kiks4
09.06.08, 08:42
Wczoraj po raz pierwszy w ponad 1000 letniej historii sportu polskiego Polak
stanął na najwyższym stopniu podium w Montrealu. Kubica wygrał bezapelacyjnie
w stylu wskazującym na przeogromny talent.
A rok temu na tym samym torze myśleliśmy przez chwilę, że to koniec marzeń o
Polaku w Formule. Okazało się, że makabrycznie wyglądające uderzenie nie
spowodowało większych obrażeń u naszego mistrza. A najważniejsze, że nie
spowodowało jakichś zahamowań w sferze psychicznej i bez kompleksów wczoraj
Robert wyprzedził o 16 sekund swojego kolegę który był drugi na mecie .
To był niezapomniany dzień!!! Zapamiętajmy tę datę