patent na psie kupy

28.01.08, 21:53
Tak mi się przypomniało, bo właśnie na innym forum toczy się dyskusja o psich
kupach.
Nie pamiętam, w jakim kraju to widziałam - otóż na ulicach stały sobie
specjalne kosze, dość gęsto nawet, a przy koszu był podajnik z takim sprytnym
kompletem: papierowa tytka i prosta, kartonowa łopatka. Gówien w okolicy nie
zaobserwowałam.
Czy nie dałoby się w Poznaniu przywalić konkretniejszego psiego podatku i coś
takiego zafundować?
I nikt już nie będzie się głupio stalował, że nie ma czym i nie ma gdzie.
Naprawdę mam dość czyszczenia butów dziecka...
    • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 28.01.08, 22:19
      Podatek od psa tylko zniechęca do sprzątania, bo właściciel ma wytłumaczenie, że skoro płaci to w gestii gminy jest sprzątanie. I trudno nie przyznać mu racji. A że podatku nie wystarcza na sprzątanie i nawet nie jest na to przeznaczany dowodzi, że jest on zbędny i deprawujący. Ale tak to jest w tym durnym ustroju, gdzie podatki się wprowadza, a nie ma komu ich obniżać lub likwidować. Moim zdaniem tego podatku nie powinno być w ogóle, za to srogie kary za brudzenie. I to bez względu czy to jest pies, kot, chomik czy dziecko.
    • Gość: H.H. Re: patent na psie kupy IP: *.sky24.pl 28.01.08, 22:24
      A masz może jakiś patent na psy biegające luzem? Jestem zapalonym
      rowarzystą i mam już serdecznie dosyć utarczek z właścicielami
      sporych kejtrów, którzy spuszczają je oczywiście ze smyczy a te
      dziwnym trafem za wszelką cenę z kłami na wierzchu usiłują złapać
      mnie za łydkę. Rozumiem, że taki kejter może widzieć w facecie na
      rowerze wroga, którego należy ugryźć a conajmniej pogonić - nie
      rozumiem natomiast czemu w sukurs tym psim instynktom idą ich
      właściciele i zawzięcie im to ułatwiają
      • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 28.01.08, 23:28
        a masz może jakiś patent na chodnikowych i parkowych rowerzystów? ;p
        • elagresto patenty 29.01.08, 09:06
          a ma ktoś patent na psioczenie na wszystko i wszystkich?
          • elagresto Re: patenty 29.01.08, 09:06
            *na NIE psioczenie
            • Gość: jp Re: patenty IP: *.icpnet.pl 29.01.08, 20:51
              chyba nie, to cecha narodowa! :)
        • Gość: H.H. Re: patent na psie kupy IP: *.sky24.pl 29.01.08, 15:28
          A po co? Rowerzyści przeważnie nie defekują się na trawnikach i
          nikogo nie gryzą.
          • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 29.01.08, 20:53
            Za to wjeżdżają w emerytów i matki z dziećmi. Daj spokój. Zamiast generalizować na temat właścieli psów i psioczyć na forum zwróć komuś uwagę. Chyba że tylko w Internecie jesteś taki chojrak. ;p
    • lowflowfanatic Re: patent na psie kupy 29.01.08, 13:26
      > Czy nie dałoby się w Poznaniu przywalić konkretniejszego psiego
      podatku i coś
      > takiego zafundować?
      > I nikt już nie będzie się głupio stalował, że nie ma czym i nie ma
      gdzie.

      Nie widzę żadnego powodu by płacić podatek za swoje psy, bo fakt, że
      taki haracz został narzucony przez bandę "rządzącą" w tym mieście
      nie jest dla mnie obligujący do niczego poza bojkotem kretyńskich
      pomysłów. Dzień, w którym zostanę zmuszony do zapłacenia tego pożal
      się boże podatku (na co on jest rozkradany???) będzie pierwszym
      dniem, w którym moje psy, defekujace dotąd na mojej posesji,
      wypuszczę na ulicę w celu oddania stolca tamże, skoro płacę miastu
      za sprzątanie tych kup. Zresztą, teoretyzuję, kilkakrotnie jakiś
      domokrążca usiłował sprawdzić czy psy mają numerki na obrożach, ale
      jakoś nigdy nie chciał schylić się pod 60-kilogramowego doga:)

      > Naprawdę mam dość czyszczenia butów dziecka...

      A może niech dziecko zacznie baczniej patrzeć pod nogi, kał z reguły
      odcina się dosyć wyraźnie od chodnika przy dziennym świetle.
      • Gość: H.H. Re: patent na psie kupy IP: *.sky24.pl 29.01.08, 15:25
        lowflowfanatic napisał:

        > A może niech dziecko zacznie baczniej patrzeć pod nogi, kał z
        reguły
        > odcina się dosyć wyraźnie od chodnika przy dziennym świetle.


        Pozostaje wykorzystać motyw z "Dnia Świra" - nasr.. Ci na
        wycieraczkę i z lubością patrzeć jak przeżywasz estetycznie dobrze
        odcinający się od tła kał przy dziennym świetle.
        • lowflowfanatic Re: patent na psie kupy 29.01.08, 16:37
          > Pozostaje wykorzystać motyw z "Dnia Świra" - nasr.. Ci na
          > wycieraczkę i z lubością patrzeć jak przeżywasz estetycznie dobrze
          > odcinający się od tła kał przy dziennym świetle.

          Trudne do wykonania, gdyż moje psy mają patologicznie rozwinięte
          poczucie obowiązku w zakresie pilnowania posesji. Nawet gdybyś
          jakimś cudem dotarł do wycieraczki, to kał pewnie zbrukał by Ci
          kończyny w trakcie rączego biegu ku zbawczej bramie na ulicę:)
          • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 29.01.08, 20:55
            Pewnie prezent zamiast na wycieraczce skończyłby w jego pantalonach na widok obowiązkowych psiaków. :)
            • Gość: H.H. Re: patent na psie kupy IP: *.sky24.pl 29.01.08, 21:36
              Obowiązkowe to są smycze, kagańce i owe tytki do zbierania odchodów,
              bo zaśmiecanie miasta jest również karalne.
              Niestety mentalność nie nadąża za rozwojem społecznym w związku z
              tym potrzebne są kary i ich bezwzględna egzekucja.
              Ponieważ ta ostatnia szwankuje pozostają działania samozaradcze -
              ostatecznie uzywanie gazu przeciw agresywnym zwierzętom jest
              całkowicie legalne i jak widać powyżej jak najbardziej wskazane.

              Cóż, muszę się uzbroić...
              • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 29.01.08, 22:34
                Agresywne zwierze to problem właściela i to jego należy karać, podobnie jak łamiących przepisy rowerzystów, prawda? Szczególnie tych, którzy powinni się poruszać po ulicach bądź wydzielonych ścieżkach rowerowych, a mają to w rzyci i rozjeżdżają pieszych.
      • sineira Re: patent na psie kupy 29.01.08, 20:56
        No cóż, pisałam o przeznaczeniu podatku na konkretną rzecz: kosze i podajniki z
        tytkami, proszę uważniej czytać.
        A niespełna dwuletniemu dziecku nie da się wytłumaczyć, że ma uważać na kupy.
        BTW matka z wózkiem nawet nie ma szans na zobaczenie wcześniej takiej "miny
        przeciwpiechotnej", bo wózek sporo zasłania. Zresztą, drogi psiarzu, na spacerze
        wolałabym jednak patrzeć na drzewa, ptaki i inne takie duperele, że już nie
        wspomnę o konieczności omijania innych przechodniów czy rozglądania się przed
        przejściem przez ulicę. Wgapianie się w chodnik jakoś mnie nie pociąga.
        • Gość: Poznaniak Re: patent na psie kupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 21:09
          Wynoście się ze swoimi uwagami na inne forum. Smierdzi przy was!!!!
          • lowflowfanatic Re: patent na psie kupy 29.01.08, 23:19
            Gość portalu: Poznaniak napisał(a):

            > Wynoście się ze swoimi uwagami na inne forum. Smierdzi przy was!!!!

            Wiedz, że wpatrywanie się we własny stolec może Ci kiedyś uratować
            życie, jeśli w ten sposób zauważysz wystarczajaco wcześnie krew w
            kale to masz szansę wygrać z rakiem jelita grubego, no może kosztem
            posiadania alternatywnego odbytu na brzuchu ale zawsze.
        • lowflowfanatic Re: patent na psie kupy 29.01.08, 23:17
          > No cóż, pisałam o przeznaczeniu podatku na konkretną rzecz: kosze
          i podajniki z
          > tytkami, proszę uważniej czytać.

          Tymczasem ta kasa ginie w przepastnej kasie miasta.

          > A niespełna dwuletniemu dziecku nie da się wytłumaczyć, że ma
          uważać na kupy.
          > BTW matka z wózkiem nawet nie ma szans na zobaczenie wcześniej
          takiej "miny
          > przeciwpiechotnej", bo wózek sporo zasłania.

          E, nie aż tak wiele znowu...

          > Zresztą, drogi psiarzu, na spacerz
          > e
          > wolałabym jednak patrzeć na drzewa, ptaki i inne takie duperele,
          że już nie
          > wspomnę o konieczności omijania innych przechodniów czy
          rozglądania się przed
          > przejściem przez ulicę. Wgapianie się w chodnik jakoś mnie nie
          pociąga.

          Dlatego zawsze zbieram klocki moich szarików gdziekolwiek je
          postawią, a w kieszeni stale mam niewielki zapas foliowych
          rękawiczek i takowych woreczków. Zresztą, zawsze bawi mnie widok
          ludzi gapiących się na trzymany przeze mnie w ręku worek pełen
          stolczyków pozbieranych podczas spaceru plażą. I nie dam sobie
          wytłumaczyć, że psów na plażę wpuszczać nie wolno, bo ją
          zanieczyszczają. W końcu, każdy zwierzak i człowiek także, od
          zarania dziejów defekuje gdzie popadnie. Kwestią kultury jest, aby
          to pozbierać.
          • Gość: lynx Re: patent na psie kupy IP: 217.153.201.* 30.01.08, 09:10
            Szczególnie w przypadku "60-cio kilogramowego doga" zapewne jest to "stolczyk" ;-)))
            • lowflowfanatic Re: patent na psie kupy 30.01.08, 19:27
              Gość portalu: lynx napisał(a):

              > Szczególnie w przypadku "60-cio kilogramowego doga" zapewne jest
              to "stolczyk"
              > ;-)))

              Istotnie, jest to eufemizm od "gów.na" ;)
          • mapon58 Re: patent na psie kupy 30.01.08, 11:48
            Myślę że to chodzi o porządek w ogole - to znaczy dotyczył by także
            wspomnianych rowerzystów/ sam mam psa i jezdzę rowerem/, ale takze
            nas samych a ścisle porozrzucanych puszek, potłuczonych butelek,gumy
            do żucia i petów, samochodów zaparkowanych tak że nie da się przejśc
            itp, itd. Nie tylko właściciele psów mają obowiązki, mamy je wszyscy
            i może najpierw uderzmy się we WŁASNE piersi.
    • kotka.szrotka Re: patent na psie kupy 30.01.08, 19:56
      Obrona psiej kupy przez hołotę. Bo płaci podatki i nie będzie
      sprzątać, bo rowerzyści są gorsi, bo dziecko ma patrzeć pod nogi.
      Pogratulować
      • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 30.01.08, 23:20
        Czy już w szkołach nie uczą logiki i czytania ze zrozumieniem? I po co nam przymusowe szkolnictwo, skoro efekty są marne?
      • lowflowfanatic Re: patent na psie kupy 31.01.08, 19:13
        kotka.szrotka napisała:

        > Obrona psiej kupy przez hołotę. Bo płaci podatki i nie będzie
        > sprzątać, bo rowerzyści są gorsi, bo dziecko ma patrzeć pod nogi.
        > Pogratulować

        Pomogę, podpowiem, powtórzę, bo widzę, że Ciebie to przerosło:
        Dopóki_NIE_płacę podatku to sprzątam po swoich psach. W momencie,
        gdy zostanę zmuszony do zapłaty tego bezzasadnego haraczu, poczuję
        się zwolniony z tego obowiązku, no bo komuś za sprzątanie psich
        klocków wówczas płacę! Jaśniej już nie potrafię.
        • sineira Re: patent na psie kupy 31.01.08, 21:09
          Zauważ tylko, że Twój pies defekuje kilka razy dziennie. Jak sądzisz, jaka
          musiałaby być wysokość podatku dla utrzymania ARMII ludzi, którzy przemierzaliby
          każdy chodnik, każdy park, każdy fragment miasta kilka razy dziennie? Sprzątanie
          przez właścicieli jest jedynym realnym rozwiązaniem tego śmierdzącego problemu.
          • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 31.01.08, 23:19
            to jaka jest zasadność podatku?
            • sineira Re: patent na psie kupy 01.02.08, 08:20
              Trzeci raz to napiszę, ale niech...
              Podatek po to, żeby sfinansować specjalne kosze na odchody oraz podajniki z
              tytką i kartonową łopatką do wygodnego zbierania tychże.
              • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 02.02.08, 00:00
                Nie widziałem żadnych tyk, ani worków, pojemniki są zniszczone po miesiącu. Mam zawsze swoje torebki i wyrzucam do kubła na śmieci szczelnie zamknięte. Czy rzeczywiście muszę płacić podatek na to, aby kilku dresów miało wieczorem zajęcie?
              • Gość: marek Re: patent na psie kupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 22:51
                Jest to podatek typu podatek.Dlatego nazywa się opłatą za
                posiadanie psa.Był zanim w mieście ustawiono nieliczne pojemniki na
                psie kupy.Ma z nimi tyle wspólnego co niegdysiejszy podatek drogowy
                z drogami.
        • kotka.szrotka Re: patent na psie kupy 31.01.08, 22:17
          Już widzę jak sprzątasz po swoich psach!! Buhaha. Jak żyję nie
          widziałam nikogo na ulicy sprzątającego po swoim pupilu. Jeżeli
          sprzątasz to u siebie pod domem i twoje psy nie załatwiają się na
          zewnątrz to o co ci chodzi, problem cię nie dotyczy. Podniesienie
          podatku też nie powinno skoro i tak nie płacisz. Kłania się logika,
          czytanie ze zrozumieniem. Ja też już jaśniej nie potrafię, a
          sugestia, że dziecko ma patrzeć pod nogi bo jest jasno, proszę cię,
          to dziecinne.

          Pomijając wszystko, uwżam, że jedynie sankcja może pomóc. Jak parę
          razy dostaną mandacik to sami zainwestują w zakup torebek, nie
          mówiąc o tym, że i na sprzątanie psich kup będzie i na straż
          miejską. Myślę, że i na zachodzie tak to wygląda. Tam po prostu walą
          mandat jakby co.
          • lowflowfanatic Re: patent na psie kupy 31.01.08, 22:41
            kotka.szrotka napisała:

            > Już widzę jak sprzątasz po swoich psach!! Buhaha. Jak żyję nie
            > widziałam nikogo na ulicy sprzątającego po swoim pupilu. Jeżeli
            > sprzątasz to u siebie pod domem i twoje psy nie załatwiają się na
            > zewnątrz to o co ci chodzi, problem cię nie dotyczy.

            Tak się składa, że zawsze sprzątam po swoich psach, na własnym
            podwórku i na ulicy, plaży, oczywiście nie w lesie. Może wynika to z
            faktu, że mieszkałem pewien czas w kraju, gdzie tego typu zachowania
            są obowiązującą normą. Rozumiem, u nas nadal taki widok może
            wstrząsnąć. Przywykłem do tego typu zaściankowych reakcji.

            > Podniesienie
            > podatku też nie powinno skoro i tak nie płacisz. Kłania się
            logika,
            > czytanie ze zrozumieniem.

            Trudno czytać ze zrozumieniem niedokończone zdanie.

            > Ja też już jaśniej nie potrafię, a
            > sugestia, że dziecko ma patrzeć pod nogi bo jest jasno, proszę
            cię,
            > to dziecinne.

            Nie, to jest normalne.

            > Pomijając wszystko, uwżam, że jedynie sankcja może pomóc. Jak parę
            > razy dostaną mandacik to sami zainwestują w zakup torebek, nie
            > mówiąc o tym, że i na sprzątanie psich kup będzie i na straż
            > miejską. Myślę, że i na zachodzie tak to wygląda. Tam po prostu
            walą
            > mandat jakby co.
          • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 31.01.08, 23:24
            A co jest dziwnego w sprzątaniu po swoim psie? Ja i moi znajomi zawsze to robimy, bo to sprawa kultury. A jeśli ktoś tego nie robi to należy mu zwrócić uwagę, a nie psioczyć na forach. Jeśli część nawet większa nie sprząta po swoich psach to nie jest powód do opodatkowania wszystkich właścicieli haraczem, który nie spełnia swoich założeń, bo to zwykłe złodziejstwo. Mandaty owszem, to dobry pomysł.
            • bigjacol83 Re: patent na psie kupy 04.02.08, 16:37
              Jeśli Twój pies chodzi po publicznych chodnikach, użytkuje publiczne trawniki, a
              jego kupa ląduje w publicznym koszu na śmieci to dlaczego masz nie płacić podatku?
              • Gość: H.H. Re: patent na psie kupy IP: *.sky24.pl 04.02.08, 19:47
                Dlatego, że jest "psiarzem - terrorystą". Kiedyś było podobnie z
                palaczami - terrorystami, dziś na szczęście jest odwrotnie. Mam
                nadzieję że dozyję jeszcze czasów gdzie człowiek z psem nie bedzie
                królem osiedlowego trawnika, władcą chodnika albo panem parku czy
                skweru po którym buszuje beztrosko spuszczone ze smyczy jego nieraz
                agresywne zwierzę.
                • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 04.02.08, 19:52
                  Mam labradora, jeśli cokolwiek wiesz o psach, szczególnie użytkowych, to powienienś wiedzieć jak łagodna i podatka na szkolenie jest to rasa. Zawsze chodzi na smyczy, a spuszczony biega tam gdzie nie ma ludzi. Dlaczego jesteś taki skłonny do oceniania innych, których nie znasz? I do tak dziecinnego generalizowania. Spójrz w lustro i przyznaj się przed samym sobą, że nie masz na tyle odwagi, aby zwrócić uwagę niewychowanemu typowi, który nie posprząta po swoim psie, za to w Internecie jesteś cwaniakiem, który potrafi przyklejać innym etykiety.
                  • Gość: H.H. Re: patent na psie kupy IP: *.sky24.pl 04.02.08, 20:04
                    Napisałem ten tekst właśnie dlatego że często zwracam
                    uwagę "niewychowanym typom" i jak nie trudno zgadnąć ZAWSZE
                    otrzymuję wynikające z owego niewychowania opryskliwe odpowiedzi
                    przy których prezydenckie "spieprzaj dziadu" jest najłagodniejsze.

                    Sorry - generalizuję, ale z moich doświadczeń wynika iż właściciel
                    psa - jak ongiś palacz egzekwujący swe prawo do palenia wszędzie -
                    uważa że skoro ma psa to ten się musi zdefekować i wybiegać i to
                    najlepiej jak najbliżej miejsca zamieszkania czyli na osiedlowym
                    trawniku. A że jeszcze sobie kogoś obszczeka czy powarczy na
                    przerażone dziecko - to "oczywista oczywistość" - w końcu to pies,
                    ma pysk, to szczeka i warczy. I oczywiście nie gryzie - do czasu aż
                    ugryzie.
              • Gość: jp Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 04.02.08, 19:48
                Przecież to absurd. Płacę podatki na publiczne chodniki, trawniki i za wywóz śmieci. Czy wg Ciebie posiadacze dzieci powinni płacić wyższe podatki? Skoro mają większe "użycie" publicznej własności? A właściciele kotów? Przecież opróżniają kuwety. A może opodatkujemy także właścicieli rybek? Za większe odprowadzanie ścieków. Musisz żartować, bo takich bzdur dawno nie czytałem.
              • lowflowfanatic Re: patent na psie kupy 04.02.08, 20:30
                bigjacol83 napisał:

                > Jeśli Twój pies chodzi po publicznych chodnikach, użytkuje
                publiczne trawniki,
                > a
                > jego kupa ląduje w publicznym koszu na śmieci to dlaczego masz nie
                płacić podat
                > ku?

                Bo płacę za wywóz nieczystości, posiadając stosowna umowę. Nie widzę
                powodu, by płacić dwa razy za to samo.
            • Gość: aa Re: patent na psie kupy IP: *.icpnet.pl 04.02.08, 18:19
              strażnicy wzieli by się do pracy a nie fotoradar, kary kary i kary i
              by ludziska sprzątali po swoich pupilach w domku sprzątaja
    • spinaker206 Re: trochę się zmienia 04.02.08, 20:21
      Nie wierzyłem własnym oczom. W ubiegłym tygodniu widziałem strażnika miejskiego
      pouczającego chłopaka właściciela szczeniaka, że ma obowiązek sprzątania po nim.
      Ponadto informował go, gdzie są miejsca by pies mógł spokojnie zrobić kupę. Jest
      nadzieja, że do 2012 roku, psie kupy znikną w naszym mieście.
      Ponadto - dlaczego Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami nie wnioskuje o
      wprowadzenie zakazu trzymania dużych psów w kamienicach i blokowiskach.
      Przetrzymywanie w pokoju psa wielkości cielaka nie jest dręczeniem zwierzęcia?
    • drhuckenbush systematycznie sypac trawniki pieprzem (n/txt) 04.02.08, 22:49

      • v.i.k.k.a Re: systematycznie sypac trawniki pieprzem (n/txt 04.02.08, 23:46
        Nic nie daje.
        • drhuckenbush Re: systematycznie sypac trawniki pieprzem (n/txt 05.02.08, 00:38
          Moze za malo/za rzadko sypiesz.

          Zauwaz, ze pies zawsze zanim nabrudzi, dokladnie obwachuje miejsce. Jak wciagnie
          pieprz, to nie bedzie mial ochoty sie tam zalatwiac :)
          Ale zeby to zadzialalo, to solidnie trzeba posypac.
          • v.i.k.k.a Re: systematycznie sypac trawniki pieprzem (n/txt 05.02.08, 09:32
            Tak, oszczedzam pieprz, bo drogi://
            Zrobilam tak jak mi mowiles.
            • Gość: KOBRA Re: systematycznie sypac trawniki pieprzem (n/txt IP: *.icpnet.pl 05.02.08, 21:44
              Straż powinna chodzić po osiedlach idzie taki pan/pani z pieskiem
              brak torebki na kupki odrazu na poczekaniu mandat może być nawet nie
              wielki 10 zeta by się ludziska nauczyły...
              • drhuckenbush Re: systematycznie sypac trawniki pieprzem (n/txt 05.02.08, 23:44
                Ale pojawia sie jeszcze jeden problem.
                Zakladajac, ze wlasciciel bedzie chodzic ze sprzetem do sprzatania. Posprzata i
                co dalej? No sorry, nikt nie ma prawa wymagac, zeby potem parawodal ulicami z
                workiem gowna.
                Do smieci nie mozna wyrzucic z dwoch powodow: po pierwsze - smierdzi, po drugie
                - w Poznaniu koszy na smieci jak na lekarstwo.
                Powinny byc specjalne pojemniki na psie odchody. Ale zanim juz miasto zabraloby
                sie za stawianie takowych, niech ustawi wystarczajaca ilosc normalnych
                smietnikow - to paranoja, zeby kilometrami szukac gdzie tu mozna wyrzucic papierek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja