kiks4
05.12.08, 08:43
W tradycyjnej kuchni świątecznej nie może zabraknąć orzechów włoskich. Lenistwo nasze zapewne spowodowało, że trudno dziś kupić orzechy w łupinach, królują orzechy łuskane, najczęściej z importu np. z Ukrainy.
Niestety w tej postaci są one wrażliwe na działanie tlenu z powietrza a dokładniej mówiąc nienasycone kwasy tłuszczowe zawarte w ich tłuszczu łatwo i szybko ulęgają jełczeniu. Smak ich staje się nieprzyjemny, gorzki i palący. To sygnał, że nie należy ich spożywać- mogą być szkodliwe dla zdrowia.
Żona kupiła ostatnio pół kilograma takich orzechów produkowanych przez f-me Kresto.
Nie byłoby w tym może nic takiego, żeby o tym pisać na forum. Ale po wyrzuceniu tej paczki ja przejechałem się po sklepach ale nauczony doświadczeniem kupowałem małe paczuszki i od razu w sklepie otwierałem i próbowałem.
I co??? I nic- nie trafiłem na ż a d n ą paczkę dobrych orzechów. Nie tylko firmy Kresto. Także orzechy Bakalandu były zjełczałe.
Zapewne korzystając z gorączki przedświątecznych zakupów producenci i handlowcy wypychają zepsuty towar a ciemny naród to kupi.
Jadę dziś na jakiś rynek i będę szukał naszych polskich orzechów w łupinach. Czego i Wam życzę. Enter.