macarthur 02.02.08, 14:30 prawda jest taka że te samoloty uchodzą za jedne z najbezpieczniejszych na świecie, ale ludzie Kaczyńskiego może nie robią cudów ale jak widać stać ich na wiele Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: 4krzych1 "zginęli śmiercią lekkomyślnego lotnika"... IP: *.aster.pl 02.02.08, 14:37 Odpowiedz Link Zgłoś
7eki Re: Błąd pilota przyczyną katastrofy samolotu CAS 02.02.08, 14:38 za mało do kościoła chodzili i ich Pan Bóg ukarał! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autochton co ma polityka do katastrofy samolotu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 14:38 nie mieszaj tych spraw! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Błąd pilota przyczyną katastrofy samolotu CAS IP: *.dsl.bell.ca 02.02.08, 14:40 Blad pilota... nie bylo nowoczesniejszego systemu naprowadzania chociaz byl on w finansowym zasiegu, wlasciwie powinien byl funkcjonowac na tym lotnisku, jego brak w bardzo zlych warunkach atmosferycznych przyczynil sie do tragedii. No ale po co rozliczac tych, ktorzy byli za to odpowiedzialni. Blad pilota i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zasmucony Re: Błąd pilota przyczyną katastrofy samolotu CAS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.08, 14:48 Przykre, ale już od początkowych informacji pachniało błędem człowieka... Dawniej nie było żadnych urządzeń naprowadzających a samoloty lądowały, to elementarz pilotażu. Kolejny dowód, że omijanie procedur, rutyna, droga "na skróty" prowadzi do katastrof i to nie tylko w lotnictwie, ale w każdej dziedzinie życia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: airfun Re: Błąd pilota przyczyną katastrofy samolotu CAS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.08, 14:56 Twój komentarz świadczy o tobie.... Najprawdopodobniejszą przyczyną była chęć utrzymania świateł lotniska w zasięgu wzroku pilota, spowodowalo to przy bardzo słabej widoczności,skrócenie odejścia kontrkursem i chęć wykonania ostrego ryzykownego skrętu na kierunek podejścia zbyt blisko początku pasa. Dodatkowo nie zachowanie wymaganej wysokości lotu , prawdopodobny lot na klapach do ladowania , z wypuszczonym podwoziem na granicy przeciągniecia, skończyło się to przeciagnieciem lub ześlizgiem na skrzydło. Odtworzenie czarnej skrzynki da jasny obraz popełnionych błędów. W sumie sytuacja omawiana do znudzenia na wszelkich kursach pilotażu. Świadczy to o złamaniu podstawowych zasad bezpiecznego pilotażu maszyn pasażersko - transportowych, a to się niestety mści... Pośrednia przyczyna to brak ILS-u na lotnisku, który pozwoliłby na pewne lądowanie z pierwszej prostej przy słabej widoczności. (Zaznaczam ,że jest to moja osobista ocena sytuacji wysnuta na podstawie notatek prasowych i symulacji feralnego lotu przedstawionych w Polsacie, i nie może nie mieć nic wspólnego z rzeczywistym przebiegiem tragicznego lotu.) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Błąd pilota przyczyną katastrofy samolotu CASA 02.02.08, 18:11 Myślę, że nie bez znaczenia był skład osobowy pasażerów na pokładzie. Wszyscy starsi oficerowie łącznie z generałem a pilot- porucznik. I pierwsze nieudane podejście. To musi działać niesłychanie dopingująco na młodego oficera, żeby sie przy starszyźnie wykazać, że nie jest fajtłapą. I to mogło spowodować decyzję o bardzo ryzykownym manewrze na małej wysokości żeby uniknąć trzeciego podejścia. Ale to tylko przypuszczenia- niemniej w historii wypadków lotniczych takie sytuacje już się zdarzały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Merlin Wojsko zdementowało informację gazety! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 13:39 Ale wojsko zdementował informację Gazety o błędzie pilota. Mówienie teraz o jakichkolwiek przyczynach, gdy żadna komisja jeszcze nie wgryzła się w temat, jest bez sensu i jest przedwczesne. Ale "dzienikarze" zrobią wszystko by jak najszybciej wypuścić newsa. Nieważne, że niesprawdzonego, nieważne że niepotwiedzonego oficjalnie, nieważne że przedwczesnego. Dzisiaj ludzie się modlą w kościołach za tego pilota z Poznania, który zginął, a Gazeta już wie, że przyczyną katastrofy był błąd pilota! Gratuluje dobrego samopoczucia i samozadowolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
abrahadabra HEH a kto siedział za sterami? 03.02.08, 14:16 Może w końcu opublikują rozmowy z wieżą. Wyjaśniłoby się pewnie wiele... Nie znam się na lataniu wcale a wcale, ale wygląda na to, że myśliwcem pilot wyszedłby z tej sytuacji. Transportowiec a myśliwiec to jednak inne zabawki... Inna reaktywność, oj inna. A jeszcze, nie daj boże, robić to po dużej wódce gdy liczą się wyrobione odruchy i nawyki... gdy kumple po fachu patrzą... Tak sobie filozofuję, może bez sensu a może jednak nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Błąd pilota przyczyną katastrofy samolotu CAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 16:41 Ja tak sobie myślę, że siła nośna, generowana przez skrzydło, obok szybkości opływu strug powietrza zależy też od kata pochylenia skrzydła wobec horyzontu. W skrajnym przypadku, gdy np. w trakcie beczki skrzydła są ustawione w płaszczyźnie pionowej- siła nośna skrzydeł zanika. Tak więc podczas ciasnego skrętu nisko nad ziemią, przy zredukowanej prędkości i wysuniętym podwoziu- łatwo stworzyć sytuację, gdy siła nośna jest mniejsza od masy samolotu (przeciągnięcie). No i opuszczone ku ziemi skrzydło zwiększa zagrożenie zahaczenia nim o wysokie przedmioty, w tym przypadku drzewa. Odpowiedz Link Zgłoś