Dodaj do ulubionych

Pałacyk Krzyzanowskich ????????

23.09.07, 21:02
Co jakiś czas miłośnicy Tuteya )szacunek) atakują GW. Więc mały
rewanż. Tutey napisał o "pałacyku Krzyżanowskich":
www.tutej.pl/cms.php?i=25978
Ale by się Krzyzanowski zdziwił, że ktos o jego pawilonie reklamowym
mówi Pałacyk Krzyzanowskich.
:):):)
Obserwuj wątek
    • yahoo_poznan Re: Pałacyk Krzyzanowskich ???????? 23.09.07, 22:22
      renepoznan napisał:

      > Co jakiś czas miłośnicy Tuteya )szacunek) atakują GW. Więc mały
      > rewanż. Tutey napisał o "pałacyku Krzyżanowskich":
      > www.tutej.pl/cms.php?i=25978
      > Ale by się Krzyzanowski zdziwił, że ktos o jego pawilonie reklamowym
      > mówi Pałacyk Krzyzanowskich.
      > :):):)

      He, he, he... :D
      Dla mniej wtajemniczonych...
      Krzyżanowski był właścicielem firmy produkującej elementy zdobnicze elewacji
      domów i wnętrz mieszkań. Ten tzw. "pałacyk". to jak słusznie zauważył Rene,
      punkt handlowy, z którego właściciel uczynił swoistą, zewnętrzną reklamę
      ozdabiając go produktami własnej firmy. Dlatego też elewacja budynku jest
      niemiłosiernie przesycona zdobieniami, na granicy kiczu, w tym przypadku nie
      świadczy to jednak o złym guście właściciela, lecz o celowej akcji
      "propagandowej". Krótko mówiąc jest to pokaz tego: co potrafię wyprodukować. :)
    • Gość: kiks4 Re: Pałacyk Krzyzanowskich ???????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 22:25
      No faktycznie pałacyk to brzmi dumnie. Nie wiem skąd ale mam zapisane gdzieś we
      łbie, że obiekt ten był po prostu próbką reklamową firmy budowlanej czy
      kamieniarskiej. Taki po prostu wzornik. Pokazywał możliwości techniczne firmy.
      Przy okazji pokazywał nieudolność konserwatorów. Pamiętam, jak chyba w latach
      80-tych był przez bardzo długi czas pieczołowicie odrestaurowywany przez
      gentlemanów w białych kitlach. Jednak w czasie znacznie krótszym od trwania
      remontu pracowicie nakładane stiuki rozlasowały sie w kwaśnym poznańskim
      powietrzu i budynek szybko wrócił do pierwotnego wyglądu.
      Dopiero ostatnia konserwacja uodporniła go w większym stopniu na wpływy
      atmosferyczne. I oby trwał jak najdłużej bo swym wyglądem zaskakuje i intryguje
      przechodniów.
      Przy okazji zdumiewa mnie jak - wprawdzie powoli- ul. Garbary zaczyna nabierać
      wyglądu wielkomiejskiego. Pamiętam czas, gdy środkiem Garbar jeździł tramwaj (
      piątka do Rzeźni) co może nie było największym nieszczęściem. Gorszym była
      Gazownia Miejska przy Grobli, skąd wozacy końmi rozwozili po mieście koks do
      opalania domów. Koń jaki jest każdy wie, więc ulica Garbary pozostała mi w
      pamięci jako miejsce pokryte największą ilością końskiego nawozu w Poznaniu.
      Taka pieczarkarnia.
      Co jakiś czas bocznicą kolejową z dworca Garbary dowożony był do Gazowni węgiel,
      co powodowało konieczność zatrzymywania ruchu ulicznego. Osobliwością zaś był
      fakt, że z uwagi na zagrożenie wybuchu gazu lokomotywa ciągnąca wagony z węglem
      nie miała paleniska tylko większy niz zwykle zbiornik pary. Nie wiem w jaki
      sposób, ale chyba na dworcu Garbary zbiornik ten był nadmuchiwany parą której
      ilość wystarczała do przetoczenia składu.
      Stare dzieje!
      • renepoznan Kiksie. mam pytanie 23.09.07, 22:45
        Czy wiesz coś na temat mostu przez Wartę pomiedzy Chwaliszewem a
        Gazownią. Wpadło mi w rece zdjecie Warty i mostu. Wg mojego
        rozeznania to most, którym dowozono wegiel do Gazowni - od
        Chwaliszewa. Jednak brak mi informacji w jakich latach ten most
        funkcjonował. A jest mi ta informacja konieczna do wydatowania tego
        zdjecia. Po innych zabudowaniach wiem, że zdjecie jesst zrobione po
        1902r i na pewno przed 1914. Jednak nie mogę blizej sprecyzować.
        Moze po datach funkcjonowania tego mostu. Wiesz moze cos na ten
        temat?
        • kiks4 Re: Kiksie. mam pytanie 23.09.07, 23:39
          renepoznan napisał:

          > Czy wiesz coś na temat mostu przez Wartę pomiedzy Chwaliszewem a
          > Gazownią.
          ----
          Strasznie mi przykro ale nie pamietam wydarzeń z 1914 roku. Pamięć nie ta.
          Nie jestem pewien, czy była potrzeba przejeżdżania przez most, przecież zarówno
          dorzec Garbary jak i gazownia są po tej samej stronie Warty.
          Ale żebyś mnie posiekał- nie pamietam przebiegu torów, po których jeździł ten
          unikalny skład. Coś mi chodzi po głowie, że parowóz był napełniany w elektrowni
          Garbary. Czekaj- cos mi świta- bocznica biegła chyba ul Północna, przecinała
          Garbary , dalej w kierunku chłodni składowej biegła nabrzeżem Warty.
          Z pewnością nie musiała przecinać Warty żadnym mostem. Ale jak widzisz - świadek
          ze mnie marny- to nie była moja dzielnica, ja w czasie studiów żywiłem się jakiś
          czas w stołówce rzeźni stąd te wspomnienia.
          • mankut400 Re: Gazownia 24.09.07, 09:50
            kiks4 napisał:

            > renepoznan napisał:
            >
            > > Czy wiesz coś na temat mostu przez Wartę pomiedzy Chwaliszewem a
            > > Gazownią.
            > ----
            > Strasznie mi przykro ale nie pamietam wydarzeń z 1914 roku.

            Oj młodzieży, młodzieży.....
            Jak to się Wam wszystko ładnie w głowach zapętliło :(
            1. Jak zbudowali Gazownię to tor kolejowy wychodził z dworca Garbary
            mostem nad Wartą (równolegle do mostu na głównych torach) i ponownie
            przekraczał Wartę wchodząc do Gazowni. Ten most przy Gazowni był na
            pewno wysadzony we wrześniu 1939 roku - nie mam natomiast pewności
            czy został przez Niemców odbudowany.
            2. Po ostatecznym zniszczeniu "tego" mostu (1939 czy 1945? - kto
            rozstrzygnie?) zbudowano nowy tor (przedłużenie bocznicy z portu
            rzecznego) biegnący lewym brzegiem Warty.
            A parowóz był napełniany parą "odpadową" w Gazowni.
            • Gość: kibic Re: Gazownia IP: *.poz.zigzag.pl 24.09.07, 10:14
              mankut400 napisał:

              > kiks4 napisał:
              >
              > > renepoznan napisał:
              > >
              > > > Czy wiesz coś na temat mostu przez Wartę pomiedzy Chwaliszewem
              a
              > > > Gazownią.

              Tam pierwotnie był most drogowy, którym wozami konnymi wozono węgiel
              do gazowni. Potem go przebudowano na kolejowy - tj z boczną linią
              kolejową do gazowni. Ale dat nie znam. Zobacz czy na tym zdjęciu
              jest drewniany most drogowy czy już na filarach murowanych. Moze to
              coś rozstrzygnie. Może ktoś zna datę przebudowy tego mostu?????
              • Gość: kiks4 Re: Gazownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 19:38
                To może dwa słowa jeszcze na temat gazowni. Stara gazownia przy ul. Grobla
                produkowała gaz z węgla starą metodą i składał on się w dużej mierze z tlenku
                węgla czyli czadu. Był więc silnie trujący co znamy z literatury. Zawiedzione
                panny służące wkładały głowę do piekarnika i puszczały gaz nie zapalając go.
                Produktem ubocznym w tej metodzie był koks o którym wspominałem w innym poście.
                Nowa gazowania przy ul. Gdyńskiej zbudowana w latach sześćdziesiątych
                produkowała tzw. dwugaz czyli mieszankę starego gazu węglowego z gazem wodnym,
                czyli uzyskiwanym przez okresowe przedmuchiwanie pary wodnej przez rozpalony
                koks. Gaz zawierał więc także wodór, czyli był dodatkowo silnie wybuchowy.
                Gazownia przestała w tym momencie sprzedawać koks jako produkt uboczny.
                Produktem ubocznym gazowni była smoła węglowa, stosowana np. do smarowania papy
                na dachach.
                Skrótowo historię gazowni poznańskich przedstawia:
                absolwent.put.poznan.pl/html/numer30.html#10
                Ponieważ gazownie nie były s stanie pokryć zużycia gazu w okresie szczytu, np.
                gdy wszystkie gospodynie w mieście gotowały obiady swoim mężusiom- więc gazownia
                gromadziła gaz wyprodukowany w nocy w zbiornikach.
                Artykuł w linku przypomniał mi ogromny zbiornik gazu widoczny na wysokiej
                skarpie warcianej w Naramowicach prawie z całego miasta. Niedawno zastanawiałem
                się- kiedy zginał z sylwetki miasta - bo dziś nie ma po nim śladu.
                Okazuje sie, że zaledwie 12 lat temu, choć z eksploatacji został wyłączony
                wcześniej.
                Dzisiaj odkręcając kurek zapalamy w kuchence metan- gaz ziemny. Na szczęście nie
                jest toksyczny tak jak dawny gaz węglowy ale wybuchowy to jest nieźle. Więc
                uważajmy!
                Żeby sprawę skomplikować bardziej- dodam, że gaz ziemny wydobywany w
                Wielkopolsce bywa już u źródła czyli w złożu zmieszany z azotem- jest to tzw.
                gaz zaazotowany. W zależności od zawartości azotu ceny gazu są różnicowane.
                Niestety na ostatniej fakturze wystawionej mi przez Wielkopolski Zakład
                Gazowniczy nie znalazłem informacji, jaki gaz został mi sprzedany ;-/
          • renepoznan Re: Kiksie. mam pytanie 29.09.07, 12:26
            kiks4 napisał:
            > Strasznie mi przykro ale nie pamietam wydarzeń z 1914 roku. Pamięć
            nie ta.

            Prawdę mówiąć to nie podejrzewałem Cie o taka pamięć. Myslałem, że
            moze ty z tych rejonów (w sensie pracy)i moze coś wiesz przypaqkowo.
            Moje sledztwo ugrzęzło na drobiazgu. Juz wiem kiedy powstała
            bocznica i most kolejowy ale nie wiem teraz (zdjęcie niezbyt
            wyraźne) czy ten most to ten wczesniejszy drogowy czy kolejowy. Z
            powiększenia wychodzi mi, że kolejowy bo obok niego sa jakby
            pozostałosci drewnianej konstrukcji mostowych. Jeżeli tak to musi
            byc rok 1918-1919. "Śledztwo trwa".
    • dobrusia_to_ja Re: Pałacyk Krzyzanowskich ???????? 23.09.07, 23:59
      renepoznan napisał:

      > Co jakiś czas miłośnicy Tuteya )szacunek) atakują GW. Więc mały
      > rewanż. Tutey napisał o "pałacyku Krzyżanowskich":
      > www.tutej.pl/cms.php?i=25978
      > Ale by się Krzyzanowski zdziwił, że ktos o jego pawilonie reklamowym
      > mówi Pałacyk Krzyzanowskich.
      > :):):)

      Nazwanie tego pawilonu (willi) pałacykiem, to spore nadużycie, ale już
      kompletnym nieporozumieniem, świadczącym o braku elementarnej wiedzy jest
      stwierdzenie: "secesyjna bryła pałacyku". Co niby ma świadczyć o secesyjnej
      architekturze tego budynku??

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka