PO nie chce obowiązkowych szkolnych mundurków

29.10.07, 23:25
Na glowach nauczycieli za to bedzie coraz wiecej koszy na smieci .
Polskie dzieci nie potrzebuja dobrej , zdrowej i zdyscyplinowanej
szkoly . To maja byc przyszle woly robocze od lopaty i kasy w
supermarkecie . Dzieci Tuskow i innych zydow wyksztalca sie w
prywatnych szkolach .
    • Gość: Matka PO nie chce obowiązkowych szkolnych mundurków IP: *.199.59.24.tesatnet.pl 30.10.07, 06:48
      Precz z liberalizmem PO w szkołach....
      • teraz_juz_spokojniej Re: PO nie chce obowiązkowych szkolnych mundurków 30.10.07, 08:17
        precz z takimi inicjatywami - proponuje pójść dalej i wprowadzić ustawowy
        obowiązek noszenia "jednolitego stroju" dla wszystkich obywateli RP, a dla
        obcokrajowców odwiedzających nasz kraj - wprowadzić obowiązek noszenia
        odblaskowych kamizelek, żeby od razu było wiadomo kto zacz
    • Gość: gorliwy Re: PO nie chce obowiązkowych szkolnych mundurków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.07, 10:08
      należy wprowadzić obowiązek noszenia różowych, przylegająćych i mocno opiętych kombinezonów z lajkry dla wszystkich obywateli RP.
    • Gość: gosc KOGUT PO nie chce obowiązkowych szkolnych mundurków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 10:53
      PLATFORMA OBYWATELSKA TERAZ POWINNA ZAJAC SIE TWORZENIEM NOWEGO
      RZADU I ZACZAC SOLIDNIE PRACOWAC DLA POLSKI, A NIE ZAJMOWAC SIE
      SZKOLNYMI MUNDURKAMI, KTORE W SUMIE PRZYNIOSA NA PEWNO WIECEJ
      DOBREGO NIZ ZLEGO,
      NO I KONIECZNIE NIECH UWAZAJA NA TYCH CO JUZ POD NIMI "DOLKI
      KOPIA", BO WPASC JEST BARDZO LATWO, GORZEJ TYLKO JAK NIE UDA SIE Z
      TYCH DOLKOW WYGRAMOLIC...........
      • kazek100 Re: PO nie chce obowiązkowych szkolnych mundurków 30.10.07, 12:45
        Uspokójcie się. Niezależnie od tego, co myśleć o tych nieszczęsnych mundurkach,
        jest to jedno wielkie zawracanie głowy.

        Za komuny, gdy były mundurki, kupowało się je przynajmniej w sklepach. Ja mam 4
        klasy egzaminacyjne do przygotowania i naprawdę nie mam czasu do mierzenia,
        zamawiania, ponownego mierzenia, poprawiania zamówień i zajmowania się innymi
        głupotami Giertycha. Więc bardzo dobrze, że PO zapowiedziała zniesienie tego
        idiotyzmu, bo przynajmniej mogę się zająć NAUCZANIEM a nie ideologicznymi
        głupotami, których znaczenie praktyczne jest żadne. Oczywiście, że teraz PO
        powinna zajmować się rządem, ale im szybciej zdejmie nam z głowy giertychowskie
        bzdury, tym lepiej dla nas i naszych (Waszych) dzieci.

        Wybaczcie - jak każdy dorosły jestem za dyscypliną w szkole. Ale jeśli ktoś
        myśli, że dyscyplinę i spokój wprowadza się zakładając jakąś kamizelkę, to jest
        to wyjątkowo groteskowy przykład myślenia magicznego.
        • Gość: olka Re: PO nie chce obowiązkowych szkolnych mundurków IP: *.euv-frankfurt-o.de 30.10.07, 13:14
          Racja. Mundurki mają sens kiedy niwelują różnice "majątkowe" między
          uczniami, ale w takim razie powinny obejmować całą garderobę: buty,
          bluzki, koszule, marynarki. A mało kogo na to stać.
          • kazek100 Re: PO nie chce obowiązkowych szkolnych mundurków 30.10.07, 13:19
            I mało kto z nauczycieli ma czas się tym zajmować. No chyba, że rzuci w kąt
            nauczanie. Ja znam paru pisowców, którzy lepsi są w takich akcjach ideolo, niż w
            ciekawym omówieniu lektury, ale to na szczęście margines.
        • doomsday Do kazek100 zwolennika dyscypliny 31.10.07, 01:02
          To wlasnie z powodow ideologicznych wymanewrowano Giertycha z
          Ministerstwa i na koncu z Sejmu . Cale manewry Kaczynski dokladnie
          uzgodnil z Tuskiem w kazdym najmniejszym szczegole dwa miesiace
          przed wyborami , kiedy razem wypili cztery litry wina .
          preprowadzenie nowych wyborow mialo za zadanie pozbyc sie jedynego
          polaka w rzadzie judeopolonii i jedynego polskiego ugrupowania z
          Sejmu . Kazek wprowadzenie mundurkow nazywa ideologicznymi
          dzialaniami i magicznym mysleniem. Prosze podaj swoj lepszy przyklad
          dzialan dyscyplinujacych , chetnie poczytam .
          • kazek100 Re: Do kazek100 zwolennika dyscypliny 31.10.07, 07:55
            Tak naprawdę to posty zawierający idiotyzmy o "judeopolonii" nie zasługują, żeby
            na nie odpowiadać, ale wyjątkowo:

            Wybór Giertycha na stanowisko ministra oświaty nie był ideologiczny? Czyżby
            Giertych był specjalistą od oświaty, a nie liderem ideologicznej partyjki? Gdzie
            to kształcił się w sprawach oświatowych Twój idol? Dyskutować można jedynie o
            tym, czy bardziej niesmaczny był on na tym stanowisku, czy Jarosław Kaczynski,
            który - byle tylko rządzić - powołał ignoranta na takie stanowisko?

            A dyscyplinę - uwierz praktykowi - o wiele lepiej wprowadza się "miękkimi"
            metodami. Zajęcia pozalekcyjne, podmiotowe traktowanie ucznia, kontakt
            psychologiczny, tzw. pedagogizacja rodziców. Mniej widowiskowe, ale na dłuższa
            metę skuteczniejsze, co nie jest moim poglądem, tylko faktem dawno potwierdzonym
            w życiu.

            bzdety o hektolitrach wina Tuska I Kaczynskiego pozostawiam bez komentarza. Dla
            mnie niech ten Kaczyński nawet pije wino, byle więcej nie powoływał Giertycha na
            tak ważne stanowisko.
            • renepoznan Re: Do kazek100 zwolennika dyscypliny 31.10.07, 08:18
              kazek100 napisał:
              > Wybór Giertycha na stanowisko ministra oświaty nie był
              ideologiczny? Jarosław Kaczynski,
              > który - byle tylko rządzić - powołał ignoranta na takie stanowisko?

              Zdecyduj się. Czy wybór Giertycha był ideologiczny czy
              też "cyniczny" - byle by rządzić. Bo cokolwiek sadzić o ideologii to
              jednak kłóci sie z cynizmem. A Ty chyba nie rozróżniasz. :)
              >
              > A dyscyplinę - uwierz praktykowi - o wiele lepiej wprowadza
              się "miękkimi"
              > metodami. Zajęcia pozalekcyjne, podmiotowe traktowanie ucznia,
              kontakt
              > psychologiczny, tzw. pedagogizacja rodziców.

              To wciskano nam juz od około 20 lat. Wychowanie partnerskie,
              bezstresowe itp. Rezultaty widać gołym okiem. Oczywiscie nie widza
              tego nauczyciele z koszem na głowie. W większości krajów zaczyna się
              z tego wycofywać. A Ty widzę jeszcze do tego nie doszedłeś.

              :)

              I tylko na Boga - nie utożsamiajcie wprawadzania dyscypliny tylko i
              wyłącznie z mundurkani - to smieszne.
              • kazek100 Re: Do kazek100 zwolennika dyscypliny 31.10.07, 10:32
                Zależy. w normalnej sytuacji odróżniam. W czasie rządów PiS nie odróżniam. Tu
                akurat ideolo było cyniczne. Zwracam Ci uwagę Rene, że należy odróżniać
                ideologię od idealizmu.

                > To wciskano nam juz od około 20 lat. Wychowanie partnerskie,
                > bezstresowe itp. Rezultaty widać gołym okiem.

                a teraz, to już Ty piszesz ideologicznie, choć pewnie nie cynicznie. Tu to
                akurat praktyka dowodzi, że nie masz racji, choć oczywiście nie muszę pisać
                oczywistości, iż nie należy mylić liberalizmu w wychowaniu z jego brakiem po
                prostu, co czasami ma miejsce w przypadku niektórych leni. Ale to leniom tez
                najczęściej wydaje się, że jak chwycą za twarz, to będzie porządek (bo to takie
                łatwe). Za komuny, przed tymi 20 laty, panowała surowość i poziom agresji był
                bardzo wysoki (podobnie jak poziom przestępczości), choć oczywiście komuna tych
                faktów zbyt chętnie nie ujawniała.

                > I tylko na Boga - nie utożsamiajcie wprawadzania dyscypliny tylko i
                > wyłącznie z mundurkani - to smieszne.

                a tu racja. Ale to chyba nie do mnie?
    • Gość: meg moze zostawic szkolom wybor??? IP: *.UCHSC.EDU 30.10.07, 17:16
      nie bylo by latwiej? ci co beda chcieli mundurki beda je mieli ci co nie to nie.
      mieszkam w usa i duzo prestizowych szkol ma tu mundurki i to wyroznia szkoly i
      zaden uczen nawet nie chce inaczej byc ubrany. moze taka tradycja powinna w
      polsce tez byc? zeby uczniowie mudurek postrzegali za cos prestizowego a nie ze
      trzeba?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja