Głos o konsekwencjach zbyt słabej federalizacji w

07.02.09, 23:39
w Niemczech, konsekwencjach, projekcie reform i kłopotach.

www.welt.de/politik/article3147365/Die-Foederalismusreform-der-grosse-Flop.html
Kiedy Polska doczeka się czegokolwiek w tym kierunku? Jak zaczniemy się tego
domagać.
    • Gość: Włodek z Grunwaldu Czy temat nie interesuje Wielkopolan? IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 11:10
      Żadnych głosów? Uwielbiacie centralizm Polski budowanej od 1918 roku, czy już w
      nic nie wierzycie, czy nic Was nie obchodzi prócz własnego portfela?
      • Gość: Poznan Re: Czy temat nie interesuje Wielkopolan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 12:17
        federalizacja dla Polski oznaczałaby zabory, rozbicie dzielnicowe. Zachodnie, północne i południowe województwa zostałyby zgermanizowane i znowu na setki albo tysiące lat odłączone od Polski.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Czy temat nie interesuje Wielkopolan? IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 12:50
          A skąd u Ciebie takie obawy? Na razie to Polacy z braku infrastruktury wciąż
          pracując w Polsce kolonizują Schwedt, podszczecińskie gminy, Frankfurt nad Odrą,
          Guben, Goerliz, Cottbus.
          • Gość: Poznan Re: Czy temat nie interesuje Wielkopolan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 13:14
            jeśli mowa o infrastrukturze to najważniejsze żeby powstały S-3, S-5 i S-8, szinkansen Y 300kmh, oraz Euro2012 z Ukrainą. Kraków, Śląsk, Trójmiasto oraz ekologiczne regiony Polski sobie poradzą.
            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Czy temat nie interesuje Wielkopolan? IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 13:54
              za dużo ironii. Możliwe jest kilka interpretacji tego co napisałeś. Rozwiń proszę.
              • Gość: Poznan Re: Czy temat nie interesuje Wielkopolan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 16:29
                nie ma tu ironii. Wymieniłem najważniejsze projekty inwestycyjne dla rozwoju Polski, powinny już być zrobione wiele lat temu. A1, A2 i A4 z opóźnieniami, ale w końcu zostaną ukończone, natomiast mocno kibicuję tym drogą ekspresowym co wymieniłem, oraz kolei Y (chociaż nie wierzę żeby szybko powstała).
        • Gość: Włodek z Poznania same stereotypy IP: *.icpnet.pl 05.04.09, 21:28
          Tylko co ta obawa o inwestycje ma do federalizacji? Czy w kraju jak Szwajcaria,
          Niemcy, Belgia, Włochy, Hiszpania, czy Austria nie mają miejsca inwestycje
          centralne? Czy te kraje są bardziej zacofane wobec krajów centralistycznych jak
          Francja, Danii, czy Wielka Brytania? Powiedziałbym, że jest raczej odwrotnie.

          Co to znaczy - zostały by odłączone od Polski? Jakim prawem i dlaczego? Czy
          tamtejsza ludność ma poczucie autonomicznego od polskiego pochodzenia i
          skołonność do germanizacji? Czy biedniejsze regiony Hiszpanii się Katalonizują,
          czy Baskizują poprzez sąsiedztwo? Czy biedniejsze niemieckojęzyczne kantony
          Szwajcarii się italianizują, czy romanizują sąsiadując z włoskojęzycznym bogatym
          Ticino, czy francuskojęzycznym arcybogatym Vaud? Czy Niemcy zgermanizowali
          Wallonię przez sąsiedztwo w rejonie dwujęzycznym jakim jest Luxemburg?

          Trzeba mieć solidne wątpliwości w poczucie wartości własnej kultury by głosić
          takie poglądy. Być może polska kultura jest słabsza od niemieckiej, czy
          czeskiej. Wobec tego za tysiąc lat znikniemy w rzece Europejczyków, jak i
          zniknie język polski. I nic nas przed tym nie uchroni, jeśli sami nie będziemy o
          polskość dbać. A centralizm jest jak socjalizm - odbiera poczucie
          odpowiedzialności na najniższym szczeblu zabijając wewnętrzną potrzebę dbałości
          o własną kulturę.
      • Gość: Jożin z Bażin Przyjąłeś błędne założenie, że... IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 13:10

        ...wszyscy znają biegle niemiecki ;)


        P.S. A centralizm jest be, oczywiście.
        • Gość: Włodek z Poznania :-))) IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 13:53
          Moi dziadkowie znali, choć dziadek był Polakiem i jego rodzina była rodziną
          polską. Okres zaborów nie był okresem opozycji jak wobec Rosji i rosyjskiego.
          Niemcy mieszkali w Polsce jako obywatele I Rzeczypospolitej od XIV wieku. I
          współistnienie było czymś najbardziej naturalnym.

          Ale nie w tym rzecz. Czekam aż jakiś ruch polityczny podniesie i skonkretyzuje
          kwestię zmian ustrojowych. A stolicę należałoby wzorem Szwajcarii, Niemiec do
          1991, Holandii, USA, Kanady, Brazylii, czy Australii, a w pewnym sensie też
          Włoch, przenieść do niewielkiego miasta o znacznie mniejszym znaczeniu
          gospodarczym niż główne ośrodki miejskie. Myślę, że Polska dojrzała już do
          takiej debaty, tak by podjąć za 5-8 lat decyzję i dokonać zmian od 2025-2030.
    • Gość: z Re: Głos o konsekwencjach zbyt słabej federalizac IP: 95.108.53.* 08.03.09, 18:11
      Trzeba mieć naprawdę pstro w głowie lub dużo złej woli, by w sytuacji gdy mimo
      upływu 90 lat jeszcze nam się czkawką odbija podział zaborczy, domagać się
      federalizacji naszego państwa.
      A jeszcze więcej magmy w łepetynie by daleko posuniętą centralizację
      przeciwstawiać federalizacji. Na zasadzie biało - czarno.
      Nie najmądrzej kombinujesz kolego - delikatnie mówiąc.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Głos o konsekwencjach zbyt słabej federalizac IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 20:20
        Dziękuję za opinię. Proszę Cię o ocenę:
        - co jest pozytywnego w obecnym, centralistycznym systemie
        - co jest pozytywnego w Warszawocentrycznym systemie, gdy stolica jest miastem
        najsilniejszym gospodarczo
        - co jest negatywnego w ustroju federalnym, czego należy się obawiać (zanim to
        rozwiniesz sprawdź w wikipedii różnicę między federacją, a konfederacją w
        ustrojach państw).

        Na razie porównując tempo rozwoju gospodarczego od Drugiej Wojny Światowej,
        widać dość wyraźnie, że państwa federacyjne, bądź zdecentralizowane, rozwijały
        się zdecydowanie szybciej niż państwa centralistyczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja