qdlinski
07.07.07, 21:31
taki tytuł znalazłem w serwisie Gazeta.pl dalej napisano:
--------------
"Nazwijmy rzeczy po imieniu: jesteśmy w drugiej lidze europejskich miast. I
albo szybko awansujemy do pierwszej, albo jeszcze szybciej spadniemy do trzeciej.
Jakim miastem jest dzisiejszy Poznań? Na to pytanie można odpowiedzieć
używając zaklęć, którymi uspokajamy się od lat. Jesteśmy skazani na
gospodarczy sukces, bo mamy świetne położenie w połowie drogi między dwoma
europejskimi stolicami.
Poznańskie uczelnie kształcą znakomitych absolwentów, o których zabiegają
firmy z całej Polski. Festiwal Teatralny Malta czy Konkurs Wieniawskiego to
nasze znane w Europie kulturalne wizytówki."
Nie o tym chciałem z wami jednak porozmawiać, ale każdy kto chce może wejść na
stronę i przeczytać cały artykuł (link wyżej), chciałem zwrócić uwagę na jedno
słowo z tego artykułu, w w zasadzie z powyższego fragmentu, mianowicie
"wizytówki". Jak wiecie wizytówka to taki drobiazg z którego dowiadujemy się
wiele o jej właścicielu. A wizytówka miasta? czy jedno, dwa, a nawet więcej
zdarzeń czy imprez może stanowić wizytówkę miasta. Myślę że może, a w
przypadku Poznania mogło, ale to już zamierzchła historia, ale o tym nieco
później.
Moi drodzy, życie składa się z drobiazgów więc trzeba się postarać, żeby te
drobiazgi były ładne, miłe a w niektórych przypadkach przyjemne i najlepszej
marki - taka filozofia podbiła świat końca XX wieku. Nasuwa mi się taki
przykład, w latach siedemdziesiątych ludzie z całej Europy podróżowali do
Genewy specjalnie po to by zaopatrzyć się w zapas wyrobów tytoniowych
Davidoffa. Jeśli ktoś miał szczęście u Davidoffa mógł spotkać króla Egiptu -
Faruka lub multimilionera - Onassisa, można było pogawędzić z którymiś z
Kennedych albo z super gwiazdami filmu czy estrady z całego świata. Niby
drobiazg a ...
Poznań chce do ekstraklasy, rozśmieszył mnie ten tytuł, bo kiedy pomyślimy o
drobiazgu jakim była firma Davidoffa w Genewie ale jaką siłę miała dla tego
miasta jako wizytówka i porównamy to z tym wszystkim co robi Rada Miasta, a
szczególnie Prezydent Grobelny to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.
Pamiętam ostatnie wybory prezydenckie i debaty kandydatów na które chodziłem -
zatykała mnie wręcz głupota analizy i brak solidnego spojrzenia na to co tak
naprawdę jest czy może być dobre dla Poznania i co może korzystnie wpłynąć na
poprawę życia jego mieszkańców. Wszyscy jak jeden prześcigali się w
udowadnianiu jakimi to fachowcami są w ściąganiu zagranicznych inwestorów do
Polski i co zrobią by ich jak najwięcej ściągnąć do Poznania. Ale my wiemy jak
to jest z tymi inwestorami, takich o jakich mówili nasi kandydaci nie problem
ściągnąć bo "tacy" szukają taniego rynku pracy, inwestują tam gdzie tania siła
robocza i gdzie znajdą "naiwnych czy układnych samorządowców" którzy pomogą im
z miejskiej kasy wybudować ich prywatne inwestycje. A Poznań jest mistrzem w
te klocki, bo choćby wspomnieć "M-1" czy "King Crossa" prywatne inwestycje w
które "miasto" wpakowało kupę naszego "szmalu" - nam chodzi, a konkretnie
Klubom Patriotycznym "Orle Gniazdo" abyśmy zaczęli myślec i robić mądrze,
przynajmniej tak jak Brytyjczycy - sprawę opisałem w felietonie: "Szansa
jakiej nie daje nam Polska" (czytaj), czyli abyśmy postarali się ściągnąć jak
najwięcej solidnych małych i średnich przedsiębiorców, skąd się da, ba abyśmy
walczyli o równe warunki dla naszych przedsiębiorców i by przestano w końcu
traktować rodzimy drobny biznes jak wszę na du..e a zachodni - jak stwórców,
bogów czy innych czarnoksiężników.
Ale aby to zrobić trzeba chcieć i kochać swoje miasto swoją małą ojczyznę a
nie myśleć jedynie o koncie w banku i tym co mamy w kieszeni. No niestety
takich kochających miasto nie mamy w miejskich władzach, ba nawet mądrych nie
mamy. Bo gdybyśmy ich mieli to rozumieliby że normalni inwestorzy a nie
"przekręty" nie przyjdą i nie zainwestują na śmietniku!
Tak nie pomyliliście się czytając nazwałem Poznań śmietnikiem i to jest
prawda. Przypomnijcie sobie kochani co było wizytówka Poznania przez lata
komuszych rządów?
Powiecie Międzynarodowe Targi Poznańskie - i po części przyznam wam rację, ale
tylko po części bo główną wizytówką była Poznańska Gospodarność, gospodarność
którą zawdzięczamy ...
czytaj całość: