olek_k11
16.03.08, 23:55
Co prawda studiowałem ponad 20 lat temu ale było podobnie, żeby było
śmieszniej to Technologia Żywności na AR więc świadomość powinna być większa.
W tamtych czasach istniały jeszcze stołówki studenckie więc ten jeden posiłek
był zawsze na ciepło ( obiad) - menu raczej monotonne tzn. mielony pod różnymi
postaciami ( rumsztyt, befsztyk, mielony itp.) + coś co przypominało zupę -
chleb był do oporu. Śniadania to bułka i jogurt lub jakieś szybkie w barku w
akademiku lub już na uczelni ( flaki, bigos, gulasz - no w każdym razie tak
się nazywał......), kolacja przeważnie - to coś co przywoziliśmy z domu,
przynajmniej na 3 dni starczało........ Alkohol?? no jasne , że też był - ale
to czasy godz. 13....... Ogólnie to miło się to po latach wspomina....... Ale
chyba wrzodów sobie nie wyhodowałem.........