Historia Poznania - wg nowoczesnych standardów.

12.04.08, 10:14
:):):)
Cytat - prawie dosłowny:
"Spacerując po poznańskim Starym Mieście nie sposób przeoczyć miejsca, w którym do Starego Rynku dochodzi ulica Żydowska. Po kilkudziesięciu metrach spotkacie Szewska i Dominikańską Niedaleko tych ulic znajdziecie Ratusz Poznański. Ta niespodzianka urbanistyczna to ledwie cień innego Poznania - miasta zamieszkałego również przez ludzi, których nie ma tu od tak dawno, że już mało kto z żyjących jeszcze ich pamięta. Po poznańskich Żydach niemal nie zostały pamiątki, wyczerpują się wspomnienia. Przypomnijmy zatem:"

Teraz cytat dosłowny, bez ironii:
1536r: "W dzień św. Zygmunta albo 2 maja zajął się we dnie ogień miedzy żydami, że niemało wszystko miasto pogorzało. W Rynku na tej stronie pod zamkiem 8, na drugiej stronie, na której Wielka ulica, kamienic 14, na Wronieckiej ulicy kamienic 24, na tejże drewnianych domów 4, kościół i klasztor Św. Katarzyny ...... Ogółem wszystkich domów 175. Wież, wykusze zwanych, w murach miasta 12, wieże Wroniecka z budowaniem w niej, Ratusz i wieża ratuszowa, dom postrzygalny, stajnie miejskie z końmi, z wszystkimi wozami i rozmaitym sprzętem, młyn Bogdanka rzeczony, łaźnia pod zamkiem, ozdobnie murowana za łaźnią większa część, a mniejsza drewnianych wszystkich 20, przedmieście Św. Marcina z miejskimi cegielniami, zamek królewski ze wszystkim budowaniem".

Teraz informacja - w pełni prawdziwa - łatwa do sprawdzenia:
"Spłonął ratusz. Miasto dość zrujnowane i zubożone dopiero w 1550 zawarło układ z architektem Janem Baptystą z Lugano w sprawie budowy nowego Ratusza. Powstał nowy Ratusz. Ten, który wszyscy znacie i podziwiacie."

A teraz wiecie komu go zawdzięczacie.
(To wyjaśnienie dla niedomyślnych.)
    • renepoznan Re: Historia Poznania - wg nowoczesnych standardó 12.04.08, 10:18
      Dla mocno obrażonych i zdegustowanych: uczę się jak przekazywać wiedzę o
      historii miasta. Przeczytałem strony internetowe GW poświęcone Żydom Poznańskim
      i wyciągnąłem wnioski. Jeśli uważacie, że przesadne to proponuję przeczytać te
      strony. Nie przesadziłem.
      Człowiek uczy się całe życie. :):)
    • alex_koz Re: Historia Poznania - wg nowoczesnych standardó 12.04.08, 10:27
      a dlaczego zakladasz nowy watek na ten sam temat???
      • renepoznan Re: Historia Poznania - wg nowoczesnych standardó 12.04.08, 10:32
        alex_koz napisała:

        > a dlaczego zakladasz nowy watek na ten sam temat???

        Tam krytykowałem. Tu zrozumiałem swój błąd i już poprawnie przedstawiam
        zagadnienie. :)
        • alex_koz Re: Historia Poznania - wg nowoczesnych standardó 12.04.08, 11:03

          renepoznan napisał:

          > Tam krytykowałem. Tu zrozumiałem swój błąd i już poprawnie
          przedstawiam
          > zagadnienie. :)

          no tak:)))
          ale jeden watek powinien byc.
          • renepoznan Re: Historia Poznania - wg nowoczesnych standardó 12.04.08, 11:49
            alex_koz napisała:

            > no tak:)))
            > ale jeden watek powinien byc.

            Generalnie masz racje. Że się GW kompromituje mijaniem (zauważ jak to delikatnie
            określam) z prawdą to nie powinno być powodem bym ja się wydurniał. Po nich ich
            kompromitacja spłynie a ja powiniene bardziej dbać o swoje - no właśnie - o
            swojego nicka.
            Kończę z tematem. Ale nie ukrywam - nie lubię jak sie publicznie ludzi w błąd
            wprowadza - zwłaszcza jeśli chodzi o historie Poznania i nie tylko. Wściekam się
            wówczas bardziej niż to ma sens.
            Sorry.
            • Gość: kiks IV Re: Historia Poznania - wg nowoczesnych standardó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 12:32
              renepoznan napisał:
              Wściekam się wówczas bardziej niż to ma sens.
              > Sorry.
              ---
              I oby ci to nie przeszło. Wściekaj się zawsze, gdy ktoś będzie próbował wciskać
              nam taki kit jak w cytowanych przez ciebie tekstach.
            • alex_koz Re: Historia Poznania - wg nowoczesnych standardó 12.04.08, 12:49
              rene,
              jak zapewne zauwazyles sama skomentowalam, krotko bo krotko, poziom
              odpowiedzi redakcji na twoje posta co "niescislosci" w redagowaniu
              artykulow o historii Poznania. Szkoda w ogole slow na dalsze
              komentarze, "jaki kon jest kazdy widzi".

              obawiam sie tylko, ze twoje wsciekanie tak naprawde zauwazone
              zostanie przez kilka osob, ktore to forum czytaja i sledza co sie na
              nim dzieje, a pozostale osoby jak i Redakcja nawet nie zorientuja
              sie o co chodzi.

              Pozdrawiam.
              • Gość: uczeń.icpnet.pl Re: Historia Poznania - wg nowoczesnych standardów IP: *.icpnet.pl 12.04.08, 13:28
                >>>Wszystko mija, wszystko trwa. Wyobrażenia bożków kanaanejskich,
                asyryjskich, babilońskich i jakie jeszcze były, powędrowały
                bezsilnie do muzeów i dzieci rozpłaszczając nosy o szyby, dziwiąc
                się ich pokraczności; lecz przecież ufundowaliśmy sobie inne, równie
                fałszywe, i pokładamy w nich ufność.

                I nieodmiennie ziemia pełna jest sądu krwi, a miasto pełne
                nieprawości. Wszystko minęło, wszystko trwa. Lecz przecież nie na
                wieczność. >Który mieszkasz w ziemi, nadchodzi czas.< Któż by o tym
                myślał. Zajęci przecież jesteśmy kupnem i sprzedażą, srebrnym
                kłamstwem, złotym oszukaństwem, i nic specjalnego się nie dzieje,
                żadnych apokaliptycznych znaków na niebie i ziemi poza głosem
                Księgi.

                Tamci też nie myśleli. I mówili z niechęcią: szalejesz, proroku.<<<

                /Tadeusz Żychiewicz Prorocy Izajasz Jeremiasz Ezechiel Znak 1982/

                Pisz, Rene, pisz...
                • Gość: kibic Re: Historia Poznania - wg nowoczesnych standardó IP: *.poz.zigzag.pl 14.04.08, 13:08
                  Gość portalu: uczeń.icpnet.pl napisał(a):

                  > >>>Wszystko mija, wszystko trwa. Wyobrażenia bożków kanaanejskich,
                  > asyryjskich, babilońskich i jakie jeszcze były, powędrowały
                  > bezsilnie do muzeów i dzieci rozpłaszczając nosy o szyby, dziwiąc
                  > się ich pokraczności; lecz przecież ufundowaliśmy sobie inne,
                  równie
                  > fałszywe, i pokładamy w nich ufność.

                  Na szczęscie pokracznośc bożka - GW coraz jaśniej widzimy i coraz
                  częsciej się odeń odwracamy. Niestety inne bozki teraz nam się przed
                  oczy pchają. Ale dobre i to, że tego fałszywego przejrzelismy.
Pełna wersja