Pokulamy sobie w wakacje na Malcie

14.04.09, 09:07
Czy słowo „kręgle” jest wstydliwe? Czy dzieciaki będą teraz grały w
soker zmiast w mecza, a zamiast pojeździć na rowerku, będzie się
robić sajkling?
    • Gość: Gosc Re: Pokulamy sobie w wakacje na Malcie IP: *.pbg-sa.pl 14.04.09, 09:26
      Zamiast szczekać sprawdziłbyś wpierw! Bowling a kręgle to dwie różne dyscypliny.
      Różnią się zasadami. Tak jak baseballu nie nazwiesz palantem i nie ma na niego
      polskiego odpowiednika w nazwie.
      • lukask73 różne? 16.04.09, 13:31
        > Zamiast szczekać sprawdziłbyś wpierw! Bowling a kręgle to dwie
        > różne dyscypliny

        W kręgle grają Polacy, a w bowling - jakieś nie-wiadomo-kto.

        Siatkówka i koszykówka jakoś doczekały się normalnych nazw. W to i
        to gra się piłką, choć inaczej wyglądającą (ale bez dziur).
        Skok wzwyż i o tyczce też mają podobną ideę, ale mają dwie różne
        nazwy.

        Maraton i półmaraton też mają swoje nazwy, chociaż ekipa Rysia G. od
        kilku lat lansuje nazwę marathon.

        Czy tych bołlingowców nie stać na nazwę dla ulubionego sportu?
    • Gość: juziek Re: Pokulamy sobie w wakacje na Malcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 10:14
      Dokladnie tak jak mowi przedmowca. Bowling i kregle to zupelnie rozne
      dyscypliny. Najprostsza roznica widoczna golym okiem jest kula - w bowlingu masz
      otwory na palce, a w kreglach kula jest pelna... Na ignorancje nie ma lekarstwa...
      • Gość: Bouler A boule to jeszcze coś innego... IP: *.icpnet.pl 14.04.09, 10:20
        A boule to jeszcze coś innego niż kręgle i bowling. Mało tam
        kulania, więcej rzucania. Tak poza tym - temat o boule został przez
        Gaz Wyborczą ściągnięty od młodej konkurencji - MMPoznań dawno pisał
        o tych torach do boule i zdaje się, że mają nawet patronat nad
        poznańską drużyną boulingową - Kapitan Kuleczka.
      • agpagp Re: Pokulamy sobie w wakacje na Malcie 14.04.09, 18:51
        jak wyżej
        wolałabym jednak kręgle klasyczne a nie kolejny bowling :)
    • Gość: ttt Re: Pokulamy sobie w wakacje na Malcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 13:08
      kręgle i bowling to 2 różne gry. Polecam poszerzenie wiedzy
    • Gość: L Najpierw ławki i kosze na śmieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 14:53
      POSiR najpierw niech postawi dwakroć więcej ławek i koszy na śmieci
      przy alejce wokół jeziora. Postawione ostatnio kilka ławek bez
      betonowych fundamentów zaginęło.Teraz trzeba je zrobić z
      głową.Podwoić należy ilości od galerii do Malty. Potem przyjdzie
      czas na amerykańskie gry itp. Wykonawcą, podobnie jak na stadionie
      AKBud Adama Kuranta ?
    • Gość: cia Po pierwsze ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.04.09, 18:43
      to należy rozliczyć inwestycje na które wydano nasze pieniądze (np. lodowisko w Parku Kasprowicza sprawa się toczy od 2003r)a potem wydawać pieniądze na nowe inwestycje po drugie wobec trwających procesów i uznania za winnego niegospodarności Ryszard G. powinien już dać sobie spokój z "prezydentowaniem" czyli "rumakowaniem".
    • qwardian Re: Pokulamy sobie w wakacje na Malcie 14.04.09, 19:33
      Na to idą moje podatki? $ranie na odległość i puszczanie bąków.
      Likwiduje się korty tenisowe i buduje co???? Niech oni tam w
      urzędzie miasta lepiej sie uderzą czołami w drzwi, takie zawody by
      nam wszystkim lepiej zrobiły...
    • Gość: Poznaniak Pokulamy sobie w wakacje na Malcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 15:23
      Ludzie, tu chodzi o bule a nie bowling. To takie rzucanie małymi
      metalowymi kulami, by spadły najbliżej malutkie, drewnianej kuleczki
      zwanej świnką. :)
      Grą w bule (celowo piszę fonetycznie) zajmują się głównie dziadkowie
      w Prowansji po spozyciu sporych ilości pastisu (co ma jeszcze
      utrudnić celowanie) a ten kto przegra -stawia kolejną flaszkę
      pastisu.
      Gra toczy się powoli, emocje jednak są ogromne, szczególnie, że
      wokół upał, pastis uderza do głowy a nikt nie chce stawiać flaszki.
      Uwielbiam ta grę i dla mnie jest OK tylko gdzie tam ktoś będzie
      chciał grać na tej betonowo-asfaltowej patelni zwanej Malta???

      w to się grywa w parkach w cieniu stuletnich platanów, a u nas ani
      parków, ani cieni, ani platanów tylko setki rolkarzy i rowerzystów i
      dzieciaki walczące o przezycie śmigajace między nimi. Super
      rozrywka.
Pełna wersja