Z Polskich Słowików zrezygnowałem - rozmowa z J...

IP: *.um.poznan.pl 08.08.03, 11:52
Powodzenia Panie Jacku. Mam nadzieję, że uratuje Pan ten chór od
zniszczenia. A jesli nawet nie, to naprawde warto spróbować.
    • amicuspoznan Re: interesujący wywiad i ciekawe plany 08.08.03, 21:08
      Poznań ma aż trzy duże chóry męsko-chłopięce.

      Byłoby wspaniale, gdyby
      śpiewały prawdziwie na wysokim poziomie.

      Życzę panu Sykulskiemu wytrwałości i oby wszyscy byli do niego
      przychylnie nastawieni i jemu nie przeszkadzali w tej bardzo
      ciężkiej pracy reaktywowania, reanimowania i oczyszczania tego
      chóru.
    • Gość: fiuta Re: Z Polskich Słowików zrezygnowałem - rozmowa z IP: *.rtk.net.pl 08.08.03, 22:58
      nie znam się na chórac, by kompetentnie ustosunkować się do tej
      rozmowy. ale wzbudziłsa ona we mnie silne pozytywne wrażenia - z
      jednej strony wysokie ambicje artystyczne, z drugiej - wyraźnie
      pojednawcza, niekonfliktowa postawa nowego dyrygenta. budujące.
      słuszny wydaje się pomysł wymiany całej męskiej sekcji -
      rzeczywiście, trudno uwierzyć, że ci co tam byli nie wiedzieli co
      się dzieje z chłopakami. można zrozumieć ich lęk, co by było,
      gdyby otwarcie zaprotestowali (kariera!?) - ale są sytuacje, w
      których człowiek po prostu nie ma wyboru.
      boje się tylko jednego: jak ktoś jest na garnuszku władz
      samorządowych, to może nie mieć czasu rozwinąć skrzydeł: naszej
      władzy samorządowej, rekrutującej się w większości z prostych
      durniów, za bardzo uderza woda do głowy, lubią pokazać "ja tu
      rządzę - zwłaszcza, gdy mają zmarnować społeczne, a nie swoje
      pieniądze..."
      • Gość: Zbyszek Masz w 100% rację - Frankiewicz nie chce konkursu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.03, 11:39
        na stanowisko dyrektora instytucji artystycznej. On już wie,
        kto zostanie dyrektorem Centrum Chóralistyki. Musi pokazać kto
        naprawdę rządzi w mieście i kto rozdaje nasze pieniądze
        wybrańcom Kościoła i córki Kurczewskiego. A że przepisy
        wymagają, aby było inaczej - tym gorzej dla przepisów.
        • Gość: Bas baryton Re: Masz w 100% rację - Frankiewicz nie chce konk IP: 63.72.6.* 10.08.03, 11:44
          Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

          > na stanowisko dyrektora instytucji artystycznej. On już wie,
          > kto zostanie dyrektorem Centrum Chóralistyki. Musi pokazać kto
          > naprawdę rządzi w mieście i kto rozdaje nasze pieniądze
          > wybrańcom Kościoła i córki Kurczewskiego. A że przepisy
          > wymagają, aby było inaczej - tym gorzej dla przepisów.

          Od kiedy "Polskie Slowiki" byly Wybrancami Kosciola?
          To, ze spiewaja motety wielkich mistrzow.... Waclaw z Szamotul
          np nie pisal w stylu pop.
          • Gość: Zbyszek Nie kumasz czaczy. Sykulski jest kościelny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.03, 01:09
            Pseudonim Abba Ojcze. O niebo lepszy byłby Stanisławski, o ile to nazwisko Ci
            coś mówi, ale konkurs już wygrał przed jego ogłoszeniem Sykulski.
    • Gość: uważny czytelnik dyrygent NA 10 LAT ???!!! IP: 213.17.247.* 10.08.03, 22:33
      CYTAT: "Dyrygent w końcu się wypala - po 10 latach pracy z
      jednym chórem, powiedzmy." Zdanie to padlo z ust Sykulskiego w
      odniesieniu do dalszej pracy z Chorem Akademickim UAM. Ale
      jednoczesnie - Czy Sykulski sugeruje, że Kurczewski lub
      Stuligrosz "wypalili się" po 10 latach pracy z JEDNYM chórem?
      Czy to oznacza, ze Poznanski Chor Chlopiecy powinien oczekiwać
      zmiany dyrygenta za 10 lat?
    • Gość: marcin PYTANIA DO WŁADZ MIASTA IP: *.ghost.pl 10.08.03, 23:58
      Z powyższego wywiadu dowiadujemy się o powołaniu
      przez „miasto”(władze Poznania?) „Centrum Chóralistyki
      Poznańskiej” związanym ze Szkołą Chóralną J.Kurczewskiego.
      Oczywiście społeczeństwo naszego miasta ma prawo do informacji,
      jakie cele realizować będzie ta nowa instytucja? Czy ma
      integrować wszystkie poznańskie chóry czy też ma być formą
      przeciwwagi dla „Poznańskich słowików” prof. Stuligrosza? Bo
      należy przypomnieć, że działalność stworzonej w 1957r., przy
      silnym poparciu władz komunistycznych, Szkoły Chóralnej wraz z
      Poznańskim Chórem Chłopięcym była celowo skierowana
      przeciwko „Poznańskim słowikom”, którym zarzucano prokościelny
      charakter. Trzeba też wyraźnie powiedzieć, że przyjęcie w
      1978r. świadomie i celowo nazwy „Polskie słowiki” spowodowało
      wiele zamieszania i wprowadziło w błąd powszechną opinię
      publiczną. Nazwa „Słowiki” niezależnie czy „poznańskie”
      czy „polskie” kojarzy się w wielu krajach i zagranicznych
      ośrodkach z chórem prof. Stuligrosza.
      Uprzejme pytanie: Co władze miasta powołujące przy Szkole
      Choralnej im.J.Kurczewskiego „Centrum Chóralistyki Poznańskiej”
      zrobiło dotąd dla silnie od początku swej działalności z
      Poznaniem związanych „Poznańskich słowików”? Czy zatroszczyły
      się chociaż o warunki pracy umożliwiające prawidłowy rozwój
      zasłużonego zespołu?
      Jeśli „Centrum Chóralistyki Poznańskiej” otrzyma na swą
      działalność minimalną sumę, bo tylko 150tys.złotych rocznie, to
      należałoby też ujawnić, jaką kwotą władze miasta wspomagają
      pracę „Poznańskich słowików”?
      Obserwując z uwagą, a także z niepokojem, rozwój wydarzeń i
      przyjmując ludowe przysłowia za mądrość narodów, można
      stwierdzić, że „Kot zawsze upadnie na cztery łapy” niezależnie
      od politycznych systemów czy ustrojowych układów. A skoro
      pragniemy w Poznaniu stworzyć „Centrum Chóralistyki” na
      światowym – angielskim czy niemieckim – poziomie, stwórzmy
      zaniedbanym przez władze miasta chórom odpowiednie warunki do
      artystycznego rozwoju, a tym samym szanse do równego startu.
      Wówczas pan Sykulski będdzie mógł uczęszczać na koncerty
      poznańskich chórów chłopięcych.
      • Gość: Zbyszek Przestań pierdzielić o druhu Boruchu - biseksie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.03, 01:23
        Kto na tzw. świecie słyszał w ostatnich 30.latach o jego chórze? Chyba, że
        poważnie bierzesz niemieckie parafie i odniesione tam "sukcesy" pod uwagę.
        Komuna finansowała w ramach walki ze Stefanem etaty dla niego i dorosłej
        części chóru (za pośrednictwem Filharmonii Poznańskiej).
        To, że Stefan nie miał w czasach swej wielkości inspektora takiego jak Krolopp
        to już nie wina komuny. Ani Andrzej ani Wojtek (nazwiska z pewnością są Ci
        znane) nie byli ludźmi dorastającymi organizacyjnie do pięt Kroloppowi i nie
        potrafili załatwić nawet 1/100 tego co dla niego było drobnostką, nie tylko
        przez pedalskie układy. To, że nie wychował sobie do dzisiaj następcy tak jak
        Kurczewski Kroloppa to czyja wina? Może najbardziej jego psychiki,
        bo "pomazańca" (również znasz nazwisko) nadal do niczego nie dopuszcza.
        Mnie chodziło o zupełnie inną sprawę. Jeżeli ma powstać nowa instytucja - musi
        być konkurs na stanowisko jej dyrektora. A tu co? Układy, układziki a prawo i
        przepisy w dupie. Pojemnej prawie jak u Kroloppa.
        • Gość: waldek Re: Przestań pierdzielić o druhu Boruchu - biseks IP: *.morliny.pl 11.08.03, 09:20
          Kurczewski tak wychował sobie następce że w ostatnich latach swojego życia
          płakał bo zrozumiał że wychodował żmiję która go wykończyła. Też Ci życzę
          takiego następcy.
          • isabee Re: kurczewski molestowal krolopa i zrobil pedzem 11.08.03, 23:36
            kurczewski byl alkoholikiem i takze lubil chlopcow tyle ze mial mniejszy
            temperament i robil to po cichu, krolop robil wszystko na chama, tupet i
            bezczelnosc a poza tym obrzydliwie wstretny , brzydki i na dodatek ułomny
            garbus, złosliwy i cyniczny, kurczewski - stary pijaczyna - molestował krolopa
            jako młodego chłopca i zrobił go pedałem
            • zenongorg Re: kurczewski molestowal krolopa i zrobil pedze 16.08.03, 20:01
              isabee napisała:

              > kurczewski byl alkoholikiem i takze lubil chlopcow tyle ze mial mniejszy
              > temperament i robil to po cichu, krolop robil wszystko na chama, tupet i
              > bezczelnosc a poza tym obrzydliwie wstretny , brzydki i na dodatek ułomny
              > garbus, złosliwy i cyniczny, kurczewski - stary pijaczyna - molestował
              krolopa
              > jako młodego chłopca i zrobił go pedałem

              Abstrahuję już od żenującego sposobu wyrażania myśli, ale kto na Teutatesa,
              pozwala Ci sądy ad hoc czynić apriorytatywnymi??? Chodziłem do tej szkoły i
              wiem, podobnie jak większość absolwentów, że to Krollop rozpił Kurczewskiego
              (na kilka lat przed śmiercią tego doskonałego pedagoga). Wmawianie
              Kurczewskiemu ciągąt homoseksualnych jest co najmniej nie na miejscu, a
              wyrażanie podobnych mądrości przez kogoś, kto żywi się brukową papką, zakrawa
              na żart. Zastanów się nim zaczniesz szkalować dobre imie człowieka, który
              znany był onegdaj na całym świecie (w przeciwieństwie do Stuligrosza, któremu
              PZPR nie dał szansy przebicia się outside).
              A swoją drogą, mam nadzieję, ze Krollop nie dostanie jednoosobowej celi...

              Serdeczności
              • samotnamatka Re: kurczewski molestowal krolopa i zrobil pedze 16.08.03, 23:25
                Co ty pierdzielisz, jeden i drugi po jednych pieniądzach, i tak samo lizali
                klamki w KW PZPR , kurczewski tak samo lubił chłopców i wódę od dawna, chlejąc.

                Krolop to jego wychowanek pod każdym względem.

                Chcieli zniszczyć chór Stuligrosza - ale i tak był on lepszy i sławniejszy, o
                kurczewskim - zdrajcy i komuniscie tylko wiedziano w PRL i innych
                komunistycznych krajach - poprostu nie był tak często zapraszany jak Stuligrosz
                który był i jest najwiekszym autorytetem chóralnym i moralnym.
                • Gość: paragraf Stuligrosz autorytetem - chyba dla Tatarskiego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.03, 21:48
                  A to co ich łączyło w latach sprawności druha - naprawdę było
                  dalekie od tego, co łaskawa Pani sobie wyobraża na temat
                  moralności swego idola.
          • Gość: Zbyszek Waldek, Waldek - nie życz nikomu co Ci niemiłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.03, 22:01
            Kurczewski pił wiele, wiele lat wcześniej ale zawsze potrafił
            trzymać fason w przeciwieństwie do takiego np. Kisera, który
            spity potrafił spaść na koncercie ze sceny. Co do Kroloppa -
            miał jasność od dziesiątek lat, co to za typ ludzki, ale nie
            miał wyjścia. Krolopp był i jest po prostu najlepszym polskim
            impresariem chóralnym. Po prostu nie ma równych, nawet wśród
            pozostałych pedałów działających w kulturze. I taka jest
            prawda - chciał jeździć, chciał być znany nie tylko w kilku
            parafiach niemieckich (jak Stuligrosz) ale na całym świecie.
            Kto by mu zrobił tournee po Wenezueli, Hongkong, Macao,
            Singapur, tyle razy USA, Meksyk i setki innych egzotycznych
            miejsc, gdzie mógł i zarabiał niezłą kasę.
            A teraz, jak już coś więcej się dowiedziałeś, to zawstydź się
            trochę swego głupiego wyobrażenia o życiu i innych ludziach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja