the_dzidka
18.06.07, 13:32
W sklepie stało za mną dwóch fotografów, jeden z nich opowiadał drugiemu, że
własnie wraca z tego castingu.. Całkiem sensownie gadał. Między innymi o tym,
że każdemu z tych chętnych wydaje się, że jest super hiper ekstra, że podbije
świat samym pojawieniem się na castingu, a prawde powiedziawszy, to większośc
z tych ludzików jest po prostu żałosna... Ale, jak dodał, trudno ich za to
winić. TV pokazuje im, jak niewielkim kosztem można się dostać na antenę, i
zostać idolem umysłowej klasy niższej - wystarczy popozowac na oryginalnośc i
powiedziec coś głupiego do kamery, więc trudno im się dziwić, że sami też
chcą spróbować szczęścia.
Tylko że - dodał niejako na koniec - nikt jakoś nie myśli o tym, jakie
to "kariery" przypadły w udziale tym wszystkim, którzy doszli w BB do finału.
Reklamówki w Telezakupach, obnażające zresztą ich mizerotę umysłową, oraz
udział w filmach tak durnych, że az w uszach gwiżdże.
W sumie, ciekawie było faceta posłuchać...