e_krupinska
08.11.07, 22:52
jestem załamana. poszłam na aerobic na Łokierka (budynek 102),
zostawiłam samochód na parkingu, na wprost wszytskich sklepów, na
widoku, nie gdzies w ukryciu.
Po powrocie do domu zobaczyłam, że nie mam kołpaków!
Cały czas zastanawiam się jak to się mogło stać. przecież ciągle
kręcili się tam ludzie (w tym budynku jest sklep Netto). czy nikt
tego nie widział?????
Czuję straszną niemoc. Policji nie zawołam do skradzonych kołpaków
(pewnie by mnie wysmiali).
Wiecie co się robi w takiej sytuacji?
Mam kupic nowe kołpaki, znowu jechac na aerobic i czekać aż znowu mi
je ukradną? Czy mam zrezygnować z aerobicu i w ogóle się tam nie
pokazywać?
Taki strach mnie ogranicza moje życie.
Niby głupie kołpaki, jak kupię nieorginalne, może zapłacę z 200zł,
no ale te pieniadze nie chodzą piechotą i ciężko na nie pracuję.
A jak mi znowu je ukradną?
CO ROBIĆ W TAKIJ SYTUCJI?