Dodaj do ulubionych

Akcja poznańskiej straży miejskiej "Posprzątaj ...

IP: *.icpnet.pl 30.06.03, 21:04
Strażnicy miejscy to popłuczyny milicji. Nie dziwota,że są
wyzute z rozumu. Problemem nie są kupy w parkach, bo tam problem
rozwiązuje biologia (mikrobiologia). Syf totalny w przezacnym
Poznaniu Tworzą kupy na chodnikach przy głównych ulicach, na
klatkach schodowych, a nawet windach. Prostactwo ludzi jest
silniejsze od psich zwieraczy... To jest problem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Poznaniak Re: Akcja poznańskiej straży miejskiej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:26
      To dobry pomysł, aby miejscy strażnicy sprzątali po psach. Może
      zatrudni się ich troszeczkę więcej i troszeczkę zmniejszy się
      bezrobocie w polskim mieście słynącym z niegdysiejszej czystości
      i powróci ono choć troszeczkę do tej czystości. Szkoda, że dużo
      jest tego "troszeczkę" bo mentalność Polaków bardzo trudno
      zmienić dla słusznych i zdrowych ideii...
    • Gość: Anna Szanowna Pani Redaktor! IP: *.75.105.134.Dial1.Stamford1.Level3.net 01.07.03, 03:52
      Przy pisaniu tak uroczego artykułu mogłaby się pani powstrzymać
      od używania potocznego określenia na odchody, i użyć swojgo,
      niewiatpliwie szerokiego zasobu słownictwa, jak na osobę
      parającą się pisaniem przystało. Słowo "kupa" brzmi nprawdę
      nieelegancko i niesmacznie, obojetnie czy na tabliczce straży
      miejskiej, czy na łamach Gazety.
      Z wyrazami szacunku
      Czytelniczka
    • Gość: tufi Re: Akcja poznańskiej straży miejskiej IP: *.icpnet.pl 01.07.03, 06:36
      Mam dwa psy. W kwietniu postanowilam, ze bede po nich sprzatac.
      Ludzie patrzyli na mnie jak na idiotke, bo szlam ok. 200m z
      kupkami w foliowych "jednorazowkach", poniewaz nie bylo kosza na
      smieci... Inni tlumaczyli, ze to sama natura i sie rozlozy.
      Przestalam sprzatac. Jestem gotowa placic kilka-kilkanascie zl
      miesiecznie za sprzatanie trawnika np. dozorcy, ktory
      poszerzylby zakres swoich obowiazkow lub jakiejs osobie
      bezrobotnej - podobno pieniadz nie smierdzi.
      • Gość: remik Re: Akcja poznańskiej straży miejskiej IP: *.stacje.agora.pl 01.07.03, 08:28
        A ja po psie sprzątałem... Niestety piesek już nie żyje... Nie z
        powodu sprzątania rzecz jasna :). Foliówka na łapkę i zbieranie.
        A jeśli kogoś już tak brzydzi , że fuj to chociaż do parku
        łopatke zabrać i zakopać - zawsze coś to da - chociaż oczywiście
        nie zastąpi zbierania. Co do mikrobiologii - obawiam się, że
        nadmiar nawożenia w parkach tez może być szkodliwy
        • Gość: lukaszbandi Re: Akcja poznańskiej straży miejskiej IP: *.icpnet.pl 01.07.03, 08:47
          Przede wszystkim sprzątajcie na ulicach, chodnikach. Przejdźcie się Taczaka
          lub Św. Marcinem, kup jak na polu minowym, aż cuchnie. Gdyby strażnicy mieli
          sprzątać to musieliby robić tylko to. Trzeba zrobić wszystko żeby te "święte
          krowy" najzwyczajniej posprzątały po swoim ukochanym pieseczku. Wstydźcie
          się!! Nie mam psa i z jakiej racji w centrum miasta mam uprawiać slalom na
          chodniku. Pomyslecie, że nie chodzi tylko o was na tym świecie i że te
          chodniki mają służyć nie tylko waszym pieskom, ale również innym mieszkańcom,
          gościom i turystom.
          • Gość: Pulpa Szlag trafia... IP: 193.128.25.* 01.07.03, 09:36
            Idzie sobie pani z bokserem ulicą niedaleko Starego Rynku, po czym piesek
            rozkracza się bezczelnie na środku chodnika i z przeproszeniem rżnie kupę.
            Rzecz miala miejsce jakies 50 m od placyku (vis a vis kościoła na Szewskiej),
            który to placyk nie jest może idealnym miejscem rekreacyjnym ze względu na
            lokalnych meneli, ale posiada odrobinę trawki, gdzie piesek mógłby sie
            wykupkać. Nie dość jednak, że zrobił to na chodniku, to myślicie, że pańcia
            pofatygowała się sprzątnąć? Kiedy wracałem tamtędy pół godziny później, kawałki
            tej przemiany materii były rozwłóczone już na znacznej długości :-(
    • Gość: ja CZAS NAJWYŻSZY PRZYWRÓCIĆ POZNANIOWI DAWNĄ ŚWIETNOŚĆ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.03, 08:59
      CZAS NAJWYŻSZY PRZYWRÓCIĆ POZNANIOWI DAWNĄ ŚWIETNOŚĆ MIASTA,
      KTÓRE SŁYNĘŁO W CAŁEJ POLSCE ZE SWOJEJ CZYSTOŚCI, W KTÓRYM
      JEDEN PAPIEREK NA TRAWNIKU OBURZAŁ PRZECHODNIÓW. LICZE NA TO ŻE
      ZNAJDĄ SIĘ WRESZCIE W POZNANIU TAKIE SIŁY KTÓRE BĘDĄ POTRAFIŁY
      ROZWIĄZAĆ SKUTECZNIE TEN PROBLEM BO JAK NARAZIE CHODZĄC
      NIEKTÓRYMI ULICAMI W CENTRUM TRUDNO JEST OGLĄDAĆ WYSTAWY
      SKLEPOWY TAK ŻEBY PRZY OKAZJI NIE ZABRAĆ DO DOMU PAMIĄTKI NA
      BUCIE Z TEGO SPACERU. TO JUŻ NIE SĄ SPACERY, TO JEST SLALOM!!!!
    • Gość: franiu Re: Akcja poznańskiej straży miejskiej IP: *.icpnet.pl 01.07.03, 10:07
      kiedy gada taki wieśniak ze płaci podatek za psa i dlatego nie
      sprząta wysranych bomb to niech wie ze władza moze mu primo
      zabronic w ogóle posiadania kundla obsrajtucha (co by było
      najlepsze, karki nie bedą chodzic ze swiniami) secundo: dojebac
      własnie taki podatek "kupowy" w wysokosci np 1000pln
      miesięcznie. innych też brzydzą kupy, nie tylko wlascicieli
      kundli którym wypadają one z dupy.
    • Gość: Sebar "Przekonac" ???!!!!! - szklane domy IP: *.reverse.qsc.de 01.07.03, 10:58
      Co za naiwnosc, szkoda pieniedzy na ta akcje. Czytajac o tym ze
      straznicy moga wlepiac mandaty za nie posprzatanie po psie,
      wlasnie uzmyslowilem sobie, ze na tym "oporze" wlascicieli
      Poznan moze zalatac KAZDA dziure budzetowa....

      Nie chce slyszec ze miasto nie ma pieniedzy, bo to nieprawda,
      skoro ignoruje sie takie wspaniale zrodlo dochodow dla miejskiej
      kasy. Argument ze wlasciciele placa podatek, wiec nie musza tego
      robic jest smieszny!!! Bylaby to najnizsza stawka za jedna z
      najbardziej smierdzacych prac!!!!

      Proponowalbym zlikwidowanie podatkow za czworonogi i
      egzekwowanie manadatami zachowanie czystosci trawnikow i
      chodnikow miejskich. Gwarantuje ze i tak miasto wyszloby
      znacznie lepiej na tym!

      Wstyd przyjezdzac do miasta ze znajomymi i pokazywac im
      polskie "zielone miasto", ktore niby slynie z czystosci,
      spacerujac po cuchnacych chodnikach i uwazajac by nie wdepnac w
      odchody.


      Zero tolerancji dla syfiarzy niech ich psy zalatwiaja sie na ich
      wlasnych domowych dywanach.

      Sebar
      sebar_rysiu@yahoo.co.uk

      • Gość: Stefan, Chicago Pławić się w luksusie! IP: *.CHCGILGM.covad.net 01.07.03, 19:34
        Masz rację - ale tak jest z prawie wszystkim w Polsce - prawo już jest - ale
        nikt go nie egzekwuje.
        W Chicago jest podobne prawa - jest ono jednak ćródłem dochodu dla miasta.
        Kichający pies nie jest czymś nieznanym - ale niesprzątający po nim właściciel
        jest w zaniku. Gdy nie sprzątnie pos sobie taki właściciel natychmiast jest
        namierzany przez innych właścicieli psów spacerujących i podawany komórkowo na
        911. Policjant jest za 2-3 minuty. Kosztuje to za pierwszym razem $200. Za
        następnym razem (już jest w rejestrze) to jest $500. Za te pieniądze służby
        miejskie dbają o parki.
        Dlaczego w Poznaniu nie pozwolic na to aby flejowaci właściciele psów
        utrzymywali parki w kwitnącym stanie?
        Dajcie mi licencje na karanie mandatami za robienie nieporządku - fifty/fifty.
        Ja i cała rodzina będzie z te pieniądze pławić się w luksusie a parki miejskie
        Poznania uzyskają dostęp do kopalni pieniędzy.
        Do tego nie musi być wcale strażnik miejski albo policjant - wystarczy zwykła
        gospodyni domowa z licencją, blachą i bloczkiem mandatowym. (od każdego
        wystawionego mandatu 10%)

        Pozdrowienia, Stefan, Chicago
      • Gość: Stefan, Chicago 20 złotych? IP: *.CHCGILGM.covad.net 01.07.03, 19:12
        Gość portalu: posener napisał(a):

        > i bardzo dobrze!!! w wiedniu tez jest kupa psow, a gowna na
        > ulicy nie leza. trzeba by jeszcze tylko cos z bezpanskimi psami
        > zrobic....

        Odpowiedź jest prosta - sięgnijmy po sprawdzone stare, dobre metody:

        Czy w dawnym Poznaniu też istniały problemy z psami trzymanymi przez jego
        mieszkańców? Według pruskiego "Dziennika Urzędowego" z 1816 r. psów nie wolno
        było w mieście puszczać samopas. Psa tułającego się po mieście należało
        zastrzelić lub zabić pałką. Osoba, która zabiła takiego psa, dostawała od jego
        właściciela (!) dwa talary nagrody.

        Dwadzieścia złotych takiej nagrody załatwiłoby sprawę definitywnie.
        Stefan, Chicago


    • Gość: Stefan, Chicago Nie działajmy akcyjnie! IP: *.CHCGILGM.covad.net 02.07.03, 01:44
      Innym elementem akcji będą tabliczki z napisem: "Uwaga! Kupa
      twojego psa!", które niebawem pojawią się na skwerkach i
      chodnikach Poznania.
      Tabliczka nie załatwia sprawy!
      To jest typowe polskie działanie - kiedyś widziałem tabliczkę -
      uwaga - wyrwa w jezdni. Po powrocie do Polski, prawie 3 miesiące
      ta sama tabliczka stała i ta sama wyrwa jeszcze były.
      A wystarczyło wyrwę zlikwidować. To tylko było usprawiedliwienie
      przed kierowcami którzy urwali zawieszenie - a nie pisało!?
      Widziały gały jak jachały?

      Ogloście przetarg na inkasowanie mandatów od flejów właścicieli
      psów - ja staję tam pierwszy, fifty/fifty! Zatrudnię gospodynie
      domowe z blachą, telefonem komórkowym i bloczkiem mandatowym za
      10% od wystawionych mandatów. Będzie czysto, ja zarobię i miasto
      zarobi. Zmniejszy się bezinwestycyjnie dla państwa bezrobocie.
      Byle ktoś w tym nie przeszkadzał!
      Pozdrowienia,
      Stefan, Chicago

      PS Panie Jacku Chilomerze - pamięta Pan szpilora? Chyba nas
      razem męczył ten poroniony pedagog - co?
        • Gość: Stefan, Chicago Nie sprzataja po sobie! IP: *.client.attbi.com 02.07.03, 15:56
          Gość portalu: YA napisał(a):

          > Sprzataja we wszystkich miastach duzych i malych miasteczkach w Kanadzie i
          > nikomu z wyprowadzajacych psy na spacer nie spadla z tego powodu korona z
          glowy
          >
          > dumnego posiadacza psa.
          > To przeciez proste, bierze sie torebki plastikowe i zbiera co trzeba.
          > Co za problem ?
          Problem w tym, ze w Polsce, Poznaniu po sobie posprzatac nie chca.
          A sa srodki prawne aby ich do tego przymusic - dotad nie stosowane!
          Zyla zlota!
          Sprzedajcie mi licencje! Zarobie na siebie i na pol Poznania.
          Stefan, Chicago
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka