kiks4
27.11.07, 17:30
zwrot:"nagły atak zimy znowu zaskoczył naszych drogowców" do znudzenia
powtarzają co roku wszelkiego rodzaju media. W tym roku wiadomość o ataku zimy
jest bardziej dramatyczna, celem ataku były także urządzenia techniczne
drogowców:
wiadomosci.onet.pl/1648235,11,item.html
Muszę jednak z donieść, że akurat wczoraj spędziłem za kółkiem kilkanaście
godzin i parokrotnie z uznaniem obserwowałem sprawną prace ekip sypiących sól
i piasek. Najbardziej zdumiony byłem widząc piaskarki na drogach małopolski,
gdy jeszcze z nieba nic nie leciało. Ale po pół godzinie jazdy wyjaśniło sie,
dlaczego wyjechały na drogi. Niebo sypnęło bez litości.
Najcięższe warunki były wczoraj w okolicy Piotrkowa, utworzył się nawet korek,
bo chyba z powodu opadów śniegu samochody ciężarowe nie mogły podjechać na
stromy wjazd na wiadukt. Jednak po kilkunastu minutach pojawiły się dwie
piaskarki i zlikwidowały problem.
Coś mi się wydaje, że Państwowa Dyrekcja Dróg Publicznych rozwiązała problem
zlecając utrzymanie zimowe dróg prywatnym firmom. Prywatyzowanie wszystkiego
co się da- nie jest złym pomysłem.
A przy okazji zauważyłem, że chyba nas - poznaniaków nie lubią w Łodzi. W
całym mieście nie zauważyłem znaków kierujących na wlot na autostradę. Bez GPS
byłoby bardzo trudno na nią trafić a warto, bo szczególnie w zimowych
warunkach przejazd tą doskonale utrzymaną droga jest niesamowitą ulgą dla
zmęczonego kierowcy.