Biletomaty wkraczają do Poznania

31.08.07, 07:21
Biletomaty tak, ale dlaczego likwidować zakup biletów w kioskach? Znowu nas
chcą uszczęśliwić na siłę!
    • Gość: automatyczny Re: Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.man.poznan.pl 31.08.07, 07:30
      > Biletomaty tak, ale dlaczego likwidować zakup biletów w kioskach?

      Czytaj ze zrozumieniem - po to, żeby z zaoszczędzonych 2,5 mln zł rocznie, które
      dziś MPK wydaje na prowizję dla kioskarzy i sklepikarzy sfinansować zakup
      automatów biletowych.
      • monika_04 Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 31.08.07, 07:34
        Czy w miastach, w których wprowadzono biletomaty również nie można kupić biletów
        w kioskach? A wyobrażasz sobie te kolejki do jednego biletomatu np na dworcu PKP
        czy PKS? A poza tym jak to maszyna- lubi się psuć. Ciekawe co wtedy?
        Poza tym przypominam sobie, że już kiedyś takie urządzenia stały, np na
        przystanku przy dworcu PKS. Biletomaty powinny stanąć w punktach przesiadkowych,
        a w tramwajach czy autobusach powinna być możliwość zakupu biletów u kierowcy.
        • mteulin Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 31.08.07, 07:52
          Jak już Ci napisano - czytaj ze zrozumieniem!
          Po co bilety u kierowcy jak będą w automatach zainstalowanych w
          pojazdach?
        • sobolkiewicz1 Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 31.08.07, 08:56
          Poznań to jednak chyba troszkę za duże miasto (a co za tym idzie większy ruch
          pasażerski w komunikacji zbiorowej, niż w PKS gdzie takie rozw się sprawdza)
          żeby bilety sprzedawać u kierowcy/motorniczego ;). Przypuśćmy sytuację, że na
          ul. Półwiejskiej ludzi chcących kupić bilet jest 20. To co?? Motorniczy będzie
          stał na tym przystanku 15 min żeby wszystkich obsłużyć - i średnio na
          pozostałych przystankach tracono by po 5 min żeby sprzedać bilety?? Sama
          przyznasz że to średni pomysł. Wtedy byłby paraliż komunikacyjny w naszym
          mieście a rozkłady jazdy odeszłyby do lamusa. Ogólnie jestem za biletomatami ale
          nie wiem która z dwóch przedstawionych opcji jest lepsza - każda z nich ma swoje
          (liczne niestety) wady.
        • Gość: MMaI Re: Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.eastwest.com.pl 31.08.07, 15:42
          a do kiosku to kolejek nie ma? przynajmniej taka kolejka była by sprawna a nie
          panie oglądające sobie rajstopy w kiosku a tobie spierdziela tramwaj czy autobus
          akurat...

          dogodzić niektórym to chyba nie sposób, proponuję MPK za darmo i na wezwanie ;]
    • Gość: xxx Biletomaty wkraczają do Poznania IP: 195.216.115.* 31.08.07, 07:49
      ciekawe kto bedzie pilnował tego w nocy. pamietam tem biletomat przy PKS.wciaz
      byl zepsuty bo wciaz ktos je psuł. nawet wiem kto;)
      • orlet Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 31.08.07, 16:06
        Skorzystałem z niego raz. Cały jeden raz i za tym pierwszym razem zeżarł mi 50 groszy (po tyle był bilet ulgowy wtedy), gdyż zabrakło papieru w drukarce. Zadzwoniłem do MPK pod numer podany na biletomacie i pani poradziła mi udać się do siedziby MPK po zwrot pieniędzy. Oczywiście musiałem kupić bilet by tam dojechać. Odpuściłem, ale do domu musiałem jechać z niewydrukowanym biletem (czyli właściwie bez niego). Całe szczęście, że Canarinhos nie było, bo chyba by nie uwierzyli.

        Pytanie co zrobić, gdy w kioskach nie będzie biletów (zostaną wycofane), a automat się zepsuje.

        PS. BŁAGAM by to nie automaty Siemensa. Na tej firmie miasto się już przejechało kilkukrotnie. Obawiam się jednak, że Rysio ma tam kumpla.
        • lukask73 Siemens 02.09.07, 02:39
          No - do tramwajów Siemensa inne biletomaty nie będą pasowały.
          Zresztą sygnalizacja uliczna też jest w dużej części tej firmy. A
          ponoć jest ona inteligenta i też jakoś tam powiązana z tramwajami.
          Sam widzisz, że właściwie nie ma wyboru.
    • Gość: q Biletomaty wkraczają do Poznania IP: 195.20.110.* 31.08.07, 08:12
      Po pierwsze - likwidacja obecnych punktów sprzedaży to idiotyzm. Automaty miału
      być uzupełnieniem aktualnej sieci dytrybucji, a nie jej zastąpieniem. Niech
      bilety w automatach będą droższe, a z różnicy da się skomensować te niby 2,5mln
      niby strat. To rozwiąże problem kolejek do automatów, bo większość będzie wolała
      kupić tańszy bilet w kiosku ruchu, a w automacie ludzie będą kupować tylko w
      sytuacjach awaryjnych, jak nie będzie gdzie kupić.
      Po drugie - co z tego, że ludzie będą kupować podczas kontroli biletów? Czy
      chodzi o to, żeby karać pasażerów za wszelką cene i kasować po 100zł? To może od
      razu zlikwidować bilety i ustawić kanary z bloczkami mandatów po 100zł!
      Prewencja, czyli dopilnowanie żeby ludzie kupowali i kasowali bilety, jest jak
      najbardziej wskazana. Niech sobie kanar będzie po jednym w każdym autobusie i
      tylko stoi i nic nie robi - a ludzie będą kupować bilety i kasować.
    • Gość: tulla Biletomaty wkraczają do Poznania IP: 83.238.212.* 31.08.07, 08:18
      Pomysł z biletomatami - oczywiście, że tak. Tylko z dwóch branych pod uwagę
      opcjie jedna ma poważną wadę. Wyobrażacie sobie kupno biletu w biletomacie
      zainstalowanym w tramwaju, gdy jest to np. 14-tka przed ósmą rano jadąca z
      Piątkowa? Albo w autobusie 82 w stronę Ogrodów, za akademikami i Akademią
      Rolniczą? Nierealne... Niech MPK dobrze się zastanowi, czy na tym zyska...
      • pina-colada Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 31.08.07, 08:42
        Tutaj nie widzę wielkiego problemu, przecież ktoś, kto jeździ codziennie i tak
        nie kupuje biletu, bo zazwyczaj ma sieciówkę. Bez obaw, cały autobus czy tramwaj
        nie rzuci się na biletomat...
        • pinia1a Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 31.08.07, 09:45
          Potrzebna jest jeszcze kultura osobista!
          Oby tylko te automaty działały - bo jak znam życie znowu znajdą się
          tacy co będą je zapychać i niszczyć.
          A w kioskach też powinna zostać sprzedaż bo automat ma być tylko
          uzupełnieniem i awaryjnie ma słuzyć w weekendy i wieczorami czy
          nocą dla zapominalskich.
          Ci co jeżdżą regularnie i dużo to i tak mają "kom-karty" i
          sieciówki.
      • Gość: radek Re: Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 31.08.07, 09:12
        Biletomaty jak parkomaty powinny byc na każdym przystanku. Oczywiście przy każdym kamera dla idiotów, którym zechce się coś niszczyć. Natomiast komkarty na wzór londyńskiego Oystera powinny dawać możliwość załadowania dowolnej kwoty (w automacie) i przy wejsciu powinno się kasować komkartę. Tyle, że przejazd czasowy powoduje dużo więcej zawiłości niż opłata za przejazd jednym autobusem/tramwajem.
    • Gość: gosc Biletomaty wkraczają do Poznania IP: 193.142.112.* 31.08.07, 08:38
      i bardzo dobrze

      a co do wątpliwości przy kolejkach w autobusach i tramwajach przy
      automacie czy też osobach twierdzących że kupują bilet wystarczy
      kultura osobista i odpowiedni poziom intelektualny kontrolerów..
      jakoś sobie na świecie z tym radzą
    • Gość: Karla Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 09:15
      Bardzo się ciesze że wreszcie podjęto temat biletomatów i problemów z kupnem
      biletów i ładowaniem com kart. Niestety jak się nakłada na pasażerów takie
      gigantyczne kary za jazdę bez biletu trzeba dać pasażerom możliwość kupna tych
      biletów......NARESZCIE!!!! GRATULUJĘ gazecie podjęcia tematu!!!!
    • kolodziejo Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 31.08.07, 09:42
      Racja... Powinny pozostać bilety w kioskach i spożywczakach. Jednak brak
      możliwości zakupu biletu na przystankach i w autobusach/tramwajach to była dla
      mnie wielka uciążliwość.
    • Gość: Stanley3 Biletomaty wkraczają do Poznania IP: 62.29.169.* 31.08.07, 10:49
      Hurra! Wreszcie i nareszcie!
      • Gość: alka Re: Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 11:10
        zgadzam się, że automaty powinny służyć jako uzupełnienie sieci dystrybucji. Ale
        powinny być w tramwajach/autobusach! Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że takie
        automaty na przystanku na Wildzie czy Junikowie przetrwają tydzień.... ;)
        • orlet Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 31.08.07, 16:19
          A co Ty masz do Wildy? Była tu kiedyś? :p
          Nie ma to jak obiegowe opinie i powielanie stereotypów.
    • Gość: mihudogu Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.centertel.pl 31.08.07, 13:25
      rozwiązaniem na tłok w tramwajach i autobusach będzie zwiększenie częstotliwości
      ich przejazdow a wtedy można będzie swobodnie kupić bilet w automacie czy u
      kierowcy. nasi radni tak chętnie jeżdżą zagranice to niech podpatrzą rozwiązania
      tam istniejące.najbliżej mają do berlina, tam są automaty i jakoś nie ma przy
      nich tłoku, ale przy wejściu do metra jet ich kilka a nie 1. Z innej beczki to
      świetnym rozwiązaniem jest umieszczenie na przystankach tablic z informacją za
      ile min. przyjedzie autobus.
    • Gość: sickman Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.devs.futuro.pl 31.08.07, 14:02
      Jedźcie do Amsterdamu i zobaczcie jak tam działa komunikacja. Tylko się uczyć...
      a u nas znów leczenie syfu pudrem! System rozliczania czasu przejazdy jest bez
      sensu. W Amsterdamie rozwiązano to idealnie, strefy komunikacyjne plus
      maksymalny czas przejazdu. Tak na marginesie, tam sie komunikacja nie spóźnia.
      • Gość: michstach Re: Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.piastlan.net 01.09.07, 00:00
        Jakiego znowu syfu. Jak chcesz zobaczyć syf to jedź do GOPu, u nas
        to przy nich prawie taksówki :) Jeśli chodzi o częstotliwość (żeby
        był mniejszy tłok) to kup do tego celu tramwaje i autobusy, wybuduj
        odpowiednie trasy, żeby nie było zatorów itp itd. W obecnej chwili
        nasza komunikacja miejska jest skonfigurowana optymalnie. Tylko jak
        ludzie nie potrafią czytać rozkładów i komunikatów to im się wydaje,
        że taka zła komunikacja. A biletomaty to pomysł znakomity jakie by
        nie były :)
      • Gość: Amsterdam Re: Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.cust.uk.viatel.net 05.09.07, 13:52
        Gość portalu: sickman napisał(a):

        > Jedźcie do Amsterdamu i zobaczcie jak tam działa komunikacja.
        Tylko się uczyć..
        > .
        > a u nas znów leczenie syfu pudrem! System rozliczania czasu
        przejazdy jest bez
        > sensu. W Amsterdamie rozwiązano to idealnie, strefy komunikacyjne
        plus
        > maksymalny czas przejazdu. Tak na marginesie, tam sie komunikacja
        nie spóźnia.



        A jechales kiedys tramwajem w Amsterdamie? Widocznie nie, bo bys
        wiedzial ze w kazdym tramwaju 1/10 tramwaju jest zabrana przez budke
        dla sprzedajacego bilety. Wsiadac mozna tylko srodkowymi drzwiami a
        wysiada sie z przodu badz z tylu. Po okazaniu biletu mozna przejsc
        na przod, badz tyl tramwaju, albo kupic bilet u konduktora. Mnie ten
        pomysl wydal sie bardzo glupi. Kazdy tramwaj jest obslugiwany przez
        2 osoby (motorniczy i konduktor), a do tego jak juz mowilem ta budka
        dla konduktora/sprzedajacego bilety zajmuje bardzo duzo miejsca w
        tramaju. Jak nastepnym razem bedziesz w Amsterdamie, to polecam
        przejazdzke tramwajem, bo wyglada na to, ze nigdy nie jechales. A
        poza tym najlepszym srodkiem transportu w Amsterdamie jest rower, i
        chcialbym zeby tak bylo w Pozniu.
        • Gość: sickman Re: Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.devs.futuro.pl 12.09.07, 23:10
          byłem jechałem, korzystałem ze wszystkich rodzajów komunikacji dostępnych w tym
          mieście... i gdybyś zrozumiał dlaczego ludzik w budce sprzedaje bilety do w
          końcu skumał byś... że jak nie masz kasy albo stripkarty to nie ujedziesz... nie
          wpuszczą Cie do pojazdu, mieszkałem nad morzem jechałem zawsze autobusem, miły
          kierowca sprzedawał mi bilet, wysiadałem przy dworcu kolejowym, miła pani
          sprzedawała mi bilet do Amsterdamu... tam mając tą samą stripkarte mogłem jechać
          gdzie chciałem... a jak zabrakło kratek to dokupowałem bilet w tramwaju albo
          autobusie... konkluzja... u nas można walić mpk w rogi, nawet przy wysokich
          karach, kto lubi adrenalinę ten będzie jeździł na całorocznym-niewidocznym,
          przyzwyczaiłem się do płacenia za wszystko, w końcu moja kasa z biletów idzie na
          to, żeby ktoś miał pracę i żeby nakarmić mordę budżetu z podatków...
    • l.george.l Te automaty to 100 lat za Murzynami są 31.08.07, 14:02
      Na zdjęciu widzę, że automat będzie przyjmować tylko monety, a resztę chociaż
      wyda? MPK sobie jaja robi montując eksponaty pochodzące chyba z wykopalisk
      archeologicznych. Czy w MPK nie słyszeli o automatach przyjmujących banknoty? Ja
      z takich, zamontowanych w każdym autobusie, korzystałem w Niemczech ponad 10 lat
      temu.
      • Gość: motorkowy Re: Te automaty to 100 lat za Murzynami są IP: *.centertel.pl 31.08.07, 16:19
        l.george.l napisał:

        > Na zdjęciu widzę, że automat będzie przyjmować tylko monety, a resztę chociaż
        wyda?

        Pretensje wyłącznie do redakcji. Na fotografii jest chyba stary automat, który
        kiedyś stał na PKS-ie.

        > MPK sobie jaja robi montując eksponaty pochodzące chyba z wykopalisk
        archeologicznych. Czy w MPK nie słyszeli o automatach przyjmujących banknoty?

        Z pewnością słyszeli. Redaktor może niekoniecznie, skoro wygrzebał takie
        archiwalne zdjęcie...

        > Ja z takich, zamontowanych w każdym autobusie, korzystałem w Niemczech ponad
        10 lat temu.

        Automaty w pojazdach nawet na zachodzie na ogół nie obsługują banknotów. Ze
        względu na drgania pojazdu mogłoby dochodzić do częstych zacięć pomiętych
        banknotów w szczelinie. Natomiast automaty stacjonarne - to inna rozmowa. Moim
        zdaniem nie tyle powinny obsługiwać banknoty, ile wręcz karty płatnicze.
        • Gość: motorkowy Re: Te automaty to 100 lat za Murzynami są IP: *.centertel.pl 31.08.07, 16:21
          > Na fotografii jest chyba stary automat, który kiedyś stał na PKS-ie.

          Autopoprawka: nie "który stał", a "mniej więcej taki, jaki stał". Zresztą podpis
          mówi, że to automat z Wrocka.
        • l.george.l Re: Te automaty to 100 lat za Murzynami są 31.08.07, 16:36
          Gość portalu: motorkowy napisał(a):

          [...]
          > Automaty w pojazdach nawet na zachodzie na ogół nie obsługują banknotów. Ze
          > względu na drgania pojazdu mogłoby dochodzić do częstych zacięć pomiętych
          > banknotów w szczelinie.
          [...]

          Jakoś sobie z tym radziły. Pamiętam, że - trochę ze strachem ale zaryzykowałem -
          włożyłem 100 DM i z automatu zamontowanego w autobusie wyskoczył bilet i reszta
          co do feniga.
    • jane795 Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 03.09.07, 01:03
      W Berlinie są automaty biletowe "na pieniądze"-rzeczywiście wydają co do centa a
      w razie awarii i połknięcia banknotu jest taki przycisk gdzie się dusi i
      rozmawia z jakąś centralą chyba i przyjeżdżają i wyjmują pieniądze.Poza tym są
      automaty w których można płacić kartą!! Wyobrażacie sobie takie coś w Poznaniu????
      Uważam,że świństwem było tak windować ceny kar przed zakupem automatów! Świetna
      promocja miasta u przyjeżdżających do Poznania bo przecież to głównie oni kupują
      bilety jednorazowe.
    • Gość: Gall Anonim Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 07:46
      Naprawdę nie rozumiem dlaczego automaty mają byc "zamiast" a nie "obok". Przecież te prowizje dla kioskarzy są wypłacane od sprzedanych biletów, więc po prostu prowizje dla nich będa mniejsze (o ile w ogóle, mam wrażenie że wprowadzenie automatów spowoduje że iloś weekendowych gapowiczów się zmniejszy...). Ponadto jak gros Poznaniaków (z wyjątkiem Gajdzińskiej - szkoda że redakcja jej nie zapytała co sadzi na ww. temat) już zauważyło biletów brak w określonych lokalizacjach (głównie peryferia miasta) i o określonym czasie (weekendy). Kolizji jednego z drugim raczej nie ma, bo to "inne nisze ekologiczne".

      W ogóle tak czytując co Tulibacki, Kruszyński i włodarze miasta mówią na temat komunikacji miejskiej to mam wrażenie, że ich pojęcie jest wyjątkowo nikłe. Po prostu niektóre rozwiązania sa oczywiste dla kogoś kto jeździ jako tramwajami i autobusami jako "normalny pasażer" chocby okazjonalnie. Oczywiście jeśli firma funduje darmową sieciówkę to niektórych rzeczy się nie zauważa, bo i niby jak?
      • mteulin Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 05.09.07, 10:16
        Ja z kolei nie rozumiem jak ktoś nie może rozumieć, że
        będzie "zamiast" a nie "obok". Jeśli automaty będą w każdym
        pojeździe i - dodatkowo - w punktach węzłowych to po co jeszcze
        sprzedaż w kioskach? Jeśli tylko chcesz przejechać tramwajem lub
        autobusem to nie ma możliwości nie mieć biletu (jeśli tylko ma się
        zamiar płacić z przejazd). Koszt wprowadzenia i utrzymania systemu
        automatów na taką skalę jest na tyle duży, że nie ma sensu płacić
        dodatkowo kioskarzom za sprzedaż.
        Jeśli ludzie dalej będą kupować bilety w kioskach to po co wydawać
        grube miliony na automaty? A jeśli wszyscy przerzucą się na automaty
        to jaki kioskarz będzie chciał mieć zapas biletów, które i tak nie
        schodzą?
        • Gość: Gall Anonim Re: Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 13:54
          Wiesz, twoje enuncjacje przypominają mi radosne pienia Aquanetu, który stwierdził expressis verbis że trzeba podnieśc cenę wody, bo Poznaniacy zaczęli montowac wodomierze i im przychody spadły. Dobrze, że jeszcze nie rzuciłeś że należałoby aby każdy Poznaniak przymusowo kupił ileś tam biletów miesięcznie, bo inaczej automaty nie będą rentowne. Przypomnę tylko, że to MPK jest dla Poznaniaków a nie odwrotnie (podobnie z automatami).

          Zdanie "Jeśli tylko chcesz przejechać tramwajem lub autobusem to nie ma możliwości nie mieć biletu (jeśli tylko ma się zamiar płacić z przejazd)" uważam za śmieszne o tyle, że całkiem spora liczba osób na tym forum napisało że właśnie nie można tego zrobic, chyba że jak w PRLu będzie się kupowac bilety jak kiedyś sznurek do snopowiązałek (śa to biorę i od razu w większej ilości). Chyba, że to w kontekście automatów które miałyby by zainstalowane - co oznacza megakolejki do automatów, bo automaty do biletów nie sprawdzają się tam gdzie trzeba kupowac regularnie wiele towarów. Stąd masz różne vending machines - sprzedające np. kawę czy papierosy, ale jakbyś miał zamówic 10 kaw czy sztangę papierosów w automacie to byłoby już mniej fajnie. Jeśli nie wierzysz/nie masz w tej mierze doświadczenia to skontaktuj się z drem Adamem Meissnerem z Zakładu Automatyki i Robotyki Politechniki Poznańskiej, który ci wszystko dokładnie objaśni.
          • mteulin Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 15.09.07, 22:25
            Gość portalu: Gall Anonim napisał(a):

            > Wiesz, twoje enuncjacje

            Ależ słownictwem operujesz, gratuluję:)

            > przypominają mi radosne pienia Aquanetu, który stwierdz
            > ił expressis verbis

            No bosko wręcz, kolejne gratulacje z mej strony:)

            > że trzeba podnieśc cenę wody, bo Poznaniacy zaczęli montowa
            > c wodomierze i im przychody spadły.

            Tak... No cóż, ja nie używam tak trudnych słów w swoich postach. Przepraszam,
            ale piszę prościej... zamiast tego jednak, w przeciwieństwie do Ciebie, potrafię
            zrozumieć sens wypowiedzi przedmówcy.
            Gdzie ja napisałem o czymś co mogłoby być porównywalne do działań Aquanetu? Bo
            musiałbym napisać coś w stylu "jak mają być automaty to przychody spoadną więc
            trzeba ponieść cenę biletu". Widzisz gdzieś w moim poście taką sugestię?

            > Dobrze, że jeszcze nie rzuciłeś że należało
            > by aby każdy Poznaniak przymusowo kupił ileś tam biletów miesięcznie, bo inacze
            > j automaty nie będą rentowne.

            No cóż, jeśli ten każdy Poznaniak korzysta z komunikacji miejskiej to powienien
            kupować bilety. Przymusowo, czy Ci się to podoba czy nie. To się nazywa opłatą
            za usługę, wiesz?

            > Przypomnę tylko, że to MPK jest dla Poznaniaków a
            > nie odwrotnie (podobnie z automatami).

            Nie nie nie drogi Gallu. MPK jest dla Płacących Za Bilety Poznaniaków oraz
            Niepoznaniaków. (+ oczywiście tych uprawnionych do przejazdów bezpłatnych).

            > Zdanie "Jeśli tylko chcesz przejechać tramwajem lub autobusem to nie ma możliwo
            > ści nie mieć biletu (jeśli tylko ma się zamiar płacić z przejazd)" uważam za śm
            > ieszne o tyle, że całkiem spora liczba osób na tym forum napisało że właśnie ni
            > e można tego zrobic, chyba że jak w PRLu będzie się kupowac bilety jak kiedyś s
            > znurek do snopowiązałek (śa to biorę i od razu w większej ilości).

            Hmm...

            > Chyba, że to
            > w kontekście automatów które miałyby by zainstalowane

            Cała moja wypowiedź była w kontekscie automatów, więc gratuluję, że udało Ci się
            jednak na to wpaść:)

            > - co oznacza megakolejki
            > do automatów, bo automaty do biletów nie sprawdzają się tam gdzie trzeba kupow
            > ac regularnie wiele towarów.

            Zgadzam się z Tobą. Dlatego zachęci to korzystających regularnie z komunikacji
            miejskiej do zakupu biletów okresowych, które są bardziej opłacalne niż
            jednorazowe. A z automatów korzystać będą Ci podróżujący sporadycznie, którzy i
            tak nigdy nie kupowali biletów w kiosku tylko szukali ich na przystanku lub u
            kierowcy oraz przyjezdni, ale oni z kolei będą mogli skorzystać też z automatów
            stacjonarnych na przystankach przy dworcach autobusowych czy kolejowym.
            Poza tym - uważasz, że jak wejdzie do tramwaju np. 20 osób chcących podróżować
            dzięki biletowi jednorazowemu to zrobi się problem z kolejką? A teraz tak nie
            jest, gdy wejdzie te 20 osób i rzuci się do kasowników w momencie ruszania
            tramwaju/autobusu? Zakup biletu w odpowiednio zaprojektowanym automacie jest
            niewiele dłuższym procesem niż skasowanie już posiadanego biletu. A w przypadku,
            dość częstym zresztą, gdy pasażer wyciąga z kieszeni/portfela bilet pognieciony
            i stara się go wetknąć w szczelinę kasownika może być nawet krótszym.

            pzdr
            m't
    • Gość: ana Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.07, 18:08
      biletomaty dobry pomysl ale powinny zostac tez bilety w kioskach. co do
      sprzedazy biletow ,w irlandii a konkretniej w dublinie jest tak ze kupuje sie
      bilet u kierowcy (nie trwa to dlugo) albo ma sie bilet tygodniowy lub
      miesieczny.nie ma tam kanarow ,gdyz przy wejsciu do autobusu musisz przylozyc
      bilet do kasownika i dopiero wtedy wejdziesz ..wydaje mi sie ze nie jest to zly
      pomysl..tam sie sprawdza
      • Gość: Pan general Re: Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 15.09.07, 15:05
        Z kolei w czyms, co mozna porownac do PESTKI czyli luasie sa automaty biletowe
        na kazdym przystanku - na przystankach, na ktorych zazwyczaj jest duzy ruch sa
        montowane po 2 lub 3 automaty. PRzyjmuja one karty platnicze, banknoty oraz
        monety. Ciezko je zniszczyc chociaz juz niejeden gowniarz probowal. Kazdy
        przystanek dodatkowo ma monitoring plus informacje za ile minut przyjedzie
        tramwaj. Zeby tak chociaz u nas na pestce bylo...
        p.s. Bilety mozna rowniez kupic w niektórych sklepach, ale to raczej rzadko.
    • ponury-piesniarz Re: Biletomaty wkraczają do Poznania 12.09.07, 18:51
      Ja uważam, że w ogóle powinno się znieść bilety oraz wszelkie opłaty
      za przejazd i pozwalniać kanarów. Czy MPK nie mogłoby się utrzymywać
      z dobrowolnych datków wpłacanych na konto? Przykład radyja od
      Rydzyka pokazuje, że to jest najlepsza forma finansowania. :)
    • porannakawa20 A może by tak skrzystać ze sprawdzonego? 15.09.07, 21:31
      W Chicago można kupić bilety plastikowe karty abonamentowe lub zapłacić przy
      wejściu do autobusu.
      Obok kierowcy jest automat - wrzucasz bilon lub banknoty wsuwasz i to ci piszczy
      gdy już jest wystarczająco - wtedy - i tylko wtedy możesz przejść dalej.
      Kilkanaście osób w ciągu kilku minut.
      To działa.
      W Poznaniu chciałem kupić bilet na pętli winogrady - oczywiście nieczynne.
      Ktoś mi powiedział, że na Kaponierze - ale byłem bez biletu. Jak to facet co to
      przed chwilą wysiadł z taksówki z Ławicy.
      Wsiadłem bez biletu i pojechałem - koło Pułaskiego kazali mi wysiąść bo nie
      miałem biletu - kiosk obok też zamknięty.
      Po dyskusji jednak wpuścili mnie spowrotem i dojechałem do Kaponiery i tam
      kupiłem zółty tygodniowy bilet.
      Szaleństwo!
      Administracja jest po to aby mi ułatwiać a nie utrudniać.
      Za to są na moim utrzymaniu! Płacę przecież podatki! W Poznaniu!
    • Gość: ejenajej Re: Biletomaty wkraczają do Poznania IP: *.milczanska.net 09.10.07, 23:17
      ja naprawdę nie wiem czemu wy się upieracie przy biletach w kioskach - przecież
      jak będą automaty, to tam będziemy je kupowali! moim zdaniem lepiej będzie kupić
      po prostu te biletomaty na każdy przystanek, nie do autobusów - wydaje się to o
      wiele wygodniejsze. w tramwajach i autobusach trzęsie, zanim się włoży te
      pieniądze do automatu to wszystkie zakupy się rozrzucą. kolejek nie ma się co
      obawiać, jak ktoś chce to może przyjsc troche wczesniej na przystanek, a nie
      leciec na łeb na szyję. jedyne co, to rzeczywiście na ruchliwych przystankach
      mogłoby być ich więcej. no i koniecznie jakieś zabezpieczenia przed wandalami!
      kamery czy cuś...:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja