gdzie rodzić?

01.07.08, 09:54
Witam, mam pytanie do Pań, które jakoś ostatnio rodziły. Który
szpital w Poznaniu wybrać? Gdzie najlepiej urodzic dziecko i jaką
wybrać szkołe rodzenia? Jesli mozecie mi polecic dobra polozna -
równiez bede wdzieczna za wszelkie info.
Pozdrawiam
    • Gość: aga Re: gdzie rodzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 11:07
      szpital św.Rodziny a szkoła rodzenia pod patronatem św.Rodziny. nie miałam
      położnej opłaconej ani lekarza (moich kilka koleżanek również) i wcale nie
      żałuje-personel godny pochwały, życzliwy. Poczytaj na rodzić po ludzku-tzw.bank
      informacji.
      • Gość: juppik Re: gdzie rodzić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.08, 10:31
        ja tez polecam Św. rodzinę. Również nie płaciłam i jestem zadowolona
        bardzo. Nauczyli wszystkiego, jak pielegnowac malenstwo, jak dbac o
        siebie, osrzegli co moze mnie spotkac - mysle, ze nawet jak bym nie
        czytala stosów ksiazek i nie przeryła internetu, dałabym rade. Tak
        wiec w 100% polecam.
    • Gość: aga Re: gdzie rodzić? IP: *.icpnet.pl 04.07.08, 22:35
      tylko Lutycka!!!
      • Gość: jp Re: gdzie rodzić? IP: *.173.29.28.tesatnet.pl 05.07.08, 20:30
        A ja lutycką odradzam. W nocy masz minimalne szanse na cesarkę jeśli nie będzie postępów lub komplikacje będą drobne, a schorzenia nieudokumentowane. Oczywiście są tam dobrzy lekarze, ale są i leszcze, którzy czekają na koniec dyżuru, aż się pojawi ordynator lub lekarz z doświadczeniem. Nie nauczą Ciebie jak postępować z dzieckiem, a jak nie będziesz mogła/umiała karmić to zagłodzą Ci dziecko podając dużo za mało najtańszej mieszanki. A jeśli już wybierzesz Lutycką, to zadbaj o to, aby tam dotrzeć karetką, w celu pominięcia kilku godzin na izbie przyjęć z bólami i bez wód płodowych. I koniecznie naucz się wchodzić rodząc na czwarte piętro, bo skorzystanie tam z windy często graniczy z cudem.
        Reasumując, dla łatwych porodów bez żadnych problemów, płacąc położnej lub lekarzowi to pewnie może być. Dziś żałuję, że nie wybraliśmy św. Rodziny. Zraziliśmy się remontem...
        • Gość: Agusieńka Re: gdzie rodzić? IP: *.icpnet.pl 11.07.08, 09:25
          chyba nie rodziłyśmy w tym samym szpitalu? uwazam ze personel jest
          swietny, sale są pojedyńcze, a nie jak na polnej gdzie oddziela Cię
          tylko parawan, o jakim najtańszym mleku mówisz? karmia mlekiem NAN
          no chyba ze Ty masz jakieś super eksluzywne mleko?
          nikomu nic nie płaciłam a wiekszość była przesympatyczna, oczywiscie
          było pare wyjatków ale gdzie ich nie ma :)
          • Gość: jp Re: gdzie rodzić? IP: *.eranet.pl 13.07.08, 12:26
            Teraz dają hippa. Tak jak pisałem, przy braku problemów jest ok. Jak w większości szpitali.
          • lukask73 Re: gdzie rodzić? 16.07.08, 09:37
            Na Polnej są wyłącznie indywidualne sale porodowe. To na Engla są
            zbiorówki, na które się trafia standardowo lub jeśli wszystkie trzy
            sale z dopłatą są zajęte.

            Niestety Polna to klinika i można trafić na obchód studentów. A i
            między studentami co chwilę wpada jakiś anonim, który pogrzebie
            przez chwilę i znika.
    • Gość: demon Re: gdzie rodzić? IP: *.icpnet.pl 07.07.08, 20:47
      w szpitalu
    • kazek100 Re: gdzie rodzić? 07.07.08, 21:23
      Jeśli chodzi o wyposażenie, to Polna budzi zwrót głowy. Niestety -
      obsługa jest średnio sympatyczna. A to chyba nawet ważniejsze.

      A nie myślałaś o okolicach Poznania?

      Z moich doświadczen - szkoły rodzenia to mocno przereklamowana
      sprawa. tyle dobrego, że można się osłuchać z tematem i wyluzować
      troszkę. Ale te wiadomości, co oni tam przekazują, to banał (zamiast
      300 na szkołę rodzenia lepiej dać 30 na książkę), a ćwiczenia to Ci
      może polecic każdy lekarz. Moja żona jest generalnie wysportowana
      więc w ogóle nie skorzystała na tym. Tak szczerze to były utopione
      pieniądze (chyba, ze uda Ci się załapac na zapłatę z kasy chorych).
      • bassooner Re: gdzie rodzić? 07.07.08, 21:59
        "Ja z żoną" rodziłem no Polnej. Nie dawaliśmy kasy nikomu, a wszystko było
        okej... i położna i lekarze. Co do nieuprzejmości to jakoś nie odczuliśmy tego.
        A z drugiej strony to wolisz, żeby się uśmiechali maskując swoją niekompetencję,
        czy byli zimni ale fachowi.
        Polna jest jeśli chodzi o doświadczenie jednym z najlepszych szpitali w Polsce.
        Gdy się coś dzieje i tak wiozą z całego Poznania na Polną.
        Ostatnio rodziło tam też kilkoro naszych znajomych i też byli zadowoleni.
    • v.i.k.k.a tylko na Polnej 12.07.08, 01:28
      bo ja stamtad jestem;)
      • 79julka Polna 12.07.08, 11:32
        Dwoje dzieci przez cc urodzil;am na Polnej,nikogo nie oplacalam i
        bylam bardzo bardzo zadowolona z porodu i opieki po.Polozne na
        oddziale PG2 przesympatyczne i kompetentne,pierwsze dziecko
        urodzilam w 2001 drugie w 2007.Pani z poradni laktacyjnej na kazde
        zawolanie.Na prawde mile wspominam oba pobyty na Polnej
    • odziej Re: gdzie rodzić? 13.07.08, 13:39
      no więc, jestem świeżo upieczonym tatą i powiem tylko jedno - urodzisz tam gdzie będzie miejsce... smutne ale prawdziwe, znam to właśnie z autopsji.tyle się teraz dzieciaków rodzi, że po prostu brak miejsc w szpitalach powoduje delikatnie mówiąc trochę dodatkowego stresu u i tak już zestresowanych przyszłych rodziców... ale ad rem:

      z żoną chodziliśmy na szkołę rodzenia w św. rodzinie i tam też mieliśmy mieć poród rodzinny... niestety jak sie zaczęła akcja porodowa to sie okazało po pierwsze primo: że za małe rozwarcie, po drugie primo: nie ma wolnych łóżek i po trzecie primo ultimo: musieliśmy szukać wolnego łóżka w innym szpitalu. oczywiście jeśli będziesz miała na tyle duże rozwarcie bądź zły stan ogólny to szpital nie może cię odesłać z kwitkiem. w naszym przypadku pani w rejestracji obdzwoniła wolne szpitale i skierowała nas na lutycką..., bo na polnej ponoć już 2 tygodnie nikogo nie przyjmują za wyjątkiem pacjentek lekarzy tam pracujących bądź zaprzyjaźnionych...

      na lutyckiej okazało się, że tez zajęliśmy ostatnie wolne łóżko... kolejne rodzące były odsyłane dalej...nawet już poza poznań...albo rodziły na korytarzu...

      nie piszę teraz tego wszystkiego ze złości przez całą tą sytuację, bo muszę przyznać, że chociaż nie poszło to po naszej myśli to cały poród przebiegł bez komplikacji i jesteśmy teraz szczęśliwymi rodzicami ;) z pełną świadomością mogę polecić lutycką ... no chyba, że planujesz rodzić ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, bo na lutyckiej nie ma anestezjologa i zastrzyku nie dostaniesz -to jest jedyny minus...

      za nic nie płaciliśmy a personel jest super... czasem jak każdy z przepracowania może wydawać się trochę oschły, ale kiedy nadchodzi ten czas to wszyscy są na swoim miejscu i spisują sie na medal... spędziłem tam z żoną całą niemal dobę i myślę, że jeśli nawet trafisz tam przez przypadek tak jak my, to będziesz zadowolona.

      życzę powodzenia ;)
      • Gość: anestezjolog Re: gdzie rodzić? IP: 150.254.178.* 14.07.08, 21:37
        > z pełną świadomością mogę polecić lutycką ... no chyba, że
        planujesz rodzić ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, bo na lutyckiej
        nie ma anestezjologa i zastrzyku nie dostaniesz

        Człowieku, na Lutyckiej jest nas czterech (w weekendy trzech) ale
        mamy do zabezpieczenia cały szpital (intensywną terapię, blok
        operacyjny, urazy, reanimacje, znieczulenia w izbie przyjęć, cięcia
        cesarskie i skrobanki po porodach i poronieniach) każdy z nas ma po
        osiem dyżurów, siedzimy w robocie osiem razy po trzydzieści godzin
        zwykle bez chwili snu, po dyżurach normalnie pracujemy (jesteśmy
        bezprawnie zmuszani do pozostawania w pracy), oczywiście w pozostałe
        dni każdy pracuje normalnie, tj. 7 h 35 minut dziennie i nikt już
        nie jest w stanie zabezpieczyc znieczuleń zewnątrzoponowych do
        porodów. Bo z-o - to nie jest jak piszesz - zastrzyk, tylko cewnik
        umieszczony koło rdzenia kręgowego i jest to stanowisko
        znieczulenia, które musi być odpowiednio wyposażone i nadzorowane
        (lekarz i pielęgniarka) Nikt z nas nie jest w stanie pracować już
        więcej niż obecnie (to i tak jest ponad ludzkie siły)
        • Gość: jp Re: gdzie rodzić? IP: *.173.29.28.tesatnet.pl 14.07.08, 21:57
          Nikt nie ma do Was pretensji. To dyrekcja i politycy są winni, no i oczywiście lekarze wybierający na tych nierobów.
    • frezyjka7 Re: gdzie rodzić? 13.07.08, 21:33
      Odradzam Lutycką.Dwa lata temu rodziłam tam córeczkę,która dzięki
      lekarzom zwlekającym z podjęciem decyzji o cesarskim cięciu była
      niedotleniona i potem miała kłopoty z napięciem mięśniowym.
      Opieka poporodowa jest fatalna,informacje na temat opieki nad
      noworodkiem są udzielane przez zniecierpliwiony i nieżyczliwy
      personel.Nie ma pomocy przy karmieniu,choć ordynator jest wielkim
      zwolennikiem karmienia piersią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja