Korzystał pan z prostytutki?

29.03.09, 23:01
"Tomasz: - Ja nie mam kobiety i mi to wisi, co policja zrobi z taką wiedzą,
ale mogą być dramaty u żonatych. A i w ich zakładach pracy nie będzie im do
śmiechu."

A w czym problem? Korzystanie z usług prostytutek nie jest karalne, więc nic
nie mogą zrobić. A jak komuś nie wystarcza żona i dla poświadczenia jego
męskości potrzebuje prostytutki, to niech pokaże, że jest mężczyzną i przyjmie
wszystkie konsekwencje z godnością, włącznie z wyrzuceniem przez żonę za
drzwi. Jeśli miał odwagę zadzwonić i zapłacić za pewne usługi, to pewnie
będzie miał odwagę i na to...
    • Gość: Marcin Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.izacom.pl 30.03.09, 01:43
      Dlaczego uważasz, że ktoś, kto uważa zdradzanie żony z dziwkami za
      coś nagannego, jest kobietą, i do tego głupią? Jako mężczyzna uważam
      tak samo: facet, który ma odwagę chodzić na dziwki, będąc żonatym,
      powinien mieć też odwagę przyznać się do tego przed swoją żoną,
      powinien mieć też odwagę ponieść konsekwencje swojej zdrady. W
      przeciwnym wypadku jest zwykłym tchórzem, a nie mężczyzną. Nie
      wyobrażam sobie, że mógłbym swoją kobietę zdradzić, i to jeszcze w
      dodatku z prostytutką, a potem jeszcze mieć pretensje do całego
      świata, kiedy moja zdrada wyjdzie na jaw. Nie jestem takim
      hipokrytą, jak niektórzy bohaterowie artykułu.
      • Gość: Facet Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 02:41
        Łoboże.... Podstawowa zasada higieny i moralnosci w malzenstwie jest
        nieprzyznawanie sie do zdrady, to wie kazdy dzieciak, o doroslych
        nie wspominajac.. nie chodzi tylko o meskie chodzenie na dziwki, bo
        zona zbyt wstydliwa, ale takze chwile zapomnienia mezatki z kolega z
        pracy na delegacji, ktorej czegos brak, ale chce dalszego trwania
        stadla.. chyba, ze jest inna umowa, czyli np. zdradzamy sie a potem
        sobie opowiadamy.. przyznawanie sie do zdrady to koniec malzenstwa i
        prawdziwy mezczyzna nigdy czegos takiego zonie nie robi, jesli ja
        szanuje.. inna sprawa, ze jesli ona go nakryje i da kopa, to nie
        szlocha jak dzieciak
        • Gość: młotek Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 08:26
          > Łoboże.... Podstawowa zasada higieny i moralnosci w malzenstwie jest
          > nieprzyznawanie sie do zdrady, to wie kazdy dzieciak, o doroslych
          > nie wspominajac..

          Brzydzę się takimi ludźmi jak ty.
          • Gość: Gizmo Repy Glaxo rządzą !!! IP: *.eranet.pl 30.03.09, 13:31
            Łapóweczka, chlańsko, prostytutka i fajrant !!!
            • Gość: das spiel ist aus siem widze ze siem admin menczyl IP: *.dynamic.mnet-online.de 30.03.09, 13:54
              niech on siem juz tak nie menczy
              bo o kant dupy rozbic jego troski
              o rithe i jej majatek
              ps
              czy ten cena andrzej tez zmartwychwstal
              meczy sie powinno byc zebyscie siem nie menczyli
              • poszeklu I Gaz Wyb tez zle prosperuje. 31.03.09, 04:29
                • inzynier2 Legalna prostytucja w Polsce 31.03.09, 13:13
                  Prostytucja w Polsce jest legalna. Wysyłanie listów przez policję i prokuraturę
                  do domu lub do pracy aby zapytać o szczegóły korzystania z prostytucji też jest
                  legalne. Więc prawnie wszystko jest w porządku.

                  A że moralnie nie jest to chlubna działalność więc Pan Redaktor Kącki nie
                  powinien chodzić do prostytutek ani do nich telefonować (chyba, że chce napisac
                  o nich artykuł). Ton artykułu jest oskarżający w stosunku do policji i
                  prokuratury o niedyskrecję.
            • Gość: das spiel ist aus a wasze miejsce tz calego tego nierzadu IP: *.dynamic.mnet-online.de 30.03.09, 13:59
              i rzadu i reszty jest przed miedzynarodowym trybunalem w den hagg
        • Gość: sdf Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 09:02
          łoboże...."dramat dla żonatych"... dramat to chłop który wziął sobie żonę której
          nie chce mu się puknąć albo nie potrafi.. co za ludzie normalnie. dramat to
          będzie wtedy jak taki "monż" przywlecze syfa i zarazi żonę bo są tacy artyści co
          dopłacą byle tylko gumy nie włożyć.
          A najbardziej rozbawił mnie tekst pana Tomasza "co ma do tego klient". panie
          tomaszu... zmuszanie do prostytucji w Polsce jest przestępstwem. Poza tym nawet
          jak ktoś nie jest zmuszany to w swietle obowiązujących przepisów póki nie ząłozy
          firmy, nie zarejestruje, nie płaci podatków to nie ma mowy o jakiejkolwiek
          pracy czy usługach i klientach. Korzystając z takich usług popełniasz Pan
          wykroczenia takie same jakie popełnia człowiek kupujący świadomie nielegalnie
          sprzedawany głupi czajnik elektryczny nie mający atestu czy kradzione radio.
          gdyby chcieli się tak doczepić to klienci agencji mieliby kłopoty z urzędem
          skarbowym
          • pereiro Re: Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 10:14
            Gość portalu: sdf napisał(a):

            > łoboże...."dramat dla żonatych"... dramat to chłop który wziął sobie żonę które
            > j
            > nie chce mu się puknąć albo nie potrafi.. co za ludzie normalnie.

            Albo żona nie chce. Albo nie może. Albo już im się znudziło. Wytęż wyobraźnię!

            > dramat to
            > będzie wtedy jak taki "monż" przywlecze syfa i zarazi żonę bo są tacy artyści c
            > o
            > dopłacą byle tylko gumy nie włożyć.

            Pisze się "mąż". Z cudzysłowem, czy bez.

            > A najbardziej rozbawił mnie tekst pana Tomasza "co ma do tego klient". panie
            > tomaszu... zmuszanie do prostytucji w Polsce jest przestępstwem.
            > Poza tym nawet
            > jak ktoś nie jest zmuszany to w swietle obowiązujących przepisów póki nie ząłoz
            > y
            > firmy, nie zarejestruje, nie płaci podatków to nie ma mowy o jakiejkolwiek
            > pracy czy usługach i klientach. Korzystając z takich usług popełniasz Pan
            > wykroczenia takie same jakie popełnia człowiek kupujący świadomie nielegalnie
            > sprzedawany głupi czajnik elektryczny nie mający atestu czy kradzione radio.

            Jesteś człowieku skończonym idiotą. Czy idąc do sklepu zawsze sprawdzasz KRS
            firmy, która go prowadzi? Zakupy w supermarkecie sprawdzasz od sprawdzenia ich
            bilansu za zeszły rok? Przed wejściem do autobusu badasz zawsze jego stan
            techniczny? I przede wszystkim: czy kupując dany towar zawsze dzwonisz na
            policję, żeby sprawdzić, czy nie jest kradziony?

            Ponadto jest spora różnica między kradzionym radiem i czajnikiem bez atestu...

            > gdyby chcieli się tak doczepić to klienci agencji mieliby kłopoty z urzędem
            > skarbowym

            Zdaje się, że ty masz poważne problemy z psychiatrą. Nie przerywaj brania pigułek!
            • Gość: hoho Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:11
              Żal mi Ciebie.
          • Gość: Paweł Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 10:38
            Nie do końca masz rację z tym straszeniem urzędem skarbowym. To totalna bzdura.
            Jak można karać klienta za to że usługodawca nie płaci ZUS, podatków itp. Skąd
            klient ma wiedzieć czy tamten to płaci? Jakie ma mechanizmy sprawdzenie tego tam
            na miejscu? A jak płacił? Nie można karać ani straszyć kogoś za cudze winy
            podatkowe? Poza tym oczywiście proceder korzystania z takich przybytków
            potępiam. Ale nie straszmy ludzi urzędem skarbowym błagam, przecież ten klient
            płci za to swoimi najprawdopodobnie opodatkowanymi dochodami.
          • Gość: qwer Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: 212.160.130.* 30.03.09, 11:35
            ale podobno nie mozna płacić podatków od prostytucji bo wtedy
            pańswtwo by występowało w roli stręczyciela? wieć o jakiej
            legalizacji działalności piszesz?
          • Gość: wroc Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: 94.254.137.* 06.10.09, 11:46
            @sdf: "klienci agencji mieliby kłopoty z urzędem skarbowym"

            Klienci by nie mieli problemów ze skarbówką, bo podatki płaci
            sprzedawca/usługodawca, a nie klient.

            Inna sprawa, ze dupa jest nieopodatkowana...

            P.S. Mógłby nasz (kochany) rząd opodatkować nierząd, mieliby kokosy
            (nie)płaconego podatku.

            Czy z podatków, czy z kar za niepłacenie podatków. Na to samo wyjdzie
        • Gość: babsztyl Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.gprs.plus.pl 30.03.09, 10:35
          o, kolejny głupol
        • shellerka Re: Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 11:22
          :))) my sie znamy?
          • shellerka Re: Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 11:24
            do "faceta" to bylo - slyszalam juz kiedys takie poglady i zapadly mi one w pamiec
      • bed-e45 Re: Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 10:14
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > Dlaczego uważasz, że ktoś, kto uważa zdradzanie żony z dziwkami za
        > coś nagannego, jest kobietą, i do tego głupią? Jako mężczyzna uważam
        > tak samo: facet, który ma odwagę chodzić na dziwki, będąc żonatym,
        > powinien mieć też odwagę przyznać się do tego przed swoją żoną,
        > powinien mieć też odwagę ponieść konsekwencje swojej zdrady. W
        > przeciwnym wypadku jest zwykłym tchórzem, a nie mężczyzną.




        Doradź jeszcze czy ma się przyznać przed czy po. A może ma poprosić żonę, żeby
        poczekała chwilę w samochodzie.
        Człowieku nie ośmieszaj się. To, że Ty byś tak nie postępował, w niczym Cię nie
        uprawnia do oceniania innych.
      • Gość: pio Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.09, 11:58
        chodzi o to matole, ze nie ma obowiazku na tym swiecie do przyznawania sie, iz
        sie korzystalo z uslug prostytutki. nawet przed zona. kazdy pracuje na swoj
        rachunek, pozniej go za to moze ktos na gorze rozliczy. ie rozumiem jednak czemu
        mialaby to robic nasza policja. nie maja wiekszych zmartwien??
      • Gość: Jerofiejew Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.chello.pl 30.03.09, 17:23
        Bo masz 16 lat:)
      • Gość: xxx Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.146.96.124.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.01.10, 15:50
        gupijezdes
    • Gość: Listekklonu Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 06:56
      > Ja nie mam kobiety i mi to wisi, co policja zrobi z taką wiedzą,
      > ale mogą być dramaty u żonatych.

      Och, jaki troskliwy. Wzruszyłam się. ;)
      • Gość: fgfgfg Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.umcs.lublin.pl 30.03.09, 09:07
        oj, chyba sie lekko zdenerwowalas. czyzbys sie bala ze zadzownia do meza? ;)
        • Gość: tomcruise Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 30.03.09, 09:59
          nie, zadzwonia do twojej zony.
          po tym jak byla u mnie.
          • Gość: A Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 10:08
            a twoja u mnie
            • Gość: Monarchista Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.mas.airbites.pl 30.03.09, 10:35
              Gość portalu: A napisał(a):

              > a twoja u mnie

              Grupka mężczyzn siedzi przy piwku. Nagle jeden z nich mówi ze
              zmartwioną miną:
              - Moja żona ma AIDS... Coście tak zbledli?! Żartowałem!
    • Gość: grzes Korzystał pan z prostytutki? IP: *.nwrknj.btas.verizon.net 30.03.09, 07:43

      bo to bylo tak::
      jest pozna noc po schodach w burdelu ida dwaj meszczyzni jeden na dol drugi do
      gory i nagle ten co idzie do gory mowi --czesc tato i ty tez tutaj-na to tata
      - o synu jak widzisz , bo co mialem mame budzic po nocy za te pare
      groszy????--..........
    • Gość: messer Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.satx.res.rr.com 30.03.09, 07:44
      co to znaczy "wyrzuceniem przez żonę za drzwi"? Każdy kto jest zameldowany w
      danym lokalu, ma prawo tam mieszkać.
      • Gość: policzmyglosy ale nie kazdy jest tak zalosny IP: *.chello.pl 30.03.09, 07:54
        zeby zdradzac a potem domagac sie mieszkania. Ale z kim tu rozmawiac? Przeciez
        zdzradzajacy to niedojrzale dzieciaki, tacy biedni chlopcy co to musza wsadzic
        gdzie sie da a potem boja sie przyznac, zalosne ciotki a nie mezczyzni.
        • Gość: m Re: ale nie kazdy jest tak zalosny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.09, 08:27
          Gość portalu: policzmyglosy napisał(a):

          > zeby zdradzac a potem domagac sie mieszkania.

          Pewnie, bo w ogole zalosna nie jest sytuacja, gdy lobuz babie rogi przyprawi, a
          ona od niego chce mieszkania czy czegokolwiek.
          • Gość: as Re: ale nie kazdy jest tak zalosny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 09:55
            A jak mieszkanie jest wspólne, albo co gorsza jej?
        • Gość: moralny Re: ale nie kazdy jest tak zalosny IP: *.coopervision.eu.com 31.03.09, 13:26
          > zeby zdradzac a potem domagac sie mieszkania. Ale z kim tu
          rozmawiac? Przeciez
          > zdzradzajacy to niedojrzale dzieciaki

          Oczywiscie, dazenie do spelnienia potrzeb seksualnych to typowa
          potrzeba dzieciaka.
          Dorosli jak powszechnie wiadomo o seksie ani mysla :)))
      • jestembond Re: Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 09:55
        Gość portalu: messer napisał(a):

        > co to znaczy "wyrzuceniem przez żonę za drzwi"? Każdy kto jest zameldowany w
        > danym lokalu, ma prawo tam mieszkać.

        Tak bylo za komuny, teraz meldunek już nic nie daje.
        • Gość: jood Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.03.09, 10:10
          >
          > Tak bylo za komuny, teraz meldunek już nic nie daje.
          >
          Nie masz racji. W takich dziedzinach w Polsce komuna kwitnie w
          najlepsze. Jak masz meldunek, a nie ciąży na tobie wyrok eksmisji,
          to masz prawo zażądać, by Policja wprowadziła cię do mieszkania.

          Bandyckie prawo, ale prawo. Tak samo bandyckie zresztą, jak przepisy
          dotyczące umowy najmu - są jak ślub kościelny, do końca życia i na
          dobre i na złe.
    • darkraj Niestety, ale gliniarze mieli rację 30.03.09, 07:51
      ====================================== Bo żeby ponad wszelką wątpliwość
      udowodnić zarzut stręczycielstwa, mogą nie wystarczyć tylko zeznania skarżących
      prostytutek.

      Ponadto, dla Sądu będzie miało także znaczenie szacunkowa ilość klientów, bo
      przy orzekaniu kary za przestępstwa z chęci zysku nakłada się obligatoryjnie
      karę grzywny.
      O ewentualnym poręczeniu majątkowym, jako środka zapobiegawczego, przypominać
      raczej nie trzeba.

      Natomiast ci panowie mogli i mogą, zgodnie z Prawem, odmówić składania zeznań
      mogących godzić w ich sprawy osobiste.
      Przesłuchujący oficer, a także Sąd, MUSZĄ o tym prawie poinformować świadka
      PRZED złożeniem zeznań.
      • Gość: dudek Re: Niestety, ale gliniarze mieli rację IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 10:35
        hehe farsa.akurat moge powiedziec jak przesluchiwano swiadka na
        komendzie w tej sprawie.
        wiec metody policji:
        wyrywanie telefonu z reki ,kiedy swiadek chce zadzwonic do adwokata,
        zmuszanie do podpisania gotowych zeznan pod grosba zatrzymania i
        aresztu i inne metody znane ludziom ktorzy przezyli komune.

        natomiast w sadzie na sprawie :

        cytuje
        :swiadek
        odnawiam zlozenia zeznan
        sedzia:
        dobrzze ale niech pani powie co pani wie
        drugi swiadek:
        prosze o utajnienie moich danych osobowych
        sedzia:ale powiem z jakiej miejsowosci pani przyjechala



        dajcie spokoj.najpierw zdobadzcie wiedze na ten temat a potem
        piszcie na forum
      • Gość: Bimota Re: Niestety, ale gliniarze mieli rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 14:28
        > Natomiast ci panowie mogli i mogą, zgodnie z Prawem, odmówić składania zeznań
        > mogących godzić w ich sprawy osobiste.

        Mozesz zacytowac przepis ?
    • malepiffko korzystac z prostytutki? 30.03.09, 07:53
      prostytutka, mimo wykonywanej tzw. kur@@skiej pracy, nie jest
      rzecza! korzystac mozna z USLUG prostytutki. czy w tym kraju cos
      takiego jak matura z jezyka ojczystego juz nie istnieje? ja wiem ze
      nie kazdy musi ja miec ale jednak "dziennikarzynie" by sie przydala.
      biorac pod uwage "deal" policjantow z krakowa mozna wnioskowac ze
      dzis w gw dzien "przypowadz dziecko do pracy niech popisze za ciebie
      i tak nikt nie zauwazy".
      • darkraj Re: korzystac z prostytutki? 30.03.09, 08:12
        malepiffko napisał:

        > prostytutka, mimo wykonywanej tzw. kur@@skiej pracy, nie jest
        > rzecza! korzystac mozna z USLUG prostytutki. czy w tym kraju cos
        > takiego jak matura z jezyka ojczystego juz nie istnieje? ja wiem ze
        > nie kazdy musi ja miec ale jednak "dziennikarzynie" by sie przydala.
        > biorac pod uwage "deal" policjantow z krakowa mozna wnioskowac ze
        > dzis w gw dzien "przypowadz dziecko do pracy niech popisze za ciebie
        > i tak nikt nie zauwazy".
        =============================== Rzeczywiście, sformułowanie conajmniej
        "niezręczne". Bo o "błędzie językowym" w tym przypadku raczej trudno mówić.
        Ale może autor to "kochający inaczej", albo facio mający poważne zaburzenia w
        relacjach damsko-męskich?
        A może jedno i drugie, czyli ortodoksyjny katol, dla którego kobieta to tylko
        przedmiot i "narzędzie szatana"!
        • Gość: az100 Re: korzystac z prostytutki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 14:20

          ... może to był cytat z policjanta?
      • pandaemonia popieram Policję 30.03.09, 11:19
        "Tomasz: - Ja nie mam kobiety i mi to wisi, co policja zrobi z taką wiedzą, ale
        mogą być dramaty u żonatych. A i w ich zakładach pracy nie będzie im do śmiechu".

        Dramaty u żonatych zaczęły się, gdy zaczęli korzystać z prostytutek. Dzięki
        Policji mogą się skończyć dramaty oszukiwanych żon, KTÓRE CZULI MĘŻULKOWIE MOGLI
        POZARAŻAĆ AIDS.
        • Gość: hoho Re: popieram Policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:15
          Dokładnie!
        • klonpvv Re: popieram Policję 01.04.09, 02:40
          coście się wszyscy tak rozochocili!!!
          w artykule nawet słowa nie widziałem, żeby mówiono wprost o żonatych, a wy jak
          nakręceni to samo.

          chyba, ze kobiety tu smarujące "nie wiadomo co" są w tej grupie lasek, które
          zawsze rozmawiają podczas stosunku z mężem - przez telefon. A teraz mają
          podejrzenia z wiadomego powodu.

          wyskok w małżeństwie ma 2 razy mniej [około] kobiet. Ale nie chodzi mi o to kto
          więcej lub mniej.
      • Gość: pisiek Re: korzystac z prostytutki? IP: *.chello.pl 16.04.09, 20:26
        zważ, że sprzedaje swoje ciało - klient korzysta z ciała
        prostytutki - wiec może jednak fraza jest poprawna?
    • pan_slownik Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 08:05
      Inteligentnie jest dzwonić do burdelu ze służbowego telefonu :)
      Ojej, co w firmie powiedzą?
    • wlodwoz Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 08:09
      A korzystałeś, redaktorku, z usług samochodu, tramwaju, ekspresu do kawy?
      Powinni ci odebrać świadectwo maturalne, cymbale!
      • Gość: K Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:17
        Jest różnica między prostytutką (czyli CZŁOWIEKIEM), a ekspresem do kawy, nie
        uważasz? Tobie powinni za to przepisać jakieś leki, albo najlepiej wysłać do
        odpowiedniego specjalisty.
      • Gość: Asorgoto Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.cpe.marton.net.pl 31.03.09, 08:31
        W 100% popieram!!!
    • jerzy.zywiecki Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 08:10
      W latach 80-tych lubiłem sobie pogadać z facetem ,który prowadził
      kiosk z kwiatami w pobliżu mojego mieszkania.Gadaliśmy głownie o
      uprawie kwiatów w doniczkach ,czasem o dziewczynach.Bezpieka
      posądzała go o działalność w Solidarności(pewnie tez gadał z jakimś
      z tej organizacji)to i przy okazji ja też stałem się
      podejrzany.Tylko,ża ja zrobiłem awanturę i napisałem skargę do
      Jaruzelskiego - pomogło ,SB omijała mnie z daleka a kwieciarz był
      spokojny i bojażliwy to zrobili z niego konfidenta.Był na tyle
      uczciwy,że wszustkim zainteresowanym to obwieszczał.
      • darkraj Re: Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 08:20
        jerzy.zywiecki napisał:

        > W latach 80-tych lubiłem sobie pogadać z facetem ,który prowadził
        > kiosk z kwiatami w pobliżu mojego mieszkania.Gadaliśmy głownie o
        > uprawie kwiatów w doniczkach ,czasem o dziewczynach.Bezpieka
        > posądzała go o działalność w Solidarności(pewnie tez gadał z jakimś
        > z tej organizacji)to i przy okazji ja też stałem się
        > podejrzany.Tylko,ża ja zrobiłem awanturę i napisałem skargę do
        > Jaruzelskiego - pomogło ,SB omijała mnie z daleka a kwieciarz był
        > spokojny i bojażliwy to zrobili z niego konfidenta.Był na tyle
        > uczciwy,że wszustkim zainteresowanym to obwieszczał.
        ===================================== No, dobra.
        Już teraz wiemy, że byłeś jednym z bohaterskich bojowników steropianowego etosu.
        Ale kto w tym układzie dyskusyjno-kwiaciarskim był prostytutką?
        No, i kto (bo chyba nie sbecja?) czerpał z tego korzyści materialne?
        Co ten komentarz ma wspólnego z omawianym artykułem?
    • Gość: k_a_t_k_a Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.09, 08:46
      Zdrada to jeden problem, a HIV to drugi. Gdyby mój mąż poszedł do burdelu, to
      pierwsza sprawa, jaką bym się martwiła, byłby ewentualny HIV.
      Ok 30% prostytutek jest nosicielkami, więc statystycznie rzecz biorąc, pan,
      który korzystał z usług takiej pani trzy razy, miał kontakt z wirusem. Wielu
      panów dopłaca ekstra, aby mieć przyjemność bez gumy, więc zadawanie się z takim
      panem jest potem dość ryzykowne. Chyba lepiej dla takiej żony, żeby wiedziała o
      ryzyku zanim pójdzie do łóżka z mężem.
      • Gość: Gość Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.proxy.aol.com 30.03.09, 09:54
        Nie ma się co obawiać żonaci jak zdradzają to przeważnie z
        koleżankami i znajomymi.A tak ogólnie jak ktoś ma dobrą żonę to nie
        myśli o żadnych zdradach i nie ma na to czasu.
        • marko_uk Re: Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 10:05
          Święte słowa.
          Niestety w 90% przypadków dziewczyny przed ślubem więcej z siebie dają, po ślubie to już nie muszą. Przypomniała mi się taka historyjka:

          Piękny, zabytkowy kościółek, tłum gości czeka na parę młodych oblubieńców, bo za kilka minut ślub. Do kościoła wpada zdyszany pan młody, drużba go pyta:
          - Prawie byś nie zdążył... Gdzie ty łazisz?
          - A wiesz - odpowiada pan młody - właśnie miałem najwspanialszego lodzika w moim życiu. Co więcej, zrobiła mi go moja przyszła żona, ach, nie wyobrażasz sobie jakie to uczucie, jakie piękne małżeństwo przede mną!
          Po króciutkiej chwili do kościoła wpada zarumieniona panna młoda. Jej druchna zadaje podobne pytanie:
          - No co ty, co się z tobą dzieje? Za chwilę zaczynamy!
          - Ach nic takiego - mówi przyszła mężatka - właśnie zrobiłam ostatniego loda w moim życiu...


          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > Nie ma się co obawiać żonaci jak zdradzają to przeważnie z
          > koleżankami i znajomymi.A tak ogólnie jak ktoś ma dobrą żonę to nie
          > myśli o żadnych zdradach i nie ma na to czasu.
    • antybol-szewik Co policja robi oprócz kretyńskiego śledztwa? 30.03.09, 08:52
      Policjanci weszli w deal z oszustami. Aranżowali fikcyjne stłuczki, ot co robi.
    • Gość: daro haahaha co za frajerzy :-DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 08:58
      dzwonia do burdelu ze sluzbowej komory MEGA ROTFL
      • Gość: ksss Re: haahaha co za frajerzy :-DDD IP: *.zax.pl 13.04.09, 11:22
        a żonaci dzwonią z domowego telefonu...:))
    • Gość: Włodek z Poznania Czas opodatkować prostytucję.A zdrada...się zdarza IP: *.icpnet.pl 30.03.09, 08:59
      Z przyjaciółką, obecnie żoną, ustaliliśmy, że ona nie chce wiedzieć, a ja chcę.
      I obiecaliśmy sobie, że postaramy się, aby się nie zdarzało... I tyle. Po parę
      razy się zdarzyło obojgu. Jej wystarczy informacja, że absolutnie nie za dużo i
      że jest dla mnie wciąż najważniejsza. Ale sposób regulacji tego problemu
      omówiliśmy po kilkunastu miesiącach mieszkania razem, a po 8 latach, czyli
      pierwszym cyklicznym kryzysie małżeńskim dokonaliśmy pewnych korekt.

      A prostytucję trzeba zalegalizować w sposób holenderski, gdyż zdecydowanie
      zmniejsza to liczbę przestępstw związanych z handlem ludźmi, zmuszaniem do
      prostytucji i poprawia warunki higieniczno-zdrowotne. I miasto mogłoby podzielić
      część działek na jakimś mało zamieszkanym obszarze na dzielnicę czerwonych latarni.
      • Gość: ja mamy tak samo i to jest zdrowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 09:43
        przecież jeżeli któreś z nas czasem wyskoczy na seks bez zobowiązań to w czym
        problem. ludzie przywiązują do seksu zbyt paranoiczną zazdrość stąd wiele problemów.
      • rikol Re: Czas opodatkować prostytucję.A zdrada...się z 30.03.09, 11:52
        Wlasnie w Holandii po legalizacji prostytucji handel kobietami znacznie sie
        zwiekszyl. Najwiekszy handel kobietami jest wlasnie tam, gdzie prostytucja jest
        legalna - czyli w Holandii, w Niemczech oraz w Danii. W Holandii mysla nad tym,
        zeby sie z legalizacji prostytucji wycofac, bo ta polityka okazala sie fiaskiem
        - panstwo ma kontrole nad burdelami taka jak przedtem - czyli w praktyce zadna.
        Z prostytucji korzysci czerpie mafia. Jakis czas temu Holandia wstrzasnela
        historia kobiet przemycanych, zmuszanych do powiekszenia piersi, a potem
        zmuszanych do prostytucji. Z pewnoscia tak sie nie traktuje ludzi, jest to
        wspolczesne, a co najgorsze, legalne, niewolnictwo.
        • Gość: Bentokur Ja pójdę o krok dalej... IP: *.chello.pl 30.03.09, 12:29
          Czas skończyć z udawaniem, że salon masażu, to nie burdel, choć
          wygląda jak miejsce schadzek. Unikniemy takich wpadek, jak
          odbieranie statusu bezrobotnych kobietom, które nie chciały
          pozytywnie odpowiadać na ogłoszenia o pracy, które de facto były
          zaproszeniem do ku...twa, ale anonse legalnie wisiały w UP-ach i
          statystyka ulegała polepszeniu, bo kretynki-biurwy wyrejestrowywały
          bezrobotne panie po kilkukrotnej odmowie podjęcia pracy właśnie w
          takowych przybytkach, aczkolwiek legalnie zarejestrowanych. Tam,
          gdzie burdele są zalegalizowane, a państwo pełni rolę alfonsa,
          sytuacja wygląda pewnie podobnie. Bo przecież mamy powiedzenie:
          żadna praca nie hańbi. Czyżby?
    • borrka1 Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 09:04
      według mnie,dyskretniej byłoby aby gliny zadwoniły na interesujący ich numer i
      zaprosiły klienta na rozmowę,bez robienia zbędnego zamieszania i stawiania ludzi
      w niezręcznej sytuacji.Wystarczy trochę taktu i logiki.
      • darkraj Re: Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 09:32
        borrka1 napisał:

        > według mnie,dyskretniej byłoby aby gliny zadwoniły na interesujący ich numer i
        > zaprosiły klienta na rozmowę,bez robienia zbędnego zamieszania i stawiania ludz
        > i
        > w niezręcznej sytuacji.Wystarczy trochę taktu i logiki.
        ================================== Tylko,że takt i logika niekoniecznie mają
        materialną wartość dowodową w procesie sądowym. Po prostu: muszą być "kwity".
        • Gość: Michol Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: 94.251.141.* 30.03.09, 11:58
          Tylko,że takt i logika niekoniecznie mają
          > materialną wartość dowodową w procesie sądowym. Po prostu: muszą być "kwity".

          Wartość dowodową mają zeznania świadka, a nie pisemne wezwanie, które nie jest żadnym "kwitem" i ma zerową wartość dowodową. Forma wezwania jest nieistotna - można wezwać telefonicznie, co jest na pewno tańsze niż list polecony i mniej czasochłonne oraz zapewne dyskretniejsze (co w przypadku takiej sprawy nie jest bez znaczenia).
          Jeśli świadek zignoruje wezwanie telefoniczne, to wtedy można go wezwać pisemnie, albo w ostateczności doprowadzić.
          Jednak od wezwań telefonicznych akta nie "pęcznieją" i może tu leży "pies pogrzebany"... ;-))

          pozdrawiam
          • Gość: pies z hibernii Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 31.03.09, 12:38
            Rozsadny glos w dyskusji. Irlandzka policja z pewnoscia by zachowala sie
            delikatniej. Polska ma wszystko w pompie.
    • Gość: ssssssss bardzo sie wzburzyles, kolego z Akopol sp. z o. :) IP: *.umcs.lublin.pl 30.03.09, 09:04
      • Gość: nieLubieLamerow sherlock, normalnie IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 30.03.09, 09:57
        ojej, znalazles ip? no mistrzu normalnie jestes, informatyk cala geba !
    • Gość: ajmax Głupoty piszecie, tu nie o alfonsów idzie. IP: *.aster.pl 30.03.09, 09:06
      To policja musi wykazać się grubymi aktami spraw. Oni w ten sposób
      pokazują swoją przydatność, dowodzą, że "nicnierobienie" ich nie
      dotyczy. Kosztem zwykłych ludzi (oni nazywają ich świadkami) oraz
      budżetu państwa (oni nazywają to niezbędnymi środkami). Prawda jest
      taka, że jak mają kogoś na widelcu, to wtedy rozpoczyna się cyrk z
      wezwaniami. I to nie tylko jeśli chodzi o alfonsów, ale w każdej
      sprawie. Ja robię w transporcie. Raz robiłem usługę jakiemuś
      facecikowi, który coś przekręcał na VAT-cie. Od roku już go mają,
      wszystkie dowody zebrane. Ale nie, oni pytali mnie, czy go znam oraz
      czy wykonałem mu usługę. To wszystko, mniej więcej od roku. W tym
      celu wzywali mnie 3 razy na przesłuchania (żeby za każdym razem
      zadać to samo pytanie) oraz miałem w firmie jedną wizytę
      dzielnicowego. Za każdym razem pokazywałem im kopię wystawionej
      faktury oraz wydruk przelewu, że klient zapłacił za usługę. Nie wiem
      dlaczego policja tak robi? Prawdopodobnie mają z tego jakąś kasę.
      Widocznie jak mają rozwiązaną sprawę, to premia jest wprost
      proporcjonalna do liczby protokołów przesłuchań.
    • czarna.pati Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 09:16
      Kiedy wreszcie w policji będą pracować wykształcone w Polsce i inteligentne
      osoby, a nie ci po "studiach" w ZSRR albo innych odnogach PRL stworzonych
      specjalnie do "kształcenia kadr".
      • darkraj Re: Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 09:45
        czarna.pati napisała:

        > Kiedy wreszcie w policji będą pracować wykształcone w Polsce i inteligentne
        > osoby, a nie ci po "studiach" w ZSRR albo innych odnogach PRL stworzonych
        > specjalnie do "kształcenia kadr".
        ==================================== Aleś ty głupia.
        Myślisz, że procedury dochodzeniowo-śledcze absolwentów z Langley znacząco
        różnią się od tych "niesłusznych"?
        Nic bardziej błędnego!

        Zasady pracy policyjno-wywiadowczej są w całym "demokratycznym" i
        "cywilizowanym" świecie nieomal identyczne.
        Taka jest prawda!
      • Gość: OHP-owiec zaoczny Obecnie w Polsce są absolwenci światowych uczelni IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.03.09, 09:56
        Większość z tych o których piszesz sa pewnie na emeryturach. Ja
        zauważyłem wtórny analfabetyzm u absolwentów teraxniejszych uczelni,
        wystarczy obejrzec kilka programów w TV i ti niekoniecznie
        publicznej. Jesli potrafisz to policz dobrze ile lat maja absolwenci
        tamtych uczelni, oprócz tego polemizowałbym co do poziomu wiedzy i
        doświadczenia, w PRL-u były szkoły dla tzw. aktywu partyjnego, znasz
        kogoś kto skończył uniwersytet nie mając matury, bo ja znam. Znam
        obecnych absolwentów róznych szkół których poziom pozostawia wiele
        do życzenia ale "papiurek" mają, szczególnie w urzedach państwowych
        i samorządowych jest ich wielu(chodzi o statystkę, przepisy i
        dotacje na dokształcanie wg. mnie to marnowanie pieniędzy i czasu)
      • a.k.traper Tępactwo zawsze pozostanie tępactwem 30.03.09, 10:04
        Co najwyzej dzisiaj nazywaja to dyslekcją a w PRL tumaństwem.
        Natomiast posady nigdy nie były obsadzane wg wiedzy i kompetencji,
        szczególnie na niższych szczeblach i dzisiaj sie tez niewiele
        zmieniło.
        Osobiście watpie by procedury śledcze az tak znacząco sie różniły w
        różnych krajach, moze się róznić inteligencja osób zajmujących sie
        sprawą i nie widze powodu by je w ten sposób porównywać patrz tytuł
        postu.
      • Gość: xxx Re: Korzystał pan z prostytutki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 18:43
        Jaka Ty głupia jesteś! Zanim coś napiszesz równie inteligentnego dwa
        razy się zastanów. Chciałabyś mieć takie wykształcenie jak niejeden
        z tych policjantów o których piszesz. Poznaj najpierw zasady i
        sposób postępowania w takich sprawach a dopiero pożniej się odzywaj.
        Wszelkie sugestie kieruj na wiejską.
    • 8y Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 09:20
      ''kilka miesięcy wcześniej i powiedziały policji, że są źle traktowane''

      Brawo psy za szybka interwencje.

    • Gość: aj Korzystał pan z prostytutki? IP: *.icpnet.pl 30.03.09, 09:48
      Szkoda, że nie trafili na jakiegoś polityka, albo księdza.... ale
      byłoby ciekawie na forum. Jak widzę sytuacja wywołała wiele emocji.
      No ale łatwo sobie ubliżać anonimowo. Swoją drogą główny bohater
      arykułu został zidentyfikowany przez kogoś. Ciekawe, czy to go
      cieszy, czy martwi...???
    • re-kreacje Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 09:54
      "korzystać z prostytutki"
      gazeta.pl leci na pysk i nikt jej już chyba nie złapie. a na pewno nie
      zatrudnieni tam "redaktorzy"
    • Gość: papuga Czy policja zna przepisy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 10:17
      Przepisy chyba mówią wyraźnie, że na wezwaniu należy podać powód tegoż wezwania.
      A nie: Pan przyjdzie to się pan dowie.
      2.Dzwonienie do agencji nie jest karalne, korzystanie z usług ( nie koniecznie
      seksualnych) też nie
      3.Stręczycielstwo jest karalne

      No więc o co chodzi?
      • Gość: pppp Re: Czy policja zna przepisy? IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.09, 10:42
        A o wezwaniach dla świadków słyszałeś?
        • Gość: papuga Re: Czy policja zna przepisy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 10:55
          W wiesz, że na wezwaniu trzeba także podać w jakim charakterze się wzywa?
          • Gość: dudek Re: Czy policja zna przepisy? IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 11:42
            a wiecie jakie bylo poczynanie policji w sprawie jednego ze
            swiadkow.,w sprawie rity wyzej opisanej ,przyszli bo ja u niej
            kiedys zastali .zeby za swiadkabyla.niedziela przed
            obiadem .pizganie w drzwi,dzwonienie jak na pozar ,dzwonek ledwom
            ujechal,dzieciaki wystraszone na maksa .wlaza i mowia w takie a
            takiej sprawie.pani pujdzie z nami czy mamy pania w domu przy
            rodzinie przesluchac .i na komisariacje zastraszenia itd
            itp.wykrecanie reki zeby odebrac telefon jak chce do adwokata
            zadzwonic i wyrywanie telefonu.zmuszanie do gotowych zeznan
            grozbami ,krzyczenie.niczym esbecja
    • bucefal76 Bardzo dobrze, karać klientów 30.03.09, 10:29
      Jak nie będzie zapotrzebowania to nie będzie wymuszania i niszczenia tych
      kobiet. A gdyby Pana przyszła córka Panie Tomku wpadła w złe towarzystwo albo
      została porwana do niemieckiego burdelu co by Pan wówczas powiedział?
      • darkraj Re: Bardzo dobrze, karać klientów 30.03.09, 10:49
        bucefal76 napisał:

        > Jak nie będzie zapotrzebowania to nie będzie wymuszania i niszczenia tych
        > kobiet. A gdyby Pana przyszła córka Panie Tomku wpadła w złe towarzystwo albo
        > została porwana do niemieckiego burdelu co by Pan wówczas powiedział?
        ===================================== Co do "porwania", wątpliwości nie powinno
        być.
        Jednakże są to przypadki raczej ekstremalne.

        Reszta, czyli okoł 98% panienek doskonale wie, na jaką "fuchę" się piszą.
        Nie mamy co się oszukiwać i udawać wielce oburzonych tudzież fałszywie
        współczujących niedoli kobitek, które odważyły się połączyć przyjemne z pożytecznym.
        • Gość: Hoho Re: Bardzo dobrze, karać klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:37
          > Reszta, czyli okoł 98% panienek doskonale wie, na jaką "fuchę" się piszą.

          A Ty skąd masz takie dane? Jestem absolutnie pewna, że bardzo wiele
          dziewczyn/kobiet tak naprawdę nie wie o planach jakie wiążą z nimi pośrednicy,
          obiecujący pracę w charakterze np. sprzątaczki za granicą. Oj, wystarczy złapać
          za pierwszą lepszą książkę o prostytucji/handlu ludźmi. Pomyśl trochę, zanim
          zaczniesz rzucać liczbami, które nic z rzeczywistością wspólnego nie mają. No
          ale oczywiście, fajnie jest się wyzbyć wyrzutów sumienia (jeśli klienci burdeli
          w ogóle takowe posiadają), mówiąc, że one wszystkie tego chcą. Żałosne.
          • Gość: dudek Re: Bardzo dobrze, karać klientów IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 11:48
            ot i zakonnica sie znalazla.prawda wiele ofert zagranicznych lapie
            na taki oferty.ale kolo ma racje w polsce 99% smialo powiem wie o co
            chodzi biorac sie do takiej roboty.a co do klijentow to wlasciwie
            jak zonka lezy jak kloda i gosc ma wrzenie ze lale dmuchana posowa
            to sie niedziwie ze ida tam gdzie trzeba aby sie troszke
            zaspokoic .to jest potzrebne dla zdrowia psychicznego
        • Gość: Facet Re: Bardzo dobrze, karać klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.09, 15:51
          Ty cos rzezisz, koles, jak przedszkolak ogladajacy pornosy..
          Profesjonalistka nie laczy przyjemnego z pozytecznym. Ma jedynie
          pozyteczno-dochodowe, a przyjemnosc ma miec klient. Nie wiesz, ze
          profesjonalistki musza uzywac odpowiednich zelow nawilzajacych, zeby
          byl poslizg? Nie odczuwaja podniecenia ani pozadania, tylko je
          odgrywaja, osle, zeby klientowi bylo milo i zeby wracal..
          • Gość: dudek Re: Bardzo dobrze, karać klientów IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 11:49
            popieram popieram .amatorzy niezabierac glosu
      • Gość: WB Re: Bardzo dobrze, karać klientów IP: 81.210.87.* 30.03.09, 11:41
        biedaczki, zmuszane... ale ty naiwny jesteś, tylko 15% prostytutek robi to z
        przymuszenia, reszta to zwykłe k..wo jest
        • Gość: Hoho Re: Bardzo dobrze, karać klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:39
          > biedaczki, zmuszane... ale ty naiwny jesteś, tylko 15% prostytutek robi to z
          > przymuszenia, reszta to zwykłe k..wo jest

          Kolejny, który lubi rzucać danymi bez pokrycia. Skąd te %? To z badań
          przeprowadzonych przez jakieś organizacje czy jak? Źródło proszę.
          • Gość: ziuzia a gugla bozia nie dała? IP: 94.254.208.* 31.03.09, 02:50
            rozrywka.onet.pl/prasa/239,1228091,index.html.
      • dzielanski Własną córkę pilnować za pomocą policji? 30.03.09, 13:16
        To żałosne, co Pan pisze, panie Bucefal76. Pan Tomek miałby chronić własną córkę
        przed prostytucją za pomocą policji? A nie prościej posłać ją do szkoły?
      • Gość: Gość Re: Bardzo dobrze, karać klientów IP: *.proxy.aol.com 01.04.09, 06:15
        bucefal76 napisał:

        > Jak nie będzie zapotrzebowania to nie będzie wymuszania i
        niszczenia tych
        > kobiet. A gdyby Pana przyszła córka Panie Tomku wpadła w złe
        towarzystwo albo
        > została porwana do niemieckiego burdelu co by Pan wówczas
        powiedział?

        Nie ma obawy zapotrzebowanie zawsze będzie tak długo jak są żony
        ignorantki.Kiedyś mi jeden skarżył się że jego żona podczas stosunku
        czyta gazetę myślę że jest więcej takich żon co robią podobne numery
        więc nie ma co się dziwić że czasem ktoś nie wytrzyma nerwowo i
        zrobi coś na boku.
      • Gość: dudek Re: Bardzo dobrze, karać klientów IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 10:22
        jesli chodzi o zmuszanie do prostytucji jestem za karaniem takiego
        procederu w 100%,ale 90% kobiet w polsce robi to z wlasnej woli.i
        niemacie pojecia zielonego ilu policjantow,prokuratorow i sedziow
        kozysta z ich uslog.i to nie noramlnie,wlasnie najwieksza liczba
        klijentow z tej zeszy to tacy z dziwnymi i chorymi
        upodobaniami.znalem wiele takich kobiet ,dlatego ze kiegy bylem
        samotny a trwalo to 6 lat kozystalem z uslog takich pan i slyszalem
        niejedna rozmowe telefoniczna z takimi klijentami.niech sami sobie
        powysylaja wezwania do domu ,pracy i niezapewnia sobie dyskrecji.dla
        wiadomosci tych co tak pieknie bronia policji na tym
        forum.nieprzezyles niezabieraj glosu.
    • drugi-ryszard55 Korzystał pan z prostytutki? 30.03.09, 10:47
      Polska to piękny kraj.Rząd ma sie tlumaczyc przed Episkopatem
      przebierancow.Chowają papierosy przed bydlem.Policja dba o penisy.
      Nawalony posel twierdzi,ze jablka jada.Sielanka.
      Na forum prawie sami pobozni hipokryci.Cos pieknego.Podziwiam.
    • Gość: Arturro Prostytutka jest jak kibel publiczny IP: *.chello.pl 30.03.09, 10:55
      Każdy tam może się wypróżnić. Już Boy-Żeleński pisał w "Nowoczesnej
      sztuce chędożenia" tak:
      "Najważniejsza rada,
      Którą na koniec dlatego wykładam:
      Nie chodz do ku..., chociażbyś z pragnienia
      Usychał, tego czarciego nasienia
      Unikaj zawsze, choćby kapucyna
      Przyszło ci urżnąć, z nimi nie zaczynaj.
      Wiedz, że kloaką jest ku...ka potka,
      Że ch...a wsadziłbyś jak do wychodka,
      Bo każdy, nawet najwstrętniejsze ch...e,
      Jak do kanału, z ch...a do niej pluje,
      A ch... twój godny jest chyba salonu.
      Jakżebyś potem mógł puścić się z żoną
      I do jej czystej, rozkosznej poteczki
      Wsadzać brudasa, co z śmierdzącej beczki
      Pił świńską rozkosz. Z tej ohydnej misy
      Wyniesiesz trypry, szankry, syfilisy,
      I jako człowiek będziesz upodlony.
      Czy dla kochanki, czyli też dla żony
      Tak dla mężatki, jak dla wdowy, panny,
      W czystości chowaj ch...a nienagannej,
      Myj więc go co dzień, by się ser nie tworzył,
      A będziesz zdrowo i długo chędożył."

      • Gość: a Re: Prostytutka jest jak kibel publiczny IP: *.aster.pl 30.03.09, 11:25
        dobre, i tacy menele korzystajacy pracują po firmach, potem sraja ze
        strachu przed szefem i syfem hehe bo sa za głupi zeby poznac
        normalna dziewczyne.
        • Gość: hgf glupio mi to tłumaczyc ale ten artykuł właśnie jes IP: 94.254.208.* 31.03.09, 02:52
          t o 'normalnych dziewczynach' :)
        • Gość: dudek Re: Prostytutka jest jak kibel publiczny IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 11:55
          niemasz pojecia dziecko ile normalnych dziewczyn pracuje w tym
          biznesie ,powiem ci .wiekszosc.dzis to juz nie tak jak kiedys ,bo
          panienka lubi wiec idzie tam robic.dzis to koniecznosc,zadza
          pieniadza ,marzenia o wlasnym domu itd itp.poznaj kilka panien z tej
          branzy to zdumienia cie ogarnie kto tam pracuje.oczywiscie nie mysl
          ze przy pierwszym spotkaniu sie dowiesz prawdy,to trwa
          miesiacami ,latami
          • Gość: Bimota Re: Prostytutka jest jak kibel publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 14:55
            Testy na inteligencje im robiles ? Zapewne... w koncu ekspert jestes...
Pełna wersja