Jak naruszyłem powagę sądu

    • Gość: goldie Jak naruszyłem powagę sądu IP: 194.8.14.* 20.04.09, 11:40
      Jest to bardzo restrykcyjny kraj dla rowerzystow, powiedzial bym
      nawet ze ktos, kto w ogole wsiada na rower jest z gory postrzegany
      jako przestepca.
      Co chwila jestem w konflikcie z jakims nieokrzesanym kierowca, ktory
      nawet znakow drogowych nie potarfi czytac prawidlowo i cytuje mi
      "cholernemu rowerzyscie" przepisy z palca wyssane. Przeciez wszyscy
      wiedza ze rowerzysci to zlo. Z parkowaniem jest podobnie, czasem
      odnosze wrazenie ze co drugiemu polakowi rowerzysta zamordowal
      corke, ziecia, mlodsza siostre albo co gorsza wywyolal wszystkie
      nieszczescia swiata na raz. Taka nienawisc trudno logicznie wytlumaczyc .
    • Gość: goldie Jak naruszyłem powagę sądu IP: 194.8.14.* 20.04.09, 11:49
      BTW. Sa znaki zakazujace postoju i zatrzymywanie wszelkim pojazdom,
      nie tylko silnikowym, rowerom rowniez. Jesli nie bylo takiego znaku to
      mozna interpretowac to w ten sposob, ze mozna rower zaparkowac w
      dowolnym miejscu. Jesli byl, coz, mozna oczekiwac ze bedzie problem
      jesli sie ktos przyczepi, inaczej raczej nikt mandatu nie bedzie
      wypisywal, bo gdzie go przypiac, za V-breaka? :)
    • abhaod rower można "nafaszerować" środkami wybuchowymi 20.04.09, 12:15
      i dlatego, np. w Niemczech, nie wolno ich parkować przed takimi instytucjami
      • Gość: hehe Re: rower można "nafaszerować" środkami wybuchowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 14:04
        samochodu nie? żenada.
    • tirinti Nie pasuje to spadac do kopenhagi! 20.04.09, 12:44
      Niedawno bylem w zbadylalej kopenhadze, pelno tam rowerzystow
      normalni az smiac sie chce jak te tlumy pedaluja albo saidaja na
      chodnikach i zlopia piwsko.
      Wszyscy cyklisci niech sie tam wyniosa i bedzie spokoj.
      • Gość: yaah Re: Nie pasuje to spadac do kopenhagi! IP: *.kielce.vectranet.pl 20.04.09, 13:22
        Tak. A wszystkie barany na księżyc. Razem z tymi odrestaurowanymi (trudne słowo) złomami ściąganymi z Holandii.
        • Gość: > Re: Nie pasuje to spadac do kopenhagi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 16:30
          Razem z tymi odrestaurowanymi (trudne słowo
          > ) złomami ściąganymi z Holandii.

          gadasz o samochodach?
    • Gość: Marek Lacki Re: Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 12:49
      Widzę, że musi wymrzeć przynajmniej jeszcze jedno pokolenie, nim ludzie z
      kultury wschodu, czyli biedy i kultu samochodu jako synonimu statusu, wyrosną i
      zrozumieją zachodni pragmatyzm, który opiera się na priorytecie zadaniowym.
      Londyn, Berlin, Sztokholm, Amsterdam, to typowe przykłady na tzw. zrównoważony
      transport publiczny. Tam NORMALNE jest, że do pracy jeździ się rowerem w
      garniturze pracując w państwowym urzędzie, gdyż dzieki temu jest mniej korków.
      Tylko ludzie o ograniczonym światopoglądzie mogą sądzić, że konieczny jest samochód.
      Odwrotnie jest w Moskwie - tam bez samochodu jesteś nikim a jeżdżąc na rowerze
      tylko się ośmieszasz. Z kogo mamy więc brać przykład?
    • xaliemorph Równi i równiejsi ... korupcja smarem ojczyzny 20.04.09, 13:00
      Brawo dla tego pana. Dlaczego? Bo trezba podkreślać kompletny brak dostosowania
      naszych miast do transportu rowerowego. I gdzie ta ekologia? A że w Polsce pół
      roku jest zimno? Spójrzmy na kraje skandynawskie. Czy tam nie jest zimniej? A
      Holandia? Czy tam nie częściej pada?! Więc to nie są argumenty. Argumentem jest
      kompletna ignorancja czegoś takiego jak rower w naszym mieście. A ja sam, gdybym
      mógł bez stresów to bym przerzucił się na ten spokojny środek transportu. Tylko
      jak tu jeździć gdzie jedyną alternatywą na drodze jest być zdmuchniętym przez
      TIRa bądź mandat za jazdę na chodniku?!?

      A co do sądu to ciekawe że pewne samochody notorycznie parkują na zakazie a coś
      ochrona nie reaguje Wniosek? Korupcja jest smarem naszej ojczyzny (w tym
      przypadku dokładniej tzw. równi i równiejsi)
    • funia81 Jak naruszyłem powagę sądu 20.04.09, 13:27
      "Przed sądem jest parking, stoją tam samochody. Na rowery zwyczajnie nie ma
      miejsca."

      Zarabisty tekst z tym brakiem miejsca dla rowerow...
    • ch3heg Jak naruszyłem powagę sądu 20.04.09, 14:01
      Mam gdzieś twój rower, wolę miejsce dla samochodu.
      • Gość: anty-idiot Re: Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.09, 16:47
        mam gdzieś ciebie i twój samochód, wolę czyste powietrze niż syf w mieście i
        buraka za kółkiem.
    • Gość: sdc Re: Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 15:09
      A mnie też kiedyś taki ochroniarz pogonił z rowerem z... redakcji
      Gazety Wyborczej we Wrocławiu na Solnym!
      I nie dalej, jak zeszłym tygodniu redakcja zrobiła akcję, że za dużo
      samochodów parkuje na placu przed redakcją.
      Ot, co!
    • lukask73 Jak można naruszyć coś, czego nie ma? 20.04.09, 16:21
      Wielka burza wybuchła po tym, jak ktoś przywiązał do kraty rower.
      Naruszył powagę sądu. Tak mówi sąd. A co można sądzić o sądzie, gdzie
      * protokolantka ma problemy z pisaniem; sądzia musi co jakiś czas
      mówić, czy dużą literą, czy razem, czy nie brakuje literki w
      słowie...
      * na ścianach z rzeźbionymi ościeżnicami i innymi dekoracjami są
      natynkowe instalacje w prymitywnych korytkach z PCW
      * pomieszczenia są numerowane na chybił trafił, tzn. sala numer X+1
      może być zupełnie gdzie indziej niż X, przy czym tam, gdzie można
      się jej spodziewać, jest X+2
      * cwaniak ochroniarz pali sobie fajki w godzinach pracy porzucając
      stanowisko (bo przy samym wejściu jest zakaz palenia) i stoi sobie
      na Nowowiejskiego

      Czy przypadkiem to sam sąd nie narusza swojej powagi i się nie
      kompromituje?

      Nie wiem też, co myśleć o sądzie, który akceptuje w swoim budynku
      punkt ksero z ceną 40 (czterdzieści) groszy za stronę. To jest mniej
      więcej PIĘCIOKROTNOŚĆ średniej ceny rynkowej. Należy się domyślać,
      że proceduty są tak obmyślane, że niektóre dokumenty musi kopiować
      klient sądu.

      O samochodach zaparkowanych na chodniku (z ostrzeżeniem o możliwości
      odholowania) nie będę pisał.
    • a_weasley Owszem, są przepisy o parkowaniu roweru 20.04.09, 17:55
      O czym jeśli p. Hyła wie, a mówi co innego, to kłamie, a jeśli nie
      wie, to niech się dowie, bo to doprawdy wstyd.
      Art. 46, 49, 47 ust. 2 w zw. z ust. 1 pkt 2 PoRD.
      Owszem, przepis jest nieżyciowy, bo można z niego wyinterpretować
      zakaz stawiania rowerów w stojakach, jeśli nie są przy krawędzi
      jezdni, ale być to jest.
    • wynajemw Re: Jak naruszyłem powagę sądu 21.04.09, 09:23
      hehhe - dobre
      wozki widlowe HC
    • bimota Jak naruszyłem powagę sądu 29.07.09, 16:21
      Odgrzebuje temat, bo wlasnie ochroniarz sadowy sie doczepil, ze przypialem do
      slupa na chodniku. Czyli ani nie do barierki na schodach, ani nie do kratki.
      Moze poprostu roweru nie wolno stawiac w okreslonej odleglosci od gmachu ?
      Moze utrudnialem wyjazd zaprakowanym (zapewne nieprawidlowo) samochodom ?
      Ciekawe, ze nic nie gadal jak przypinalem (a chwile to trwalo) tylko dopiero
      jak wchodzilem do budynku. Powiedzialem, ze zaraz wracam i go olalem, cos tam
      jeszcze mamrotal, ale nie sluchalem. Ciekawe czy wezwal by straz miejska jakby
      to trwalo dluzej... Moze sprawdze nastepnym razem... i poprosze od razu by
      poblokowali wszystkie parkujace tam auta. Tak sie zastanawiam gdzie sie konczy
      chodnik (pomijajac juz czym on tak naprawde jest)... Czy rozciaga sie az do
      scian budynku ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja