kajciech
19.08.08, 22:51
Każdego niemal dnia jadąc Niestachowską widzę jakiegoś rowerzystę
który zamiast korzystać z równoległej dobrej ścieżki rowerowej mknie
na swoim rowerku po trzypasmowej drodze lawirując pomiędzy
rozpędzonymi samochodami i autobusami. Mało tego - gdy któryś na
niego zatrąbi to się jeszcze bezczelnie odgrażają. Czy na takich
imbecyli nie ma recepty?