Jak się na AM szykuje miejsca "dla swoich"

09.08.07, 18:17
Jesteście ciekawi jak synowie lekarzy dostają się na studia? Są przecież teraz
konkursy świadectw czy jak się tam to teraz nazywa. No ale "swoich" trzeba
upchnąć.
Córka znajomych dostała się na medycynę. Długo się nie nacieszyła kiedy
dostała telefon z dziekanatu wzywający ją na rozmowę. Panie bardzo grzecznie
ale stanowczo powiedziały jej, że po pierwszym roku odpada połowa. Że to
ciężkie studia. Że na pewno nie da sobie rady. Że nawet jak się skończy studia
i zrobi staż to nie znajdzie się pracy. A zagranicą młodych lekarzy sie nie
zatrudnia...
Tak jej zawróciły w głowie, że dziewczyna zrezygnowała... i wróciła z płączem
do domu.
Gratuluję władzom Akademii Medycznej Wzorowo przeprowadzonego naboru.
PS: Za nią w kolejce stało jeszcze kilka innych dziewczyn.
    • liza_s Re: Jak się na AM szykuje miejsca "dla swoich" 09.08.07, 18:21
      Ale rozumiem, że zrezygnowała sama? Trzeba było walczyć o swoje, a nie dać się
      zastraszyć głupim babom.
      • monika_04 Re: Jak się na AM szykuje miejsca "dla swoich" 10.08.07, 07:39
        Wiesz.. sama nie wiem co bym zrobiła na jej miejscu gdybym była spokojną, nic
        nie podejrzewającą nastolatką, która nagle wzywają do dziekanatu...
        • Gość: aaa Re: Jak się na AM szykuje miejsca "dla swoich" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 12:02
          Tak? Uczyła się do matury z trzech przedmiotów na poziomie rozszerzonym (
          biologii, fizyki i chemii), dostała się, i tak po prostu pod wpływem sekretarki
          zrezygnowała? Slyszałam już lepsze bajeczki.
    • pan.nikt Re: Jak się na AM szykuje miejsca "dla swoich" 16.08.07, 12:12
      Zrezygnowała??

      Sorry dostała się, czyli niby NIEGŁUPIA.
      Zrezygnowała?? CZYLI GŁUPIA DO POTEGI N-TEJ.


      Kujonka, czy tylko "psychiczna"????



      > dostała telefon z dziekanatu wzywający ją na rozmowę. Panie bardzo grzecznie
      > ale stanowczo powiedziały jej, że po pierwszym roku odpada połowa.

      UHAHAHAHAHA.
      takie zdanie usłyszałem na oficjalnym wykładzie w AM.
      Wiecie kiedy??
      W roku Pańskim 1978

      Tak, tak.

      Pan DR, nawet twierdził, że ludzi I roku, nawet nie powinno nazywać się studentami.

      • monika_04 Re: Jak się na AM szykuje miejsca "dla swoich" 16.08.07, 13:11
        Dlaczego oceniacie ją, a nie te panie? Nie widzicie w tym nic nagannego?
        • Gość: ewa Re: Jak się na AM szykuje miejsca "dla swoich" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 13:18
          Nikt nikogo tu nie ocenia, tylko śmiem twierdzić, że cala ta historia jest
          zmyślona. No może i autorka wątku w nią wierzy, ale przeciez nie ona była ta
          dziewczyną - a wiadomości "uslyszane" obarczone są dość dużym błędem ;)
        • pan.nikt Re: Jak się na AM szykuje miejsca "dla swoich" 16.08.07, 13:38
          Panie, to Panie.
          Nie wiem, czy kiedyś studiowałaś.
          Pamietam swoje studia i I rok w dziekanacie (koszmar do kwadratu).
          Ale pamietam też te same Panie na roku III, IV, czy V (witam, co słychać, jak miło itd).

          Ot jak wszędzie "kot jest kot"


          Natomiast oceniam TOTALNY BRAK ODPORNOŚCI PSYCHICZNEJ kandydatki.

          Może lepiej, że zresygnowała??
          LEKARZ, TO NIE ZAWÓD DLA "MIĘCZAKÓW"


          ps opisana wypowiedź Pana Doktora, to fakt autentyczny, który utkwił w mojej pamięci jak zadra, choć byłem na tym wykładzie przypadkowym gosciem (wybierałem się z bratem na wódkę, ale on wpierw musiał zaliczyć ten wykładzik na "zerówkach" (niektórzy wiedzą co to było))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja