czy ktos z Was studiuje socjologie?

IP: *.di.pl / 192.168.0.* 10.07.03, 22:21
jakie po tym kierunku sa mozliwosci?
    • Gość: Ania Ł. Bezrobocie- to jedyna możliwość. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 15:04
    • Gość: kara Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? IP: 195.94.199.* 14.07.03, 09:28
      Praca w doradztwie personalnym, firmach konsultingowych itp. (wszędzie gdzie
      potrzebna jest wiedza ogólna). Poza tym własna działalność, badania rynku i
      całe mnóstwo mniej związanych z zawodem. Socjologia nie jest złym wyborem, na
      pewno nie gorszym niż inne.
      No i oczywiście ścisła praca socjologa (co trafia się rzadko - np. na uczelni).
      A i jeszcze wykłady i szkolenia, prowadzenie warsztatów, uczenie ludzi
      komunikacji z innymi.
      Pozdr
    • Gość: GMR Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 10:12
      Ja studiowałem i ukończyłem z wynikiem dobrym i..od dwóch lat przebywam na
      bezrobociu..chociaż ostatnio obiecano mi posadę w Instytucie...biotechnologii...
      ponoć jest pewne na 80% że od wrzesnia będę tam pracował...niestety liczy się
      owszem wiedza i kompetencje ale przede wszystkim niestety układy!!!!!
      znoajomości!!! tę pracę załawtiam przez mojego starego który ma na wspomnianym
      przeze mnie istytucie zjanomych... od koleżanki która studiuje agroturystykę
      dowiedzia łem się że nawet do głupiej budki z lodami czy z hamburgerami można
      się dostać dziś jedynie po znajomości...koleżanka już miała pracę niby
      zaklepaną na wakacje i w ostatniej chwili okazało się że do budki zostanie
      przyjęta..córka własciciela tejże budki!!!!! Ludzie do czego to doszło!!! jak
      tak dalej pójdzie to niebawem i do roznoszenia ulotek trzeba bedzie mieć nie
      lada plecy... bez znajomości możecie być agentami ubezpieczeniowymi i
      akwizytorami... a co do tej koleżanki ostatecznie załapała się ..do zmywania
      garów w ośrodku wczasowym w Pobierowie czy Sarbinowie dokładnie już nie
      pamiętam.... dziś pewna przyszłość mają jedynie nauczyciele języków obcych gł
      angielskiego i niemieckiego logistyk psycholog i informatyk...sezonowo na
      zatrudnienie moga tez liczyć..budowlańcy oraz mechanicy róznych maszyn czy
      urządzeń, kierowcy...można też liczyć w sezonie letnim na prace interwencyjne
      (bardzo jest to na ręke rządowi bo w ten sposób przynajmniej czasowo wydatnie
      obniża wskaźnik bezrobocia)
    • Gość: k Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 10:18
      ja właśnie skończyłam socjologię i nie żałuję, że wybrałam ten kierunek -
      pracę mam i na dodatek po kierunku studiów (zajmuję się badaniem rynku).

      Po socjologii można robić wiele, tyle, że obecna sytuacja na rynku pracy jest
      nieciekawa dla wszystkich absolwentów - niezależnie od kierunku. Jednak z
      takich konkretów to by było: badanie rynku i opinii publicznej, doradztwo
      personalne, marketing i reklama, praca w różnych ośrodkach, np. pomocy
      rodzinie, media... W zasadzie socjologia przydaje się na większości
      stanowiskach - dobrze ją jednak z czymś połączyć - ekonomią, marketingiem,
      psychologią...
      • Gość: GMR Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 16:06
        Gość portalu: k napisał(a):

        > ja właśnie skończyłam socjologię i nie żałuję, że wybrałam ten kierunek -
        > pracę mam i na dodatek po kierunku studiów (zajmuję się badaniem rynku).
        - ja też skończyłem badanie rynku dwa lata temu a więc w tedy gdy nie było
        jeszcze programu I praca
        > Po socjologii można robić wiele, tyle, że obecna sytuacja na rynku pracy jest
        > nieciekawa dla wszystkich absolwentów - niezależnie od kierunku. Jednak z
        > takich konkretów to by było: badanie rynku i opinii publicznej, doradztwo
        > personalne, marketing i reklama, praca w różnych ośrodkach, np. pomocy
        > rodzinie, media... W zasadzie socjologia przydaje się na większości
        > stanowiskach - dobrze ją jednak z czymś połączyć - ekonomią, marketingiem,
        > psychologią...
        - niestety psychologia odpada ponieważ tam trzeba zdawać egzamin z Biologii a z
        nią miałem ostatni raz do czynienia...w ósmej klasie szkoły podstawowej..
        (szkola srednia to technikum Drzewne o specjalności meblarstwo i tam biologii
        jako przedmiotu nauczania nie było) marketing i zarządzenie? chetnie bym to
        wziął gdybym nie był kiepem z przedmiotów scisłych zwłaszcza z matmy ale mam
        kolegów co ukończyli marketing i zarządzanie i albo są dziś bezrobotni albo
        pracują w firmach swoich rodziców na podrzednych stanowiskach i na pół gwizdka
        i to nie zawsze legalnie! Ja dokształcałem sie w kierunku prawo i administracja
        oraz w kierunku nauczycielskim (historia WOS) kończę kurs pedagogiczny..i dalej
        nic! Aha skończyłem też kurs agenta ubezpieczeniowego! pracowałem przez jakiś
        czas w Norich Union...aby tylko buty sobie zniszczyłem. Ojciec chciał mnie
        wkręcić do FMG ale by tam pracować trzeba się zarejestrować jako jednoosobowa
        firma...a teraz nikt ubezpieczać sie nie chce bo nie ma za co a mając własną
        firmę to niezal czy mialbym dochód czy nie to trzeba placić skladkę za ZUS po 2
        miesiącach zrezygnowałem ..po prostu zacząłem mieć długi.. wszystko rozbija sie
        o brak doświadczenia zawodowego albo o języki albo nawet o wiek (za młody na
        ławnika)...
    • Gość: GMR O! wątek siadł a szkoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 20:54
      • primordial Re: O! wątek siadł a szkoda 14.07.03, 21:06
        Koncze socjologie, pracuje w zarzadzaniu personelem,jako
        rekruter. Niezwykle przydatne okazaly sie metody
        badan,typu wywiad,obserwacja,kwestionariusze itd.
        A pitolenie,ze po socjologii nie ma pracy?? Ludzie,teraz
        ukonczony kierunek ma coraz mniejszy wplyw na dalsza
        kariere (z wyj medycyny,oczywiscie). Przyjmowalem ludzi i
        po geografii,i po ekonomii,i po polonistyce.
        pozdr socjologow,zwl z Poznania
        Primo
        • Gość: GMR Re: O! wątek siadł a szkoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 08:57
          primordial napisał:

          > Koncze socjologie, pracuje w zarzadzaniu personelem,jako
          > rekruter. Niezwykle przydatne okazaly sie metody
          > badan,typu wywiad,obserwacja,kwestionariusze itd.
          > A pitolenie,ze po socjologii nie ma pracy?? Ludzie,teraz
          > ukonczony kierunek ma coraz mniejszy wplyw na dalsza
          > kariere (z wyj medycyny,oczywiscie). Przyjmowalem ludzi i
          > po geografii,i po ekonomii,i po polonistyce.
          > pozdr socjologow,zwl z Poznania
          > Primo

          -ci którzy zaczęli pracować jeszcze na studiach to ci pracę mają jeszcze..mój
          błąd nie nie szkuałem podczas studiów pracy... dziś bezrobocie nie grozi
          jeszcze tylko nauczycielom języków obcych informatykom oraz logistykom no i
          oczywiście...księżom!
    • magda_s4 Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? 15.07.03, 09:24
      Ja nie studiuję, chociaż kiedyś chciałam. Ale zrobił to mój kolega, który teraz
      pracuje w salonie prasowym za 650 zł miesięcznie.
      • Gość: GMR Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 17:42
        magda_s4 napisała:

        > Ja nie studiuję, chociaż kiedyś chciałam. Ale zrobił to mój kolega, który
        teraz
        >
        > pracuje w salonie prasowym za 650 zł miesięcznie.

        - netto czy brutto i na całym etacie?
        • Gość: primordial Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 16.07.03, 08:48
          Jak ktos tylko studiowal, i mial cale wakacje wolne
          zamiast organizowania sobie praktyk (nawet
          bezplatnych-byle miec doswiadczenie),to faktycznie jest
          na slabej pozycji,aktualnie wrecz straconej. Ludzie w HR
          wychodza z zalozenia,ze jesli absolwent nie mial
          wczesniej z dana praca do czynienia,to jak moze aplikowac
          o to stanowisko,skoro nawet nie wie z czym to sie je.
          Zanim zaatakujecie-to nie jest moja opinia,ja tylko
          przytoczylem.
          pozdr
          Primo
        • magda_s4 Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? 16.07.03, 10:26
          Dostaje tyle na rękę, a pracuje na całym etacie. Ponadto jeśli zrobi manko,
          musi płacić z własnej kieszeni.
      • Gość: Socjolog Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? IP: *.se.com.pl / 172.16.28.* 16.07.03, 10:10
        Hmmm. Jest ciężko na rynku pracy ale wykształcenie socjologiczne nie jest
        gorsze niż np. pedagogiczne czy muzykologiczne ;-) Ja skonczylem socjologie na
        WNS pare lat temu i na razie mam pracę. Większość oich znajomych ze studiów
        znalazła naprawdę rewelacyjne posady! Są w agencjach reklamowych, firmach
        Public Relations, badaniach rynku, są w działach marketingu różnych firm i są
        też urzędnikami... Z tego co wiem parę osób pracuje w Urzędzie Miasta, kilka w
        Urzędzie Wojewódzkim. Praca spokojna, popłatna i z perspektywami. O 15 się
        kończy i spokój :-)).
        Słyszałem że parę osób długo szukało pracy ale w końcu ją znaleźli.
        Socjologowie nadają się do każdej pracy, w której trzeba rozmawiać z ludźmi.
        Aha! Są też ludzie, którzy pracują w biurach podróży i redakcjach.

        PS. A na koniec żart z okresu moich studiów: Co mówi pracujący socjolog po
        studiach do bezrobotnego socjologa po studiach? Te frytki z ketchupem czy bez?
        POZDR
        • magda_s4 Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? 16.07.03, 10:31
          Problem nie polega na tym, z jakim wykształceniem jest się bezrobotnym, ale że
          tym bezrobotnym się jest. Jeśli ktoś ma siłę przebicia, jest przebojowy,
          wyszczekany i potrafi zadbać o swoje interesy, to niezależnie z jakim
          wykształceniem, on tę pracę otrzyma. A jeśli ktoś jest szarą myszką i brak mu
          tej tzw. asertywności, to będzie miał problemy z otrzymaniem pracy, choćby
          nawet i skończył najbardziej prestiżowy kierunek na SGH.
          Dodam tylko, że tam, gdzie pracuję, jeden z dwóch vice skończył socjologię,
          drugi antropologię, a specem od marketingu jest specjalista od ubezpieczeń
          społecznych.
          • sztylet69 Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? 16.07.03, 12:53
            Ten kawal o frytkach to byl o prawnikach...

            Kawal:
            -Po czym poznac studenta socjologii???
            -Po odlezynach!!
          • Gość: GMR Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 13:23
            magda_s4 napisała:

            > Problem nie polega na tym, z jakim wykształceniem jest się bezrobotnym, ale
            że
            > tym bezrobotnym się jest. Jeśli ktoś ma siłę przebicia, jest przebojowy,
            > wyszczekany i potrafi zadbać o swoje interesy, to niezależnie z jakim
            > wykształceniem, on tę pracę otrzyma.
            - jeśli ktoś ma dobrze postawionych rodzicach we władzach ten bezrobocia bać
            się nie musi.. dziś już nawet do głupiej budki z hot dogami czy z lodami wpycha
            się swoich ludzi po znajomościach..możesz być nie wiem jak asertywna to jesli
            nie masz odpowiednich wtyk to choćby nie wiem co pracy nie znajdziesz a jeśli
            nawet się prześlizgniesz i dostaniesz tę upragnioną pracę to wnet będziesz ją
            przeklinać..stworzą ci taką atmosferę w pracy będą ci tak świnie podkładali ze
            sama zrezygnujesz..albo przypłacisz to zdrowiem...mojego ojca koleżanka z
            czasów szkolnych pracuje...w poznańskim IPN...to była taka miła kobieta 8i
            sympatyczna zawsze rozmowna a dziś.. to już jest wrak człowieka ciągle chodzi w
            stresie nie zna dnia ani godziny wciąż na najwyższych obrotach...gdy stary
            chciał z nią pogadać o pracy ona ja nic nie wiem ja nic nie wiem...nawet nie
            mówi ile zarabia ponoć jej tego zabronili......
            A jeśli ktoś jest szarą myszką i brak mu
            > tej tzw. asertywności, to będzie miał problemy z otrzymaniem pracy, choćby
            > nawet i skończył najbardziej prestiżowy kierunek na SGH.
            > Dodam tylko, że tam, gdzie pracuję, jeden z dwóch vice skończył socjologię,
            > drugi antropologię, a specem od marketingu jest specjalista od ubezpieczeń
            > społecznych.
            - ja raczej prównałbym nazwiska tych panów .. badałbym stopień ich zażyłości..
            a poza tym do kiedy tam pracujesz? to by duzo wyjasniało...
        • Gość: GMR Re: czy ktos z Was studiuje socjologie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 13:10
          Gość portalu: Socjolog napisał(a):

          > Hmmm. Jest ciężko na rynku pracy ale wykształcenie socjologiczne nie jest
          > gorsze niż np. pedagogiczne czy muzykologiczne ;-) Ja skonczylem socjologie
          na
          > WNS pare lat temu i na razie mam pracę. Większość oich znajomych ze studiów
          > znalazła naprawdę rewelacyjne posady!

          - a w którym raoku ukończyłeś studia?
          Są w agencjach reklamowych, firmach
          > Public Relations, badaniach rynku, są w działach marketingu różnych firm i są
          > też urzędnikami... Z tego co wiem parę osób pracuje w Urzędzie Miasta, kilka
          w
          > Urzędzie Wojewódzkim. Praca spokojna, popłatna i z perspektywami. O 15 się
          > kończy i spokój :-)).
          - bez znajomosci praktycznie bez szans cały 2001 i 2002 odwiedzałem wssystkie
          możliwe urzędy i nic!
          > Słyszałem że parę osób długo szukało pracy ale w końcu ją znaleźli.
          > Socjologowie nadają się do każdej pracy, w której trzeba rozmawiać z ludźmi.
          > Aha! Są też ludzie, którzy pracują w biurach podróży i redakcjach.
          - gdy ja kończyłem studia a był to rok 2001 to po roku spotkałem koleżąnkę z
          roku która pracuje na stanowisku public relations ale ona pracuje już od 1998
          roku! na razie jest szczęśliwa ze ominęła ją potężna fala redukcji w firmie (na
          35 osób zatrudnionych 22 osoby zostały zwolnione)poza tym żywo opowiadała jak
          to koleżanki jedna po drugiej wychodzą za mąż i niemalże natychmiast po ślubie
          rodzą dzieci..wiele z nich zagorożone zwolnieniami ucieka w urlopy macieżyńskie
          niektóre z nich postarały się już o drugie dziecko a jedna dochowała się nawet
          czwórki! z męskiej części część z nich pracuje w firmach swoich rodziców..tak
          też sie stało z kolegą z podstawówki który rok po ukończeniu marketingu i
          zarżądzania nie mógł znaleść żadnej pracy i w efekcie..prowadzi księgowość u
          swego starego w firmie
          > PS. A na koniec żart z okresu moich studiów: Co mówi pracujący socjolog po
          > studiach do bezrobotnego socjologa po studiach? Te frytki z ketchupem czy bez?
          > POZDR

          - znam inny lepszy czym rózni sie socjolog od... hmmm wyleciało mi z
          pamięci ... no powiedzmy od polonisty? Jednemu i drugiemu zadano nauczyc sie na
          pamięć całą sześciotomową encyklopedie PWN...socjolog pyta a po co? a
          polonista a na kiedy? ( z tym polonistą to moja improwizacja tu chodziło o
          inny zawód.. niestety...pamięc dziurawa..)
          • Gość: GMR sprostowanie do anegdoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 13:11
            To nie o polonistę chodziło a o prawnika!!!!!
            • magda_s4 Re: sprostowanie do anegdoty 16.07.03, 13:32
              A nawet było inaczej:
              Studentom trzech uczelni (PP, UAM, AM) kazano się nauczyć książki telefoniczej
              na pamięć.
              Studenci Politechniki machnęli na to ręką.
              Studenci Uniwersytetu zaczęli negocjować.
              Studenci Akademii Medycznej spytali tylko: "Na kiedy?"
              ***
              i jeszcze coś.
              Jechała tramwajem dziewczynka. Bardzo była blada, słaniała się na nogach, miało
              się wrażenie, że zaraz zemdleje. Wówczas pewna pani zapytała:
              - "Dziewczynko, co Ci się jest? Może usiądziesz?"
              - "Nie, nie, dziękuję. Ja jestem studentką UAMu i mam średnią 4,8."
              - "To może chociaż potrzymam Ci ten płaszczyk." - zaproponowała pani.
              - "To nie jest płaszczyk." - odkrzekła dziewczynka - "To jest moja koleżanka z
              Akademii Medycznej; ona ma średnią 5,0."
              • Gość: GMR Re: sprostowanie do anegdoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 16:05
                ci co pomarli z głodu to dopiero byli geniusze...
                • magda_s4 Hmmmm 16.07.03, 23:47
                  Ty to masz poczucie humoru...
                  Niech mnie kule biją!
                  • Gość: GMR Re: Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 14:03
                    magda_s4 napisała:

                    > Ty to masz poczucie humoru...
                    > Niech mnie kule biją!

                    -za to śmierć stała się bardzo banalna...
                    • magda_s4 Re: Hmmmm 18.07.03, 08:05
                      Jeśli nabierzesz do niej na tyle dystansu, żebyś mógł z niej swobodnie
                      żartować, bedzie Ci lżej.
                      • auchan.z.r.m Re: Hmmmm 18.07.03, 16:58
                        magda_s4 napisała:

                        > Jeśli nabierzesz do niej na tyle dystansu, żebyś mógł z niej swobodnie
                        > żartować, bedzie Ci lżej.

                        - wy już robicie sobie jaja ze śmierci ..a czymze jest Hellowen? a kiedy
                        rzeczywiście śmierć przychodzi to potem każdy z was porami trzęsie, budujecie
                        wokół cmentarzy wysokie mury by nie widzieć miejsc spoczynku nie dopuszczacie
                        do siebie myśli że każdy z nas też tam sie kiedyś znajdzie..śmierć was
                        przetraża bo to oznacza dla was koniec koniec z konsumpcją ze wszystkim...ci co
                        w Boga bnie wierzą rzeczywiście mają sie czego bać...
Pełna wersja