Warto zostać inżynierką. Nie tylko dla biżuterii

11.04.08, 14:20
A na innych uczelniach, na kierunkach bankowych, powinni robić
pokazy jak podpieprzyć milion, żeby cię nie złapali. Ha, ha, ha.

A tak na poważnie, do czego to przyszło, żeby trzeba było stosować
takie techniki marketingowe, aby zachęcić do studiowania. Popieram
politechnikę w jej działaniach i życzę nadmiaru studiujących.
Może wówczas zostaną jeszcze w Polsce jacyś młodzi inżynierowie -
Polacy.
W przeciwnym razie, czeka nas otwarcie na inżynierów z czarnego lądu
i wschodu - tego bliższego i dalszego.
    • robot_humano Szewczyni z kierowczynią 11.04.08, 16:26
      A co to do penisa jest inżynierka? Rodzaj czapki? Kamizeli? Opamiętajcie się trochę z tą chorą modą bo niedługo dojdziecie do człowieki.
      • sineira Re: Szewczyni z kierowczynią 11.04.08, 20:21
        Popieram przedpiścę! Co to, do stu tysięcy połamanych wierteł, jest
        "inżynierka"?!? Wódka dla inżynierów?
        Jestem inżynierem architektem, nie żadną "inżynierką architektką" (przecież na
        tym można sobie język połamać!!!) i nie życzę sobie, żeby przy pomocy wydumanych
        określeń robiono ze mnie jakąś pasiastą małpę!
        • Gość: feminista Re: Szewczyni z kierowczynią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 21:43
          sineira napisała:
          Jestem inżynierem architektem
          ---
          Jest gorzej niż myślisz. Przecież jesteś zapewne wg, dawnego nazewnictwa
          magistrem inżynierem architektem.
          Czyli dzisiaj magisterką inżynierką architektką.
          Więc lepiej nie planuj kariery naukowej bo przerobienie prof. dr inż. arch.
          wnętrz na feministkę może być ponad siły. Zainteresowanej i jej otoczenia.
          • sineira Re: Szewczyni z kierowczynią 13.04.08, 20:52
            Dziękuję za troskę. Nie planuję. Perspektywa zostania "doktorką" jakoś mnie nie
            podnieca;)
            • Gość: jp Re: Szewczyni z kierowczynią IP: *.icpnet.pl 13.04.08, 22:53
              Zawsze lepiej inżynierka niż psycho-loszka. ;)
    • Gość: eressea Warto zostać inżynierką. Nie tylko dla biżuterii IP: *.icpnet.pl 13.04.08, 12:41
      Zamiast urządzać takie pokazy proponuję władzom PP zrobić swoim wykładowcom
      przyspieszony kurs dobrego wychowania i odpowiedniego traktowania studentów i
      studentek. Złośliwość, nerwowość, wywyższanie się to norma u tutejszych
      prowadzących zajęcia. Traktowanie studentów jak głupich dzieciaków też jest na
      porządku dziennym. A i prodziekan WBMiZ, u którego kłęby dymu tytoniowego w
      gabinecie się unoszą. Mnie do zostania na uczelni przekonuje tylko fakt, że
      otrzymam tutaj porządny zawód. Atmosfera jest do niczego i pokaz mody czy
      biżuterii tego nie zmieni.
      • sineira Re: Warto zostać inżynierką. Nie tylko dla biżute 13.04.08, 20:56
        > Zamiast urządzać takie pokazy proponuję władzom PP zrobić swoim
        > wykładowcom przyspieszony kurs dobrego wychowania
        Słuszna uwaga. Najwyższy czas, by profesorowie byli dla studentów, a nie
        studenci dla profesorów.
        W świetle powyższej akcji przydałoby się również ukrócenie wielce wyrafinowanych
        "dowcipów" i uwag w rodzaju "pani to może zostać co najwyżej inżynierową" albo
        "po co pani mieszanie betonu, lepiej niech pani się nauczy mieszać zupę".
        Zwłaszcza starsi wykładowcy celują w takich "szarmanckich" zachowaniach. Przykre
        to i wcale potencjalnych "inżynierek" (tfu, tfu) nie zachęca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja