Grobelny: Reforma dzielnicowa wymaga konsensusu

31.10.08, 08:44
Oj biedny Pan Prezydent. On tak chce tej reformy a ta okropna PO (która jakoby
jest jego zapleczem - w końcu nie zaprzeczył takiemu stwierdzeniu) nie chce.
Co gorsza, Pan Prezydent ostrzegł przed sytuacją, kiedy jeden klub może
szantażować inne swoją przewagą i reforma nie będzie dziełem szerokiego
konsensusu (tym jednym klubem jest oczywiście "teoretyczne" zaplecze Pana
Prezydenta czyli PO, bo tylko ona może to zrobić z uwagi na bezwzględną większość.
Otóż powiem to, czego Pan Prezydent nie powiedział, a co stanowi o sprawie. PO
nie jest zapleczem Pana Prezydenta. Swoje stanowisko w tej sprawie określiła
popierając Marię Pasło-Wiśniewską w wyborach. PO deklaruję jak najszerszą
współprace z Zarządem Miasta, nie oznacza jednak to tego, że jest na gwizdek z
Placu Kolegiackiego.
Co gorsze, PO ma własną wizję reformy samorządu pomocniczego. Pan Prezydent
doskonale wie, że PO ma taka wizję, ale jak mniemam, przez "grzeczność" o tym
nie wspomniał. Sam przecież składał uwagi do takiej wizji i zrobił to na
krótko przez wywiadem.
Obrazek, który przedstawił nam Pan Prezydent w postaci układu starostwo-gminy
jako przykład działania po reformie w Poznaniu jest kompletną bzdurą. Poznań
jest gminą i nie może tworzyć w swoim łonie jakichkolwiek "podgmin" W zwiazku
z tym wszelkie dalsze dywagacje na temat tego co chce zrobić Pan Prezydent
tracą jakikolwiek sens.
Pan Prezydent z uporem lepszej sprawy stara się wrzucić na barki samorządu
obowiązki o charakterze wykonawczym. Tego się nie da zrobić, bo na to nie
pozwala aktualne prawo. Wrzucanie do jednego worka, gorzej, traktując
zamiennie kompetencje samorządowe i zadania administracji publicznej wprowadza
Szanownych Czytelników w błąd co do rzeczywistych intencji autora tej koncepcji.
Z punktu widzenia odpowiedzialności administracji miejskiej za zarządzenie
miastem nic się nie zmieni, bo nie może. Administracja miejska, a nie samorząd
osiedlowy będzie nadal realizowała zadania publiczne. Nie zwiększy się ilość
pieniędzy, powierzchnia dróg i skwerów, nie zwiększy się także ilość szkół i
przedszkoli. Dlatego PO uważa, ze nie ma żadnego, ale to żadnego uzasadnienia
dla powiększania o 70 % kosztów ich obsługi. Chyba, że PO inaczej rozumie
znaczenie słowa "racjonalność"
Mam nadzieję, że GW lub może Głos znajdą miejsce na swoich szpaltach, by
przedstawić wizję i ocenę stanu rzeczy jaką prezentuje PO i inne partie
reprezentowane w Radzie Miasta. Choćby dlatego, aby głos Pana Prezydenta,
sprzeczny i niekonsekwentny w swoim przekazie nie pozostał jedyną
interpretacją tak ważnej sprawy
    • Gość: marek.es Grobelny: Reforma dzielnicowa wymaga konsensusu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 09:50
      W zasadzie sprowadza się to do rozrostu kasty urzędniczej i
      zapewnienia pieniędzy dla kilkuset osób (zapewne znajomych). Skończy
      sie tym,że będą "małe" rady które mało mogą i czapa w postaci Rady
      Miasta, która będzie mogła wszystko. Idąc tym tropem, proponuję
      zrobić radę ulicy, to będziemy jeszcze bliżej mieszkańców i ich
      problemów. I jeszcze jedno. Co bedize jeżeli "mała" rada idąc za
      głosem mieszkańców chce mieć w jakimś miejscu park, a RM widzi tam
      centrum handlowe (np.Gajowa)? Na takie pytania p.Grobelny nie
      odpowiada, bo wg. niego są to kwestie drugorzędne. Oznacza to,że
      projekt został napisany na kolanie! No,ale z wywiadu wynika,że
      obecny prezydent nie wyklucza następnej kadencji. A przy ostatnich
      wyborach zapowiedział, że to jego ostatnia. Czy dobrze pamiętam?
      • Gość: Eco-Osholom Re: Grobelny: Reforma dzielnicowa wymaga konsensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 19:26
        To jest sedno problemu: rozstrzyganie powaznych sporow miedzy rada
        (zarzadem) osiedla a rada (zarzadem) miasta. Jak "prawdziwa" gmina
        spiera sie z powiatem albo wojewoda, to ten spor jest
        zinstytucjonalizowany, mozna isc do SKO, sadu administracyjnego itd.
        W tym przypadku w ogole nie ma takiej mozliwosci, jedynie dobra wola
        urzedu miasta, ktorego de facto czescia beda nowe zarzady dzielnic.
        Czyli kiedy Jezyce chca na Gajowej basen, a prezydent kolejny sklep
        wielobranzowy o duzej powierzchni, to rada osiedla nie ma prawnych
        mozliwosci zeby z nim "polemizowac".
        Ten projekt ma inne cele niz deklarowane oficjalnie. Przede
        wszytskim chodzi o przerzucenie upierdliwych i kosztownych uslug
        (szkoly, dziury w uliacach) albo problemow sfery publicznej "na
        dol", jednoczesnie zostawiajac sobie pelnie wladze. Gadanie o
        spoleczenstwie obywatelskim to klamstwa, bo projekt jedynie
        rozbudowuje administracje, czyli ma charakter techniczno-
        organizacyjny, a cala wladza i tak pozostaje gdzie jest. Tyle, ze
        marchewka za grzecznosc dla radnych osiedlowych jest wieksza niz
        teraz (nie ma zadnej), a duza czesc obecnych rad osiedlowych jest
        niepokorna i bezczelnie fika prezydentowi, przez co nie moze on w
        pelni siegnac po konfitury – deweloperka nie rosnie w takim tempie
        jak sie obiecalo... Nowi radni i nowa osiedlowa administracja to
        bedzie zaplecze polityczne obecnej, odwiecznej ekipy miejskiej..
    • Gość: zak Grobelny: Reforma dzielnicowa wymaga konsensusu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 10:46
      Pan Grobelny Ryszard (Prezydent Poznania) ma dwa wyroki za niegospodarność w
      zarządzaniu majątkiem miejskim. Czy to nie wstyd cytować jakiekolwiek wypowiedzi
      tego pana o zarządzaniu czymkolwiek. Kiedy wyborcza gazeta zrozumie, że
      ogłoszenia w prasie nadawane przez tego urzędnika to za mało żeby się sprzedać!!!
    • Gość: Aldona Szlagowska Re: Grobelny: Reforma dzielnicowa wymaga konsensu IP: 213.17.226.* 31.10.08, 18:22
      Po krótkich dwóch latach pracy w Radzie Miasta z pewną nieśmiałością chciałabym
      zwrócić uwagę, że aby poprawić sposób funkcjonowania, ogólnie mówiąc, samorządu
      poznańskiego można by było przeprowadzić dwie nietrudne zmiany. Po pierwsze
      należałoby, tak przeorganizować strukturę urzędu miasta, aby prace
      poszczególnych wydziałów i jednostek były prowadzone w sposób spójny, a
      komunikacja między nimi efektywna i rzeczowa. Możliwości w tym zakresie są
      widoczne. Przykładem niech będzie sprzedaż mieszkań prowadzona przez trzy
      jednostki.
      Druga istotna zmiana to urealnienie partycypacji społecznej w planowaniu
      polityki rozwoju miasta. Ten kto z mieszkańców Poznania - często członkowie rad
      osiedlowych - uczestniczył w niedawnej wielomiesięcznej debacie nad studium
      uwarunkowań i kierunków rozwoju miasta - przekonał się jakie są realia.
      Mieszkańcy Poznania aktywnie biorący w tej debacie udział mieli znikomy wpływ na
      dokument. Oczywiście wszystko się odbyło zgodnie z polskim prawem. Tak nie
      wiele, a może aż tak wiele.

      Po co zatem Pan Prezydent od pewnego czasu przekonuje nas o konieczności
      przeprowadzenia reformy, jeżeli potencjały działań mogących znacząco poprawić
      funkcjonowanie samorządu leżą bezpośrednio w zasięgu Jego ręki?
      Jeżeli zaś wielokrotnie uruchamiany argument o niskiej jakości polskiego
      ustawodastwa znowu zostanie uruchomiony, tak jak jest wielokrotnie uruchamiany w
      dyskusjach nad innymi ważkimi tematami dotyczącymi jakości zarządzania miasta,
      to kolejny już raz szczerze namawiam Pana Prezydenta do wywołania inicjatywy
      ustawodawczej, w końcu wiedzy i doświadczenia Mu nie brakuje, a ponad to jest od
      wielu lat przewodniczącym Związku Miast Polskich, co przecież nie jest tajemnicą.
      • Gość: dlaczego Re: Grobelny: Reforma dzielnicowa wymaga konsensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 21:00
        Boże! Ludzie opamiętajcie się. Nie dajcie się wciągnąć w tą grę. Tu nie chodzi o
        to abyście cokolwiek radzili na tym forum. To pozory. Jedyny, jedynie,
        wszechwiedzący i tak zrobi jak chce. A to są pozory demokracji.
      • Gość: Stary Marych Re: Grobelny: Reforma dzielnicowa wymaga konsensu IP: *.icpnet.pl 01.11.08, 16:59
        O jakiej reformie mówimy. Poruszamy się jak dzieci we mgle.Przecież
        Pani Radna świetnie się orientuje,że żadna reforma
        dzielnicowa,udział społeczeństwa w podejmowaniu decycji ,czyli
        budowa społeczeństwa OBYWATELSKIEGO nie będzie miała, za" nierządu"
        Grobelnego ,miejsca.Za obecnych rządów Platformy następuje pełna
        grabież Poznania.Nikt tego nie kontroluje. Przerażającą rzeczą jest
        to,że dokonują tego ludzie którzy mają solidarnościowy rodowód!!!
        Przecież zdobywając mandat Radnego składali zupełnie inne
        obietnice.Oszuści!!Zgadzam się z przedmówcą, ze p. Grobelny po
        licznych zarzutach prokuratorskich oraz wyrokach sądowych nie ma
        moralnego prawa zarządzać NASZYM miastem.Czy naprawdę nie ma HONORU,
        żeby ustąpić ze stanowiska?Jak można mu powierzać kolejne kredyty na
        miliardowe inwestycje. Radni nie powinni się na to godzić. To są
        NASZE pieniądze!!!Panią Szlagowską zapamiętamy w życzliwej pamięci.
        • Gość: kluska Re: Grobelny: Reforma dzielnicowa wymaga konsensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 09:02
          Jeżeli podejmuje się dyskusję nad czymś, co było, jak można przypuszczać, już
          uzgodnione - to znaczy, że trwają jakieś targi (stanowiska w przyszłych
          dzielnicach, dodatkowe pieniądze dla posłusznych itd). Co do honoru, rodowodu i
          innych podobnych spraw, to nie mają one absolutnie żadnego znaczenia dla radnych
          z GTG (grupa trzymająca guziki [do głosowania]). Najlepszym tego przykładem jest
          wynik głosowania nad podwyżką dla prezydenta. Głosowanie to odbyło się jakiś
          czas po opublikowaniu przez GW słynnego listu prezydenta do platformy.
    • Gość: ja Re: Grobelny: Reforma dzielnicowa wymaga konsensu IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.08, 11:14
      Każdy kij ma dwa końce! Ja mieszkam na granicy dwóch gmin. Podatki płacę w mojej
      gminie a dojeżdżam drogą leżącą na terenie gminy sąsiedniej. A dokładniej-
      miejscem na drogę, bo sąsiednia gmina nie ma interesu budować drogi dla
      obywateli sąsiedniej gminy. Nasza zaś gmina nie może budować drogi na cudzym
      terenie.
      Więc kupiłem samochód terenowy bo to jedyne rozwiązanie na porę jesienno-
      zimową. Na dogadanie się włodarzy nie ma co liczyć.
      Czego - czyli sporów kompetencyjnych- nie życzę Poznaniakom w rozdrobnionym Poznaniu
      • Gość: Jacek Re: Grobelny: Reforma dzielnicowa wymaga konsensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.08, 12:12
        Już widzę tę "poprawę" zarządzania po wprowadzeniu "reformy" pana
        Grobelnego.
        Jedna ulica będzie zarządzana przez Radę Dzielnicy X, druga przez
        Radę Dzielnicy Y, trzecia ulica przez ZDM, a czwarta przez kogoś
        jeszcze. Znając bezwładność urzędniczych struktur, nawet łatanie
        dziur w takim układzie będzie problemem. Tę dziurę załatamy, ale
        sąsiednią już nie - bo to sprawa osiedla X. Zbudujemy chodnik, ale
        100 m dalej będzie on się urywał, bo to nie nasz teren, a sąsiednia
        dzielnica ma inne priorytety. I zacznie się przerzucanie papierów
        przez urzędy, które w ten sposób znajdą uzasadnienie dla swego
        istnienia. :(

        • Gość: bleble skazany reformuje nam miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 19:08
          Jak to jest że sprawdza się odporność na uleganie pokusom przez ludzi na codzień uczciwych - prowokując ich łatwymi pieniędzmi, natomiast tam gdzie przewala się ogromne pieniądze - CBŚ omija takiego duuużym łukiem?
          (każda taka prowokacja to hucpa dla naiwnych: ci co dają i ci co biorą, wiedzą kto komu i za co.....)
          I ktoś taki w świetle jupiterów sięga do naszych kieszani podnosząc podatek od nieruchomości?
Pełna wersja