Szlakiem drewnianych kościółków...

14.05.08, 12:17
Nawiązując do postu Kiksa (patrz wątek WSI) dorzucę swoje 0,03 PLN.
Korzystając z niedzielnej pogody wyruszyliśmy na poszukiwania dworków i
pałaców Wielkopolski. Tym razem ruszyliśmy na południe...

Gogolewo. Niesamowite miejsce zagubione nad Wartą. Kilka dymów, przepiękne
nadwarciańskie łąki, cudowny, malutki dworek i obok niego drewniany kościółek.
Cisza i spokój. Kukające kukułki i brzęczące owady. Zapach bzów i łanów zbóż.
Pięknie:
picasaweb.google.com/skrzypiec.michal/Gogolewo
    • renepoznan Re: Szlakiem drewnianych kościółków... 14.05.08, 15:09
      Kapitalne. Nigdy tam nie byłem. Dojazd jest trudny?
      • grendelek Re: Szlakiem drewnianych kościółków... 14.05.08, 16:08
        renepoznan napisał:

        > Kapitalne. Nigdy tam nie byłem. Dojazd jest trudny?

        Warto wziąć rodzinę, koc, kosz piknikowy i KONIECZNIE dobry środek na meszki -
        latających killerów (akurat to nie cecha miejsca, tylko czasu) i spędzić tam
        miły piknik.

        Dojazd jest... a bit tricky... rzekłbym i wymaga specyficznego poczucia humoru,
        nieco orientacji przestrzennej lub GPS'a. Zasadniczo - dowolną drogą (via Środa
        Wlkp - Klęka lub via Śrem do Książa Wlkp a dalej na wyczucie).

        UWAGA! W rejonie Książa jest "zagłębie" dworkowo - pałacowe, które właśnie
        zacząłem eksplorować.
        • kiks4 Re: Szlakiem drewnianych kościółków... 14.05.08, 18:01
          grendelek napisał: > UWAGA! W rejonie Książa jest "zagłębie" dworkowo -
          pałacowe, które właśnie zacząłem eksplorować.
          ---
          A toś mnie ubiegł. Właśnie rozmyślałem nad tematem kolejnych wypraw, bo
          kościółki puszczańskie zaczynają się nam kończyć i pomyślałem właśnie o
          dworkach. Kupiliśmy specjalnie Libickiego na tę okazję- no i masz babo placek-
          już tam ktoś przed nami eksploruje.
          Zostaniemy zatem przy kościółkach wychodząc za szlak puszczański. Właśnie
          studiujemy " Kościółki drewniane Wielkopolski" i jest w czym wybierać- ponad
          dwieście!
          Wstawiaj do swoich opisów fotografie odwiedzanych miejsc- niech to będzie
          reguła. Ja też będę to robił.
          PS
          Po odwiedzeniu 10 drewnianych kościółków udostępnionych w ramach programu
          sponsorowanego przez Unię Europejską nasunęła mi sie taka paskudna refleksja:
          największe korzyści z tego projektu wyciągnęli chyba tylko jego twórcy- pobrali
          zapewne - jak najbardziej należne im honoraria. Ale kościółki niewiele na tym
          projekcie zyskały. Najbardziej "palącą" sprawą jest zagrożenie pożarowe tego
          typu obiektów. Wydawać się powinno, że z unijnej dotacji powinna być
          podciągnięta pod kościółki woda pożarowa, ustawione kilka hydrantów i zakupiony
          podręczny sprzęt gaśniczy pozwalający na walkę z pożarem do czasu przybycia
          profesjonalnej straży. Wiemy jak szybko pożar pochłania takie obiekty i że
          reguły nic nie daje sie uratować. W razie pożaru nie każda minuta a każda
          sekunda jest ważna. Wielka szkoda, że zabrakło wyobraźni nie tylko pomysłodawcom
          ale i proboszczom- którzy mogli przecież taki pomysł podsunąć. I walczyć o jego
          wyegzekwowanie.
          • grendelek Re: Szlakiem drewnianych kościółków... 15.05.08, 11:27
            kiks4 napisał:

            > A toś mnie ubiegł. Właśnie rozmyślałem nad tematem kolejnych wypraw, bo
            > kościółki puszczańskie zaczynają się nam kończyć i pomyślałem właśnie o
            > dworkach. Kupiliśmy specjalnie Libickiego na tę okazję- no i masz babo placek-
            > już tam ktoś przed nami eksploruje.

            Kiksie, nie mam wyłączności na ten pomysł! ;-)
            Znam ze trzy osoby, które też szukają takich obiektów, więc czemu nie połączyć
            sił i wyszukiwać na własną rękę? Dla mnie podstawą jest strona: Zamki, pałace i dworyWielkopolski, ale wiele informacji jest na niej niezaktualizowane, więc
            radochę sprawia mi wynajdywanie różnic in plus. Niestety, niektóre z nich
            niszczeją... przykre to.

            > Zostaniemy zatem przy kościółkach wychodząc za szlak puszczański. Właśnie
            > studiujemy " Kościółki drewniane Wielkopolski" i jest w czym wybierać- ponad
            > dwieście!

            Powodzenia, może też sie kiedyś przyłączę? ;-)

            > Wstawiaj do swoich opisów fotografie odwiedzanych miejsc- niech to będzie
            > reguła. Ja też będę to robił.

            OK...

            > PS
            > Po odwiedzeniu 10 drewnianych kościółków udostępnionych w ramach programu
            > sponsorowanego przez Unię Europejską nasunęła mi sie taka paskudna refleksja:
            > największe korzyści z tego projektu wyciągnęli chyba tylko jego twórcy- pobrali
            > zapewne - jak najbardziej należne im honoraria. Ale kościółki niewiele na tym
            > projekcie zyskały. Najbardziej "palącą" sprawą jest zagrożenie pożarowe tego
            > typu obiektów. Wydawać się powinno, że z unijnej dotacji powinna być
            > podciągnięta pod kościółki woda pożarowa, ustawione kilka hydrantów i zakupiony
            > podręczny sprzęt gaśniczy pozwalający na walkę z pożarem do czasu przybycia
            > profesjonalnej straży. Wiemy jak szybko pożar pochłania takie obiekty i że
            > reguły nic nie daje sie uratować. W razie pożaru nie każda minuta a każda
            > sekunda jest ważna. Wielka szkoda, że zabrakło wyobraźni nie tylko pomysłodawco
            > m
            > ale i proboszczom- którzy mogli przecież taki pomysł podsunąć. I walczyć o jego
            > wyegzekwowanie.

            Rozmawiając z osobami zaangażowanymi zawodowo w prace rekonstrukcyjne obiektów
            sakralnych doszedłem do smutnego wniosku, że dorabiają się na tym przede
            wszystkim "zarządcy" tych obiektów i szefowie firm wybranych w "przetargach" na
            prowadzenie prac. A pracownicy... bez umów, bez ubezpieczenia, ZUS'ów, etc.
            Jakie to polskie...
Pełna wersja