palenie na placach zabaw - słów brak!

19.06.07, 21:05
Słów mi brakuje... Co robić z kretynami, którzy palą na placu zabaw? Trzeba
być kompletnym imbecylem (lub imbecylką), żeby wyjść z dzieckiem na plac
zabaw i palić ćmiki o metr od bawiących się maluchów! W piaskownicy petów jak
mrówków. Zwróciłam dziś uwagę pewnej pani i nastąpiła obraza majestatu oraz
seria bluzgów. Chwilę potem na placu zabaw pojawiły się trzy rodzinki złożone
z karków i tipsiar. Cała szóstka wyciągnęła fajki i zaczęła okadzać swoje
(oraz cudze) dzieci. Po prostu nie było czym oddychać! Czym prędzej
ewakuowałam się na inny, mniej popularny plac, ale cholera mnie wzięła i
trzyma do tej pory. Czy tak trudno wytrzymać godzinkę bez palenia? (Pytanie
retoryczne IMHO) Co robić z takimi bezmózgami???
    • v.i.k.k.a Re: palenie na placach zabaw - słów brak! 19.06.07, 21:32
      Gdzie sa place zabaw?Miedzy blokami.
      Kto mieszka w blokach?blokersii dresy
      Kto pali papierosy-buraki, dresy i blokersi
      dresy=buraki
      :)
    • Gość: ja Re: palenie na placach zabaw - słów brak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 09:30
      ten plac zabaw to się chyba nie składa z jednej piaskownicy?
      • sineira Re: palenie na placach zabaw - słów brak! 20.06.07, 21:17
        Ten plac zabaw jest cały wysypany piaskiem, nie ma wydzielonej piaskownicy.
    • Gość: iothe Re: palenie na placach zabaw - słów brak! IP: *.torun.mm.pl 20.06.07, 12:24
      Lobbować w swoim samorządzie, żeby wprowadził zakaz palenia na placach zabaw. Podobne rozwiązanie przyjęło już kilka miast gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/736394.html
      • gocha221 Re: palenie na placach zabaw - słów brak! 20.06.07, 12:32
        No super, tylko to pózniej ten przepis wyegzekwuje?
        Sam zakaz niczego nie zmieni, jeśli się zyje w otoczeniu bezmózgów...
        A palacze są tak przekonani o swoim prawie do trucia i smrodzenia innym, ze
        czasem strach zwrocić uwage, bo pewnie można "zarobić".
        Ja już nieraz poprosilam, by osoba paląca wyszła spod wiaty, ale zdarzyło mi
        się tez usłyszeć, co palacz o mnie sądzi. W najlepszym razie była oburzona mina
        i komentarz "jeeezuuuu".
        A zwracałam uwage osobom nie wyglądajacym na dresiarzy, bo ich się zwyczjanie
        boję...

    • magiczne_lustro Re: palenie na placach zabaw - słów brak! 20.06.07, 14:53
      Spokojnie zadzwonić po Straż Miejską, oraz powiadomić policję i administrację
      osiedla. Zapisać zdarzenie: gdzie, co kiedy, kogo zawiadomiono, zebrać świadków,
      dyskretnie sfotografować palaczy i wysłać materiał do miejscowej prasy. Tak
      trzeba będzie zrobić, bo nikt pewnie nie przyjedzie na interwencję. Później
      pozostanie sąd ;)
      • Gość: ghost Re: palenie na placach zabaw - słów brak! IP: *.poczta.poznan.pl 20.06.07, 15:18
        Zamysł niezły, ale realizacja oraz efekt będzie żadny, 986 Cię "zleje" jakimś
        tak wywmyślonym na prędce durnym tektsem o innej interwencji, administracje
        osiedla śmiech, policję, jeszcze większy śmiech, zrobić zdjęcie? czym komórką ?
        może mam nosić inny aparat, a może jeszcze prosić o uśmiech fotografowanego.
        Poprostu dojrzało nam niestety pokolenie bezstresowo wychowane, które nie zna
        zasad współżycia bo nikt ich tego nie nauczył. Dla nich liczy się tylko słowo
        Ja, a inni na szczaw chyba... że są silniejsi.
        Życie w dużych miastach niedługo będzie jeszcze gorsze.
        • gocha221 Re: palenie na placach zabaw - słów brak! 20.06.07, 22:30
          Zgadzam się z tym co napisałaś(eś), tylko mam watpliwośc, czy ci ludzie w ogóle
          byli jakkolwiek wychowywani, nawet bezstresowo.
          A jak patrzę na dzisiejsze 10-14 latki, to faktycznie za lat kilka może być
          sporo gorzej.
    • siedem_z_dziewieciu Re: palenie na placach zabaw - słów brak! 20.06.07, 19:47
      Na brak kultury nic nie poradzisz.
      • sineira Re: palenie na placach zabaw - słów brak! 20.06.07, 21:26
        Pozostaje mi tylko kupić giwerę...:(
        • Gość: marek.es Re: palenie na placach zabaw - słów brak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 22:00
          To byłoby jakieś rozwiązanie.Polecam film pt. "Świeci z Bostonu" . Co do
          karków, to przypomniało mi się, jak parę lat temu tacy goście wynajęli
          mieszaknie nad mieszkaniem koleżanki. Mieli w zwyczaju powracać nad ranem w
          towarzystwie panienek w szpilkach.I imprezka z muzyką trwała dalej.Ponieważ
          rozmowy nie dawały żadnych rezultatów koleżanka, która musiała wstawać
          wcześnie, bo do pracy miała daleko, zaczynała dzionek od odpalenia radia na
          full. Po niespełna tygodniu kolesie przyszli z prośbą, czy nie można by ciszej
          słuchać , bo oni spać nie mogą.I nastał pokój. Jaki z tego wniosek? Zaproś
          kolegę i kupcie paczkę cygar (bez podtekstów). Zapach palonego cygara zabija
          muchy w locie.Aha, nie zapomnij zostawic dziecka w domu.
    • Gość: wildak Walić mandaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:21
      Wczoraj przeżyłem taki koszmar - plac zabaw w parku na Łęgach Dębińskich. Na
      każdej ławeczce mamunia lub tatuś z ćmikiem, często chuchający wprost na
      niemowlę w wózku. Z powodu upału i wiatru nie można było znaleźć takiego
      miejsca, gdzie nie cuchnęło dymem papierosowym. A na placu około 40 dzieci
      inhalowało się benzo-a-pirenem i innymi rakotwórczymi związkami.
      Może zawiążemy jakąś inicjatywę obywatelską, żeby zabronili palić na placach
      zabaw. Może jak SM wykasuje 200-500zł za mandacik to się dresiarstwo (mentalne
      również) nauczy szanować prawa i zdrowie innych.
      Oponentów uprzedzę - jestem nietolerancyjny jeżeli chodzi o zatruwanie życia
      innym. Chcesz palić - nieprzepuszczalny wór na głowę i recykling wydychanych
      oparów, wtedy stężenie ulubionego narkotyku i doznania na pewno wzrosną!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja