NOVO-Poznaniacy

07.08.07, 19:06
Cześć! Od niedawna mieszkam w Poznaniu - sprowadziła mnie tu praca;
nie mam za dużo znajomych i postanowiłam to zmienić - założyłam
grupę internetową dla świeżo upieczonych Poznaniaków - plus/minus
trzydziestolatków pracujących zawodowo w Poznaniu, osób otwartych,
inteligentnych, ciekawych świata. Zapraszam:
znajomi.interia.pl/grupy (grupa 'Poznań after office' w
kategorii 'Miasta i sąsiedztwa); Pozdrawiam - Iza
    • Gość: michal Re: NOVO-Poznaniacy IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.07, 21:53
      Podoba mi sie Twoje podejscie. Powoli chcesz sie do nowego miasta przyzwyczajac,
      by w koncu sie nim na dobre zadomowic.

      Niestety, coraz czesciej mamy do czynienia z naplywowymi burakami, ktore swoje
      kompleksy probuja nadrobic wyroznianiem sie sposrod tlumu - probuja byc bardziej
      poznanscy niz Stary Marych.
      • pieniacz_sadowy Zostalas ostrzezona! 08.08.07, 06:12
        Pamietaj: wszystkie slowa i czyny zostana spisane.
      • ponury-piesniarz Re: NOVO-Poznaniacy 08.08.07, 17:22
        Napływowe buraki... hyhy. Nie zapominaj, że sam wielki Cyryl
        Ratajski był napływowym burakiem. Poznań to takie miasto, które
        czasem potrzebuje, żeby jakiś burak dał mu kopa w de, bo samo
        zapomina co to znaczy być Stolicą Wielkopolski. :)
      • Gość: sofee Re: NOVO-Poznaniacy IP: *.icpnet.pl 08.08.07, 21:17
        Hmm napływowe buraki są w każdym większym mieście - wiem coś o tym
        bo jestem z Warszawy i tam to 'zjawisko' ma chyba największą skalę;
        w każdym razie i dla takich musi znaleźć się trochę miejsca na
        ziemi :-) myślę, że fajni, inteligentni ludzie też przyjeżdżają do
        Poznania i mam nadzieję ich spotkać :-)
        Pozdrawiam!
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: NOVO-Poznaniacy IP: 217.97.159.* 08.08.07, 21:36
          Jeśli jesteś z Warszawy, to do paru rzeczy będziesz musiała się
          przyzwyczaić. I nie mam na myśli jakiś animozji, którymi to się
          kibice piłkarscy co najwyżej rajcują (choć irytacja na
          centralistyczny system ostatnich 90 lat jest w sumie wszechobecna).
          Ale raczej na specyficzny (tak mniemam mając wielu znajomych spoza
          Poznania) ogląd świata - Poznaniocentryczny :-) A takze do tego, że
          w Poznaniu piesi nie czekają na czerwonym, gdy nic nie jedzie,
          gdyż ... jest wolne. Do tego, że staropoznańskim powiedzeniem
          jest "jak nie wolno, to ... szybko" oraz do tego, że Poznańscy
          kierowcy powoli wyrabiają sobie markę najmniej zdyscyplinowanych w
          Polsce - tacy Polacy znad Morza Śródziemnego ;-)

          W ostatnich dziesięciu dniach przekulał się przez forum wątek "gdzie
          lepiej zamieszkać: w Poznaniu, czy Warszawie", czy jakoś tak. Pytał
          o to człowiek w naszym wieku z Olsztyna. By nie duplikować opinii o
          Poznaniu zerknij tam.
          Natomiast poznanie ludzi w Poznaniu jest z pewnością trudniejsze i
          prostsze. Poznaniacy są zajęci sobą i inaczej niż otwarci mieszkańcy
          innych polskich dużych miast się Tobą na wstępie wcale nie
          zaintesują. Jednak jesli z Pozniakami nawiążesz znajomość, to możesz
          być pewna, że nie będzie ona powierzchowna, lekko traktowana. Lubię
          nas nieco szumnie porównywac do Londyńczyków. Na pewno tak "na nasze
          możliwości" ;-)

          A już zupełnie w każdym razie:
          Witamy w Poznańku!
          :-)
          • Gość: sofee Re: NOVO-Poznaniacy IP: *.icpnet.pl 08.08.07, 22:20
            Do Poznania - jako miasta - przyzwyczaiłam się jeszcze przed
            przeprowadzką (przyjeżdzałam tu często służbowo); może niepolityczne
            jest to co napiszę jako rodowita warszawianka, ale Poznań podoba mi
            się dużo bardziej niż stolica, pyry z gzikiem i rogale marcińskie
            pokochałam od pierwszego zjedzenia :-) Mam właśnie tylko problem z
            ogarnięciem tego Poznaniocentrycznego oglądu świata :-) to
            oczywiście kwestia mentalności, ale nawet ja (akceptuję i
            toleruję "inności") mam problemy z nawiązaniem kontaktów; mam bardzo
            fajnych znajomych w pracy, ale tylko w pracy - po pracy każdy idzie
            w swoja stronę, niewiele o sobie wiemy prywatnie;
            Mam nadzieję, że "wdrożenie się" w tą mentalnośc to tylko kwestia
            czasu...oby tylko nie zatracić w nowym środowisku własnego ja i
            własnego podejścia do świata i ludzi...
            pozdrawiam
            • der-rauber Re: NOVO-Poznaniacy 09.08.07, 08:42
              No proszę po mojej Żonie (Warszawiance) kolejna Warszawianka woli Poznań. Podobnie ma część kolegów w biurze w Warszawie.
              Jedno jest w tym momencie pewne, normalni ludzie zawsze się dogadają. (choćby jeden był Klingonem a drugi Wolkanem. W razie czego zawsze pogodzi ich Borg ;))
              • Gość: guerra Re: NOVO-Poznaniacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 13:21
                Też ściagnąłem swoją żonę ze stolicy.

                Jakoś żyje:)


              • Gość: sofee Re: NOVO-Poznaniacy IP: *.icpnet.pl 09.08.07, 20:33
                Tak w ogólę to nie rozumiem przetargów typu 'wolę jedno miasto od
                drugiego lub odwrotnie' - ja jestem dzieckiem świata i uważam, że
                wszędzie można mieszkać :-) to tylko kwestia upodobań a o to nie ma
                co się spierać :-) między warszawą a poznaniem mieszkałam jeszcze
                przez dwa lata w białymstoku :-)
                pozdrowienia :-)
    • Gość: asd Re: NOVO-Poznaniacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 13:46
      Taka grupa nie istnieje. Nie pomyliłaś czegoś?
      • Gość: sofee Re: NOVO-Poznaniacy IP: *.icpnet.pl 09.08.07, 20:28
        Hej! rzeczywiście coś jest nie tak z tą wyszukiwarką ma stronie; po
        wpisaniu hasła "Poznań" nie pojawia się moje grupa na liście;
        podsyłam zatem bezpośredni link - mam nadzieję, że zadziała :-)

        znajomi.interia.pl/grupy/pokaz-szczegoly,gId,8961

        Dołączasz się?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja