kiks4
14.02.09, 19:24
Dzisiaj dowiedziałem się dwóch nowych dla rzeczy:
1. Internet można ocenzurować i wycofać niepożądane treści i to nie tylko w
Chinach!
2. Bluzgi, czyli ordynarny stek wszystkich znanych polskich przekleństw można
chronić prawem autorskim
Tę wiedzę zawdzięczam TVN która przeczesywała dzisiaj wszystkie strony i blogi
szukając osadzonego na nich klipu pokazującego szalejącego Kamila Durczoka,
wzburzonego plamą farby na jego stole. W rzucaniu k..mi zupełnie nie
przeszkadzała mu wizażystka, przygotowująca go do wejścia na plan.
Do właścicieli stron, na których wisiał ten klip natychmiast wysyłano maila z
ostrzeżeniem, że naruszają w ten sposób prawa autorskie stacji i Durczoka.
I właściciele stron pokornie usuwali plik- ja zdążyłem jeszcze go obejrzeć na
portalu GW ale gdy zawołałem żonę- po minucie już go nie było.
A z naszego forum natychmiast są usuwane posty, gdy tylko pojawi się jakieś
słówko- zupełnie niewinne na tle wiązki Durczoka :-)) Teraz będziemy powoływać
się na prawo autorskie.