Czy Galeria dobije Św. Marcina?

05.04.09, 22:40
Tam i tak nie ma części chodnika, bo wiecznie jest zastawiony przez parkujące na zakazie samochody. Jeżeli postawią jakieś słupki, które uniemożliwią lewe parkowanie to piesi nawet mogą na tym interesie zyskać!
    • cbury Czy Galeria dobije Św. Marcina? 05.04.09, 22:51
      Jeśli ktokolwiek z dziennikarzy Gazety czyta te komentarze, to
      apeluję- zlitujcie się i zmieńcie ten świadczący o totalnej
      ignorancji tytuł artykułu na "Czy Galeria dobija Św. Marcin". Nazwa
      tej ulicy nie odmienia się, jest to jej cecha charakterystyczna i
      nie rozumiem, jak tego rodzaju niedopatrzenie mogło mieć miejsce w
      poznańskiej redakcji. Może powinno to dać Wam odrobinę do myślenia i
      asumpt do sprawdzania elementarnej wiedzy Waszych dziennikarzy o
      Poznaniu, mieście, o którym na codzień piszą. Pzdr
      • Gość: Włodek z Grunwaldu S T O P!!! Stooop!!! S T O P!!! IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 11:09
        Ani kroku dalej! Co mówi przyjęta dekadę temu polityka transportowa miasta w
        kwestii budowy nowych parkingów podziemnych przez inwestorów publicznych, czy
        prywatnych?! Co mówi Panie Prezydencie?!

        Zamiast poszerzać Sw. Marcin należgo zwęzić. Koniecznie należy zbudować
        przystanek tramwajowy na skrzyżowaniu z Ratajczaka, do tego tramwaj w
        Ratajczaka. Na obecnej południowej nitce trzeba uruchomić ruch dwukierunkowy,
        nitkę północną przekształcić w deptak (obsadzony wysokimi drzewami), co umożliwi
        zwężenie odcinka Ratajczaka-Marcinkowskiego do jednego pasa. A potem Ataner
        niech buduje i nawet 1000 miejsc parkingowych, nie mam nic przeciwko. Ważne by
        nikt do nich i tak nie miał jak dojechać skoro już likwidujemy parking pod
        placem Wolności, który kosztował fortunę.

        Ten plan to A P O G E U M Grobelyzmu. Człowiek musi mieć poczucie dziejowej,
        życiowej klęski by chcieć zostać aż tak wyplutym przez mieszkańców. Chciał się
        zapisać jako następny Ratajski, a będzie wspominany jako nieudacznik (inwestycje
        biznesowe - za jego rządów zatrzymał się w Poznaniu napływ firm zagranicznych,
        które zaczęły z braku nowoczesnych i cenowo dostępnych biurowców lokować się w
        Krakowie, Wrocławiu i 3mieście, a zaczął się napływ centrów handlowych
        lokowanych tak by w stylu angielskim zdegenerować centrum miasta korkując
        okoliczne ulice), krętacz (za Kulczykpark zebrał by pochwały, jeśliby się zaraz
        podał do dymisji), człowiek bez kręgosłupa (zakaz Marszu Równości zaraz po
        przejęciu władzy przez Kaczyńskich) i człowiek nie czujący klimatu miasta i
        mieszkańców, którzy już od lat 70-tych przenoszą się pod miasto, ale gdzie teraz
        to już nie jest objaw statusu społecznego, ale fatalna konieczność oszczędności,
        a ludzie których stać chcą mieszkać w centrum miasta. Nie wiem, czy pochodzi ze
        wsi, czy nie, ale z pewnością reprezentuje tę mentalność i nie rozumie
        mieszkańców Poznania.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Grobelny na prezydenta Warszawy!!!! IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 11:11
          Tam by się spełnił, tam by dogadzał większości mieszkańców, którzy chcą wszędzie
          dojechać samochodem tak bardzo, że wolą jechać nim po al. Niepodległości 30
          minut, niż 15 minut metrem. I to irracjonale zjawisko jest powszechne.
        • Gość: Miki Dobrze gadasz Włodek IP: *.eastwest.com.pl 06.04.09, 14:35
          Grobelny to porażka Poznania.
          Poszerzyć chodniki, wywalić pas ruchu, stworzyć ścieżkę rowerową. Jak mam się
          poruszać po centrum rowerem?
      • Gość: marek Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 20:26
        Najciekawsze jest to,że wersja drukowana ma inny tytuł. Tam nazwa
        ulicy jest napisana poprawnie. Tytuł brzmi: "Czy Galeria MM dobije
        ulicę Swięty Marcin?"
    • Gość: lamur Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.173.7.27.tesatnet.pl 05.04.09, 23:23
      Popieram.
      W przypadku kiedy ograniczy się do minimum możliwość parkowania, a
      chodniki będa bardziej atrakcyjne (równe)może to podnieść
      użytecznośc tego miejsca dla pieszych.
      Dziwi mnie takie sztuczne wywoływanie tematu przez "Gazetę". Przez
      tyle lat na tej ulicy nie działo się nic co mogłoby utrzymać jej
      handlową funkcję. Myślę, że poprzedni pasaż odstraszał bardziej
      pieszych niż o 0,5 metra węższe chodniki, o ile nie zastawią ich
      samochody.
      • Gość: wld Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.173.5.202.tesatnet.pl 05.04.09, 23:31
        Może przy okazji modernizacji dobudują tam ścieżkę rowerową? ;)
        Bo w Poznaniu coś ich mało... a w centrum to już w ogóle tragedia
        • Gość: zupa_dnia Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.eranet.pl 06.04.09, 00:36
          Osz w morde jeza! Ja tu myslalem, ze szanowne miasto juz co nieco
          zrozumialo i wrecz poszerzy trakty piesze na Marcinie, zadba o
          sensowny projekt i zrobi z tej podupadlej arterii udany trakt
          spacerowo-handlowy, a tu - zupelnie na odwrot. Puknijcie Wy sie w
          tym zetdeemie i gdzie jeszcze w glowe. Na potrzeby tzw. galerii
          zupelnie wystarczy pusty wciaz parking pod pl. Wolnosci, a jak nie -
          to prosze podzierac z buta lub tramwajem szanowni Panstwo. Chociaz
          sadla sie troche straci i lydki ujedrni.
          Poznan nigdy chyba nie pozbedzie sie wsiowej mentalnosci, w ktorej
          samochod i jego uzytkowanie jest najsilniejszym chyba ludowym
          fetyszem.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Poznań nie ma wsiowej mentalności,ma takiego Prezy IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 10:56
            Prezydenta!!!
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Grobelny czuje krzyżyk,załatwia ostatnie sprawunki IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 10:57
        rujnując nam miasto do końca. Czy ktoś zna jego adres? Tak mi ciśnienie
        skoczyło, że podjechałbym z kilkoma cegłówkami potrenować rzuty w okna...
        • Gość: g Re: Grobelny czuje krzyżyk,załatwia ostatnie spra IP: 195.216.115.* 06.04.09, 13:01
          jedź na Morasko.
          Tam mieszka na osiedlu wybudowanym w latach 90tych przez Trust.
    • Gość: Rafał Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.gprs.plus.pl 06.04.09, 08:11
      Kolejny dowód na to, że Grobelny z ekipa powinni zająć się uprawą
      marchewki, a nie rządzeniem miastem.

      DEBILIZM do n-tej potęgi!! Miasto i tak staje się od lat (wbrew
      uchwałom stosownym tzw Rady MIasta) miastem tylko dla
      blachosmrodziarzy. Przejść nie sposób - chodniki zastawione
      puszkami. Przejechac rowerem - jw - dróg rowerowych jak na
      lekarstwo, a te istniejące też są zastawione. A tu proszę : parking
      na 270 miejsc.... Pewnie JM Grobelodkatyl musi dojechać ze swojego
      Umultowa na zakupy wraz z Ewunią swoją... I stąd Nowa Naramowicka i
      parking na Marcinie. Masakra.

      Pan jesteś zero, panie Grobelny !! ;)
    • Gość: janek Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.sec.fi 06.04.09, 08:15
      A moze by zrobic 10 miejsc 15 min na parking dla dowozacych i odbierajacych towar.
      Dla reszty juz jest Parking na Placu Wolnosci.
    • whitenabuchodonozor Czy Galeria dobije Św. Marcina? 06.04.09, 08:32
      najlepiej to w ogóle zróbcie tak jak w Brukseli - środkiem 4 pasy ruchu, po
      brzegach po 30 cm chodnika i przy ulicy zostaną same banki, towarzystwa
      ubezpieczeniowe i inni wyłudzacze pieniędzy
      • Gość: Aśka Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.09, 10:08
        tak, masz rację zaraz się okaże, że w centrum to tylko wiatr hula, bo po 17
        kiedy zamkną banki to już nic się nie dzieje, bo wszyscy są w centrach
        handlowych na obrzeżach miasta. A to właśnie w centrum powinny być kina, teatry,
        kawiarnie, koncerty, spotkania. A nie powinno być tak, że centrum to miejsce dla
        banków i firm kredytowych.
    • kontemplator07 Czy Galeria dobije Św. Marcina? 06.04.09, 10:12
      Parking na 270 samochodów jest na tyle niewielki, by organizować dwa
      skromne wjazdy bramowe z ulicy Św. Marcin i z al. Marcinkowskiego,
      na tyle zaś duży by zlikwidować równorzędną liczbę miejsc parkowania
      na i przy chodnikach. To chodniki należy poszerzać , samochody
      zwalać z chodników a dostęp samochodów do centrum zorganizować
      zgodnie z zasadami ruchu uspokojonego. Św. Marcin stał się
      samochodową trasą tranzytową między al. Niepodległości a al.
      Marcinkowskiego i to trzeba uciąć radykalnie, chociazby poprzez
      zamknięcie dla samochodów jezdni Al. Marcinkowskiego między ul. Św.
      Marcin a Podgórną. Układ inwestora z ZDM jest sprzeczny z polityką
      transportową miasta. Inwestor kupując działkę poinien wiedzieć gdzie
      kupuje i też zasady tej polityki respektować.
    • ptysiu0 Czy Galeria dobije Św. Marcina? 06.04.09, 10:55
      Obaj specjaliści mają swoje zdanie . Chyba najbardziej chcieliby pozostawienia
      maszkarka. Na Św. Marcinie do Marcinkowskiego jest zakaz zatrzymywania
      się.Chodzę tam i jakoś nie widzę by wzdłuż całej ulicy sklepy świeciły
      pustkami. Handlowcy wyprowadzili się do nowych centrów? Jednak Centrów? -
      widocznie się opłaca). Czyli wrócą do nowych pomieszczeń. Parkingi? Na ul.
      Piekary są prywatne i mają przeważnie wolne miejsca.Na pl. Wolności trzeci
      poziom parkingowy jest chyba sporadycznie wykorzystywany. Ja ani razu nie
      musiałem tam zjeżdżać. Pozdrawiam
    • cegla000 Jak to jest, ze nieraz ludzie latami walcza o 06.04.09, 11:02
      przebudowe ulicy, a tutaj prosze - nie ma problemu, wszystko dogadane, zwezamy
      chodniki, robimy sygnalizacje, robimy pas do wjazdu na parking... i jak tu nie
      wierzyc, ze pieniadze moga zmieniac ludzi, skoro maja taki wplyw na wladze
      miejskie. Zenada
      • Gość: Józef K. A może nie? IP: 81.210.121.* 06.04.09, 11:39
        Pamiętam, że gdy powstawał Stary Browar to były obawy, że 'wymiecie'
        z Półwiejskiej wszystkie sklepiki, bo przecież wszystko będzie w
        Browarze. I co? Półwiejska jest teraz najatrakcyjniejszą lokalizacją
        w mieście. Więc dlaczego nie miałoby się tak stac ze Św. Marcinem?
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Odpowiedź jest baaaardzo banalna! IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 11:51
          Ponieważ miejsce będzie ODSTRASZAĆ ludzi!!! Wbrew ewidentnemu pojęciu Zarządu
          Miasta i związanej z nim "SOCJETY" 70% ludzi dociera do Starego Browaru nie
          samochodem a pieszo albo komunikacją miejską. W przypadku Półwiejskiej szacunki
          wskazują na 90%!

          A Św. Marcin stanie się ulicą prowadzącą do biurowca. A była szansa na to by
          stanął tam kolejny, dobry, choćby poprawny dom towarowy, by zredukować rolę
          samochodów w tej części centrum razem z tramwajem na Ratajczaka mógł powstać
          ciąg pieszy w centrum jakich dziesiątki w Zachodniej Europie.

          Niestety my jesteśmy we Wschodniej Europie, głównie mentalnie. Chcemy by było
          PIKNIE, ale z samochodu zrezygnować nie chcemy. A nie zdajemy sobie sprawy z
          ciągów przyczynowo-skutkowych...

          Cóż, za 10 lat pozostanie płacić Atanerowi odszkodowanie za zmianę planów
          zagospodarowania tej ulicy. A Grobelnemu będziemy w podziece wybijać szyby...
          • Gość: marek Re: Odpowiedź jest baaaardzo banalna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 20:59
            Miasto zupełnie odpuściło mozliwość kreowania oblicza tej (i nie
            tylko) ulicy. Wystawia na przetarg lokale biorąc cenę za jedyny
            wyznacznik. A przecież może zastrzec, że w zamian za wyznaczony
            czynsz zgadza się tylko na określoną formę działalności
            (np.księgarnia).
        • Gość: g Re: A może nie? IP: 195.216.115.* 06.04.09, 13:10
          Półwiejska, to pieszy szlak tranzytowy podążających między Królowej
          Jadwigi SB, a Kupcem i "zagłębiem piwnym" - starym miastem z
          rynkiem.
          Ile lat tamtędy chodzę nigdy nie wstąpiłem tam do żadnego sklepu czy
          knajpy prócz salonu tepsy.
          wspólczuję tylko załogom sklepowym prywaciarzy, którzy każą im
          sprzedawać światek piątek i niedzielę aby wyjśc na swoje.
          • wlodekzpoznania Re: A może nie? 06.04.09, 14:44
            A dlaczego nie? Co wybierasz?
    • belotto Czy Galeria dobije Św. Marcina? 06.04.09, 12:35
      Co innego budowa centrum handlowego w środku miasta, co innego zwężanie chodników.
      Czy Stary Browar albo Kupiec Poznański spowodował degradację fragmentu miasta?
      Nie, wręcz przeciwnie. Oba miejsca ożywiły okolicę i przyciągnęły ludzi.
      Degradacja to stawianie takich centrów jak M1 czy chociażby ostatnio otwarta
      Galeria Malta (chociaż ta druga w mniejszym stopniu)
      A poszerzanie drogi dla samochodów i zwężanie chodnika? Oczywista głupota.
      Centrum powinno być miejscem dla ludzi, gdzie komunikacyjnie uprzywilejowane
      powinno być MPK.
      Zamiast tego w Poznaniu mamy poszerzanie ulicy św. Marcin czy budowanie
      wielopasmowej autostrady wewnątrz miasta - 3 ramy. Podobnie Naramowice. Najpierw
      zbudują wielopasmową drogę, potem może pomyślą o tramwaju. A może nie.
      • Gość: Pandor Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 13:30
        Bzdura. Budowanie centrów handlowych w sercu zakorkowanego miasta jest
        strzelaniem sobie w stopę. M1 jest najlepsze bo jest po za centrum.

        Wielkie molochy handlowe powinny być na obrzeżach.

        Jak już jest decyzja to niech najpierw wybudują drogi. Zmiana jednego
        skrzyżowania nic nie zmieni, kiedy brakuje np. obwodnicy.

        W Poznaniu chcę żyć, a nie robić zakupy.
        • belotto Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? 06.04.09, 13:56
          Gość portalu: Pandor napisał(a):

          > Bzdura. Budowanie centrów handlowych w sercu zakorkowanego miasta jest
          > strzelaniem sobie w stopę. M1 jest najlepsze bo jest po za centrum.
          >
          > Wielkie molochy handlowe powinny być na obrzeżach.
          >
          > Jak już jest decyzja to niech najpierw wybudują drogi. Zmiana jednego
          > skrzyżowania nic nie zmieni, kiedy brakuje np. obwodnicy.
          >
          > W Poznaniu chcę żyć, a nie robić zakupy.

          Bzdurą jest budowanie centrów handlowych na obrzeżach miast tylko dlatego, że
          łatwo do nich dojechać samochodem. Czymś pozytywnym jest ściąganie usług i
          handlu do centrum i tworzenie odpowiedniej przestrzeni publicznej, żeby ludzie
          chcieli spędzać czas w mieście, robiąc tu zakupy, spotykając się ze znajomymi w
          kawiarni aby po wszystkim udać się tramwajem do domu.

          A części obwodnic zachodniej i wschodniej mają już pozwolenia na budowę, czekamy
          na roztrzygnięcie przetargów.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu A ja myślę, że jednak piszecie o tym samym :-) IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 14:58
            to samo myśląc :-))) Faktu powstawania centrów handlowych powstrzymać się nie
            da. Wystarczy, że powstaną pod miastem i bez ustawy aglomeracyjnej miasto nie
            będzie miało nic do powiedzenia. Postanowienie z 1999 by powstawały poza
            obszarem III ramy było słuszne, jednak potem zostało naruszone przez King Cross,
            Plaza, Pestka, wszystkie nieznacznie, ale dużo bardziej poważnie przez CH Malta,
            oraz te na które zgoda już została wydana, czyli Łacina i Hetmańska przy
            Dmowskiego. Te dramaty dopiero przed nami.

            Ważne, że Stary Browar i Kupiec nie mają w sobie wielkopowierzchniowych
            powierzchni sklepowych. Czy Galeria Marcinkowskiego też nie będzie miała?
            Zobaczymy. Jeśli będzie to budynek sklepowy, to dobrze, gorzej jeśli biurowy z
            taką ilością sklepów. Miasto oczywiście umyło ręce.

            III rama oczywiście jednak jest potrzebna. Mimo zmiany w podejściu urbanistów do
            oceny systemu komunikacyjnego nikt poważnie nie podważa pozytywnej roli jaką
            spełnia Peripherique w Paryżu, czy N&S Circular w Londynie - obie mniejwięcej o
            promieniu III ramy. Tyle, że tamte aglomeracje mają ok. 10 milionów i w Poznaniu
            powinny powstać, gdy Poznań osiągnie 4 mln mieszkańców. Nie wcześniej z dwóch
            względów:
            - stymulowanie rozrostu aglomeracji
            - wielkich kosztów i innych priorytetów w rozwoju miasta (nie wspomnę już o tym,
            że powstanie takiego węzła na III ramie musi by zgrane z budową P+R i dogodnym
            najlepiej zadaszonym dojściem do tramwaju, czy stacji już wtedy istniejącej
            Kolei Miejskiej.
            • belotto Re: A ja myślę, że jednak piszecie o tym samym :- 06.04.09, 21:31
              Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):

              >Postanowienie z 1999 by powstawały poza
              >obszarem III ramy było słuszne, jednak potem zostało naruszone >przez King Cross, Plaza, Pestka, wszystkie nieznacznie, ale dużo >bardziej poważnie przez CH Malta, oraz te na które zgoda już >została wydana, czyli Łacina i Hetmańska przy Dmowskiego. Te >dramaty dopiero przed nami. Ważne, że Stary Browar i Kupiec nie >mają w sobie wielkopowierzchniowych powierzchni sklepowych.

              Jednak mówimy o czym innym, wszyscy trzej.
              Ja jestem przeciwny sklepom wielkopowierzchniowym W OGÓLE. Zamiast wielkich hipermarketów na obrzeżach miast, czy - jak wspomniałeś - poza obrębem trzeciej ramy, widzę o wiele więcej małych sklepów-minimarketów wciśniętych między miejską zabudowę - kamienice, bloki, domy - w miejscach, w których poruszają się LUDZIE, a nie samochody.

              >III rama oczywiście jednak jest potrzebna. Mimo zmiany w >podejściu urbanistów do oceny systemu komunikacyjnego nikt >poważnie nie podważa pozytywnej roli jaką spełnia Peripherique w >Paryżu, czy N&S Circular w Londynie - obie mniejwięcej o
              >promieniu III ramy. Tyle, że tamte aglomeracje mają ok. 10 >milionów i w Poznaniu powinny powstać, gdy Poznań osiągnie 4 mln >mieszkańców. Nie wcześniej z dwóch względów:
              > - stymulowanie rozrostu aglomeracji
              > - wielkich kosztów i innych priorytetów w rozwoju miasta (nie >wspomnę już o tym, że powstanie takiego węzła na III ramie musi by >zgrane z budową P+R i dogodnym najlepiej zadaszonym dojściem do >tramwaju, czy stacji już wtedy istniejącej Kolei Miejskiej.

              Zawsze mnie bawią argumenty zwolenników trzeciej ramy i ciągłe powoływanie się na Paryż czy Londyn. Niezależnie od tego, że być może nie jesteś CAŁYM sercem za 3 ramą, to jednak nie widzę żadnego sensownego argumentu, aby fundować sobie wielopasmową bezkolizyjną AUTOSTRADĘ w środku miasta. Transport samochodowy to transport najdroższy nie tylko ze względu na koszty przemieszczania się, ale także na hałas, spaliny, zanieczyszczenia. Jeśli trzecia rama powstanie, to wiele tysięcy obecnych mieszkańców Poznania nie będzie miała żadnych oporów przed wyprowadzeniem się poza miasto i codziennym dojeżdżaniem - cisza, spokój w podmiejskiej wsi, dojazd o standardzie autostrady? Żyć nie umierać.
              Skończy się na kilku biurowcach w centrum, marketach na obrzeżu i Starym Miastem - muzeum, tudzież innym podobnym pustym skansenem.

              Poznań i 4 mln mieszkańców? Pominę milczeniem. Chyba że wiesz o jakimś boomie demograficznym, o którym nie wiem.

              P+R? Kolej miejska przy 3 ramie? Marzenia ściętej głowy.
              Po wydaniu pieniędzy na trzecią ramę, nawet stopniowym, nie będzie środków na dużą liczbę najprostszych inwestycji komunikacyjnych, a bulwary nad Wartą pozostaną tylko planami marzycieli na papierze. Zresztą po co one, nie będzie ich już trzeba robić, skoro tak mało nas zostanie w mieście, prawda?

              Stanowczość wypowiedzi celowa.
              • Gość: Włodek z Grunwaldu demografia IP: *.icpnet.pl 09.04.09, 10:09
                belotto napisał:

                > ie przez CH Malta, oraz te na które zgoda już >została wydana, czyli Łacina
                > i Hetmańska przy Dmowskiego. Te >dramaty dopiero przed nami. Ważne, że Sta
                > ry Browar i Kupiec nie >mają w sobie wielkopowierzchniowych powierzchni skl
                > epowych.
                >
                > Jednak mówimy o czym innym, wszyscy trzej.
                > Ja jestem przeciwny sklepom wielkopowierzchniowym W OGÓLE. Zamiast wielkich hip
                > ermarketów na obrzeżach miast, czy - jak wspomniałeś - poza obrębem trzeciej ra
                > my, widzę o wiele więcej małych sklepów-minimarketów wciśniętych między miejską
                > zabudowę - kamienice, bloki, domy - w miejscach, w których poruszają się
                LUDZIE, a nie samochody.

                Teraz rozumiem. Ale nie jestem w pełni przekonany. Można sobie deklarować nasze
                poglądy, ja też jestem przeciwnikiem nieuczciwości, ale systemy zarządzania
                muszą uwzględniać istnienie ludzi wykorzystujących możliwości w swoim interesie
                na krawędzi prawa i poza etyką.
                W dzisiejszej sytuacji wielkopowierzchniowy handel jest niezbędny z dwóch względów:
                - rozlanie aglomeracji j e s t już faktem (z 40% mieszkańców poza miastem
                jesteśmy już w dobrej europejskiej średniej), który musimy ograniczać, ale takie
                skupiska jak duży sklep spożywczy na obrzeżach pozwala uniknąć wdzierania się
                ruchu samochodowego do centralnych obszarów miasta.
                - sam w sobie stanowi mimo wszystko istotny element wolnego rynku stanowiąc
                segment wydatnie przyczyniający się do obniżenia cen dla konsumentów.
                Masz oczywiście rację, że są one degenerujące dla przestrzeni życiowej. Na
                zachodzie poza Francją się je limituje. Ale i tak nie osiągnie się efektu
                miastotwórczego pod miastem, jeśli osady takie jak Borówiec, Baranowo, Suchy
                Las, Komorniki mające ponad 5 tys ludzi powstają bez jakiegokolwiek pomysłu na
                centrum, gdzie mogłyby się koncentrować usługi i handel. Sam zakaz powstawania
                takich sklepów wiele nie pomoże bez puknięcia w głowę samorządowców/urbanistów*
                (*niepotrzebne skreślić)

                > >III rama oczywiście jednak jest potrzebna. Mimo zmiany w >podejściu ur
                > banistów do oceny systemu komunikacyjnego nikt >poważnie nie podważa pozyty
                > Zawsze mnie bawią argumenty zwolenników trzeciej ramy i ciągłe powoływanie się
                > na Paryż czy Londyn. Niezależnie od tego, że być może nie jesteś CAŁYM sercem z
                > a 3 ramą, to jednak nie widzę żadnego sensownego argumentu, aby fundować sobie
                > wielopasmową bezkolizyjną AUTOSTRADĘ w środku miasta. Transport samochodowy to
                > transport najdroższy nie tylko ze względu na koszty przemieszczania się, ale ta
                > kże na hałas, spaliny, zanieczyszczenia. Jeśli trzecia rama powstanie, to wiele
                > tysięcy obecnych mieszkańców Poznania nie będzie miała żadnych oporów przed wy
                > prowadzeniem się poza miasto i codziennym dojeżdżaniem - cisza, spokój w podmie
                > jskiej wsi, dojazd o standardzie autostrady? Żyć nie umierać.
                > Skończy się na kilku biurowcach w centrum, marketach na obrzeżu i Starym Miaste
                > m - muzeum, tudzież innym podobnym pustym skansenem.

                Myślę, że za bardzo się rozemocjonowałeś i nie skupiłeś się nad tekstem ;-) Ja
                się praktycznie we wszystkim z Tobą zgadzam.

                Czy postawione przeze mnie warunki zostaną szybko spełnione? Sam to oceniłeś
                niżej. To teraz się zastanów jaki ze mnie zwolennik III ramy :-))) III rama się
                przyda, ale w daleeeeekiej przyszłości, gdy wokół miasta narośnie już tyle gęsto
                zaludnionych dzielnic, że same w sobie będą zniechęcać do wjeżdżania głębiej do
                centrum.
                A przede wszystkim należałoby się w Poznaniu skupić na zagęszczeniu obszarów
                miejskich, gdyż mamy za małą gęstość zaludnienia w obszarze umownie objętym III
                ramą (5 krotnie mniejsze, niż w Paryżu, czy Rzymie, 3krotnie mniejsze niż w
                Hamburgu, czy Mediolanie) czyli przekształcanie działek i innych chaotycznych
                nieużytków w publiczne tereny zielone przeplatane dobrze zaplanowanymi terenami
                mieszkalnymi. Na szczęście fala wyprowadzek poza miasto jest chyba w swoim
                szczycie i przestało być elementem awansu społecznego, gdyż rozwija się coraz
                szybciej budownictwo w centrum i w obrębie II ramy. Bliskość centrum zaczyna być
                w cenie.
                W czasie, gdy za dziesiąt lat zbudujemy III ramę (świetnie, że jest już w
                planach) samochody będą pracowały na silniki napędzane paliwami niespalinowymi,
                zatem hałas ograniczy się do hałasu mechaniki i szumu opon. Ja będę pewnie
                jednym z niewielu mastodontów płacących ogromne podatki za posiadanie samochodu
                z czasów prekatalizatorowych, jeszcze gaźnikowego.

                > Poznań i 4 mln mieszkańców? Pominę milczeniem. Chyba że wiesz o jakimś boomie
                demograficznym, o którym nie wiem.

                Już o tym napisałem wyżej. Ale uwaga na marginesie, gdyż jest to bardzo ważny
                czynnik dla myślenia o przyszłości Poznania i aglomeracji. Demografowie
                przewidują, że Poznań będzie w 2030 liczył 400 tys. mieszkańców. Wiesz kim dla
                mnie są planiści i zarządzający miastem bazujący w posunięciach na takich
                prognozach? Durniami, którzy w żadnym razie nie powinni zajmować swoich stanowisk.
                Jak myślisz, czy Polska z dominującą strukturą agrarną będzie ją nasilać,
                pozostanie przy niej, czy wskutek zwiększającej się powoli dostępności mieszkań
                będzie jednak podążać za strukturami państw cywilizowanych? W Polsce 30%
                ludności mieszka na wsiach i 20% w małych miastach, które są oddalone ponad 50
                km od dużego miasta i nie mogą zostać uznane za obszar oddziaływania miasta. W
                krajach zachodnich to są wartości 7-20%. Młodzi ludzie będą chcieli pozostawać
                na ojcowiźnie, czy będzie dochodzić koncentracji gospodarstw (już się zaczęła),
                będą czekali aż pojawi się w małym miasteczku inwestor szukający taniej siły
                roboczej i płacący minimalną krajową, czy będą szukali pracy w miastach, gdzie
                ofert i możliwości zmiany w razie kryzysu jak teraz jest więcej?

                Przesunięcie w stronę dużych aglomeracji, które nadejdzie jest dla mnie
                oczywistością. Ale można powiedzieć, że przecież Polaków jest coraz mniej. Otóż
                demografowie włączający swoje komputery parę lat temu wpadli w popłoch. Otóż
                dzieci rodziło się coraz mniej, więc wyciągnęli prosty wniosek po
                szybkichsymulacjach. Jednak kilka lat temu nagle dzieci zaczęło przybywać. Po
                szybkim przyjżeniu się zjawisku zobaczono, że moje pokolenie
                trzydziestoparolatków (co potwierdzam) właśnie zdecydowało się na dzieci. Po
                prostu doszło do opóźnienia wieku, a nie spadku dzietności. Zobacz co się stało
                z przedszkolami. Pięć lat temu Frankiewicz jeździł i walczył z rodzicami
                likwidując przedszkola, a teraz rodzice z północy miasta wożą dzieci do innych
                dzielnic dodatkowo generując ruch samochodowy.
                Do tego w ostatnim pięcioleciu dość znacząco wydłużyła się długość życia. W tej
                chwili nie ma jeszcze nowych prognoz, ale znacząco podkreśla się niepewność tych
                prognoz.

                Jednak nawet jeśliby się liczba Polaków zmniejszyła, to jak myślisz, co na to
                powie polska gospodarka. Z roku na rok jest coraz więcej miejsc pracy. Nie
                mówimy o zastępowaniu jednych firm drugimi, ale obiektywny wzrost liczby miejsc
                pracy, który w dużych miastach jest ogromny. Nie sypnę liczbami, ale w końcu
                aglomeracja poznańska od 1990 zwiększyła o ok. 70 tys. ludzi. Ci ludzie gdzieś
                pracują. Czy nagle wobec spadku liczby ludzi polskie firmy wyniosą się za
                granicę? Jak sobie poradziły z takim problemem kraje zachodnie? W pierwszej fali
                importowały pracowników z kolonii, Niemcy zaprosiły Turków, Włochów,
                Portugalczyków itd. W drugiej fali emogranci z Europy Wschodniej zapełnili sporo
                luk. Co zrobi Polska? Zaprosi za kilkanaście lat Ukraińców, Rosjan,
                Białorusinów, Mołdawian, narody Kaukaskie. A jeśli nie znajdziemy chętnych, to
                trafią do nas Hindusi, Bengalowie, Wietnamczycy, czy inne nacje.

                Możemy sobie gdybać, ale stawiam, że aglomeracja poznańska w ciągu 20-25 lat
                wzrośnie o najmniej 100% do 2 mln. I tę infrastrukturę JUŻ trzeba planować!
                Nawet jakby do tego nie doszło tak szybko.

                > P+R? Kolej miejska przy 3 ramie?
    • Gość: Człowiek z Sołacza Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 12:43
      Właśnie dlatego Józefie K., że Półwiejska jest deptakiem, którego
      całą szerokością chodzą ludzie, sklepy na niej nie zamarły. A Browar
      tylko skumulował ilość klientów w okolicy. Razem z Kupcem Poznańskim
      stoja na dwóch końcach deptaku Półwiejskiej i przyciągaja klientów.
      Wyobraźmy sobie, że Półwiejska jeżdżą samochody. Ludzie nie maja
      którędy chodzić, klienci chcą zaparkowac i blokuja ulicę. Chaos i
      nic wiecej. Dlatego jakos inaczej powinna byc rozwiązana sprawa MM i
      ul. Św. Marcin.
      • Gość: boorasootch Co za glupota IP: *.171.37.10.static.crowley.pl 06.04.09, 13:28
        Nie. Nie. Nie. Nie mozna pozwolic by zniszczono sw. marcina do konca. Te plany
        stoja w jawnej sprzecznosci z komunikacyjna polityka miasta. Jesli pod nowym
        budynkiem powstanie parking to cala okolica sie zapcha. Tramwaje, ktore i tak
        slimacza sie na sw. Marcinie (beznadziejna sygnalizacja!) beda staly czekajac az
        samochody racza wjechac lub wyjechac z nowej "galerii". Do tego budynku powinien
        byc tylko dojazd dla samochodow dostawczych, a i to tylko w okreslonych
        godzinach. Sw. Marcin powinien zas stac sie czyms podobnym do warszawskiego
        Krakowskiego Przedmiescia: szerokie chodniki po obu stronach, zielen, mala
        architektura i waska jezdnia dla mieszkancow, taksowek, nocnych autobusow i
        samochodow dostawczych. Centrum Poznania NIE JEST I NIE MOZE byc dla samochodow.
        Jest za waskie i za ciasne.
        • pies_baskervillow Re: Co za glupota 06.04.09, 14:05
          Byłeś we Włoszech? Florencja budynki z Xwieku i od niedawna jedynie
          jednokierunkowy przejazd przez centrum. Mnóstwo ludzi. Tłum. Chaos.

          Przed II wojną św. ruch samochodowy i tramwajowy w Poznaniu odbywał
          się nawet na starym rynku.

          My chyba za dużo narzekamy, wydaje mi się że problemem św. Marcina są
          zbyt wysokie czynsze, jedynymi klientami właścicieli mogą być banki,
          które stać na wyższe czynsze i to one decydują co znajduje się na św.
          Marcinie. Centrum handlowe nie pozwoliłoby sobie na spolaryzowanie
          działalności bo mało kto przyjeżdzałby do M1 gdyby były tam jedynie
          instytucje handlowe.

          Właścicielami lokali na św. Marcinie są jednostki, przedsiębiorcy,
          rodziny które ustalają wysokość czynszu kierując się własną
          korzyścią. Jeżeli jest ktoś kto chce płacić wyższy czynsz to dlaczego
          nie podpisać z nim umowy?

          Czyli co prawem regulować ilość sklepów i banków na jednej ulicy ?
          Bank jedynie co 100m, przeplatany co najmniej jednym sklepem z
          pończochami i pasmanterią, salonik prasowy i kwiaciarnia, sklep z
          odzieżą skórzaną a w bramie sexshop.


        • Gość: mm Re: Co za glupota IP: *.icpnet.pl 07.04.09, 00:02
          ha, ha, życzysz sobie, by Św. Marcin stał się podobny do
          Krakowskiego Przedmieścia (a ja chcę drugiej Unter den Linden czy
          Rambli:)... nie ma szans, nie ta szerokość ulicy.
          i tak będziemy się bujać przez dziesięciolecia, szukając kompromisu.
          centrum miasta nie zadowala i nie zadowoli nikogo, nawet gdy
          wyrzucić samochody, nigdy nie będzie przytulne, przyjazne i
          zachęcające, za wąskie ulice, za mało światła, za mało miejsca na
          zieleń.
    • Gość: Rudy 102 Wiecej parkingow!!! IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.09, 13:36
      Nie mozna jednak lekcewazyc posiadaczy samochodow. Po sobie moge
      powiedziec ze do centrum nie jezdze bo nie ma gdzie zaparkowac a do
      centrow handlowych tak bo tam sa parkingi.

      Idea wyrzucenia najlepiej wszystkich samochodow z centrum to jednak
      chybiony pomysl. O ile nie wszyscy maja samochody - ci dojada
      tramwajem/autobusem (nie maja wyboru) to samochodziarze pojada
      jednak do centrow handlowych gdzie moga zaparkowac. Nie po to
      kupowali samochody zeby sie teraz przesiadac na MPK. Zakusy ze ktos
      np. pojedzie samochodem a pozniej sie przesiadzie na MPK - bzdura.

      Polwiejska iluzorycznie wyglada na zapchana ale to tylko pozor. Jak
      napisal wczesniej gosc g to tylko lacznik pomiedzy st. rynkiem a st.
      browarem. Przyslowiowo "nikt" nie zatrzymuje sie na samej
      polwiejskiej tylko gna do/ze st. browaru.

      Dyskusja sprowadza sie do tego, czy centrum wymiera bo jest tam za
      duzo samochodow albo jak twierdza inni ze jest za malo miejsc
      parkingowych i ludzie tam zwyczajnie nie jezdza?

      • Gość: boorasootch skandal cd i parkingi IP: *.171.37.10.static.crowley.pl 06.04.09, 15:50
        Parkingi tak, ale na obrzezach scislego centrum, czyli legendarne buforowe,
        pietrowe. Centrum Poznania jest za ciasne, zeby wtlaczac do niego samochody.
        Zawsze beda korki i zawsze bedzie za ciasno. No chyba, ze sie domy zburzy. A
        argument, ze jak ktos sobie kupil auto to sie nie przesiadzie na mpk obrazuje
        idealnie wygloszona przez mnie teze, ze w poznaniu kroluje wioskowa mentalnosc.
        Po to ma sie auto, zeby dojechac szybko tam, gdzie da sie dojechac. A do centrum
        Poznania powinno "sie nie dac". I to centrum powinno byc na tyle atrakcyjne i
        zroznicowane, by chcialo sie do niego przyjsc mimo to.
      • Gość: zyzy Re: Wiecej parkingow!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 15:51
        Cały cywilizowany świat już to przerabiał a Ty chcesz znowu drzwi
        wyważać otwarte... zrób jeden wielki parking na starym rynku i
        będziesz szczęśliwy? Byłeś tak wogóle kiedyś i widziałeś ratusz na
        żywo? Czy nie bo nie można wjechać autem?
        • Gość: Rudy 102 Re: Wiecej parkingow!!! IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.09, 18:34
          > Cały cywilizowany świat już to przerabiał a Ty chcesz znowu drzwi
          > wyważać otwarte... zrób jeden wielki parking na starym rynku i
          > będziesz szczęśliwy? Byłeś tak wogóle kiedyś i widziałeś ratusz na
          > żywo? Czy nie bo nie można wjechać autem?

          Samochodow w tym kraju jest coraz wiecej a nie mniej i nie mozna ani
          o tym zapominac ani tego lekcewazyc. Trzeba wyciagnac z tego wnioski
          i sie do tego dostosowac.

          Na st. rynek jezdze 1-2/tydz. ale taksowka bo wtedy wypije 1-3
          piwka. Jade taksowka nie dlatego ze tam nie mozna samochodem ale ze
          wzgledu na alkohol.

          Pytanie jest czy wrzucac st. rynek i sw. Marcin do jednego worka?
          Czy zakaz samochodowy i tam i tam?

          Parkingi buforowe sie nie sprawdza bo nikt nie skusi sie najpierw na
          jazde samochodem a potem przesiadke do MPK. Pojedzie najpierw do
          centrum handlowego caly czas samochodem od drzwi do drzwi a potem
          pojedzie do... drugiego centrum handlowego.
          • Gość: analog logika! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.04.09, 21:15
            Stosujac te logike nalezaloby napisac tak: przestepcow jest w naszym
            kraju coraz wiecej i nie mozna tego lekcewazyc tylko sie do tego
            dostosowac przygotowujac dla nich wiecej sklepow do ograbienia,
            wiecej kobiet do zgwalcenia, wiecej bezbronnych ludzi do
            zamordowania. Fakt wystepowania gdzies wiekszej ilosci samochodow
            nie znaczy wcale, ze trzeba ulegac presji ich wlascicieli i wpychac
            auta, tam gdzie nie ma dla nich miejsca. Jak sie ma dwa pokoje, to
            nie wstawia sie do nich calej IKEA, choc przyrost ilosci mebli w tym
            sklepie z pewnoscia jest coraz wiekszy.
            • Gość: Włodek z Grunwaldu to jest logika podPOZnańska IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 21:31
              Niestety skądinąd wiem, że Rudy102 należy do tej grupy, która wyniosła się pod
              miasto. I to błyskawicznie zmienia optykę na relacje wobec Poznania. Vide
              wiadukt na Grunwaldzkiej, vide poszerzanie Bukowskiej, vide poparcie dla
              Nowonaramowickiej versus tramwaju na Naramowice.
            • Gość: Rudy 102 Re: logika! IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.09, 22:00
              Gość portalu: analog napisał(a):
              > Stosujac te logike nalezaloby napisac tak: przestepcow jest w
              naszym kraju coraz wiecej...

              I na tym polega fascynacja ludzkim umyslem, ze ludzie sa rozni. Na
              ten sam argument kazdy reaguje inaczej. Ja uwazam ze wraz z wzrostem
              liczby samochodow wiecej parkingow ale sa tacy co mysla ze mniej
              parkingow i tak bedzie lepiej.

              Na przykladzie pasazu MM uwazam, ze to poletko powinno byc zaorane a
              w tym miejscu oczywiscie parking. Tak sie nie dzieje z prostego
              powodu. Wlasciciel/inwestor terenu woli zbudowac kolejny biurowiec,
              cokolwiek bo bedzie mial z tego wieksze zyski niz z parkingu na
              ktorym ludzie mogliby bez wariacji zaparkowac.

              Budowalismy i dalej budujemy wielka ciasnote: centra miast, blizsze
              i dalsze okolice, ciasne uliczki blokowe i te miedzy domkami
              jednorodzinnymi i to w budowach z 2008/2009.
              To sie juz msci a bedzie mscic jeszcze bardziej bo samochodow bedzie
              dalej przybywac a poszerzyc ulic albo nowych parkingow nie da sie
              wstawic nie burzac istniejacej infrastruktury.
              • Gość: Włodek z Grunwaldu Samochody i parkingi w centrach miast IP: *.icpnet.pl 09.04.09, 10:40
                Na początek mała złośliwość - powinieneś poszukać maszyny do przenoszenia w
                czasie i przenieść się w lata 60-te. To wtedy dla uzyskania większej przestrzeni
                w centrum dla samochodów wyburzono kamienice (w tym tę, a na narożniku Sw.
                Marcin i al. Marcinkowskiego) by na miejscu ul. Piekary powstało przedłużenie
                al. Marcinkowskiego do Królowej Jadwigi.

                Zobacz sobie jak to się robi w krajach, które mają trzy razy więcej samochodów
                na mieszkańca w miastach niż w Polsce.
                W Europie nie znajdziesz miasta wielkości Poznania, które zbudowało po latach
                80-tych parking w centrum. Żadnego! Wszelkie nowe parkingi powstają na obrzeżach
                centrum, a także dalej od centrum przy ciągach komunikacji publicznej, zaś
                parkingi w centrum stają się coraz droższe. Znam takie, które kosztują np. 2 EUR
                za pierwszą godzinę, 4 EUR za drugą godzinę i 10 EUR za każdą następną.
                Sympatyczne, nieprawdaż? :-)
                W USA pobudowano wszystko co było można, centra miast wymarły, jeżdżą tam ludzie
                do pracy i z pracy, ale też nowych dróg i parkingów się nie buduje, gdyż koszt
                budowy drogi w przeliczeniu na podróż pasażera jest wielokrotnie droższy niż
                koszt budowy komunikacji zbiorowej.
                W Rosji i na Ukrainie inwestuje się w nowe magistrale. Zobaczymy w najbliższych
                latach jak sobie poradzą, gdyż tam są ogromne aglomeracje. Zakładam, że
                niedługo, za 10 lat Petersburg, Moskwa, Niżnyj Nowgorod, Kazań, Kijów,
                Dniepropietrowsk, Odessa dołączą do grona miast o najbardziej zanieczyszczonym
                powietrzu jak Meksyk, Daka, Bangkok, Bombaj, Pekin, Shanghaj.
                W Tokio - najwiekszym i najbardziej 15 lat temu zatłoczonym mieście świata
                poradzono sobie bardzo prosto. Clarkson parę lat temu opisywał szok jaki przeżył
                jadąc do Tokio, gdzie spędzał zawsze pół dnia w korkach, a tym razem podróżował
                w miarę swobodnie, czyli jak po Londynie (kto stał promienistych, czy na M25 ten
                wie co to znaczy ;-) Mianowicie w Tokio wprowadzono następujący zapis. Każdy
                człowiek może mieć tyle samochodów ile mu się oczywiście podoba, jednak na każdy
                samochód (!) musi w magistracie udowodnić, że ma tytuł prawny do odpowiedniego
                miejsca parkingowego, albo płacić równowartość kilku tys. EUR rocznie. Wystarczy
                dodać, że średnio grunty w Tokio są najdroższe na świecie, domy stoją na
                absurdalnie małych działkach itd. Jednak Japończycy nie są tak bezlitośni.
                Wprowadzili zwolnienie z tego obowiązku. Otrzymują je właściciele już wcześniej
                w Japonii popularnych minisamochodów o długości poniżej 3,5 metra :-) Nie trudno
                zgadnąć, że w Tokio takich samochodów jest teraz 90%. Drakońskie co? :-)

                Twoje myślenie jest logiczne i zdawałoby się oczywiste - ludzie chcą mieć więcej
                samochodów, wzrasta zamożność -> będzie coraz ciaśniej i trzeba budować. Sęk w
                tym, że Twoje myślenie nie uwzględnia czegoś co w urbanistyce było nowością w
                latach 70-tych, czyli zasada strumieni i wynikająca z nich oczywistość, że nie
                da się zbudować tylu dróg do centrum, by wszyscy się zmieścili. Są tacy co
                próbowali i co przegrali. Ruch myślowy zaczął się od tzw. efektu Los Angeles,
                czyli frustracji brakiem postępu przy kosmicznych inwestycjach inżynieryjnych
                jakie wykonało LA. Poszukaj w sieci, a znajdziesz. Do tego dochodził efekt
                degeneracji funkcji miejskich przez inwestycje w infrastrukturę drogową.

                Zauważ, że w Poznaniu na obszarze ograniczonym umownie III ramą mieszka ok. 400
                tys ludzi i jakieś 100 tys studentów. Wyobraź sobie Rzym, czy Paryż na TEJ
                powierzchni mieści 2,5 mln! I do tego znacznie liczniejszą rzeszę studentów. A w
                tych miastach jest najmniej (!) dwa razy więcej samochodów na mieszkańca. I
                jakoś nie buduje się prakingów w centrum, gdyż nikomu rozsądnemu nie przyszłoby
                do głowy jechać z Parioli, czy Watykanu na zakupy na Via del Corso samochodem,
                gdyż przejazd i szukanie miejsca do zaparkowania zajmie dwa razy więcej czasu
                niż przejazd metrem/tramwajem i spacer. Ktoś może czuć się niezwykle ważny, czy
                bogaty, ale korzysta z racjonalnych środków komunikacji. I miasta rozsądne
                rozsądnie gospodarując środkami swoich podatników winny skłaniać mieszkańców do
                tworzenia właśnie takich alternatyw dla dobra mieszkańców.
                • Gość: mm Re: Samochody i parkingi w centrach miast IP: *.icpnet.pl 09.04.09, 14:20
                  "Na początek mała złośliwość - powinieneś poszukać maszyny do
                  przenoszenia w
                  czasie i przenieść się w lata 60-te. To wtedy dla uzyskania większej
                  przestrzeni
                  w centrum dla samochodów wyburzono kamienice (w tym tę, a na
                  narożniku Sw.
                  Marcin i al. Marcinkowskiego) by na miejscu ul. Piekary powstało
                  przedłużenie
                  al. Marcinkowskiego do Królowej Jadwigi."

                  dla samochodów? a nie dla tramwajów, by skrócić dojazd na
                  Wildę/Dębiec? korzystamy widać z innych źródeł...
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Więcej parkingów na obrzeżach IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 21:28
            Gość portalu: Rudy 102 napisał(a):

            > > Cały cywilizowany świat już to przerabiał a Ty chcesz znowu drzwi
            > > wyważać otwarte... zrób jeden wielki parking na starym rynku i
            > > będziesz szczęśliwy? Byłeś tak wogóle kiedyś i widziałeś ratusz na
            > > żywo? Czy nie bo nie można wjechać autem?
            >
            > Samochodow w tym kraju jest coraz wiecej a nie mniej i nie mozna ani
            > o tym zapominac ani tego lekcewazyc.

            Napisz mi proszę jakie znasz cywilizowane zachodnieuropejskie miasto o
            zabytkowym centrum (i nie mam na myśli pereł turystycznych typu Florencja, czy
            Bruggia), w którym w promieniu 300 metrów od Starego Miasta masz 2 tysiące
            miejsc parkingowych. Jeśli mi takie wskażesz będę szczerze zdziwiony. A tyle
            jest miejsc dookoła Starego Rynku na parkingach strzeżonych, w Kupcu i w tym
            podziemnym.

            > Trzeba wyciagnac z tego wnioski
            > i sie do tego dostosowac.

            Wytłumacz nam ciemnym dlaczego w Zachodniej Europie (gdzie w np. w przeciętnym
            miasteczku powiatowym Niemiec jest dwa razy więcej samochodów na mieszkańca niż
            w drugim pod tym względem mieście jakim jest Poznań) nikomu nie przychodzi na
            myśl się dostosowywać.
            Dlaczego:
            - nie wpuszcza się czasem w ogóle samochodów do centrum, czasem tworzy
            ograniczenia do 30 minut parkowania za wielką stawkę, a czasem tworzy tak
            horrendalne opłaty co jest najłagodniejszą formą zaproszenia na wjazd do
            szerokiego centrum?
            - nikomu to nie przeszkadza by chcieć jechać do centrum, każdy karnie zostawia
            samochód blisko centrum i dalej wsiada na przystanek, dwa do metra, tramwaju,
            czy autobusu?
            Rzadko zobaczysz by ktoś w Monachium, Berlinie, Mediolanie, Paryżu, Amsterdamie
            jechał do centrum samochodem na zakupy. Taką możliwość zostawia się dla
            turystów, którym w Amsterdamie parkingi lokuje się tak jak to miastu wygodnie, a
            nie turystom. Dwa są blisko centrum, do pozostałych masz 1-2 km spaceru, czasem
            nawet dojazd tramwajem nie jest dogodny.

            > Parkingi buforowe sie nie sprawdza bo nikt nie skusi sie najpierw na
            > jazde samochodem a potem przesiadke do MPK. Pojedzie najpierw do
            > centrum handlowego caly czas samochodem od drzwi do drzwi a potem
            > pojedzie do... drugiego centrum handlowego.

            Być może masz rację, że Polacy wybiorą przechadzkę po dusznym, źle
            przewietrzonym, przypominającym scenografię teatralną centrum handlowym. Nie
            darmo nasycenie centrami handlowymi w Polsce jest najwyższe z krajów Europy
            Środkowej. W Czechach, czy na Węgrzech centrum handlowe jest na skraju
            aglomeracji i służy do zakupów spożywczych w hipermarkecie, zaś ludzie
            cywilizacyjnie wolą spacery na zakupy po mieście. Kolejne pokłosie braku
            mieszczaństwa w Polsce. Ale czy dla mody i preferencji nowych mieszkańców
            miasta, którzy się ze wsi sprowadzili mamy demontować to co wyróżnia Poznań z
            współczesnych polskich miast, czyli miejską tkankę? VETO! Niech się tłuszcza
            nierozumna buntuje, ale Poznań chcę by czerpał z wzorców zachodnich, a nie
            wschodnich. Niech się Tobie i innym podoba co się podoba, ale Poznań to miasto,
            a nie wieś.
          • lukask73 Parkingi buforowe zniechęcają do korzystania 06.04.09, 21:30
            > Parkingi buforowe sie nie sprawdza bo nikt nie skusi sie najpierw
            > na jazde samochodem a potem przesiadke do MPK

            Na razie parkingi buforowe zorganizowane są beznadziejnie. Np. stare
            koryto Warty - aby przesiąść się z samochodu na tramwaj, należy
            przeczekać kilka czerwonych świateł, przejść przez ładny kawał
            miasta i dopiero rozpocząć oczekiwanie na upragniony tramwaj.
            Ciekawe, kto widzi w tym jakąś wartość. Podobnie parking Przepadek-
            Pułaskiego. Najbliższy przystanek oddalony jest o 200 m, a punkt
            przesiadkowy, gdzie można liczyć na połączenia w wielu kierunkach -
            ponad 1/2 kilometra.

            Jeśli kiedyś przesiadka z samochodu na tramwaj stanie się tak łatwa,
            jak np. z ósemki na Pestkę przy Moście Teatralnym, z pewnością da
            się zachęcić do takiej łączonej formy poruszania się. Oczywiście
            opłata za parking powinna uprawniać do przejazdu tramwajem.
            • Gość: Włodek z Grunwaldu 200 metrów?! Łolaboga!!! IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 21:35
              Najwyraźniej uniedogodnienia do korzystania z samochodu są wciąż zbyt małe...
              Kiepskie parkingi buforowe? Przykro mi, na więcej Poznania nie stać skoro co
              roku naścietysięcy ludzi wyprowadza się pod miasto. Jak jadę do Berlina na
              zakupy, to nie stawiam na żadnym parkingu buforowym, ale w dzielnicy mieszkalnej
              3-4 km od Kudamu na ulicy i wsiadam w S-Bahn. Mam już swoje miejsca. Zastosuj
              taka metodę, a będziesz mniej uciążliwości przeżywał.

              Po co jest parking w starym korycie Warty? Na pewno nie poto byś gnał tramwajem
              na pl. Mickiewicza. Lepiej podjedź po pierwszej ramie do Pułaskiego. Po to jest
              I rama.
              • Gość: my z posen Re: 200 metrów?! Łolaboga!!! IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 21:40
                musiałbyś trasę I ramy mu narysować
                hyhy

                Dr Livingstone, I presume...

                etc etc etc
            • Gość: my z posen Re: Parkingi buforowe zniechęcają do korzystania IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 21:36
              eeee, a przesiadałeś się choć raz w życiu z ósemki na PST? w godzinach np.
              15:00-18:00?
              no, nie wykluczam, że masz silne łokcie, albo modnie ogoloną głowę
              • lukask73 Ogolona głowa 07.04.09, 20:45
                Panowie koneserzy, nie wiem, skąd w was tyle jadu i po co te
                obraźliwe docinki. Nie ma znaczenia, czy wiem, gdzie jest I rama,
                czy nie wiem. Przesiadka z jednego środka lokomocji na inny jset
                przesiadką, jeśli przystanek do wsiadania jest choćby w zasięgu
                wzroku. Ciekawe, czy np. schorowanej matce polecilibyście trasę,
                gdzie trzeba dojechać np. do Dworca Zachodniego,
                przejść „kawałeczek” do Bałtyku albo chociażby do przystanku przy
                głównym wejściu na Targi i pojechać dalej na Grunwald/Piątkowo. Tak
                samo się sprawa ma z parkingiem na Chwaliszewie. Może reprezentuję
                mniej ochoczą do biegania część publiczności, ale skoro mają powstać
                zachęty do zostawiania samochodów poza centrum, nie można sugerować
                każdemu kierowcy przebieżki ze starego koryta, Garbarami do
                przystanku na Stawnej. To jest ok. 400 metrów licząc od kasy. A
                jeśli wszystkie miejsca będą zajęte, to od samochodu do tramwaju
                mamy jakieś 570 metrów (odległości mierzone w Google Earth). Dla
                porównania od przystanku przed Merkurym do przystanku Bałtyk jest
                220 metrów a i tak dla wielu starszych ludzi odległość jest
                zniechęcająca.

                A o moją fryzuję proszę się nie martwić. Na skrzyżowaniu Roosevelta-
                Dąbrowskiego przesiadam się dość często i nie zauważyłem żadnych
                dantejskich scen. Poza tym przy częstotliwości kursowania 1 tramwaj
                na 2-3 minuty poczekanie na następny nie jest chyba problemem?
                • lukask73 Suplement 07.04.09, 20:51
                  Żeby sprawa była jasna: jestem za ograniczaniem ruchu samochodowego
                  w centrum, nie tylko drogą nadzwyczajnych ułatwień dla kierowców
                  (specjalne autobusy odbierające spod samochodu na parkingu
                  buforowym). Niech będzie też (albo tylko) zachęta ekonomiczna
                  (opłata za wjazd lub radykalnie podwyższona opłata za parkowanie).
                  Generalnie chodzi o to, żeby w sytuacji, gdzie piesi konkurują o
                  miejsce z samochodami, faworyzowani byli piesi. To jest robota dla
                  władz miasta i tego od nich oczekuję. Płacę im za to.
                  • Gość: my z posen Errata suplementu IP: *.icpnet.pl 08.04.09, 16:59
                    Kursują co 2-3 minuty, tak...
                    tylko trzeba czekać na piąty lub szósty, jak się uda...
                    • lukask73 piąty - szósty 12.04.09, 03:26
                      Gość portalu my z posen napisał:

                      Wy jesteście chyba z jakiegoś innego Posen. Wracam codziennie „czym
                      bądź” na Kaponierę, robię mały skok na Roosevelta i jeszcze nie
                      zdarzyło mi się trafić na taki tłok, żeby się nie zmieścić.

                      Co innego jazda do miasta rano z przystanku „Słowiańska” :-)


                      Nota bene z przystanku „Kaponiera” przy Akademii (Uniwersytecie?)
                      Muzycznej do Pestki jest 370 metrów. Dla mnie to niedaleko (poza tym
                      czerpię przyjemność ze spaceru po mieście). Ale sugerowanie
                      pokonania takiego dystansu kierowcom, których chce się ZACHĘCIĆ do
                      przesiadki na tramwaj, to naprawdę duży optymizm.
                  • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Suplement IP: *.icpnet.pl 09.04.09, 10:53
                    W zapale ewangelizacyjnym nieco źle zrozumiałem Twój argument ;-)
                    Ale z tymi 400 metrami przesadziłeś. Na moje oko jest 250 zygzakami.
                    maps.google.com/?ie=UTF8&ll=52.409776,16.938826&spn=0.003586,0.008283&t=h&z=17
          • Gość: Człowiek z Sołacza Re: Wiecej parkingow!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 22:22
            Gość portalu: Rudy 102 napisał(a):

            nikt nie skusi sie najpierw na
            > jazde samochodem a potem przesiadke do MPK. Pojedzie najpierw do
            > centrum handlowego caly czas samochodem od drzwi do drzwi a potem
            > pojedzie do... drugiego centrum handlowego.

            Pojedzie do centrum handlowego typu M1 czy Malta, ale w przypadku
            innych podróży niz do centrum handlowego zostawi samochód na
            parkingu i pojedzie tramwajem. Są tego przykłady na trasie PST.
            Samochody ludzie zostawiają na Oś. Sobieskiego i jada tramwajem do
            śródmieścia.
      • lukask73 MPK - bzdura??? 06.04.09, 21:20
        > O ile nie wszyscy maja samochody - ci dojada
        > tramwajem/autobusem (nie maja wyboru) to samochodziarze pojada
        > jednak do centrow handlowych gdzie moga zaparkowac. Nie po to
        > kupowali samochody zeby sie teraz przesiadac na MPK. Zakusy ze
        ktos
        > np. pojedzie samochodem a pozniej sie przesiadzie na MPK - bzdura.

        Krótkie uzasadnienie: jeśli uprzywilejowany będzie ruch pieszy
        i „MPK”, będą mogli z tego korzystać wszyscy. Jeżeli zaś powstaną
        ułatwienia dla samochodziarzy, wszyscy będą cierpieć (korki,
        spaliny, dodatkowy hałas).
        • stretnutie Zmniejszać ruch w centrum !! 09.04.09, 08:31
          Dokładnie : należy dawać (w każdej formie - ekoniomicznej,
          przestrzennej itd) pierwszeństwo pieszym, rowerzystom i zbiorkomowi.
          Dzięki temu zyskają wszyscy. Pamiętaj, że miasto, podobnie jak
          gmina, powiat itd jest stworzone do tego, by swymi
          działaniami "robić dobrze" jak największedj liczbie mieszkańców
          danego terenu. Jeśli zrobi się dobrze samochodziarzom - zyskają
          tylko oni, gdyż nie każdy ma samochód (nie może, nie chce, nie stać
          go). Natomist, by wsiąść do tramu wystarczy bilecik za zwykłe 2 PLN.
          I to może KAŻDY !!
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Zmniejszać ruch w centrum !! IP: *.icpnet.pl 09.04.09, 10:48
            Nawet nie do końca o to chodzi, gdyż samochody w końcu są w miastach powszechne
            i ma je nawet 20% studentów.
            Jednak samorząd jest instytucją publiczną, która zbiera podatki by jak najlepiej
            i najbardziej ekonomicznie zaspokajać potrzeby mieszkańców. Potrzeby, a nie
            życzenia (szczególnie, że o wolny wjazd dla samochodów często wołają podatnicy
            płacący podatki pod Poznaniem). A dla przewiezienia jednego pasażera na
            określony dystans znacznie tańsze jest zbudowanie linii tramwajowej i węzłowo
            powiązanych linii autobusowych, niż dróg potrzebnych do przewiezienia określonej
            ilości pasażerów.

            Często wobec alternatywy wydatku na komunikację publiczną padają argumenty, że
            drogi już są. Ale drogi się degenrują, trzeba je utrzymywać i jest to znacznie
            droższe. Najdziwniejsze jest to, że komunikacja zbiorowa jest czymś odkrytym i
            cenionym dobre 100 lat temu, ale Polacy na dorobku często tego po prostu nie
            rozumieją.
      • stretnutie Re: Wiecej parkingow!!! 09.04.09, 08:35
        > Nie po to
        > kupowali samochody zeby sie teraz przesiadac na MPK. Zakusy ze
        ktos np. pojedzie samochodem a pozniej sie przesiadzie na MPK -
        bzdura.

        I to jest właśnie myslenie polsko-podmiejsko-zaściankowe.
        Czy z faktu, że kup[iłeś sobie cioepłą czapkę na zimę wynika fakt,
        iz nosisz ją równiez w połowie lipca ??
        Czy z tego, że np lubisz jeździć rowerem wynika, że jedziesz nim do
        Portugalii ??

        Każda destynacja typowe dla siebie formy dojechania - i (poza naszą
        wsiową mentalnościa - samochód jako przedłużenie fallusa...) wierz
        mi, że można do celów A, C i F dojechac puszką, do B, D i G tramem,
        a do E rowerem...
        I tak wychodzi szybciej / łatwiej / taniej
    • Gość: pozn Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 18:11
      Bedzie tylko lepiej i fajnie ze Ads to robi=)
    • piotr.marcinkowski Czy Galeria dobije Św. Marcina? 06.04.09, 20:32
      To jest właśnie poznańskie know-how. Cieszy to, że nie znalazł się
      inwestor chcący postawić restaurację typu drive na Starym Rynku
    • Gość: my z posen Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 21:24
      najbardziej rozbawiają mię texty tych, którzy na zakupy jeżdzą rowerem/ami
      wraz z małżonką i dwójką dzieci,
      to piękny widok musi być...
      • Gość: my z posen Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.icpnet.pl 06.04.09, 21:26
        P.S.
        no, można też drałować do bimby kilometr z markowymi torbami, np.
        berskha, stradivarius, zara, czy cośtamcośtam
        hyhy
    • funkenschlag Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? 08.04.09, 17:18
      Podobno kiedyś były plany zamknięcia ruchu drogowego od Roosvelta po Śródkę? Zapomniano o tym? Nowoczesne miasta dopuszczają do centrum tylko komunikację miejską i rowery (dostawy między 24 a 6 rano), a reszta musi płacić, lub w ogóle nie ma prawa wjazdu do centrum. Miasto jest dla ludzi, nie dla samochodów!
      • Gość: my z posen Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.icpnet.pl 08.04.09, 20:44
        tak, a ziemia dla ziemniaków
        • Gość: my też z posen Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: 150.254.124.* 09.04.09, 12:37
          A internet dla ludzi i palantów. Patrz wpisy "my z posen". Jak chcesz stać w
          korkach, to stój, tylko potem nie zajeżdżaj rowerzystom drogi dlatego, że korki
          ich nie dotyczą.

          I nie wiem, co to za obciach wyjść z Zary i iść 1 km na przystanek z torbą...
          • Gość: Max Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 13:23
            Forsowanie rowerow w miastach to jest wlasnie wiocha. W miastach sa
            samochody a na wsiach rowery. Nie zawracajmy kijem Wisly.

            Powody istnienia rowerow w miastach sa dwa: ciasnota i tym samym
            pewne wymuszenie uzycia rowerow oraz dwa, ludzie ze wsi
            przeprowadzili sie do miasta i chca tu zrobic wioche #2: rowery,
            psy, koty, kroliki i nie wiadomno co jeszcze (dotyczy tych co
            mieszkaja w blokach).

            Ja sie komus nie podobaja samochody to po cholere sie pchal do
            miasta?
            • Gość: Włodek z Grunwaldu buhahahaha!!! IP: *.icpnet.pl 09.04.09, 15:23
              To się nie nadaje do komentowania! Zgaduję: mieszkasz w domu w Powiecie
              Ziemskim, wjeżdżasz samochodem na trawniki, a idąc robisz 2 metrowe skróty przez
              trawnik, żeby było bliżej, masz wykształcenie wyższe w pierwszym-drugim
              pokoleniu i mieszkasz w dużym mieście w drugim-trzecim pokoleniu ;-)))))

              Przepraszam, ale - być może niechcący - stałeś egzemplifikację polskiego
              szlachecko-chłopskiego fundamentu społecznego.
            • Gość: my też z posen Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.echostar.pl 09.04.09, 19:02
              Jest też powód trzeci: ciasnota intelektualna jego mieszkańców na przykładzie
              Maxa. Rowery są wynalazkiem typowo miejskim. Natomiast samochody - to jest
              właśnie wiocha - zwłaszcza rozpadające się merole, beemki i golfy. I
              przeprowadza się potem takie coś do miasta i "rządzi", tzn. parking na trawniku,
              spuszczanie oleju do kanalizy itp.

              Ja jestem poznaniakiem od co najmniej XVI wieku i mam na to papiery, a ty co
              masz PZeciarzu?
    • Gość: Janusz Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 16:20
      A niby dlaczego ograniczać samochody a uprzywilejowywać rowery?

      Zakichani rowerzyści panoszą się jak karaluchy. Spychaja pieszych z
      chodników i każą kosztem chodnikow budować sieżki rowerowe. Ci sami
      cholerni rowerzyści przejeżdżają przez przejścia dla pieszych co
      jest wykroczeniem zamiast rower przeprowadzać.

      Nie dajmy się ponieść głupocie. Won z rowerami z miast. Dosyć już
      waszego terroru w stosunku do pieszych i samochodów.
      • Gość: my też z posen Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.echostar.pl 09.04.09, 19:06
        A dlatego głąbie uprzywilejowywać, bo jeden pas rowerowy ma taką samą
        przepustowość jak 14 pasów samochodowych.

        Można wywalić rowery z miast - ok. Ale potem każdy rowerzysta powinien się
        przesiąść do samochodu. I zabierać zamiast 2 m kwadratowych - 20 m kwadratowych
        powierzchni.

        Średnia prędkość podróżna roweru w Poznaniu to 16 km/h. Dla samochodu jest to
        zaledwie 17 km/h.
        • Gość: mm Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.icpnet.pl 09.04.09, 23:25
          jeśli średnia podróżna prędkość roweru w Poznaniu to rzeczywiście aż
          16 km/h, oznacza to, że rowerzystami są młodzi mężczyźni, nie
          zatrzymujący się na czerwonych światłach (przejeżdżający
          skrzyżowania chodnikami lub pasami dla pieszych)...
          • Gość: Filip Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.dsl.bell.ca 12.04.09, 05:44
            ...ale sie tych galerii w Poznaniu narobilo...chlo..chlo chlo...moze
            ze wzgledu na ilosc akademii....ale was w ciula robia.

            www.bankier.pl/forum/pokaz_tresc.html?thread_id=1451424&strona1
        • Gość: Piccolo_Jr Re: Czy Galeria dobije Św. Marcina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 19:25
          17 km/h dla samochodu? To chyba tylko w ścisłym centrum w korkach.
          Mi wychodzi jakoś 24km/h jak tylko po mieście jeżdżę ;)
Pełna wersja