anders76
24.02.08, 21:45
"Zaznaczył, że decyzji o zamienieniu Poznania w twierdzę w 1945 r., która
przysporzyła poznaniakom wielu cierpień, a miastu ogromne straty materialne,
nie podjęło lokalne niemieckie dowództwo, lecz Hitler i Himmler."
Naturalnie, napad na Polske w 39-tym to tylko wykonywanie rozkazow niedobrego
Adolfka, co temu winni inni dobrzy Niemcy.
Jeszcze w 1945-tym, jak Rosjanie juz byli oparci o Odre obroncy twierdzy
Poznan wierzyli w cudowna bron Adolfka, ktora zmiecie polskich, rosyjskich i
innych podludzi i pozwoli narodowi panow odzyskac slusznie zagrabione tereny
do zbudowania 1000-letniej rzeszy. Obrona poznanskiej cytadeli to jedna z
najglupszych decyzji i podporzadkowanie sie jej bylo swiadoma zgoda na
niepotrzebne straty wlasnych wojsk, cywilami sie nikt i tak nie przejmowal po
stronie niemieckiej.
Moim zdaniem nalezy sentymentalnym postwermachtowcom pozwolic wykopac i zabrac
swoich protoplastow na wieczna pamiatke, niech potem stawiaja im wszelkie
mozliwe krzyze i pomniki.
I tak Polska obchodzi sie z ich szczatkami nader humanitarnie, w przeszlosci
martwe scierwa bandyckiego napastnika rzucalo sie na pozarcie sepom i wilkom,
szkoda ze zwyczaj ten zaginal.
Jakiekolwiek znaki pamieci dla zolnierzy wermachtu na Cytadeli sa zniewaga dla
zlozonych tam ofiar NIEMIECKIEJ podstepnej i podlej napasci na pokojowy kraj
sasiedzki, Polske. Jak nastepny raz przyjada z takimi pomyslami proponuje
dosypac im do kawy dodatek spreparowany dla oficerow wermachtu przez Dra
Witaszka, nastepny raz juz nie przyjada.