Gość: art.
IP: 212.244.197.*
27.10.03, 15:59
Zastanawiam się dokąd udać się, gdy prawo łamane jest przez strażników prawa.
W sobotę na dworcu PKP w Poznaniu zostałem, ku wielkiemu mojemu zdziwieniu,
ni stąd ni zowąd, bez powodu, wylegitymowany w pociągu przez policjanta i,
poza samym sposobem kontroli, nie budzi to moich zastrzezeń, bo - rozumiem -
miał prawo, i jeśli w ten sposób policja miałaby zagwarantować mi
bezpieczeństwo, to mógłbym byc legitymowany na każdym niemal kroku. Policjant
jednak, w zatłoczonym pociągu, pomimo tego, że zwróciłem mu uwagę (za co
zostałem odpowiednio i niegrzecznie potraktowany) wyczytał głośno mój PESEL,
łamiąc w ten sposób ustawę o ochronie danych osobowych, i to bezkarnie, bo
nie wiem jak mógłbym dochodzić (pomimo, że mam świadków zaistniałej sytuacji)
choćby przeprosin.