Tajemniczy atak na Wildzie

10.11.08, 08:56
Jestem nieco zafrapowany tym fragmentem: "Kobiety znały się, bo policjantka
pracuje w "obyczajówce" i ma stały kontakt z prostytutkami, a "Lena" miała jej
numer.".

Od kiedy nasza droga policja zajmuje się ochroną prostytutek? Do cholery,
zwykli obywatele nie mają prywatnych numerów telefonów w razie rozbojów czy
napadów! Czy pan Borowiak mógłby podać numer swojej komórki, tak aby każdy
poznaniak - jak go beda bić - mógł błyskawicznie przyjechać niczym kapitan
Żbik? Czy taka "usługa" jest zarezerwowana jedynie dla prostytutek
(niektórych, bo chyba tirówek nie?). Jakie są kryteria dawania numerów
telefonów?
    • p3nisista ciekawe jak ten bandyta... 10.11.08, 10:53
      wszedł na "chronione" osiedle?
      • Gość: Piccolo_Jr Re: ciekawe jak ten bandyta... IP: *.icpnet.pl 10.11.08, 11:16
        Jeśli chodzi o to osiedle to pojęcie chronione jest naprawdę mocno naciągane....
        Na jego teren wejść może każdy a czasem nawet wjechać jak się szlaban na pilota zepsuje ;)))
        To pojęcie funkcjonuje chyba tylko dlatego że chodzi na nim od czasu do czasu jakaś ochrona która średnio wywiązuje się ze swoich obowiązków ;))
        • Gość: Daniel Re: ciekawe jak ten bandyta... IP: *.173.20.140.tesatnet.pl 10.11.08, 11:44
          A co twoim zdaniem powinna robić ta ochrona, żebyś mógł powiedzieć że wywiązuje
          się należycie ze swoich obowiązków? może mają z Tobą spać w jednym łóżku? czy
          warować pod drzwiami i donosić piwo? Widać że część napływowych mieszkańców
          Poznania myli pojęcia.
          • Gość: Piccolo_Jr Re: ciekawe jak ten bandyta... IP: *.icpnet.pl 10.11.08, 11:58
            Po pierwsze Misiu Kolorowy nie jestem napływowym mieszkańcem bo żyję tu od urodzenia ;P Tak więc nie trafiłeś.
            Po drugie wiesz wogóle o jakie osiedle chodzi?
            Bo jeśli nie to nie sądzę żebyś powinien się wypowiadać...
            Wiesz trudno mieć dobrą opinię o ochronie która niejednokrotnie się nie wywiązuje ze swoich obowiazków. Jeśli sie do nich dzwoni o interwencję potrafią zbyć dzwoniącego... Na osiedlu zdarzają się okrersy kiedy wogóle ich nie widać i siedzą sobie w biurze dewelopera (niedaleko osiedla jakieś 500 metrów chyba). Trudno mieć dobre zdanie o ochronie sępiącej w lokalnym sklepie i ochroniarzach spędzających tam więcej czasu niż na obchodzie na osiedlu....
            No i trudno żeby mieć dobre zdanie o ochronie kiedy przyjeżdża się na osiedle i widzi się ochronę rozmawiającą z kims kto zaparkował samochód na chodniku w miejscu przejścia dla pieszych... A po podejściu okazuje się że to ochrona sobie z jakimś kolegą rozmawia i to już od dłuzszego czasu (swoją drogą nie jestem pewny czy też z ochrony nie był tylko po służbie).......
            Osobiście uważam że dopóki na tym osiedlu nie będzię monitoringu to różne ciekawe sytuacje mimo tej tzw. ochrony będą się wciąż zdarzać.
            • Gość: kolega daniela Re: ciekawe jak ten bandyta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 12:07
              A jak będzie monitoring to nikt tej pani do domu nie wepchnie jak
              będzie chciał? Ciężko wymagać by ochrona była w każdym bloku, w
              każdej klatce i na każdym piętrze (osiedla Pod Platanami, co by nie
              było wątpliwości, że nie wiem o jakim osiedlu piszę)!
            • Gość: Daniel Re: ciekawe jak ten bandyta... IP: *.173.20.140.tesatnet.pl 10.11.08, 12:25
              Akurat tak sie składa że doskonale wiem gdzie znajduje sie owe osiedle. Tak się
              też składa, że parę razy korzystaliśmy z pomocy ochroniarzy i zawsze potrafili
              fachowo pomóc. Może to kwestia podejścia do czlowieka. Tak się też składa, że
              mieszkańcy osiedla sami nie wiedzą czego chcą i często za swoją głupotę (vide
              zostawianie wózka dziecięcego w hali garażowej, który później ktoś
              kradnie)obwiniają ochroniarzy. Jeśli dla Ciebie kupowanie ka kreske w sklepie na
              osiedlu stanowi o fachowości ochroniarzy?? no to ciężko będzie nam osiągnąć
              porozumienie. Aha i chciałbym zobaczyć Ciebie w roli ochroniarza, który niczym
              James Bond przemyka się niewidoczny pod ścianami i jest zawsze w miejscu, w
              którym ktoś popełnia jakieś wykroczenie/przestępstwo/kradzież. To tylko ludzie,
              i jeśli mieszkańcy sami nie pomogą swoją czujnościa i troską o dobro swoje i
              sąsiada to na nic zdadzą się kamery i szlabany. Tyle ode mnie
              Pozdrawiam
          • Gość: kret Re: ciekawe jak ten bandyta... IP: *.icpnet.pl 10.11.08, 16:58
            ochrona czyli dawniej cieć domofonem sprawdza czy lokator życzy sobie wizyty,tak
            przynajmniej jest na wiekszości "ochranianych" osiedli
    • Gość: jmojoi Re: Tajemniczy atak na Wildzie IP: *.eastwest.com.pl 10.11.08, 13:19
      Też chcę dostać PRYWATNY nr do policjanta, który na moje wezwanie od razu
      przyjedzie PRYWATNYM samochodem nie zależnie od czasu i miejsca. Ile kosztuje
      taka usługa? Bo standardowo to trzeba czekać na połączanie z 997,a później na
      radiowóz...
      • Gość: kolega daniela Re: Tajemniczy atak na Wildzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 13:28
        Idź na Chłapowskiego i poproś o numer do dzielnicowego, albo zostań
        prostytutką.
        • Gość: Gall Anonim Re: Tajemniczy atak na Wildzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 13:45
          Ale tu zostało wyraźnie napisane, że nie był to dzielnicowy tylko policjantka z
          obyczajówki. Więc nie trafiłeś.

          Natomiast też mnie ciekawi czy taka usługa "prywatny telefon" jest zarezerwowana
          tylko dla prostytutek? Jakie są kryteria jego przyznawania? Notabene, po opisie
          widać, że "Lena" (notabene z kalendarza wynika że dziś imieniny Leny, więc chyba
          policjantki z obyczajówki kupiły torcik dla solenizantki?), wcale nie
          wykorzystała przyskrzynienia Grabarza do odejścia ze swojej profesji. W jedną z
          ról alfonsów (chronienie swoich "klientek") zaczynają za to wcielać policjantki
          z obyczajówki. Czyżby za m.in. moje pieniądze? Czy może jest jednak jakiś
          taryfikator, na przykład za dwie stówy miesięcznie policjant przyjedzie ciupasem
          na telefoniczne zawołanie skierowany na jej/jego telefon?
      • Gość: idioci... Re: Tajemniczy atak na Wildzie IP: *.ip.netia.com.pl 10.11.08, 14:30
        A moze ty daj swoj numer prywatny wszystkim mieszkancom swojego
        osiedla? Przeciez "sasiedzka pomoc" tez ostatnio jest modna. Wtedy
        80-letnia staruszka ktorej kotek uciekl z domu, pan, ktoremu akurat
        zatkal sie kibel i blondynka, stojaca z zepsutym samochodem pod
        blokiem beda sie mogli z toba szybko skontaktowac... Gwarantuje, ze
        nawet nie nadazysz odbierac takich telefonow Chucku Norrisie
    • Gość: Franciszek Re: Tajemniczy atak na Wildzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 14:00
      co ty za bzdury wypisujesz naiwniaku...nie denerwuj mnie,
      nie wiesz, że IIIrp jest państwem atrapą, gzie policja nie słuzy obywatelom tylko bandziorom, mafiom i agentom rządzącym tym krajem ?
      weź za przykład choćby sprawę śp.Krzysztofa Olewnika
      Ten skancerowany układ, łącznie z sejmem, rządem, policją i pseudo-partią PO nadaje się tylko do natychmiastowego rozbicia - dla dobra Polski - obywatele-Polacy powinni się przebudzić i odzyskać Ojczyznę !

      W każdym razie już mnie więcej nie denerwuj takimi naiwnymi wypowiedziami !
      • Gość: Franciszek Re: Tajemniczy atak na Wildzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 14:03
        to było do asp420. Jego mędrkowanie naprawdę mnie zdenerwowało. Jak można być
        tak naiwnym !?
    • prezydent2008 Modelki niei lepsze 10.11.08, 15:52
      Kiedy wezma sie za bzykalskie modelki.. hostessy oferujace seks
      biznesmenom..modelki poznanskiee psuja opinie branzy w modelingu..poniewaz co
      druga sie bzyka lub cpa..
      • drhuckenbush Re: Modelki niei lepsze 15.11.08, 11:27
        Wolny kraj. Niech pozmieniaja niektore ustawy, to nie bedzie wtedy problemu.
        Zreszta samym tym "modelkom" na reke jest nazywanie ich hostessami, a nie
        dziwkami. Moze dlatego, ze u nas brakuje ladnych okreslen na to?:)
    • Gość: key Re: Tajemniczy atak na Wildzie IP: 217.153.53.* 10.11.08, 16:41
      Jak zwykłego człowieka napadną to policja się nie przejmuje, ale jak prostytutkę
      to policja siedzi pod klatką przez parę dni.
      • mloda_poznanianka Re:.............................. ................. 11.11.08, 00:10
        że prostytutką się przejęli nie dziwota, w końcu miała znajomości w obyczajówce ;)
        a nóż, widelec coś tam wie o jakimś gangsterze to na wszelki wypadek dostała prywatny numer (a może po prostu zaprzyjaźniła się z panią policjantką bo np. na tipsy razem chodziły ;)

        odnośnie chronionych osiedli, to nie wiem jak to jest z tymi ochroniarzami, mieszkam na zwykłym osiedlu z wielkiej płyty, które czasem w nocy przejeżdża radiowóz....
        odpukać nie było jak dotąd potrzeby posiadania pana z ochrony, być może dlatego, że nie mam znajomych policjantów, nie pracuję w wiadomym sektorze usług cielesnych albo też wielce wartościowych dóbr materialnych nie posiadam...

        zazwyczaj jednak, jak ktoś szuka ochrony czy zamyka się w jakimś osiedlu - twierdzy, to czegoś się musi bać i przed czymś się chowa (nie ma dymu bez ognia)
        a zresztą co z tego, że żyjesz w osiedlu chronionym; jak wyjdziesz poza to osiedle to co? zginiesz bez tamtej ochrony? nagle cię napadnie całe zło świata zewnętrznego?
        moim zdaniem trochę to jest przesada z tymi chronionymi osiedlami, rozumiem, że ktoś ma lexusa w garażu i nie chce się nim dzielić z obcymi, ale żeby wózek dziecięcy w garażu stawiać ;)
        • Gość: _mikolaj Re:.............................. ............... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 20:38
          rzygać mi się chce jak was czytam. jestescie tak bolesnie polscy w swej zawisci-
          ze prezydent by sie mogl od was nawet uczyc. ze prostytutka, ze chronione
          osiedle, ze znala policjantke to trzeba dopie...c. Ciemnota drobnomieszczanska
          • Gość: prawda Re:.............................. .............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 22:50
            otóż to... :/
          • Gość: Hoosier (z wyboru) Re:.............................. .............. IP: 67.159.45.* 12.11.08, 07:56
            Tak się składa, że mieszkam w Stanach i pracuję tam od 11 lat jako state
            trooper. Polaków tam jest jak na lekarstwo. Zapewniam że policjantkę czekałaby
            dyscyplinarka (najprawdopodobniej zaś usunięcie z policji) o ile Lena nie byłaby
            świadkiem w jakiejś NAPRAWDĘ ważnej sprawie lub było prowadzone dochodzenie w
            którym od zeznań Leny zależałoby jego powodzenie. Gdyby Lena zadzwoniła pod 911
            (nie wiem jaki to numer w Polsce - 112?) to wszystko byłoby OK, od tego jest
            policja. Na prywatny numer? Nie do pomyślenia.

            PS Czy w Polsce prostytutki płacą podatki jak na przykład w Nevadzie czy też
            nie? Po jeśli Lena była prostytutką-freelancerką to domyślam się, że w Stanach
            jeszcze miałaby na głowie IRS, za uchylanie się od podatków - gdyby ich nie
            płaciła (a gdyby płaciła to ci którzy chcieliby przejąć jej zyski, a więc i
            podatki mieliby potężne kłopoty). A domyślam się, że wyglądało to tak, że w
            Polsce to: prostytucja tak, zyski tak, podatki nie, niezwykła interwencja
            policji tak. Nic dziwnego, że obywatele czują się jak jelenie.
            • drhuckenbush Re:.............................. ............. 14.11.08, 23:37
              W Polsce jest pod tym wzgledem bardzo dziwne prawo. Prostytucja jest legalna -
              ale faktury za usluge nie dostaniesz, nikt tez zadnych podatkow nie placi. Za to
              robienie jako alfons jest juz przestepstwem sciganym z urzedu. A na tym
              nierzadzie bardzo czesto najwiekszy interes robia wlasnie alfonsy, burdelmamy
              itp - a najmniejszy dziwki. Niektore z nich same chca miec "ochroniarza", inne
              sa do tego zmuszane.
          • mloda_poznanianka Re:.............................. .............. 14.11.08, 18:11
            Gość portalu: _mikolaj napisał(a):

            > rzygać mi się chce jak was czytam. jestescie tak bolesnie polscy w swej zawisci
            > -
            > ze prezydent by sie mogl od was nawet uczyc. ze prostytutka, ze chronione
            > osiedle, ze znala policjantke to trzeba dopie...c. Ciemnota drobnomieszczanska

            jak ci sie chce rzygać to nie męcz się i puść pawia...
            ja tu nikomu nie musze dopie...c, widzę, że to Ty oskarżasz kogoś o zawiść, i
            dlaczego boleśnie polscy ??
            to tobie chce się rzygać, nie mi :)

            a Ty pewnie jaśnie oświecony z takim słownictwem, wielkomiejski bywalec się
            znalazł heheh
            • Gość: _mikolaj Re:.............................. ............. IP: *.wsb.poznan.pl 17.11.08, 09:51
              TO nie bylo tylko do Ciebie mloda Poznanianko ale do wszystkich
              powyzej. Ale jak mowia - uderz w stol a nozyce sie odezwa...
              Sadzac z twojego stosunku do chronionych osiedli, upiekszania
              paznokci, jezdzenia leksusem mam niejasne wrazenie, ze rowniez jestes
              typowym zawistnym polaczkiem. Ktory sam nie kupi lepszego samochodu
              bo go nie stac, nie zamieszka na chronionym osiedlu bo go nie stac,
              nie zrobi sobie tipsow/nie ubierze sie wyrozniajaco - bo sie boi ze
              jest tak brzydki ze inni sie beda z niego smiali. CO wiec zostaje -
              szydzenie z innych, ktorzy maja lexusa i garaz zeby go tam postawic,
              mieszkaja na chronionym osiedlu i moga podkreslac dodatkowo swoja
              urode bo jest co podkreslac...
    • Gość: gość Tajemniczy atak na Wildzie IP: *.osd.vectranet.pl 13.11.08, 21:51
      Policja legitymowała wszystkich? A to bardzo ciekawe, byłam na tym
      osiedlu w tej klatce w piątek ok. 16 i nikt się mną nie
      zainteresował... Troche więc nie wierzę w zaangażowanie policji i
      współczuję tej Pani...
    • Gość: wellll Re: Tajemniczy atak na Wildzie IP: *.icpnet.pl 14.11.08, 23:10
      Jeśli była świadkiem w jakiejś sprawie to czy takie dziwne, że miała numer do
      policjantki? Moja znajoma była kiedyś gnębiona przez jakiegoś "zakochanego".
      Raz ją napadł, groził i takie tam - jakiś facet chory psychicznie, który
      mieszkał w pobliżu. Też dostała nr komórki bezpośrednio do radiowozu z jej
      rejonu (małe miasteczko). Bo każdy radiowóz ma swoją komórkę oprócz radiostacji.
      A tutaj może policjantka dała jej swój nr na podobnej zasadzie. To normalna
      procedura.
    • drhuckenbush Re: Tajemniczy atak na Wildzie 14.11.08, 23:31
      Ja sie wcale nie dziwie temu, ze dziewczyny maja numer do policjantki. Jest to
      bardzo specyficzna grupa spoleczna, to co sie wokol nich dzieje jest na
      pograniczu zbrodni, ot specyficzne prawo mamy. Czasem niektore chca zmienic
      zawod, ale nie jest to dla nich latwe. Dla wielu z nich jest to tez praca
      niebezpieczna - moim zdaniem dobrze, ze ktos o ich los sie troszczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja