Inwestycje na Starym Miescie i P. Strzałko.

11.06.08, 21:09
Z zainteresowaniem czytam komentarze dotyczące zamiarów inwestycji na Starym Mieście. I przyznam się, nie rozumiem wypowiedzi części koleżeństwa. Niektórzy jadą po Konserwatorze zabytków odsadzając ja od czci i wiary. Gorzej - większość tych głosów nie uzasadnia w żaden sensowny sposób swoich obelg. Rozumiem gdyby ktoś skrytykował P. Strzałko twierdząc że odrzuca inwestycję ciekawą, trafną itp itd. Ale nie. Tu krytykuje się stanowisko konserwatora bez jakiejkolwiek refleksji. A już argument, że jest kiepska i musi odejść bo pracę magisterska pisała w 67 (czy jakimś tam)roku jest powalający. Ale raczej nie z powodu tej daty tylko głupoty autora tego postu.
Mam nieodparte wrażenie, że piszący te posty nie pochwalają proponowanych inwestycji a tylko idąc prawem stada baranów szczekają na P. Strzałko bo jej nie lubią. Tylko, że w tej sytuacji ich posty są tylko głupimi wypowiedziami, których nie warto brać pod uwagę.
Nie chciałbym sie wypowiadać na temat ostatniego pomysłu Kozakiewicza. W przeciwieństwie do tej poronionej szklarni czy wału na ringu Stubbena wydaje mi się ten pomysł jeszcze do przyjęcia - ale to moje subiektywne zdanie. Jednak nikt lub prawie nikt nie zwrócił uwagi,że ten pomysł sktytykował także architekt. Czy nie daje to do myślenia.
P. Kozakiewicz strasznie się obraził ale niech nie zapomina, że (pomijając kwestie estetyczne - do dyskusji) wcześniej zaproponował projekt oparty na ewidentnym oszustwie (kto ciekaw niech sięgnie do tamtych dyskusji) i jego wiarygodność jest zerowa.
Bardziej zainteresował mnie projekt zabudowy tego narożnika Wodnej. GW napisała perfidny artykuł sugerujący bezmyślne odrzucenie propozycji z czystej złośliwości (czy art był sponsorowany - bo na to wygląda). Tymczasem nikt nie pofatygował się i nie ocenił tych propozycji jakie zamieściła GW. I co? Podobały wam się? Nikt się na ich temat nie wypowiedział, tylko większość pojechała po konserwatorze, że jest fatalny? Dlaczego? Bo domaga się sensownego projektu zgodnego z krajobrazem architektonicznym Starego miasta? A co w tym złego? Mamy dość poronionych szklanych obiektów wg mody z lat 60-tych a może i wcześniejszych. Właśnie takie zabudowywanie Starego Miasta spowoduje, że staniemy się prowincjonalną dziurą.
Nie można wrzeszczeć, że musimy zburzyć BWA a zarazem krytykować P. Strzałko za to, że nie chce dopuścić do budowy BWA - bis.

Ludzie. Krytykujcie decyzje jeśli wam się nie podobają. Ale krytykujcie merytorycznie a nie powielajcie jak stado baranów twierdzeń, że konserwator blokuje inwestycje. I bardzo dobrze, że blokuje poronione pomysły chwalone tylko przez niedouczonych autorów gazetowych tekstów.
Sami nie chcecie by w mieście rządzili deweloperzy. To nie krytykujcie miasta gdy tym deweloperom nie pozwala stawiać potworków w obrębie Starego miasta "w murach" a narożnik Wodnej należy do tego rejonu zaliczyć - mimo, że jest te kilka metrów poza murami.
    • lucyferciu Hmm? 11.06.08, 21:45
      Teraz to już chyba potrzebujesz tylko ochrony;)
      • renepoznan Re: Hmm? 12.06.08, 09:36
        ucyferciu napisał:

        > Teraz to już chyba potrzebujesz tylko ochrony;)

        Sugerujesz, że ci o których piszę zdolni są do czegoś więcej niż marudzenie?
        Jakoś się nie boję.
        • Gość: archit wizyta w urzedzie IP: 89.171.37.* 12.06.08, 09:42
          Jesli komus trzeba argumentow przeciwko pani Strzalko niech wybierze sie w
          charakterze asystenta z ktoryms z architektow usilujacych zaprojektowac cos na
          Starym Miescie. O pomste do nieba wolaja: sposob traktowania interesantow,
          zmiana zdania przy kazdej wizycie, brak merytorycznego przygotowania (mylenie
          nawet czesci miasta i opowiadanie banialukow o ich historii), brak konkretnych
          wytycznych i ocena projektow na podstawie wlasnego widzimisie. Nie mowiac juz o
          obrazliwym traktowaniu autorow przedstawionych projektow ("to taka architektura
          faszystowska jak rozumiem, prosze pani" itp.)
          • renepoznan Re: wizyta w urzedzie 13.06.08, 16:22
            Gość portalu: archit napisał(a):

            > Jesli komus trzeba argumentow przeciwko pani Strzalko niech wybierze sie w
            > charakterze asystenta z ktoryms z architektow usilujacych zaprojektowac cos na
            > Starym Miescie.

            No właśnie. Jak przychodzi do konkretów to wyciąga się takie rzeczy jak
            charakter P. Strzałko (dość specyficzny) natomiast nabiera się wody w usta co do
            jej decyzji merytorycznych.
            Ale mniejsza z nią. Mam nieodparte wrażenie, że naszym architektom i inwestorom
            generalnie konserwator zabytków pilnujący Starego Miasta przeszkadza. Casus
            Kozakiewicz czy inne genialne pomysły.
            Najchętniej by zrównali je z ziemią i postawili od nowa - "nowocześnie".
            Przypomnę, że to faszystowskie Niemcy chciały nam Stare Miasto przebudować -
            tylko, że w stylu "germańskim" w wersji faszystowskiej. Plany ocalały i obecnie
            je oglądając Bogu możemy dziękować, że nie zostały zrealizowane (co niektórzy
            miłośnicy ciężkich germańskich budowli pewno żałują :) ). Jak oglądam tę
            projektowaną szklaną architekturę na Starym Mieście to Bogu dziękuje, że są
            jeszcze ludzie mogący postawić tamę ich zapędom. Nawet jeżeli mają trudny charakter.
            Poza tym co niektórzy architekci i inwestorzy modlą się o konserwatora
            miękkiego. Ja tam wole twardego - choć w tym zakresie to mam sam wiele
            zastrzeżeń. Zgody na to "prącie" na Alejach i jeszcze parę innych decyzji.
Pełna wersja