j053ph
10.01.08, 21:48
Ciekaw jestem czy to dobry pomysl, zeby tego Jakuba bronil polski adwokat. Z
tego co sie orientuje to polskie prawo rozni sie znczaczaco od angielskiego.
Polskie prawo jest oparte na kodeksie karnym a angielskie to opiera sie na
precedensach. Jesli bardzo podobna albo taka same wykroczenie mialo miejsce w
przeszlosci to sady nizej instanscji orzeknie taka samo jak w poprzednim
przypadku. Od tego mozna odwowlywac sie do sadu apelacyjnego, potem do house
of lords.
Moim skromnym zdaniem Jakuba powinien bronic angielski prawnik, z tego co
slyszalem to udowodnienie gwaltu przed sadem angielskim jest bardzo niskie
tylko 6% ze wszystkich przypadkow, glowna linia obrony w tych przpadkach jest
fakt, ze osoba ktora uwaza ze zostala zgwalcona znala swojego napastnika.