Nie dla groźnego psa kaganiec

17.04.08, 20:20
"- Tam nam wyjaśnili, że zgodnie z obowiązującym prawem za
niebezpiecznego psa, któremu trzeba zakładać kaganiec, uznaje się
tylko takiego, który ma rodowód."

Do pioruna, noż ręce opadają i wyć się chce z bezsilności.
    • bq Re: Nie dla groźnego psa kaganiec 17.04.08, 20:54
      Jak wy nic nie możecie to należy was zwolnić bo płącenie na wasze pensje to
      marnotrawienie pieniędzy podatnika.
    • l.george.l Policji nie bat jest potrzebny ale spluwa 17.04.08, 21:25
      Policjant musi mieć prawo lub wręcz obowiązek zastrzelić każdego
      psa, który lata po ulicy bez kagańca i smyczy.
    • Gość: M Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.centertel.pl 17.04.08, 21:28
      "...interweniowali 1300 razy, wlepili 150 mandatów..."

      a co zrobili w 1150 przypadkach? wzieli w lape? olali?
    • Gość: jkm Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 21:53
      Nie, nie, nie! To powinno wyglądać zupełnie inaczej: psom kule w łeb i to na
      miejscu, aby było to ostrzeżeniem że działa sie szybko i bezwzględnie.
      Bezpieczeństwo postronnych przede wszystkim. Właścicielom psów robić z dupy
      jesień średniowiecza. Ci, którzy szczęśliwie przeżyli, brać dupy w troki i won!
      • Gość: Jo A co pies winien? IP: *.173.20.198.tesatnet.pl 18.04.08, 02:50
        Ja mam psa i zostałam pogryziona przez jakiegoś burka. Musiałam przejść serię
        zastrzyków, nerwów, jeżdżenia po szpitalach, bliznę na nodze mam do dziś. Ale
        wypraszam sobie, żeby mi ktoś mojego psa rozstrzelał!!! Dbam o niego, płacę
        podatki, sprzątam po nim, w życiu nikomu krzywdy nie zrobił i co? Rozstrzelać?
        Szału dostaję, jak tak ludzie piszą. Mamy w Polsce chore podejście zrzucania
        wszystkiego na psy,zamiast dobrać się do właścicieli. Pies, który mnie pogryzł
        był na smyczy, ale pańcio, który go trzymał nawet nie wiedział co się dzieje
        tak był pijany. To pies jego prowadził i robił co chciał. Możecie sobie więc
        pisać, że smycze, kagańce, jak nie zmieni się mentalności ludzi i zacznie karać
        solidnie właścicieli za brak kontroli nad zwierzęciem to nic z tego nie będzie.
        • Gość: jkm Re: A co pies winien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 08:50
          Odwrócę w takim razie pytanie - co ludzie winni że są gryzieni bez powodu przez
          psy? Sprowokowałaś jakoś tego psa który cię pogryzł? Kopnęłaś w pysk? Okładałaś
          kijem? Nie? A jednak pogryzł?
        • Gość: Helmut Robić łapanki w wywozić psy IP: 89.104.58.* 18.04.08, 16:49
          do Niemiec na przymusowe roboty!
    • Gość: gosc Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.08, 22:11
      To skandal!
      A poza tym w czym problem,by stworzyć listę do uzytku strazy
      miejskiej ze spisem psów,które kiedykolwiek kogos pogryzły czy
      zasłużyly na mandat.
      • lukask73 Re: Nie dla groźnego psa kaganiec 05.05.08, 12:51
        Tak... i jeszcze kupić im laptopy, żeby mogli szybko wyszukiwać na
        tej liście.

        Za puszczanie psa powinien być słoooony mandat dla właściciela, a za
        pogryzienie przez jego psa - sąd i wyrok jak za próbę morderstwa
        albo celowe uszkodzenie ciała. Tylko pełna odpowiedzialność za czyny
        spowoduje, że ludzie będą przewidywać i zapobiegać.
    • Gość: jp za dużo emocji IP: *.icpnet.pl 17.04.08, 22:31
      Takiego psa należy uśpić, na koszt właściciela. Następnie właściciela obciążyć kosztami leczenia i rehabilitacji ofiary. Dodatkowo powinien odpracować społecznie kilkadziesiąt godzin.

      Nakaz kagańca dla takiego psa nic nie zmieni, a właściciel czuje się bezkarny. Debilne przepisy debilnych polityków.
      • Gość: hraco Re: za dużo emocji IP: *.gprs.plus.pl 17.04.08, 23:54
        Tak naprawdę winny jest właściciel psa i to on powinien ponosić sromotną karę. A
        co z psem - do uśpienia, kto wie czy ponownie nie zaatakuje?
        • Gość: H.H. Re: za dużo emocji IP: *.sky24.pl 18.04.08, 07:20
          Tropem tej logiki - należałoby uśpić wszystkie psy, bowiem w każdym
          drzemie (genetycznie uwarunkowane) potencjalne niebezpieczeństwo
          nieprzewidzianego ataku na człowieka.

          Proszę zauważyć że prawie każdy pies który właśnie kogoś pogryzł
          jest brany w obronę przez właściciela twierdzeniem że stało się to
          właśnie po raz PIERWSZY w jego zyciu i że dotąd jego zwierz był
          zawsze ŁAGODNY.

          Pozostaje egzekwować podatki, karać za brak kagańca i smyczy oraz
          wymagać bezwzględnie sprzątania po swoim psie. Paragrafy już są od
          dawna - problem tkwi w ich egzekucji.
    • Gość: Azorek Nie dla groźnego psa kaganiec IP: 78.152.26.* 18.04.08, 08:05
      A moze zalozyc strone www, na ktorej znalazly by sie adresy
      wlascicieli tych potworow. Mysle ze potem z wyprodukowaniem jakiejs
      trutki na te psy nie bylo by problemu, ewentualnie jakas spec grupa
      do usuwania zagrozeniaz naszych ulic. Kto za ?
      • Gość: H.H. Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.sky24.pl 18.04.08, 09:46
        Gość portalu: Azorek napisał(a):

        "...jakas spec grupa
        > do usuwania zagrozeniaz naszych ulic..."

        Coś w rodzaju psich Szwadronów Śmierci?
        Nie majstrowałbym przy takich precedensach. Dziś zabijaliby psy,
        jutro truliby a pojutrze strzelaliby do nas.
    • Gość: hellk Klasyk - komplet obywateli czegoś chce a państwo IP: *.icpnet.pl 18.04.08, 08:46
      w osobie policjantów się wypina:)
    • l.george.l Policjo! Zacznij wreszcie zabijać psy 18.04.08, 10:00
      Kolejne dziecko ofiarą bestii
      ofiara_psa_mordercy.skroc.pl
      • Gość: J Re: Policjo! Zacznij wreszcie zabijać psy IP: *.gotadsl.co.uk 18.04.08, 11:29
        Racja l.george. Policja powinna miec prawo strzelania do wszelkich
        psow biegajacych bez smyczy i kaganca. Tylko tak mozna sie pozbyc
        psow mordercow. A wlascicieli do pierdla. I to na kilka lat.
        • lukask73 Re: Policjo! Zacznij wreszcie zabijać psy 05.05.08, 12:54
          Myśliwi i leśnicy mają takie prawo od dawna - na terenie lasu. Ale
          jak parę lat temu zastrzelono komuś psa ganiającego za sarnami, to
          było wielkie larum. ,,Przecież on nic by nie zrobił"
      • duszka71 Re: Policjo! Zacznij wreszcie zabijać psy ??????? 18.04.08, 12:34
        Ludzie ! co wy piszecie ??? co to za zbiorowa histeria w temacie zabijania ?
        Kogo ukarzecie zabijając psa ? nieodpowiedzialnego właściciela który szybko i
        bez sentymentów sprawiłby sobie następnego "pupila" ? i następny byłby tak samo
        rozbestwiony i też trzeba byłoby go zabić ... i następnego i jeszcze kolejnego
        ...i ile trzeba by było zastrzelić tych niewinnych swego losu (to ludzie robią
        ze zwierząt potwory) stworzeń żebyśmy uzyskali taki poziom człowieczeństwa i
        takie realnie wykonywalne przepisy prawne by poczuć się bezpiecznie ??? każdy
        posiadający psa wie ,że przynajmniej raz zdarzyć się może każdemu sytuacja gdy
        podopieczny jakoś zwieje z domu ... i co ? kula w łeb dla zbiega ? każdego ?
        najbardziej kochanego i miłego towarzysza i członka rodziny ? jak rozróżnić te
        miłe od niemiłych ? a jak się pies zagubi i jest zestresowany to może reagować
        agresją przy próbie kontaktu - zabijemy go za to ? ..." stosunek do zwierząt
        jest miarą człowieczeństwa " ...wystarczy obejrzeć (dostępne w necie) filmy o
        polskich koniach wożonych na rzeź - aż wstyd należeć do tak bezmyślnie zadającej
        niewyobrażalne cierpienia rasy ... w kraju katolików , dawnych ułanów
        ...bezmyślnych bałwanów.
    • Gość: MaMa Re: A co pies winien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 10:47
      ... przyłączam się...ludzie to idioci i kretyni... znacznie więcej jest
      przypadków,takich że to rodzic zakatuje swoje ukochane dziecię niż pies
      pogryzie, A JAK POGRYZIE TO I TAK W 100% WINA LEżY PO STRONIE CZłOWIEKA!!!
      Zazwyczaj właściciela... Hmmm a może to nie psy zasługują na "kulkę w łeb",
      tylko niektórzy czcigodni obywatele naszego sfrustrowanego, chorego społeczeństwa?
      • Gość: ll Re: A co pies winien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 11:30
        Pewnie również tego 10-cio miesięcznego pogryzionego dzisiaj w
        Warszawie. Rece opadają gdy się czyta takie bzdury!
        • Gość: MaMa Re: A co pies winien? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 11:49
          Nie mówię o dzieciach więc nie odwracaj kota ogonem... chodzi mi o to, że ludzie
          dorośli bardzo często nie mają za grosz odpowiedzialności za siebie samych,co
          dopiero mówić o dzieciach czy psach. Statystyki pobić dzieci przez dorosłych są
          przerażające... a i tak większość przypadków nigdy nie ujrzy światła dziennego.
          W przypadku pogryzienia przez psa również odpowiedzialny jest człowiek i nie mam
          tu na myśli dziecka, tylko opiekuna dziecka, czy właściciela psa, dlatego też
          jak ktoś pisze, że psu należy się kulka w łeb to lepiej niech rozejrzy się
          dookoła...ja znacznie większe niebezpieczeństwo dla dzieci i psów widzę w
          nieodpowiedzialnych rodzicach i dorosłych ludziach w ogóle, bo takich jest
          znacznie więcej. Najłatwiej zrzucić winę na psa. Jednakże każdy kto posiada
          chociaż elementarną wiedzę na temat zachowania i wychowania psów, wie po czyjej
          stronie wina stoi.
          • Gość: pzaw Re: A co pies winien? IP: 150.254.174.* 18.04.08, 12:03
            1. Właściecielom wielu psów brakuje, nie tylko elemetarnej ale
            jakiekolwiek wiedzy o wychowaniu i zachowaniu psów. "Ludzie" ci
            kupują (lub dostają) psa bo to rasa jest modna.
            2. Nie zgodzę się z tym, że pies zaatakuje tylko wtedy kiedy
            zostanie sprowokowany. Pies źle ułozony (nie wychowany) o pokrętnej
            psychice (kiedy właściciel sam nie wie jak się zachować to i psa nie
            nauczy) może reagować w "dziwny" sposób.
            3. Pisze to jako były właściliel trzech psów, z których każdy
            pzreżył ponad 12-14 lat.
        • Gość: patriota Zauważyliście że psy nie gryzą moheru? IP: 89.104.58.* 18.04.08, 16:51
          Wygląda mi to na toruński spisek!!!
    • der-rauber Zastrzelić psa, to przecież proste 18.04.08, 12:10
      No co jest? Policja nie ma pistoletów? Kula w łeb kundla będzie kosztować góra 2 zł. Rechabilitacja poszkodowanej pójdzie w tysiące i po odstrzeleniu kundla podobne tysiące zmniejszy się ryzyko kolejnych takich ataków.

      POlicja jet po to żeby nas bronić, ma narzędzia tylko nie zawsze może ich użyć. Już widzę skowyt obrońców praw zwierząt i tych penerów którzy takie psy wyprowadzają.
      • Gość: MaMa Re: Zastrzelić psa, to przecież proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 12:27
        to ja proponuję kulka w łeb dla każdego człowieka, który stwarza potencjalne
        zagrożenie dla innych...hmmm ciekawe ilu by nas zostało. Jeju jakie to przykre,
        że nasze społeczeństwo jest pełne tak przerażająco tępych... i jak tu żyć nie
        będąc w trwodze o swoje dziecko, że nie trafi gdzieś na debila głoszącego takie
        treści. Ja się boję.
        • Gość: RAUBER Re: Zastrzelić psa, to przecież proste IP: *.spray.net.pl 18.04.08, 13:49
          Mhmmm wprowadźmy powszechne pozwolenia na broń :)
          Ja sobie zaraz kupię Uzi.
    • drhuckenbush A co na to Janusz Palikot? 18.04.08, 13:19
      Jego komisja "Przyjazne Panstwo" miala sie m. in. takimi sprawami zajmowac. Ale
      jak widac, jedyne, co POjeby umieja zrobic, to zalozyc portal na ktorym ludzie
      sugeruja jakie przepisy zmienic. I na tym sie skonczylo.
    • Gość: rifle Likwidacja psów IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.08, 15:15
      Bezmyślny, ograniczony człowiek posiadając psa, tworzy z niego swoje odbicie.
      Jeżeli obecne prawo jest niewydolne, oswiadczamy, że będą likwidowane psy luźno
      się poruszające, lub bez kagańców - niezależnie czy są rasowe czy nie.
      Właściciele tych psów, poniosą także poważne konsekwencje. Grupa Mieszkańców Miasta
      • sineira Re: Likwidacja psów 18.04.08, 21:50
        Prawodawcy, obudźcie się! Sprawa powinna być załatwiona w prosty sposób. Pies,
        niezależnie od rasy, w miejscach ogólnodostępnych powinien być obowiązkowo
        prowadzony na smyczy, mieć kaganiec, obrożę i znaczek potwierdzający szczepienie.
        Za brak wymienionych elementów powinna być wysoka kara pieniężna. Że byłaby
        nieściągalna, jak nie przymierzając mandaty? A skądże! Po prostu albo delikwent
        płacił na miejscu, albo pies na koszt właściciela ląduje w najbliższym
        schronisku, gdzie przebywa do momentu "wykupu". Przy czym wykup powinien
        nastąpić w określonym terminie, np. 7 dni pod groźbą uśpienia psa.
        • Gość: Labrador Re: Likwidacja psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 23:55
          Sineira,
          Ty masz w sobie wyjątkowo duzo agresji i jesteś niebezpieczna dla otoczenia a
          nie tylko dla psów. Powinnaś chodzić skuta w kagańcu i na smyczy.W przypadku
          innego Twojego pojawienia się na ulicy powinnaś być zamknięta w ogrodzie
          zoologicznym. Myślę, że Twoja rodzina z wdzieczności za to wybuduje schronisko z
          prawdziwego zdarzenia dla psów i kotów.
          • lili_marleen Re: Likwidacja psów 19.04.08, 01:47
            Gość portalu: Labrador napisał(a):

            "Sineira,
            Ty masz w sobie wyjątkowo duzo agresji i jesteś niebezpieczna dla
            otoczenia a nie tylko dla psów. Powinnaś chodzić skuta w kagańcu i
            na smyczy..."

            Dla ludzi patologicznie agresywnych a wiec niebezpiecznych są inne
            placówki. Najbliższa to Dziekanka w Gnieźnie. Piszę to dla
            przypomnienia.

            Generalnie Sineira ma 100% racji.
            Marzę by wreszcie skończył się terror psiarzy. Udało się sprowadzić
            do parteru niegdyś bezczelnie panoszących się palaczy tytoniu,
            pewnie uda się w końcu ucywilizować właścicieli psów.

            Tak jak udokumentowana zależność biernego palenia i ryzyka poważnych
            chorób zepchnęła palaczy wreszcie na margines, tak coraz liczniejsze
            krwawe przypadki pogryzień przez "niegryzące" i "zawsze przyjazne"
            psy wymusi respektowanie przez ich właścieli obowiązującego prawa.

            Pojmowanie psa jako członka rodziny, nadawanie mu wręcz cech
            ludzkich jest zarówno wbrew psiej naturze jak i naturze ludzkiej.
            Państwo psiarze muszą wreszcie zrozumieć iż ich ojcowsko-matczynej
            czy siostrzano-braterskiej miłości do psów nie muszą akceptować
            wszyscy. Niech się ona realizuje w ich własnych 4 ścianach ale w
            miejscach publicznych, lasach czy nawet na tzw odludziu do którego
            każdy ma prawo - niech pies zajmie przypisane mu ludzkim prawem
            miejsce - a więc smycz, kaganiec, oznaka szczepienia i zapłaconego
            podatku oraz prawo do wybiegania się, ale razem z truchtającym obok
            opiekunem - nigdy samopas.
            • Gość: my Re: Likwidacja psów IP: *.icpnet.pl 19.04.08, 09:46
              och jaka szkoda, że palaczy tytoniu nie zrównałaś z palaczami zwłok w Treblince np.
              Byłoby to całkiem cywilizowane...
              • Gość: Gall Anonim Re: Likwidacja psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 10:01
                A ty może pisz na temat, bo na razie piszesz obok. Napisz też jak sobie
                wyobrażasz rozwiązanie realnego przecież tematu (często latających luzem i)
                gryzących psów.
                • Gość: Pstry Re: Likwidacja psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 20:01
                  Gallu, myśle, ze Twój poprzednik pisał na temat, tylko Ty sam zbyt
                  dużo nie rozumiesz. Czy rzeczywiście jest problem psi w Polsce, czy
                  też jest to sprawa medialna? Porónaj, jak ten problem wygląda i
                  jest eozwiazywany w innych krajach. Zastanów sie, czy w {plsce
                  zabicie psa nie jest czasem karalne. Pomyśl także, czy po
                  rozwiązaniu problemu psów nie przyjdzie czas na zajecie sie
                  rodzicami małych dzieci, bo przecież zdarzaja sie
                  tragedie.
                  A w ogóle to zanim Cie zagryzie czesto latający luzem pies jak
                  walczyc z piractwem na drogach i pianymi kierowcami!!!!
                  • Gość: H.H. Re: Likwidacja psów IP: *.sky24.pl 19.04.08, 21:23
                    Gość portalu: Pstry napisał(a):

                    "...A w ogóle to zanim Cie zagryzie czesto latający luzem pies jak
                    walczyc z piractwem na drogach i pianymi kierowcami!!!!"

                    To demagogia. Równie dobrze można było napisać ze psi problem
                    blednie w porównaniu z zapadaniem na nowotwory, zawałami,
                    alkoholizmem, pedofilią czy tzw przemocą w rodzinie.

          • sineira Re: Likwidacja psów 19.04.08, 21:51
            Labrador, ubawiłeś mnie do łez, serdecznie Ci dziękuję za dogłębną i pochlebną
            charakterystykę.
            Nawet gdyby odpowiadała ona prawdzie, różnię się od psa min. tym, że mam pełną
            świadomość konsekwencji moich czynów, mam wdrukowywane od dzieciństwa normy
            zwyczajowe i prawne i - last but not least - potrafię kontrolować swoje odruchy
            i popędy.
            Ach, no i zapomniałam o jeszcze jednym - w przeciwieństwie do psa nie robię kupy
            na chodnik.
            Porównywanie psa do człowieka lub stawianie praw psich ponad ludzkimi jest
            absurdem naszych czasów. Ot, w głowach się przewraca od dobrobytu.

            BTW to zadziwiające, jak wysoki poziom agresji widać w niektórych postach
            psiarzy...
            • renepoznan Re: Likwidacja psów 19.04.08, 22:45
              sineira napisała:

              > BTW to zadziwiające, jak wysoki poziom agresji widać w niektórych postach
              > psiarzy...

              Co chcesz. Jak to mawiają: Jaki pies taki pan. :)
              • Gość: Sek Re: Likwidacja psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 00:46
                renepoznan napisał:

                > sineira napisała:
                >
                > > BTW to zadziwiające, jak wysoki poziom agresji widać w niektórych postach
                > > psiarzy...
                >
                > Co chcesz. Jak to mawiają: Jaki pies taki pan. :)


                Czy Sineira to bezpański pieś?
            • lili_marleen Re: Likwidacja psów 20.04.08, 00:20
              sineira napisała:

              "...w przeciwieństwie do psa nie robię kupy na chodnik..."

              I zapewne mimo potencjalnej pełnej akceptacji tego z kim
              spacerujesz - nie obwąchujesz przechodniów w okolicach ich narządów
              rozrodczych, nie gonisz z wrzaskiem za byle przejeżdżającym
              rowerzystą oraz pewnie pomijając chwile intymnej tete a tete nie
              ugryzłaś jeszcze nikogo. ;)
            • Gość: Labrador Re: Likwidacja psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 00:40
              Sineira,
              Bardzo przepraszam Cię, jeśli Cie uraziłem. Jestem pełny uznania dla Ciebie.
              Poznałem Twój autoportret i psychologiczny i bardzo ci współczuję. Jeśli masz
              pieniądze to odwiedź psychoanalityka. Twoi najbliżsi na pewno po jakimś czasie
              poczują ulgę. Naprawdę nie staram się być złośliwym. Człowiekiem trzeba się
              urodzić a nie tylko myśleć, ze się jest.
              Labrador
              PS. Człowiek bez wątpienia jest zwierzęciem, tylko bardzo wrednym w stosunku do
              innych zwierząt.
              • sineira Re: Likwidacja psów 20.04.08, 21:09
                > Naprawdę nie staram się być złośliwym.
                To dobrze, że się nie starasz, bo szkoda wysiłku na coś, do czego się nie ma ani
                krztyny talentu.

                Zapatrzony w psy i z psem się identyfikujący Labradorze... Właściwie dyskusja z
                Tobą nie ma sensu, bo każdy argument traktujesz jako atak. Proste żądanie, aby
                właściciel psa został zmuszony do pełnej kontroli nad swoim pupilem, odbierasz
                jako agresję. Absurd.
                Być może pewnego dnia zrozumiesz, że psa - choćby najukochańszego - nie można
                stawiać na równi z człowiekiem. Może poczujesz na własnej skórze, co znaczy lęk
                o własne dziecko, kiedy zza narożnika wybiegnie rozbawiony czworonóg, pędzący na
                oślep prosto na istotę o połowę mniejszą od siebie. "On się tylko tak bawi" -
                najgłupszy tekst, jaki można usłyszeć, nazbyt często stanowiący
                usprawiedliwienie dla braku kontroli nad psem.
                Gdybym na przykład zanurzyła ręce w błocie, a potem wytarła o Twoje spodnie, nie
                byłbyś zadowolony, prawda? Więc dlaczego człowiek ma tolerować takie zachowanie
                ze strony obcego psa? Bo "on się tylko chciał przywitać"?
                Musisz zrozumieć, że istnieje cały wachlarz psich zachowań, które nie są
                akceptowane przez przypadkowych przechodniów. Czy fakt, że ktoś nie życzy sobie
                być obśliniony, ubłocony, przewrócony lub ugryziony świadczy według Ciebie o
                agresji albo nienawiści do psów?
                Tak uważasz?
                Hmmm...
                Odwiedź psychologa!

                Pies to tylko zwierzę, takie samo jak chociażby szczur. Czy jesteś gotów do
                krucjaty przeciw okrutnym ludziom, którzy każdego dnia uśmiercają dziesiątki,
                setki tych inteligentnych i sympatycznych stworzeń? Nie? A dlaczego?
    • Gość: Pies Policjo! Nie zabij I.GeorgeL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 00:59
      Policjancie, jeśli zobaczysz coś na czterech łapach wieczorowa porą na brzegu
      chodnika, to nie łap zaraz za pistolet. Zanim to coś zastrzelisz, to sprawdź czy
      to jest na pewno pies. Czasem to może być przyjaciel wszystkiego co żyje,
      zkromny i poczciwy l.George.i.
    • Gość: H.H. Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.sky24.pl 20.04.08, 08:36
      Wielu dyskutantów podnosi tu kwestię braku winy psa - zgadzam się,
      zwierzę nie ponosi odpowiedzialności.
      Ale... jest narzedziem przestępstwa. Przestępstwa popełnianego z
      pełną premedytacją - braku odpowiedniego właścicielskiego nadzoru,
      przestępstwa spuszczenia ze smyczy na spacerze, braku kagańca,
      stworzenia potencjalnego zagrożenia, wreszcie zanieczyszczenia tzw
      przestrzeni publicznej. Skoro narzędzie przestępstwa podlega
      konfiskacie - tak jak konfiskacie podlega zestaw wytrychów
      znalezionych u włamywacza - zatem i pies powinien ulec przepadkowi.

      Problem przepełnionych schronisk też da się prosto rozwiązać -
      jeżeli pies nie zostanie za słoną kwotę wykupiony w określonym
      czasie tudzież po nim nie znajdzie nowego właściciela - jest
      usypiany a resztki po nim mozna przerobić na doskonały organiczny
      nawóz lub karmę dla ptaków.
      • Gość: Labrador Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 13:34
        H.H. podziwiam Twoją wielkość, która nie widzi własnych ograniczeń umysłowych.
        Poci Ci się czułko nad rozwiązaniem psich problemów. Propozycje aby dyskutować o
        piratach drogowych uważasz za demagogię. A może by tak wziąć pod uwagę odsetek
        zgonów w zależności od przyczyn i ustalić kolejność zagadnień do dyskusji.
        Mam do Ciebie pytanie. Czy nie można będzie Cię potraktować za narzedzie
        przestepstwa, jeśli wykonując polecenie szefa spowodujesz wypadek. Jeśli tak to
        powinieneś podlegać konfiskacie.
        "Problem przepełnionych więzień też da się prosto rozwiązać -
        jeżeli winowajca nie zostanie za słoną kwotę wykupiony w określonym
        czasie tudzież po nim nie znajdzie nowego właściciela - jest
        usypiany a resztki po nim mozna przerobić na doskonały organiczny
        nawóz lub karmę dla ptaków" Krótko dodam, że skład ciała psa nie rózni sie w
        sposób zasadniczy z Twoim
        Z wyrazami [pdziwu dla wielkości umysłu H.H.
        Labrador.
        • Gość: x Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: 78.152.31.* 20.04.08, 13:47
          Gość portalu: Labrador napisał(a):

          > Poci Ci się czułko nad rozwiązaniem psich problemów.
          Wiesz jaki jest Twój problem Labradorze? Że nie widzisz żadnej różnicy pomiedzy człowiekiem a psem. A zapewniam Cię, że jest różnica.
          Wściekłeś sie na sensowną wypowiedź HH i zacząłeś bluzgać a on ma rację. Pies jest narzędziem a narzędzie szkodzące ludziom (nie z winy narzędzia) się konfiskuje i w przypadku niemożności sensownego odizolowania się niszczy.
          Zabijasz swoje kleszcze, pchły i inne insekty. I uważasz, że wszystko w porządku. Więc dlaczego uważasz, że nie wolno zabijać psa gdy staje sie szkodnikiem? Jaką widzisz ideologiczną (bo fizyczną każdy widzi) różnicę pomiędzy psem a kleszczem? Oba są stworzeniami, oba chcą żyć ale i oba mogą być szkodnikami.

          Co do ograniczeń umysłowych. Jesteśmy w stosunku do ciebie bardzo wyrozumiali i nie wymagamy zbyt wiele. Wiemy, że możliwości umysłowe psa rasy Labrador sa mniejsze niz świni czy osła. To badania naukowe - z nimi nie dyskutuj.
          • Gość: Labrador Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 14:42
            Masz racje i Ty wiesz najlepiej.
            Przypomnę tylko, że w rozum0owaniu faszystów też była dla nich zelazna logika.
            Pomysl o piratach drogowych i o sobie. Możesz sie z nimi spotkać- nie życzę.
          • Gość: Zyta Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 15:02
            Panie X! Jesteś wewnątrznnie pusty!
            • Gość: x Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: 78.152.31.* 20.04.08, 15:26
              Labradorze Zyta. Dobiłeś mnie merytorycznością postów. Jak widać także kleszcze
              mają bardziej rozwinięte możliwości umysłowe.
          • Gość: H.H. Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.sky24.pl 20.04.08, 16:15
            Gość portalu: x napisał(a):
            "...Wiesz jaki jest Twój problem Labradorze? Że nie widzisz żadnej
            różnicy pomiedzy człowiekiem a psem..."

            To jest problem niemal każdego miłośnika psów. Gdy w domu zjawia się
            taki zwierzak jest traktowany jak kolejne dziecko albo substytut
            dziecka. We właścicielu psa następuje przemiana - podobnie jak u psa
            budzi się w nim instynkt stadny - a stada należy bronić i o stado
            dbać nawet wbrew innym ludziom, wbrew ludzkiej logice. Stąd
            jakiekolwiek zwrócenie uwagi na biegającego luzem rosłego owczarka,
            na obsrywany właśnie trawnik budzi agresje jak - za przeproszeniem -
            u lochy z młodymi. Jest odbierane jak atak na stado. Stąd nie jestem
            wcale zdziwiony że temat obudził takie a nie inne reakcje.
        • Gość: H.H. Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.sky24.pl 20.04.08, 16:05
          Labrador napisał(a):
          "...Poci Ci się czułko..."

          CzUłko? Chyba raczej czułek ew. czułki - nie jestem owadem ani
          kosmitą, więc nie mogą mi się pocić czułki.

          Labrador napisał(a)dalej:
          "..Propozycje aby dyskutować o piratach drogowych uważasz za
          demagogię..."

          Tak, bo to dyskusja nie na temat. Załóż topic o wypadkach
          komunikacyjnych - chętnie podyskutuję o ile oczywiście się z Twoimi
          opiniami nie zgodzę.

          Labrador napisał(a)jeszcze:

          "...Mam do Ciebie pytanie. Czy nie można będzie Cię potraktować za
          narzedzie przestepstwa, jeśli wykonując polecenie szefa spowodujesz
          wypadek. Jeśli tak to powinieneś podlegać konfiskacie..."

          Mylisz pojęcia. W tym wypadku narzędziem jest auto. Jeżeli będę
          pijany i spowoduję wypadek - logicznym będzie konfiskata auta jako
          narzędzia przestępstwa. Auto jest firmowe a wiec firma obciąży mnie
          kosztami zakupu nowego pojazdu. Może pozwolą spłacać w ratach?


          Labrador zakończył(a) tak:

          "...Z wyrazami [pdziwu dla wielkości umysłu H.H..."

          Sorry - nie interesuje mnie podziw byle kogo, a zwłaszcza kogoś kogo
          nawet nie znam z nazwiska.



          • Gość: Labrador Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 16:37
            dO BYLEKOGO,
            Czy nie słyszeliście, ze człowiek moze byc narzedziem? Czy w
            dyskutowanych przypadkach pies jest narzedziem czy też smycz lub
            kaganiec.
            Na tym kończe dyskusje.
            Lbrador
            PS, Odnośnie słowa "czułko" zaglądnij do Google. Dowiedz się
            również co to jest narzedzie zbrodni.
            • Gość: x Re: Nie dla groźnego psa kaganiec IP: *.eastwest.com.pl 20.04.08, 18:43
              Gość portalu: Labrador napisał(a):

              > dO BYLEKOGO,

              Dziwne. Pisać na forum do siebie?
            • Gość: majster Czlowiek moze być narzędziem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 21:24
              Czlowiek moze być narzędziem. Na przyklad lablador jest młotem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja