że taki plan jest miastu niezbędny nie podlega wątpliwościom,
          > brakuje dialogu ze społeczeństwem, jasno zadanego pytania i osób, które
          > zechciałyby wysłuchać odpowiedzi i oczywiście wzięłyby pod uwagę uwagi
          > mieszkańców. To bardzo zniechęca (przynajmniej mnie).

          Komentarz - patrz j.w.


          > Kilka lat wstecz wybuchła afera dotycząca rozdawnictwa (bo sprzedażą się tego
          > nie da nazwać) gruntów dla prominentnych mieszkańców naszego miasta na
          > Morasku, teraz właściciele ziemi na ww. terenie domagają się planu,
          > który pozwoliłby nie tylko na zabudowę willową, może problem w uchwaleniu
          > takiego planu polega na zakulisowych naciskach?

          Hm? No właśnie:(( Aby skomentować powyższy tekst trzeba by było napisać
          długą "epistołę". Twoja wypowiedź nie ma nic wspólnego z faktami, tylko
          powszechnie szerzonymi plotami, również przez GW. Mając na względzie twój cenny
          czas zrobię to w sposób syntetyczny. I w związku z tym:
          1) Kto miałby rozdawać (zbywać) te grunty? Miasto czy państwo, skoro należały
          one do Skarbu Państwa? Nadmieniam, że z informacji które posiadam WSZYSTKIE
          były zbywane w formie przetargu,
          2) Kto z prominentnych osób (według ciebie) był nabywcą i jest właścicielem
          tych nieruchomości? Sprawa jest bardzo łatwa do sprawdzenia w ewidencji gruntów,
          3) Tzw. aferą na Morasku zajmowała się w swoim czasie GW, a szczególnie jej
          główne śledczynie - Pani Ola Przybylska i nasza przesympatyczna Adminka. Ile w
          tych artykułach było emocji, a ile spekulacji autorek:((( Aż nagle sprawa
          ucichła. Ano dlaczego?
          4) Ano dlatego, że całą sprawą zainteresowała się Najwyższa Izba Kontroli i
          ABW. W wyniku szczegółowo przeprowadzonej kontroli i śledztwa z przykrościa
          (oczywiście dla ciebie) stwierdzam, że nic NADZWYCZAJNEGO (= łamanie prawa) nie
          wykryto. I co ty na to?:P


          > Nie jestem co prawda zwolennikiem teorii spisku,

          No niestety, ale jednak jesteś:((((


          > ale z tego co mi wiadomo, za tamte skandaliczne decyzje nikt nie poniósł
          > odpowiedzialności,

          Niestety, ale jedyną karą za taki tekst to powinien być "baranek" na
          najbliższej ścianie.


          > więc może ktoś się próbuje zrehabilitować - nie wiem.

          Spekulacja do n-tej potęgi. A jakbyś czytał mnie wcześniej, to wiedziałbyś, że
          spekulację uważam za formę perwersji intelektualnej;)


          > W każdym razie indolencja radnych i decydentów w tym przypadku (uchwalanie
          > planów) jest porażająca.

          Jedyna rzecz, z którą zgadzam się z tobą:) No może oprócz jednej. Tu nie mówi
          się o uchwalaniu planów, tylko o uchwalaniu STUDIUM UWARUNKOWAŃ I KIERUNKÓW
          ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO miasta Poznania. Studium a plany miejscowe są
          niestety różnymi dokumentami i jedyna relacja jaka między nimi występuje to
          zgodność ustaleń planu z ustaleniami studium:) No, ale to już osobny temat:>>
          • yahoo_poznan Re: Muszę się powtórzyć 09.06.07, 18:08
            lucyferciu napisał:

            > Nikt nikogo nie przymusza do wykazywania zainteresowania tą dziedziną życią.
            > Tyle tylko, że wówczas gdy będą już realizowane inwestycje niech nikt
            > nie "miauczy".

            Nie sposób się z Tobą nie zgodzić, ale tak to już jest: "Polak mądry po szkodzie"

            > No niestety, ale tu muszę przywołać "przypowieść" - NIE MA NIC TWARDSZEGO NAD
            > SKAŁĘ I BARDZIEJ MIĘKIEGO OD WODY, A JEDNAK WODA DRĄŻY SKAŁĘ. Mówiąc krótko,
            > jeśli nie spróbujesz, to zawsze będziesz miał poczucie pokrzywdzonego.

            Próbuję i co (nie tylko ja zresztą)... Problem polega na tym, że nikt z
            decydentów tego nie czyta, lub przynajmniej nie jest to dla nich wiążące (a
            przynajmniej warte zastanowienia).

            > Hm? No właśnie:(( Aby skomentować powyższy tekst trzeba by było napisać
            > długą "epistołę". Twoja wypowiedź nie ma nic wspólnego z faktami, tylko
            > powszechnie szerzonymi plotami, również przez GW. Mając na względzie twój cenny
            >
            > czas zrobię to w sposób syntetyczny. I w związku z tym:
            > 1) Kto miałby rozdawać (zbywać) te grunty? Miasto czy państwo, skoro należały
            > one do Skarbu Państwa? Nadmieniam, że z informacji które posiadam WSZYSTKIE
            > były zbywane w formie przetargu,
            > 2) Kto z prominentnych osób (według ciebie) był nabywcą i jest właścicielem
            > tych nieruchomości? Sprawa jest bardzo łatwa do sprawdzenia w ewidencji gruntów
            > ,
            > 3) Tzw. aferą na Morasku zajmowała się w swoim czasie GW, a szczególnie jej
            > główne śledczynie - Pani Ola Przybylska i nasza przesympatyczna Adminka. Ile w
            > tych artykułach było emocji, a ile spekulacji autorek:((( Aż nagle sprawa
            > ucichła. Ano dlaczego?
            > 4) Ano dlatego, że całą sprawą zainteresowała się Najwyższa Izba Kontroli i
            > ABW. W wyniku szczegółowo przeprowadzonej kontroli i śledztwa z przykrościa
            > (oczywiście dla ciebie) stwierdzam, że nic NADZWYCZAJNEGO (= łamanie prawa) nie
            >
            > wykryto. I co ty na to?:P

            Gruntami dysponowała, jeżeli się nie mylę AWRSP. Widziałeś może ofertę
            sprzedaży? Z tego co mi wiadomo powinna się ukazać np.: w prasie (nawet jeśli ją
            przeoczyłem, to nie ma to żadnego znaczenia - piszę o tym niżej). Ale mniejsza o
            to, niech będzie, że to plotki, nie jestem w stanie na tą chwilę wymienić osób,
            które zakupiły te grunty w tak korzystnej ofercie (słyszałem o paru
            prominentnych policjantach). Jeżeli wszystko było zgodne z prawem to dobrze.

            > No niestety, ale jednak jesteś:((((

            Obrażasz mnie...
            To nie chodzi o spisek, tylko o istniejące układy towarzyskie i rodzinne (nie
            jestem zwolennikiem PiS :)), a że takowe trwają i rozkwitają, wiem poniekąd
            mając na przykładzie własną firmę. Chodzi o to, że niektóre osoby dowiadują się
            wcześniej niż inne o atrakcyjnych ofertach i to wystarczy, reszta odbywa się w
            majestacie prawa - i na tym się rzecz zasadza, nie powiesz mi, że wszystko jest
            w takim przypadku w jak najlepszym porządku, prawda (chociaż wygląda
            doskonale)?. Ale właśnie zmuszasz mnie do wysnuwania "teorii spiskowych", a tego
            chciałbym uniknąć :)

            Pozwolisz, że nie będę rozwijał tematu Moraska, bo nie tego dotyczy ten wątek
            (chodzi mi o aferę), poza tym jak sam stwierdziłeś sprawa jest zamknięta, a ja
            nie mam podstaw, by Tobie nie wierzyć. Podałem to jako przykład, w kategorii:
            "może". Oczywistym jest dla mnie to, że właściciele gruntów rolnych na tym
            terenie będą nalegali na zmianę ich statusu licząc na kolosalne zyski (większe w
            przypadku zabudowy blokami), i tu właśnie rodzi się konflikt (w dużym skrócie),
            czy pozwolić na powstanie blokowisk, czy też zadecydować o zabudowie willowej -
            ale dlaczego, do diabła, zajmuje to tyle czasu!

            > Spekulacja do n-tej potęgi. A jakbyś czytał mnie wcześniej, to wiedziałbyś, że
            > spekulację uważam za formę perwersji intelektualnej;)

            Nie miałem okazji, udzielam się na tym forum od niedawna :)
            Ps. Perwersja intelektualna? Jak to rozumieć? Raczej widomy przykład frustracji
            snującego takie wizje :) Z mojej strony to miało być wyłącznie przypuszczenie, a
            nie spekulacja, mimo wszystko bez wysnuwania teorii spisku :) Całkowicie bez
            emocji... :) Ale z pewnością odbierzesz to jak Tobie pasuje, to nieuniknione :)

            > Jedyna rzecz, z którą zgadzam się z tobą:) No może oprócz jednej. Tu nie mówi
            > się o uchwalaniu planów, tylko o uchwalaniu STUDIUM UWARUNKOWAŃ I KIERUNKÓW
            > ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO miasta Poznania. Studium a plany miejscowe są
            > niestety różnymi dokumentami i jedyna relacja jaka między nimi występuje to
            > zgodność ustaleń planu z ustaleniami studium:) No, ale to już osobny temat:>
            > ;>

            Cieszę się, że chociaż w jednym :)
            Pojmuję różnicę pomiędzy Studium, a planami, ale musisz przyznać, że są one ze
            sobą nierozerwalnie powiązane, ale jak sam zauważyłeś nie czas teraz na te
            rozważania.
            Pozdrowienia :)
            • lucyferciu Re: Muszę się powtórzyć 09.06.07, 23:20
              yahoo_poznan napisał:

              > Próbuję i co (nie tylko ja zresztą)... Problem polega na tym, że nikt z
              > decydentów tego nie czyta, lub przynajmniej nie jest to dla nich wiążące (a
              > przynajmniej warte zastanowienia).

              Paru tu było takich (szczególnie przed wyborami do Rady Miasta;) ) co próbowało
              podjąć polemikę, ale wychodziła ona dość nieudacznie z braku "umiejętności"
              wówczas kandydatków a obecnie członków RM.


              > Gruntami dysponowała, jeżeli się nie mylę AWRSP. Widziałeś może ofertę
              > sprzedaży? Z tego co mi wiadomo powinna się ukazać np.: w prasie
              > (nawet jeśli ją przeoczyłem, to nie ma to żadnego znaczenia
              > - piszę o tym niżej).

              W Głosie Wielkopolskim lub w byłej Gazecie Poznańskiej był zawsze cykliczny
              dodatek dotyczący nieruchmości zbywanych przez AWRSP. I na temat tych
              nieruchomości też były.


              > Ale mniejsza o to, niech będzie, że to plotki, nie jestem w stanie na
              > tą chwilę wymienić osób, które zakupiły te grunty w tak korzystnej ofercie
              > (słyszałem o paru prominentnych policjantach).

              Jeśli wolno wiedzieć, to od kogo słyszałeś?;) Bo ja, przyznam się szczerze, nic
              takiego nie słyszałem.


              > Jeżeli wszystko było zgodne z prawem to dobrze.

              I tu masz przykład, że jedna negatywna plotka może zrobić więcej złego niż pięć
              pozytywnych informacji dobrego. Zgodzisz się ze mną?


              > Obrażasz mnie...

              Spoko, bez nerw;) Chciałem tylko sprawdziż twoją wrażliwość;)


              > To nie chodzi o spisek, tylko o istniejące układy towarzyskie i rodzinne (nie
              > jestem zwolennikiem PiS :)), a że takowe trwają i rozkwitają, wiem poniekąd
              > mając na przykładzie własną firmę. Chodzi o to, że niektóre osoby dowiadują
              > się wcześniej niż inne o atrakcyjnych ofertach i to wystarczy, reszta
              > odbywa się w majestacie prawa - i na tym się rzecz zasadza, nie powiesz mi,
              > że wszystko jest w takim przypadku w jak najlepszym porządku, prawda
              > (chociaż wygląda doskonale)?.

              Jeżeli jest to niezgodne z prawem, to należy to czym prędzej wyplenić. I takie
              myślenie wcale nie jest zależne od tego czy jesteśmy zwolennikami zielonych,
              niebieskich czy fioletowych. Każde działanie negatywne społecznie powinno być
              napiętnowane


              > Ale właśnie zmuszasz mnie do wysnuwania "teorii spiskowych", a tego
              > chciałbym uniknąć :)

              Lepiej nie rób tego, bo tu większość jest takich;)


              > Pozwolisz, że nie będę rozwijał tematu Moraska, bo nie tego dotyczy ten wątek
              > (chodzi mi o aferę), poza tym jak sam stwierdziłeś sprawa jest zamknięta, a ja
              > nie mam podstaw, by Tobie nie wierzyć. Podałem to jako przykład, w kategorii:
              > "może". Oczywistym jest dla mnie to, że właściciele gruntów rolnych na tym
              > terenie będą nalegali na zmianę ich statusu licząc na kolosalne zyski
              > (większe w przypadku zabudowy blokami), i tu właśnie rodzi się konflikt
              > (w dużym skrócie), czy pozwolić na powstanie blokowisk, czy też
              > zadecydować o zabudowie willowej

              No wybacz mi, ale jak myślisz, na jakiej zasadzie odbywało się tzw.
              przekształcanie gruntów w gminach sąsiednich, gdzie z gruntów ornych powstawały
              tereny pod zabudowę mieszkaniową? Czy myślisz, że zachowania mieszkańców
              Poznania są inne?:> Akurat tutaj to żadne blokowisko nie powstanie, chociażby z
              banalnego powodu - cały teren objęty jest ochroną przyrody w formie ZESPOŁU
              PRZYRODNICZO-KRAJOBRAZOWEGO "MORASKO" o łącznej powierzchni ok. 2500 ha.


              > - ale dlaczego, do diabła, zajmuje to tyle czasu!

              Akurat to pytanie to trzeba zadać mędrcom z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej


              > Nie miałem okazji, udzielam się na tym forum od niedawna :)

              Zauważyłem:)


              Pozdrowionka i życzę miłej i rozważnej dyskusji:)
              L.
              • yahoo_poznan Re: Muszę się powtórzyć 10.06.07, 20:16
                lucyferciu napisał:


                > No wybacz mi, ale jak myślisz, na jakiej zasadzie odbywało się tzw.
                > przekształcanie gruntów w gminach sąsiednich, gdzie z gruntów ornych powstawały
                >
                > tereny pod zabudowę mieszkaniową? Czy myślisz, że zachowania mieszkańców
                > Poznania są inne?:> Akurat tutaj to żadne blokowisko nie powstanie, chociaż
                > by z
                > banalnego powodu - cały teren objęty jest ochroną przyrody w formie ZESPOŁU
                > PRZYRODNICZO-KRAJOBRAZOWEGO "MORASKO" o łącznej powierzchni ok. 2500 ha.

                Mam nadzieję... czas pokaże :)

                > > - ale dlaczego, do diabła, zajmuje to tyle czasu!
                >
                > Akurat to pytanie to trzeba zadać mędrcom z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej

                Dałem po prostu wyraz swojej frustracji :)

                > > Nie miałem okazji, udzielam się na tym forum od niedawna :)
                >
                > Zauważyłem:)

                Schlebia mi, że w ogóle zauważyłeś moją aktywność :)

                > Pozdrowionka i życzę miłej i rozważnej dyskusji:)

                Wzajemnie :)
            • lucyferciu Re: Muszę się powtórzyć 10.06.07, 12:57
              yahoo_poznan napisał:

              > ale dlaczego, do diabła, zajmuje to tyle czasu!

              Odniesienie się do diabła traktuje jako faux pas;) Tu zawinili tylko ludzie.
              Przy okazji różnych dyskusji dowiaduję się, że Poznań to jest naprawdę
              dynamiczne miasto w kraju. Przy realnej ocenie pracy władz miasta i jednostek
              podległych to włos się jeży co to się dopiero wyrabia w innych miastach.
              Przecież to nasze studium opracowywane jest już 3,5 roku (słownie: trzy i pół)
              i widać "gołym okiem", że pracownicy z MPU wcale nie są zainteresowani
              skończeniem tego dokumentu, bo wówczas to chyba nie wiedzieliby co zrobić z
              wolnym czasem. Chociaż znając ich zaradność spokojnie będą sobie na
              boku "trzepali" planiki w innych gmiach.

              www.mpu.pl/plany.php?s=5
              Terminy są w dolnej części strony
              • yahoo_poznan Re: Muszę się powtórzyć 10.06.07, 20:23
                lucyferciu napisał:

                > Odniesienie się do diabła traktuje jako faux pas;)

                Bardzo przepraszam :) Dosadniejsze słowa byłyby niewskazane :)

                Tu zawinili tylko ludzie.
                > Przy okazji różnych dyskusji dowiaduję się, że Poznań to jest naprawdę
                > dynamiczne miasto w kraju. Przy realnej ocenie pracy władz miasta i jednostek
                > podległych to włos się jeży co to się dopiero wyrabia w innych miastach.
                > Przecież to nasze studium opracowywane jest już 3,5 roku (słownie: trzy i pół)
                > i widać "gołym okiem", że pracownicy z MPU wcale nie są zainteresowani
                > skończeniem tego dokumentu, bo wówczas to chyba nie wiedzieliby co zrobić z
                > wolnym czasem. Chociaż znając ich zaradność spokojnie będą sobie na
                > boku "trzepali" planiki w innych gmiach.

                I to właśnie najbardziej mnie przeraża.

                > www.mpu.pl/plany.php?s=5
                > Terminy są w dolnej części strony

                Czyli teoretycznie "na dniach" powinno być po kłopocie, ale...
                Z pewnością, jak zwykle będzie niejedno "ale".
                Poczekamy, zobaczymy... :)
                • lucyferciu Re: Muszę się powtórzyć 10.06.07, 23:03
                  yahoo_poznan napisał:

                  > Czyli teoretycznie "na dniach" powinno być po kłopocie, ale...
                  > Z pewnością, jak zwykle będzie niejedno "ale".
                  > Poczekamy, zobaczymy... :)

                  Z mojego doświadczenia wiem, że przy takim sztabie ludzi, które pracuje przy
                  tym studium, to powinno być ono zrobione co najmniej 1,5-2 lata temu:((
                  • yahoo_poznan Re: Muszę się powtórzyć 11.06.07, 16:30
                    lucyferciu napisał:

                    > Z mojego doświadczenia wiem, że przy takim sztabie ludzi, które pracuje przy
                    > tym studium, to powinno być ono zrobione co najmniej 1,5-2 lata temu:((

                    Czyli jak na urzędnicze standardy: na już! ;)
                    Miejmy nadzieję, że uda się to jednak wcześniej...
      • Gość: bu Re: Muszę się powtórzyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.07, 16:41
        Nic dziwnego. W poznanskiej GW nie ma nikogo, kto by sie znal na sprawach
        przestrzeni i architektury. Porazajaca jest ignorancja dziennikarek w tej
        kwestii.
        • Gość: uczeńIP.icpnet.pl Czy istnieje makieta ścisłego centrum, dla wizualn IP: *.icpnet.pl 09.06.07, 23:34
          ej oceny proponowanych zmian np. rura na Muzeum Narodowym, Zamek Przemysła?
          Oczywiście nie chodzi o makietę u Franciszkanów...

          Jak sądzę Lucyferciu z pewnością zna temat...
          • lucyferciu Re: Czy istnieje makieta ścisłego centrum, dla wi 10.06.07, 00:13
            Gość portalu: uczeńIP.icpnet.pl napisał(a):

            > ej oceny proponowanych zmian np. rura na Muzeum Narodowym, Zamek Przemysła?
            > Oczywiście nie chodzi o makietę u Franciszkanów...
            >
            > Jak sądzę Lucyferciu z pewnością zna temat...

            Przede wszystkim witam miłego Kolegę:)

            Ale wracając do kwestii makiety centrum, to przyznam, że nie słyszałem o czymś
            takim. Nawet nie obiło mi się o uszy. Widocznie nasze władze odbierają to jako
            zbytek i nie chcą dać na to kasiory. Może to nie są makiety, ale popularne są
            ostatnio wizualizacje wybranych fragmentów miasta robione przy okazji
            sporządzania planów miejscowych, jak chociażby:

            Plac Wiosny Ludów
            www.poznan.pl/mim/public/publikacje/pages.html?id=3842&ch=4082&p=4087&instance=1017&lang=pl&lhs=publications&rhs=publications


            Rataje Łacina
            www.poznan.pl/mim/public/publikacje/pages.html?id=3842&ch=4811&p=4894&instance=1017&lang=pl&lhs=publications&rhs=publications


            tzw. Centrum 3
            www.poznan.pl/mim/public/publikacje/pages.html?id=3842&ch=4163&p=4169&instance=1017&lang=pl&lhs=publications&rhs=publications

            Pozdrawiam serdecznie
            L.
            • Gość: uczeńIP.icpnet.pl Re: Czy istnieje makieta ścisłego centrum, dla wi IP: *.icpnet.pl 10.06.07, 00:35
              dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Tak się spodziewałem, że miasto nie ma makiety.
              Niestety wizualizacje to >czary mary<. Widać to chociażby na wizualizacji Kozakiewicza zabudowy
              Wzgórza od strony Placu Wielkopolskiego.

              Ganeralnie decydenci /i nie tylko/ pozbawieni są wyobraźni. Pamiętam jak w latach 60. Buszkiewicz
              startował do konkursu na Ratusz w bodajże w Roterdamie /zdobył 2. nagrodę/ to w warunkach były
              podane precyzyjne wymiary i sposób wykonania makiety. Wtedy istnieje możliwość porównania
              koncepcji, wykonując na miejscu dokumentację fotograficzną z pozycji widza.

              Czesi bronili całe lata panoramy Pragi, wiedząc, że to jest interes dla Złotej Pragi. Jak ważna jest
              makieta potwiedza opowiadanie inż. Mikuły, kiedy wspominał problemy jakie miał jego poprzednik z
              zaprojektowaniem kopuły na Uniwersytecie Medycznym na Fredry. Po prostu trzeba było mocno
              przesadzić by w widoku kopuła miała swoje proporcje...Dawne czasy...A problemy stałe...

Pełna wersja