striepo 04.07.07, 22:03 a nie lepiej biletomat tam załozyc? tramwaj i tak jest monitorowany, założenie biletomatu dla wszystkich wygodniejsze było by :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gochakar Nocą kupisz bilet u motorniczego 05.07.07, 11:19 ciekawe... tydzien temu chcialam kupic bilet w 252 daje odliczona kwote, a pan kierowca na to: Ale ja nie sprzedaje biletow! no to pojechalam na gape, bo niby gdzie mam kupic bilet o 4 rano (przyjechalam o tej porze do Poznania)??? dziwne o tyle, ze ze trzy tygodnie wczesniej ludzie kupowali bilety w nocnym, wiec jak to w koncu jest??? Odpowiedz Link Zgłoś
mteulin Re: Nocą kupisz bilet u motorniczego 05.07.07, 11:45 gochakar napisała: > ciekawe... tydzien temu chcialam kupic bilet w 252 daje odliczona kwote, a pan > kierowca na to: Ale ja nie sprzedaje biletow! no to pojechalam na gape, bo niby > > gdzie mam kupic bilet o 4 rano (przyjechalam o tej porze do Poznania)??? Jak wybieram się do innego miasta to sprawdzam na stronie www, przewoźnika w danym mieście gdzie ma czynne 24h punkty sprzedaży i po przyjeździe spacerkiem zasuwam, żeby dokonać zakupu. Proste, prawda? Na stronie MPK jest stosowna informacja o rozmieszczeniu takich punktów. pzdr m't Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lynx Re: Nocą kupisz bilet u motorniczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 13:27 Co ty chrzanisz? Gdzie ma niby zasuwać skoro MPK twierdzi, że bilet można kupić u kierowcy! Skoro można to nie rozumiem zachowania tego pacana z 252. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poznaniak Re: Nocą kupisz bilet u motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 14:36 Skoro nazywasz go pacanem to nie dziw sie jego stosunkowi do twojej osoby, to nie pacan ale kierowca kierujący autobusem NAUCZ SIE CHAMIE SZACUNKU DLA INNYCH OSOB A POTEM WYMAGAJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola boga Re: Nocą kupisz bilet u motorniczego IP: *.net.pl 05.07.07, 18:57 Niedługo każdy wybierający się do innego miasta będzie musiał mieć komputer i dostęp do internetu, żeby sprawdzić, co za fanaberie wymyślają w innych miastach. Ciekawe, jakaż do przyjemność przyjechać w środku nocy do obcego miasta i szukać punktu sprzedaży biletów. Widziałem, jak w telewizornii jeden kierowca czy motorniczy sumitował się, że sprzedaż biletów w nocy spowoduje opóźnienia w czasie przejazdu i takie tam fanaberie.Czysto poznańskie podejście - szukanie na siłę problemów.W aglomeracji katowickiej bilet można kupić praktycznie u kierowcy w każdym autobusie nawet za dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
mteulin Re: Nocą kupisz bilet u motorniczego 06.07.07, 00:56 Gość portalu: ola boga napisał(a): > Niedługo każdy wybierający się do innego miasta będzie musiał mieć komputer i > dostęp do internetu, żeby sprawdzić, co za fanaberie wymyślają w innych miastac > h. Dostęp do informacji nie stanowi obecnie problemu. Jak ktoś wybiera się do innego miasta i nie przychodzi mu do głowy dowiedzieć się czegoś o nim to jest misiem o małym rozumku. Jak masz problemy z "fanaberiami" to zawsze możesz zamówić taxi. > Ciekawe, jakaż do przyjemność przyjechać w środku nocy do obcego miasta i szuka > ć > punktu sprzedaży biletów. Pewnie żadna. Dlatego w obcym mieście albo wcześniej wiesz gdzie kupić bilety albo bierzesz taxi. > Widziałem, jak w telewizornii jeden kierowca czy motorniczy sumitował się, że > sprzedaż biletów w nocy spowoduje opóźnienia w czasie przejazdu i takie tam > fanaberie. Jeśli fakty są dla Ciebie fanaberiami to sugeruję wstąpienie do którejś z partii rządzących. Przyjmą Cię z otwartymi ramionami. > Czysto poznańskie podejście - szukanie na siłę problemów.W aglomeracj > i > katowickiej bilet można kupić praktycznie u kierowcy w każdym autobusie nawet z > a > dnia. Mam często okazję korzystać z komunikacji w aglomeracji katowickiej. Proszę - nie porównuj warunków niczym w rosyjskiej części Azji do Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
mteulin Re: Nocą kupisz bilet u motorniczego 05.07.07, 11:42 striepo napisał: > a nie lepiej biletomat tam załozyc? > tramwaj i tak jest monitorowany, założenie biletomatu dla wszystkich > wygodniejsze było by :) Pewnie że lepiej, ale... sypniesz kasą? Kilkanaście-kilkadziesiąt tys. złotych x tramwaje i autobusy nocne. pzdr m't Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: whizz Re: Nocą kupisz bilet u motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 12:37 Ano nie lepiej bo by ktos zaraz rozpier...ahm,tego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: striepo Biletomat w białym stoku IP: *.icpnet.pl 05.07.07, 17:46 organizacje.infobus.pl/text.php?id=2448&from=tag Już prawie 4 tysiące osób wypełniło ankietę internetową ZDiT dotyczącą automatów biletowych. Aż 4 tysiące pasażerów linii nr 10 kupiło bilety w tych urządzeniach. To bardzo dobry wynik. Czy to oznacza, że biletomaty zostały przez mieszkańców zaakceptowane? Zostały zaakceptowane te automaty, które wydają resztę, czyli te w "dziesiątkach". Ale dotarły również do nas głosy emerytów i rencistów, którzy nie przekroczyli jeszcze 70 roku życia i powinni posiadać bilet na przejazd, że automaty w "dziesiątkach" są trochę trudne w obsłudze, a te w "siódemkach" są bardzo proste i przyjazne. Tym niemniej trzeba mieć odliczoną kwotę pieniędzy i to sprawia, że znacznie mniej pasażerów korzysta z tej możliwości zakupu. Mimo wszystko z ankiety tej wynika, co trochę nas zdziwiło, że pasażerowie są tak przyzwyczajeni do tradycyjnej formy dystrybucji biletów (czyli w każdym kiosku, sklepie), że trudno byłoby im przestawić się wyłącznie na zakup w automacie. Ale nie oznacza to, że z automatów należałoby zrezygnować. Zastanawiamy się w tej chwili, czy ewentualnie nie należałoby (z tym, że decyzja byłaby podjęta nie wcześniej niż w czerwcu) spróbować od linii nocnych. Aby bilety były dostępne w automatach we wszystkich liniach nocnych, to w sumie tylko 6 autobusów. Może to byłby pierwszy krok w kierunku ich wykorzystania. W ankiecie jedno z pytań dotyczy tego, czy sprzedaż biletów powinna odbywać się tylko w automatach z pominięciem innych miejsc. 70 % respondentów nie zgadza się na takie rozwiązanie. Wynika z tego, że sprzedaż "jednorazówek" w kioskach jest potrzebna. Ale 30 % pasażerów chciałoby, aby automat zastąpił kiosk. Czy w związku z tym istnieje szansa, że bilety nabyte w obu miejscach będą tak samo ważne? Taką możliwość stwarza inny rodzaj automatu, ale nie zainstalowanego w autobusie - dlatego, że idea automatu biletowego sprowadza się do tego, że bilet wykorzystywany jest na danej trasie, podobnie jak kasuje się ten "jednorazowy" kupiony w kiosku. Na automatowym bilecie jest informacja, o której godzinie pasażer go kupił, jest podany również numer boczny autobusu, można go zidentifikować jednoznacznie. Natomiast bilet, który byłby podobny do tego "kioskowego", można by było kupić w automacie tzw. stacjonarnym, który musiałby być zainstalowany gdzieś w pobliżu przystanku. Wtedy można by było kupić dowolny bilet, żeby go mieć w kieszeni i skasować po wejściu do autobusu. Ale szczerze powiem, że zastanawiamy się nad tym, bo są to bardzo duże koszta. W tej chwili pracujemy nad czymś, co określamy definicją korytarza autobusów wysokiej jakości... Brzmi bardzo efektownie. Co to właściwie ma być? Zgodnie z planem rozwoju transportu publicznego przyjętego w zeszłym roku przez radnych Rady Miejskiej w Białymstoku, są wytyczone pewne trasy w mieście, gdzie takie korytarze miałyby funkcjonować. Miałyby nimi jeździć nowoczesne autobusy niskopodłogowe wyposażone w informacje dla pasażera, być może w automat. Tego jeszcze nie wiemy. Jeździłyby trasami, wzdłuż których infrastruktura przystankowa byłaby estetyczna, rozkłady podświetlone, nowe tablice rozkładowe, w niektórych miejscach elektroniczne, gdzie można by było przeczytać coś więcej niż obecnie. To jest oczywiście kwestia kilku lat i możliwości pozyskania środków unijnych, bo to wszystko kosztuje. Wróćmy do ankiety. Wynika z niej, że pasażerowie mają bardzo wysokie wymagania odnośnie funkcjonowania automatów. 93 % chce, aby wydawały resztę i jest to zrozumiałe, ale 56 % domaga się, aby informowały np. o trasie linii, a 31 % chciałoby płacić w nich kartą bankomatową. Czy nie zdziwiły Pani te oczekiwania pasażerów? Wydaje mi się, że to są prawidłowe oczekiwania. Pasażer oczekuje wyższej jakości i to bardzo nas cieszy, bo w tym kierunku właśnie należy dążyć. Zależy nam, aby pasażerowie nie zrezygnowali z komunikacji miejskiej. A jak zatrzymać pasażera ? Podwyższać jakość usług, a do tego m.in. należy rodzaj taboru i jego wyposażenie. Uważam, że takie oczekiwania pasażerów są na miejscu. Przecież są takie możliwości techniczne. W automacie testowanym w "siódemce" pasażer może sprawdzić, jaką trasą jedzie i zobaczyć, jakie taryfy obowiązują na obszarze miasta i poza nim. Są automaty wydające resztę, które są droższe, ale mają podobno bardziej skomplikowany system informacyjny. Być może w przyszłości również z nich skorzystamy, ale oczywiście wszystko sprowadza się do kwestii finansowych. Ankieta wykazała dużą dysproporcję między ilością kupionych biletów w "dziesiątce" - 4 tys., a w "siódemce" - zaledwie 222... Myślę, że jest to kwestia braku możliwości wrzucenia monety dwuzłotowej czy złotówki. Czasami się wydaje, że ma się sporo drobnych. Jeden z pracowników chciał kupić bilet na próbę, ale nie miał 5 groszy i nie mógł tego zrobić. A poza tym mimo wszystko to jest jeszcze za krótki okres. Na początku, gdy pojawiły się automaty, był taki pomysł, że te automaty, które nie wydają reszty, drukowały paragony, które pasażer mógłby wymienić na pieniądze. Dlaczego zrezygnowano z tego rozwiązania? Taka opcja teoretycznie istnieje, ale to nie jest możliwe w naszej sytuacji, ponieważ wchodziłaby tutaj w grę współpraca kilku wydziałów i w zasadzie byłoby to trudne. My jesteśmy wydziałem Urzędu Miejskiego, nie jesteśmy odrębną jednostką, dlatego zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Czy po okresie próbnym ZDiT zrezygnuje z instalowania na stałe automatów, które nie wydają reszty, skoro w ankiecie pasażerowie zadeklarowali, że jest to najważniejsza funkcja, jaką biletomat powinien posiadać? Decyzja będzie dotyczyła nie tyle jednego lub drugiego rodzaju, tylko czy w ogóle będziemy się decydowali na zakup automatów. Być może zdecydujemy się na razie na linie nocne, a co do dziennych, to trzeba byłoby pomyśleć o sposobie finansowania takiej inwestycji. Jest to dość trudna sprawa. Obliczamy, że koszt zakupu takich urządzeń do wszystkich autobusów (czyli około 300, a jeden automat kosztuje ok.20 tys.), wynosi ponad 6 milionów złotych. To są naprawdę duże pieniądze. Można myśleć dwojako. Albo uzyskać środki unijne, a więc trzeba by było opracować stosowny projekt albo myśleć o zamówieniu na sfinansowanie tego typu zakupu. Ale trzeba byłoby rozważyć, czy pasażerom odpowiadałaby wyłącznie taka forma dystrybucji. Bo jak wynika z ankiety, są oni przyzwyczajeni do dystrybucji tradycyjnej. Można by było tylko przez krótki okres (np. rok) utrzymywać jednocześnie jedną i drugą, ale to jest kosztowne. Od połowy listopada ub.r. automaty pojawiły się w "dziesiatkach" i planowano zamontować je w "dziewiątkach", jednak z tego zrezygnowano i zainstalowano je w "siódemkach". Dlaczego tak się stało? Chodziło o ilość automatów, którą dostawca mógł nam udostępnić. Na linii nr 10 jest więcej autobusów, które musiały być wyposażone. A jednocześnie zastanawialiśmy się nad "siódemką" dlatego, że ma ciekawą trasę i korzysta z niej sporo pasażerów, którzy kupują bilety jednorazowe. Automaty pojawiły się w autobusach przede wszystkim dlatego, że jeszcze niedawno Białostoczanie mieli ogromne problemy z zakupem biletów w kioskach. Zawiódł system ich hurtowej dystrybucji. Uchwała Rady Miejskiej z grudnia ub. r. zezwala na zakup biletów w ZDiT każdemu, kto posiada odpowiednią sumę. Czy w związku z tym system dystrybucji "jednorazówek" działa już prawidłowo? Uchwała mówi o tym, że od kwoty powyżej 5 tys. złotych można u nas dokonać zakupu biletów jednorazowych. Mamy przygotowaną standardową umowę, którą należy podpisać, aby takiego zakupu dokonać. Zależnie od kwoty zakupu jest ustalony upust na bilety jednorazowe i w tej chwili z paroma firmami mamy podpisaną taką umowę. W ten sposób to funkcjonuje i nie ma już problemów z dystrybucją. Przy czym umowa jest na czas określony, do końca 2005 roku. Czy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xya Re: Biletomat w białym stoku IP: *.komster.pl 06.07.07, 00:55 ale przecież nie trzeba kupować takich "kobylastych", wieloopcyjnych bletomatów. wystarczy mała drukareczka, drukująca jeden bądx dwa rodzaje biletów + slot na moniaki. ci, którzy nie mają biletu, chcą zapewne kupić jakikolwiek, a nie maja jakichś wysublimowanych potrzeb typu "90 minutowy ulgowy, ale koniecznie 1x za 1,30zł i 2x za 65 gr". Odpowiedz Link Zgłoś