Zmiany w Strefie Parkowania

IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 11.11.03, 22:23
Czy ZDM placi Wam za pisanie tendencyjnych artykulow? Konkretnie
mam na mysli ostatni akapit:

"Jedno jest pewne już teraz - postój w ścisłym centrum Poznania
będzie tańszy, ale znalezienie miejsca do zaparkowania - o wiele
trudniejsze."

O wiele trudniejsze! A niby czemu? A teraz to moze latwo sie
parkuje? Czy Gazeta nie moze spojrzec na to ze strony kierowcow?
Czemu ciagle patrzycie z punktu widzenia urzedasow, ktorzy
najchetniej pobieraliby oplaty za postoj rowniez na Ratajach,
Piatkowie, w Smochowicach, Swierczewie i nie wiem gdzie jeszcze.
I nie jakies marne 3 zlote, a 10 zlotych. Spojrzcie jak maja
kierowcy: miejsc do parkowania nie ma, oplaty skandalicznie
wysokie (parkingi strzezone sa czesto tansze), a i strefa swoim
obszarem *zdecydowanie* przekracza umowne centrum - od Srodki do
Rynku Jezyckiego, od Cytadeli do Gornej Wildy! Skandal!
    • Gość: Markos Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.icpnet.pl 12.11.03, 10:45
      Już ci raz cieniasie napisałem .Nie pchaj się na afisz jak nic
      sensownego napisać nie potrafisz. Gazeta pisze prawde a te
      twoje bzdury to pisz sobie w domu .Ludzie rozsądni wiedzą że
      przy tak rozwiniętej motoryzacji nie ma pewnych na 100%
      możliwości ograniczenia samochodów w centrum.Chyba że sami to
      zrozumiemy i będziemy do centrum jeżdzić tylko naprawde w
      ważnych sprawach .Mimo wszystko pozdrawiam cię i zaczni
      myśleć !!!!!!!!!!!!1
      • Gość: dr huckenbush Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 12.11.03, 12:34
        Po pierwsze, wladze nie maja prawa ograniczac ruchu w centrum. To samochod,
        ulice, miasto sa dla ludzi, a nie odwrotnie. Po to jest centrum, zeby do niego
        mozna bylo szybko dojechac. I prawdy w tym momencie nie pisza, bo ruch w centrum
        jest ogromny, miejsca do parkowania znalezc nie mozna, wiec niby czemu ma byc
        gorzej? Skoro praktycznie w 100% parkingi w centrum sa wypelnione, to jak niby
        maja zostac bardziej wypelnione? Ceny, obszar strefy itp sa absurdalne. W
        Berlinie jak parkujesz, to placisz 1 euro za godzine (a co to jest 1 euro dla
        Niemca - tyle, co dla nas zlotowka) i masz od cholery wolnych miejsc do
        zaparkowania. I nie masz tak, ze strefa sie rozciaga na praktycznie cale miasto.
        Rozwiazanie u nas? Parkingi podziemne. Tak samo zreszta jak w zachodnich krajach.
        • yashoo Re: Zmiany w Strefie Parkowania 12.11.03, 12:54
          Gość portalu: dr huckenbush napisał(a):

          (...) Po pierwsze, wladze nie maja prawa ograniczac ruchu w centrum.

          Otóż mylisz się - mają.

          "USTAWA
          z dnia 8 marca 1990 r.
          o samorządzie gminnym.
          Art. 7. 1. Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych
          gminy. W szczególności zadania własne obejmują sprawy:
          1) ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony
          środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej
          2) gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu
          drogowego,
          (...)
          4) lokalnego transportu zbiorowego (...)"

          A czym jest ograniczanie ruchu indywidualnego w śródmieściu jak nie organizacją
          ruchu drogowego??

          To samochod, ulice, miasto sa dla ludzi, a nie odwrotnie.

          Dokładnie - miasto jest dla ludzi. A nie dla samochodów.

          (...) Po to jest centrum, zeby do niego mozna bylo szybko dojechac.

          Dojechać szybko do centrum - jak najbardziej. Albo komunikacją zbiorową - albo
          samochodem. Ale po pierwsze niekoniecznie pod same drzwi. A po drugie - nie na
          cały dzień! Bo pojemność śródmieścia jest ograniczona. A jak inaczej wymusić
          rotację? Tylko opłatami. Nie wiem, czy wiesz że np. w Londynie płatny jest sam
          fakt WJAZDU (!) do centrum!

          (...) I prawdy w tym momencie nie pisza, bo ruch w centrum jest ogromny,
          miejsca do parkowania znalezc nie mozna, wiec niby czemu ma byc gorzej?

          Jeżeli już teraz problemem jest znalezienie miejsca do parkowaniua - to wyobraź
          sobie jak będzie jeżeli 3/4 kierowców zaparkuje o 7-8 rano na cały dzień...

          (...) Ceny, obszar strefy itp sa absurdalne.

          Ceny - to jest inna rozmowa. Ale ty rozważasz sens istnienia strefy jako
          takiej.

          (...) Rozwiazanie u nas? Parkingi podziemne.

          Jak najbardziej. Ale nie zapominaj, że lepiej parkować metr od sklepu czy biura
          niż na podziemnym 150 m dalej... Więc jeżeli w końcu zaczną pojawiać się
          parkingi podziemne, to albo będzie trzeba radykalnie ograniczyć liczbę miejsc
          postojowych na powierzchni, albo jeszcze bardziej podnieść ceny w strefie -
          żeby parkowanie pod ziemią było opłacalne. Ale wtedy pewno powiesz, że władze
          nabijają w ten sposób kieszeń właścicielom podziemnych parkingów.

          Problemem Poznania jest to, że próbuje się stosować roziązania cząstkowe -
          zamiast kompleksowych. A jeżeli nawet zaczyna się wprowadzać rozwiązania
          systemowe - to najczęściej nie są doprowadzane do końca - i w efekcie jest
          jeszcze gorzej (przykład? nieszczęsny priorytet dla komunikacji szynowej...
          niby jest, ale...)
          • Gość: spokoj_w_centrum Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.03, 13:55
            yashoo napisał:
            > Problemem Poznania jest to, że próbuje się stosować roziązania
            cząstkowe

            Bardzo dobrze napisales. "Priorytetowe", dotowane przez miasto
            tramwaje stoja w korku, scisle centrum - niby strefa piesza, ale
            strach puscic dziecko, bo go zaraz samochod rozjedzie.

            Zreszta najlepszy jest sobotni najazd blachosmrodow na centrum,
            dzieki polityce budowania supermarketow typu Kupiec czy Browar w
            centrum miasta. Jeszcze wiecej takich, z jeszcze wiekszymi
            parkingami i jeszcze wiecej bredni o ruchu pieszym w centrum ;)
            • Gość: dr huckenbush Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 12.11.03, 15:42
              Tak sie wszyscy burza, ze na placu Wiosny Ludow jest parking - jesli by go
              zlikwidowano, powstanie kolejne centrum handlowe i kolejne tysiace aut w weekend
              na zakupach.
          • Gość: dr huckenbush Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 12.11.03, 15:39
            yashoo napisał:

            > A czym jest ograniczanie ruchu indywidualnego w śródmieściu jak nie organizacją
            > ruchu drogowego??

            Ale ruch indywidualny mozna rowniez inaczej organizowac.

            > Dokładnie - miasto jest dla ludzi. A nie dla samochodów.

            Ale ludzie musza czyms tam dojechac. Sorry, ale zaden powazny dobrze zarabiajacy
            obywatel nie zamierza tluc sie tramwajami w tloku.

            > Dojechać szybko do centrum - jak najbardziej. Albo komunikacją zbiorową - albo
            > samochodem. Ale po pierwsze niekoniecznie pod same drzwi. A po drugie - nie na
            > cały dzień! Bo pojemność śródmieścia jest ograniczona. A jak inaczej wymusić
            > rotację? Tylko opłatami. Nie wiem, czy wiesz że np. w Londynie płatny jest sam
            > fakt WJAZDU (!) do centrum!

            I to jest chore. Jesli szybko, to przede wszystkim samochodem, bk transport
            zbiorowy jest duzo wolniejszy i tego nie zmienisz. A co mi da, ze np chce cos
            zalatwic na Wroclawskiej, a podjade sobie np na plac Cyryla Ratajakiego?
            Rotacja? Jest bardzo prosty, wrecz trywialny sposob. Stosowany w wiekszosci
            miast w Niemczech, w inych europejskich krajahc pewnie rowniez. Jest to karta
            parkingowa. Kupujesz sobie takie cos za pewnie 50 centow raz na cale zycie.
            Ustawiasz na niej godzine postoju, a na znakach jest powiedzmy napisane "Parking
            bezplatny do 1 godziny". Czasem moglibysmy cos podpatrzec u naszych sasiadow...
            Ale oczywiscie lepiej kasowac kilka zlotych za parking - w koncu nowe pegeuty
            607 dla wiceprezydentow i ich paliwo sporo kosztuja... Dyrektor ZDM tez pewnie
            sporo zarabia...
            • yashoo Re: Zmiany w Strefie Parkowania 13.11.03, 08:38
              Gość portalu: dr huckenbush napisał(a):

              (...) Ale ruch indywidualny mozna rowniez inaczej organizowac.

              Na przykład? Bo ja jestem zdania, że najskuteczniejszą jest motywacja
              finansowa...

              (...) Ale ludzie musza czyms tam dojechac. Sorry, ale zaden powazny dobrze
              zarabiajacy obywatel nie zamierza tluc sie tramwajami w tloku.

              Hmmm. A mniej zarabiający posiadacz samochodu? A student jeżdżący pożyczonym
              autem? Przykre, że uważasz korzystanie ze środków transportu zbiorowego za
              uwłaczające. W Berlinie, na który się tak powołujesz, czy np. w Amsterdamie
              normalne jest, że ludzie jeżdżą rowerami, tramwajami czy metrem - i nie ma
              znaczenia ich status społeczny. Po prostu myślą w kategoriach ekonomicznych -
              bo komunikacja publiczną dojedziesz najszybciej i najtaniej do celu.

              (...) Jesli szybko, to przede wszystkim samochodem, bk transport zbiorowy jest
              duzo wolniejszy i tego nie zmienisz.

              Nie wiem skąd czerpiesz takie informacje, że najkorzystniej poruszać się w
              centrum w łasnym autem. Bo ja nie mówię o stanie istniejącym w Poznaniu
              (faktycznie na niektórych odcinkach samochodem wyprzedzisz tramwaj), tylko o
              systemowym podejściu do planowania komunikacji w mieście.

              Najprostszy model ruchu w mieście można opisać za pomocą trzech stref: A, B i
              C. Strefa A to śródmieście, strefa B - wokół śródmieścia (w Poznaniu np. Wilda,
              Grunwald etc.) oraz C - przedmieścia. Każdą ze stref cechują inne warunki
              komunikacyjne. W sterfie C najlepszym środkiem transportu jest własne auto - a
              komunikacja zbiorowa powinna być organizowana w postaci linii autobusowych,
              ewentualnie w głównych korytarzach - lekka kolej. W strefie B - komunikacja
              indywidualna i zbiorowa uzupełniają się wzajemnie. Czas przejazdu danego
              odcinka w ujęcie "od drzwi do drzwi" zaczyna się równoważyć. Strefa A -
              absolutny priorytet dla komunikacji publicznej, płatne parkingi, nma obrzeżach
              strefy - tanie parkingi buforowe ściśle powiązane z komunikacją zbiorową. W tej
              strefie transport zbiorowy jest znacznie szybszy i efektywniejszy.

              Poza tym nie wiem czy znasz takie pojęcie jak kongestia? Otóż w skrócie - jest
              to strata ponoszona w wyniku przegęszczenia komunikacyjnego - zarówno przez
              miasto, jak i przez firmy i osoby prywatne. I każdy kierowca, któy decyduje się
              skorzystać z komunikacji zbiorowej w pewnym stopniu tą stratę umniejsza.

              (...) A co mi da, ze np chce cos zalatwic na Wroclawskiej, a podjade sobie np
              na plac Cyryla Ratajakiego?

              Proponuję przesiąść się na tramwaj lini 2, 5, 9 lub 13 - i wysiąść przy Pl.
              Wiosny Ludów - stamtąd jest znacznie bliżej do Wrocławskiej. A jeżeli już
              koniecznie przez Cyryla - to z Pl. Wielkopolskiego też jest bliżej.

              (...) Rotacja? Jest bardzo prosty, wrecz trywialny sposob. Stosowany w
              wiekszosci miast w Niemczech, w inych europejskich krajahc pewnie rowniez. Jest
              to karta parkingowa. Kupujesz sobie takie cos za pewnie 50 centow raz na cale
              zycie. Ustawiasz na niej godzine postoju, a na znakach jest powiedzmy
              napisane "Parking bezplatny do 1 godziny".

              I już widzę te tłumy biegające co godzinę do auta, żeby cofnąć czas na karcie i
              nie płacić...

              (...) Czasem moglibysmy cos podpatrzec u naszych sasiadow...

              Tylko nie wszystko da się w 100% zastosować. A co do podpatrywania - to jak
              najbardzoej jestem za.

              (...) Ale oczywiscie lepiej kasowac kilka zlotych za parking - w koncu nowe
              pegeuty 607 dla wiceprezydentow i ich paliwo sporo kosztuja... Dyrektor ZDM tez
              pewnie sporo zarabia...

              Może jestem naiwny, ale mimo wszystko strefę ograniczonego postoju postrzegam
              jako element polityki transportowej miasta. Niezawsze idealnej, często
              niespójnej i niekonsekwentnej - ale zawsze.
              • Gość: Markos Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.icpnet.pl 13.11.03, 22:13
                Już ci raz gościu napisałem, nie przelewaj swoich durnych opini
                na monitor. Jeśli tak ci się podoba w Niemczech to się
                przeprowadż. Ostatni raz, przepraszam, "debilu " ci tłumaczę że
                o ilości samochodów w centrum decydują przdewszystkim kierowcy
                czyli my sami .Skończ z tymi swoimi dewiacami ,bo jak by
                głupota była proporcjonalna do wzrostu to ty byś mógł na
                klęcząco księrzyc pocałować w cztery litery .
                • Gość: Markos Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.icpnet.pl 13.11.03, 22:16
                  Przepraszam za tak dobitne określenia ,ale jak przeczytałem
                  ponownie takie bzdury to mnie poniosło .
                • Gość: dr huckenbush Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 13.11.03, 23:50
                  Oczywiscie ze bzdury pisze. Poznanski system jest genialny. Bedziemy po 1 maja
                  najbiedniejszym krajem w UE, ceny za komunikacje miejska, platne parkowanie itp
                  beda pewnie jedne z najwiekszych, ale to ja jestem debilem i ludzie na
                  zachodzie, a Polacy to geniusze. Jak Tobie sie podoba wieczne wyzyskiwanie ludiz
                  to proponuje przeniesc sie kilkadziesiat lat do tylu lub kilka tysiecy
                  kilometrow na wschod.
              • Gość: dr huckenbush Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 13.11.03, 23:47
                > > (...) Ale ruch indywidualny mozna rowniez inaczej organizowac.
                >
                > Na przykład? Bo ja jestem zdania, że najskuteczniejszą jest motywacja
                > finansowa...

                Bo widzisz, w Twoim mniemaniu organizacja = ograniczanie. A tak byc nie musi.
                Wiadomo, ze o to w Poznaniu jest trudno, bo jest cholernie nieprzystosowany do
                jakichkolwiek standardow. Jednym z rozwiazan moga byc parkingi z prawdziwego
                zdarzenia. Moim zdaniem duzo samochodow krecoacych sie po centrum to ludzie,
                ktorzy szukaja miejsca do zaparkowania, bo w obrebie strefy wlasciwie nei mozna
                go znalezc. Okolice placu Cyryla, sw. Marcina, al. Marcinkowskiego z pewnoscia
                zostana w jakims stopniu odciazone po wybudowaniu parkingu pod placem Wolnosci.

                > Hmmm. A mniej zarabiający posiadacz samochodu? A student jeżdżący pożyczonym
                > autem? Przykre, że uważasz korzystanie ze środków transportu zbiorowego za
                > uwłaczające. W Berlinie, na który się tak powołujesz, czy np. w Amsterdamie
                > normalne jest, że ludzie jeżdżą rowerami, tramwajami czy metrem - i nie ma
                > znaczenia ich status społeczny. Po prostu myślą w kategoriach ekonomicznych -
                > bo komunikacja publiczną dojedziesz najszybciej i najtaniej do celu.

                Sam jezdze tramwajem, ale wlasnie dlatego, ze na wlasna eksploatacje mnie nie
                stac. Po studiach tramwaj moze byc tylko po to, zeby dojechac na impreze, z
                ktorej nie zamierzam autem wracac. Rowerami faktycznie za granica ludzie jezdza,
                komunikacja miejska rowniez, ale jest tam rowniez sprzedawane kilkadziesiat razy
                wiecej aut w ciagu roku. I bynajmniej nie jest tak, ze Niemcy zmieniaja je jak
                rekawiczki - tam po prostu praktycznie kazdy ma auto.

                > Nie wiem skąd czerpiesz takie informacje, że najkorzystniej poruszać się w
                > centrum w łasnym autem. Bo ja nie mówię o stanie istniejącym w Poznaniu
                > (faktycznie na niektórych odcinkach samochodem wyprzedzisz tramwaj), tylko o
                > systemowym podejściu do planowania komunikacji w mieście.

                Na niektorych?? Oczywiscie, ze bede sie powolywac na Poznan, a nie na idealne
                miasto. Wiadomo, ze mozna poprawic jakosc transportu zbiorowego (nadal bedzie on
                wolniejszy, mniej wygodny, ale tanszy niz auto), ale chyba dobrze wiemy, ze
                przez kilkadziesiat lat nic w tej kwestii sie nie zmieni w Poznaniu.

                Widzisz - pomysl ze strefami A, B i C ma podstawowa u Ciebie wade. Ze strefy B
                do A jest cholernie trudno dojechac komunikacja miejska. Czyli np z Wildy do
                centrum przez Kaponiere lub AWF. Albo z Rataj do centrum przez Srodke lub Rondo
                Rataje.
                Niech i beda w scislym centrum platne parkingi - ale z rozsadna cena. Pokaz mi w
                jakim normalnym kraju i miescie masz tak, ze parking strzezony w centrum jest
                tanszy od strefy parkowania. Juz mowilem - w .de godzina za 1 euro. U nas strefa
                za 1, nawet 2 zl - nie mam nic przeciwko. No i nie moze byc tak, ze strefa jest
                od Cytadeli do Wildy i od Rynku Jezyckiego do Srodki!

                Dalej proponujesz przesiadki na tramwaj. Wiec powiem Ci, jaki jest problem: i
                strefa i bilety sa cholernie drogie. Kogo na to stac? Paliwo tez tanie nie jest.
                Wiec jak ktos juz traci kase na samochod, traci kase na platne parkowanie, to
                chyba logiczne, ze nie chce placic za tramwaj i woli sobie pod sam nos
                podjechac. Tani parking buforowy+gratis bilet MPK - to juz jest jakies rozwiazanie.

                > I już widzę te tłumy biegające co godzinę do auta, żeby cofnąć czas na karcie i
                > nie płacić...

                Zastanawia mnie jak by to sie w Polsce przyjelo. W Niemczech to sie zdarza, ale
                jest to maly odsetek.

                IMO Strefa Parkowania to po prostu kolejny sposob wyciagniecia pieniedzy od
                podatnikow. ZDM ma gleboko w dupie polityke transportowa miasta.
                • yashoo Re: Zmiany w Strefie Parkowania 14.11.03, 08:02
                  Gość portalu: dr huckenbush napisał(a):

                  (...) Bo widzisz, w Twoim mniemaniu organizacja = ograniczanie. A tak byc nie
                  musi.

                  Też, ale nie tylko. Może w tym wątku tego nie podkreśliłem, ale jestem
                  zwolennikiem systemu P&R. Ale żeby taki system działał też musi być spełnione
                  kilka warunków natury organizacyjnej-ograniczającej. Bo inaczej kto by parkował
                  na parkingach buforowych? Oczywiście ograniczanie to nie wszystko - doskonale
                  to rozumiem. Np bilet 10' wliczony w cenę parkowania byłby świetnym czynnikiem
                  motywującym - ale czy nie sądzisz, że to także pewien rodzaj motywacji
                  ekonomicznej?

                  (...) Jednym z rozwiazan moga byc parkingi z prawdziwego zdarzenia. Moim
                  zdaniem duzo samochodow krecoacych sie po centrum to ludzie ktorzy szukaja
                  miejsca do zaparkowania, bo w obrebie strefy wlasciwie nei mozna go znalezc.

                  Zdecydowanie popieram parkingi z prawdziwego zdarzenia. Tylko nie można
                  absolutnie zapominać o czymś takim jak pojemność komunikacyjna danego obszaru -
                  czyli ilość samochodów/pieszych/tramwajów która w danym czasie jest w stanie do
                  niego wjechać oraz z niego wyjechać. Jeżeli wybudowane zostaną np. parkingi
                  podziemne a nie zlikwidujemy (ograniczymy) ilości miejsc parkingowych na
                  powierzchni (dzisiejsza strefa) to łatwo można przewidzieć co będzie się
                  działo: w centrum parkowanie będzie wprost idealne - łatwo dostepne miejsca
                  itp. Tyle tylko, że nie będziesz w stanie dojechać do tego centrum - bo
                  kompletnie zakorkowane będą wloty do obszaru, które nie mogą przyjąć większej
                  ilości samochodów niż określone dla nich maximum przepustowości! Podobna
                  sytuacja dotyczy komunikacji zbiorowej - co z tego, że puścimy np. linię 17 z
                  Piątkowskiej na południe, 18 na Ogrody a na Pestkę damy jeszcze 19 - kiedy
                  przez Most Teatralny nie jest w stanie przejechać nie powodując wstrzymań
                  więcej tramwajów niż obecnie? Wszystkie by stały powodując pogorszenie zamiast
                  poprawy sytuacji komunikacyjnej.

                  (...) Sam jezdze tramwajem,

                  To dobrze. Najbardziej irytują mnie "fachowcy" od komunikacji zbiorowej, którzy
                  nie jechali tramwajem od ładnych kilku lat, i dla których sam fakt założenia
                  nowych żarówke w sygnalizatorach jest dowodem istnienia priorytetu dla
                  komunikacji zbiorowej :-P

                  (...) Wiadomo, ze mozna poprawic jakosc transportu zbiorowego (nadal bedzie on
                  wolniejszy, mniej wygodny, ale tanszy niz auto),

                  Widzę, że nie zgodzimy się z tym co jest szybsze. Ale może przekona cie to, że
                  z punktu widzenia wszystkich mieszkańców miasta (nie jednostki - bo dla każdego
                  z osobna faktycznie samochód jest najlepszy, a żeby tak jeszcze można nim było
                  podjeżdżać pod same drzwi mieszkania...) szybszy jest transport zbiorowy.
                  Dlaczego? A jakim środkiem transportu najszybciej przewieźć 100 osób, albo
                  1000, albo 10000 i to w czasie jednej godziny? Tylko komunikacją zbiorową!
                  Są takie fajne porównania w prawie wszystkich podręcznikach nt. komunikacji -
                  powierzchnia zajmowana przez jeden autobus ze 120 osobami na pokładzie i pow.
                  zajmowana przez samochody - z tą samą ilością osób (odnieś to do przepustowości
                  ulic i skrzyżowań). Po prostu granica zdolności do obsługi potoków pasażerskich
                  w przypadku komunikacji zbiorowej znajduje się znacznie wyżej niż w przypadku
                  komunikacji indywidualnej...

                  (...) ale chyba dobrze wiemy, ze przez kilkadziesiat lat nic w tej kwestii sie
                  nie zmieni w Poznaniu.

                  Czynic? Nie wiem. Może faktycznie rewolucji komunikacyjnej jeszcze na razie nie
                  będzie. Ale to nie znaczy, że można się nie przejmować i planować komunikację
                  niespójnie, tu tak, tam inaczej. Dobry plan można wdrażać wiele lat, tylko
                  trzeba się go konsekwentnie trzymać.

                  (...) Widzisz - pomysl ze strefami A, B i C ma podstawowa u Ciebie wade. Ze
                  strefy B do A jest cholernie trudno dojechac komunikacja miejska. Czyli np z
                  Wildy do centrum przez Kaponiere lub AWF. Albo z Rataj do centrum przez Srodke
                  lub Rondo Rataje.

                  Samochodem też niełatwo.

                  (...) nie moze byc tak, ze strefa jest od Cytadeli do Wildy i od Rynku
                  Jezyckiego do Srodki!

                  Być może faktycznie za bardzo się "rozlała". ale to i tak w moim przekonaniu
                  nie podważa sensu jej istnienia jako takiej.

                  (...) proponujesz przesiadki na tramwaj. (...) Wiec jak ktos juz traci kase na
                  samochod, traci kase na platne parkowanie, to chyba logiczne, ze nie chce
                  placic za tramwaj i woli sobie pod sam nos podjechac. Tani parking
                  buforowy+gratis bilet MPK - to juz jest jakies rozwiazanie.

                  Z tym się zgadzam - jw.

                  (...) Zastanawia mnie jak by to sie w Polsce przyjelo. W Niemczech to sie
                  zdarza, ale jest to maly odsetek.

                  Przypomnij sobie temat handlu kwitkami parkingowymi z niewykorzystanymi kilkoma
                  minutami, to będziesz miał odpowiedź ;-)
                  • Gość: Markos Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.icpnet.pl 14.11.03, 08:58
                    Drogi Yashoo ! Zgadzam się całkowicie z twoimi argumentami .Nie
                    jest idealnie ale i nie tak groteskowo jak pisze ten "OSZOŁOM "
                    Nie mam już zdrowia odpisywać komuś kto jest poprostu tym kto
                    może pocałować na klęcząco księżyc tam gdzie kończą się
                    plecy .Oszołomie zrozum , jeśli w butelce mieści się litr płynu
                    to choćbyś ją zawiózł do Niemiec to tak tam więcej do niej nie
                    wleją .Tak samo z naszym centrum.
                    • Gość: dr huckenbush Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.cs.put.poznan.pl 14.11.03, 12:54
                      Ja w przeciwienstwie do Ciebie nie mam klapek na oczach. Skoro w innych miastach
                      na swiecie dalo sie ten problem rozwiazac, to u nas rowniez sie da. Jak juz
                      wielokrotnie wspominalem, duza czesc ruchu w centrum to poszukiwanie parkingu.
                      Jak bylem w tym roku w .de i musialem sie do miasta udac, to nawet nie szukalem
                      parkingu na ulicy, tylko zjechalem do podziemnego. Glowne drogi w centrum sa
                      dosc szerokie, nie korkuja sie tak bardzo, latwo z nich dojechac do podziemnych
                      parkingow, centrum jest przez to luzniejsze i tam na ulicy parkuja naprawde
                      nieliczni. Wiadomo, ze ich miasta sa wieksze, ale jezdzi tez kilkadziesiat razy
                      wiecej aut niz u nas. I nie ma z tym wiekszych problemow. Wiec u nas tez da sie
                      to rozwiazac, tylko trzeba chciec. Zamiast kolejne centrum handlowe przy placu
                      Wiosny Ludow wielopoziomowy parking - juz by cos rozwiazalo.
                  • Gość: dr huckenbush Re: Zmiany w Strefie Parkowania IP: *.cs.put.poznan.pl 14.11.03, 12:51
                    yashoo napisał:

                    > Też, ale nie tylko. Może w tym wątku tego nie podkreśliłem, ale jestem
                    > zwolennikiem systemu P&R. Ale żeby taki system działał też musi być spełnione
                    > kilka warunków natury organizacyjnej-ograniczającej. Bo inaczej kto by parkował
                    > na parkingach buforowych? Oczywiście ograniczanie to nie wszystko - doskonale
                    > to rozumiem. Np bilet 10' wliczony w cenę parkowania byłby świetnym czynnikiem
                    > motywującym - ale czy nie sądzisz, że to także pewien rodzaj motywacji
                    > ekonomicznej?

                    No widzisz - absolutnie sie zgadzam. To JEST rozwiazanie. Ale nie ze po prostu
                    zrobia ci skandaliczne oplaty za skandalicznie duza strefe i sa z siebie zadowoleni.

                    Jesli chodzi o ograniczenie miejsc parkingowych w centrum - sam nie wiem... Byc
                    moze nie byloby to konieczne, gdyby parkingi podziemnie sprzedac osobom trzecim,
                    by oni sami kasowali oplaty - jesli beda one sensowne, to ludzie beda z tego
                    korzystac. Choc likwidacja czesci parkingow na ulicahc tez bylaby dobra - czesto
                    dzieki temu zyska sie dodatkowy pas ruchu, co zwiekszy przepustowosc centrum.

                    > Widzę, że nie zgodzimy się z tym co jest szybsze. Ale może przekona cie to, że
                    > z punktu widzenia wszystkich mieszkańców miasta (nie jednostki - bo dla
                    > każdego z osobna faktycznie samochód jest najlepszy (...)

                    Tylko widzisz - zazwyczaj jak ktos jedzie, to dla niego jest wazne zeby samemu
                    szybko dojechac, a nie ze razme z nim jedzie 100 osob tym autobusem. Wkurza mnie
                    to, ze na uczelnie jesli jade samochodem, to potrzebuje dwa razy mniej czasu niz
                    jadac autobusem czy tramwajem.

                    > Czynic? Nie wiem. Może faktycznie rewolucji komunikacyjnej jeszcze na razie nie
                    >
                    > będzie. Ale to nie znaczy, że można się nie przejmować i planować komunikację
                    > niespójnie, tu tak, tam inaczej. Dobry plan można wdrażać wiele lat, tylko
                    > trzeba się go konsekwentnie trzymać.

                    Chodzi mi glownie o poalczneia komunikacyjne. One sie nie zmienily (poza PST) od
                    prawie 25 lat! W kazdym normalnym kraju przez tyle lat powstaloby kilkadziesiat
                    kilometrow torow tramwajowych. Ten uklad komunikacyjny sprawdzal sie w latach
                    60-tych i 70-tych - a wtedy to nawet bylo lepiej, bo z centrum na Wilde sie
                    Polwiejska jechalo...

                    >
                    > Samochodem też niełatwo.
                    >

                    Moze i nielatwo, ale szybciej - wiem, bo porownywalem.

                    > Przypomnij sobie temat handlu kwitkami parkingowymi z niewykorzystanymi kilkoma
                    >
                    > minutami, to będziesz miał odpowiedź ;-)

                    Ale zobacz - platne parkowanie jest u nas skandalicznie drogie, wiec wiele osob
                    majac wybor placic 4 zl albo 1 zl - nie zastanawiaja sie w ogole. Wiec
                    powiedzmy, utrzymac podstrefy A i B (za odpowiednio 2 i 1 zl), a podstrefe C
                    zmienic na darmowa z godzinnym ograniczeniem. No i do tego full podziemnych
                    parkingow.
Pełna wersja