Poznań: nudne miasto na Pomorzu

19.04.09, 21:44
Chciałbym zauważyć, że nie są to wcale przesadzone informacje. Tak było jest i
będzie dopóki "władza" będzie myślała o tym jak utrzymać się na powierzchni i
dopóki nie znikną polityczne przepychanki. Poznań ma potencjał ale ktoś musi
zauważyć, że trzeba ten potencjał testować na Poznaniakach i na mieszkańcach
okolicznych gmin. Ciągłe kłótnie...brak jednolitej aglomeracji, brak wspólnych
inwestycji. Decyzje kończą się na tabliczkach miast.
    • Gość: Człowiek z Sołacza Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 22:01
      Kiedyś rozmawiałem z biznesmenem poznańskim sredniego szczebla.
      Powiedział, że w Poznaniu nie ma co gościom pokazac poza katedrą i
      ratuszem. O kosciele farnym powiedzial , że to kosciół jakich wiele
      (sic). Pracując kiedys na targach poznańskich zaprowadziłem pewnego
      Niemca na rynek i właśnie do Fary. Był zachwycony. Oglądał wszystko
      wiele razy i powiedział, że takie cuda widział tylko we Włoszech.
      nie spodziewał sie, ze coś takiego ma 300 km od Berlina. Był wiele
      razy w Poznaniu, ale nikt go nie zaprowadził w te rejony. Jego
      kontrahenci ograniczali sie do pokazywania mu swoich nowych willi,
      basenów w ogrodzie może tez płytek w łazience wybranych przez żonę.
      Było to jakis czas temu. Jesienia zeszłego roku chciałem kupić
      kalendarz z widokami Poznania i wysłać go znajomym. Przeszedłem pół
      miasta, aż w końcu znalazłem, ale taki trzeciego sortu. Grafiki dla
      koneserów sztuki z widokami starego Poznania. Takiego z
      fotografiami, majacymi zachecic kogoś do przyjazdu tutaj nie
      znalazłem. Pełno było natomiast pieknych fotografi zamków nad Loarą,
      Nowego Yorku, Warszawy i Krakowa. Zastanawiam sie czy nikt z biznesu
      poznańskiego nie wpadł na pomysł wydrukowania kalendarza. Temu
      stanowi rzeczy (opisanemu w artykule) winni są też sami Poznaniacy.
      • wlodekzpoznania zgadzam się 19.04.09, 22:33
        Do tego można dodać Franciszkanów, samą Katedrę. W tym kontekście trzeba sobie
        przypomnieć jak może pomóc multimedialne centrum historii Poznania na Śródce (a
        nie marudzić, że za te pieniędze to można pół Bukowskiej wyremontować),
        odbudowany Zamek Królewski, odbudowa murów miejskich (właśnie jestem po spacerze
        po klimatycznych i odbudowanych murach miejskich Warszawy a także świeżo
        oddanych podcieniach pod Zamkiem Królewskim - bardzo dużo one dają uroku Staremu
        Miastu), renowacja Zamku Cesarskiego, odkopanie Chwaliszewa (co miałoby również
        skutek funkcjonalny, gdyż przez zasypanie wciąż piwnice na Starym Mieście są
        zalewane), renowacja XIX wiecznych kamienic, w szczególności w centrum i wzdłuż
        Wierzbięcic, Górnej Wildy, Głogowskiej oraz Dąbrowskiego, a także wokół rynków
        Wildeckiego, Łazarskiego i Jeżyckiego oraz pl. Wyspiańskiego i Parku Wilsona, by
        zasługującą na to Palmiarnię
        wznieść do roli głównych atrakcji Poznania. Takie inwestycje winny zostać
        uzupełnione zamurowaniem dziur w tkance miasta dobrą architekturą, czyli
        wschodnie obramienie parku Mycielskich, Piekary, pl. Wiosny Ludów, narożnik
        Zielonej, narożnik Krysiewicza, Biblioteka Raczyńskich, Małe Garbary, Wroniecka,
        to wszystko musi zniknąć! Niezbędna jest rewitalizacja Chwaliszewa, nabrzeża
        Warty, Starej Rzeźni i dawnego dworca towarowego Poznań Garbary, likwidacja
        ciepłowni i organizacja północnej części Ostrowa Tumskiego, i...i...i... Tyle
        mamy zadań! Na 20 lat wystarczy jeśli chcemy mieć piękne centrum miasta, jeśli
        wciąż chcemy być najbardziej europejskim z polskich miast... A w tym roku nasz
        Zarząd Miasta większość środków ładuje w Bukowską i Grunwaldzką by się
        samochodom świetnie do miasta z przedmieść wjeżdżało. Grrrr!

        Takie inwestycje nie tylko poprawiłyby wizerunek i atrakcyjność Poznania, ale i
        wzniosły Poznań w świadomości Poznaniaków do roli jednego z najważniejszych
        polskich zabytków.

        Ale nie można też zapomnieć, że to wizerunek ukształtowany jeszcze przez
        PRLowską politykę turystyczną od Gierka. W Polsce były do zobaczenia oś
        Gdańsk-Warszawa-Kraków. Jak kto chciał i był Niemcem, to dochodził Toruń i
        Wrocław. A Poznań? Na targi. I taki też charakter miała pokoministyczna baza
        noclegowa. Współczesna Polska niewiele zmieniła. W polskich przewodnikach o
        Polsce Poznań się wreszcie przebił, ale w państwowej polityce Poznania nie ma. I
        odpowiednio zachodni inwestorzy budują hotele. Zmniejszyła się liczba
        zagranicznych gości targowych, to i w Poznaniu powstało relatywnie mniej hoteli
        największych sieci. A w Poznaniu powstały hotele i motele dla polskich delegacji
        oszczędnych firm ;-)
        A fakt istnienia otoczenia Poznania, jezior, lasów, Malty, Lednicy, Gniezna,
        Biskupina nie istnieje. Ale zresztą podobnie jak Kazimierz Dolny, Sandomierz,
        Lublin, Zamość, Olsztyn, czy Chełmża.

        Czy w jakikolwiek sposób z PLOT zamierza współdziałać biuro promocji UM? Pytanie
        do pana Lu...Goździora ;-)
        • Gość: guru Re: zgadzam się IP: *.net.perfekt.pl 20.04.09, 14:16
          "A w tym roku nasz
          Zarząd Miasta większość środków ładuje w Bukowską i Grunwaldzką by
          się
          samochodom świetnie do miasta z przedmieść wjeżdżało. Grrrr!". Nie
          neguję wartości poznawczej Pańskiego postu. Ale jeśli mam być
          szczery, to mówię, że ważniejsze są bezpieczne, szerokie drogi
          (pobocza, drogi dla rowerów) od odkopania Chwaliszewa, aby zniknęła
          woda z piwnic Starego Miasta (po cholerę budowali się w dolinie?).
          Wjazd z przedmieść zajmuje rano kilkadziesiąt minut, a powinien 5.
          Trasa Wrocław - Koszalin, pełna ciężarówek, przebiega, szanowny
          mieszkańcu Starego Miasta, mający do pracy kilkaset metrów - przez
          Plewiska. Tam co tydzień jest świeży trup. W tym samym miejscu jest
          też przejazd kolejowy, którym dziennie przejeżdża kilkanaście
          pociągów magistrali Wschód-Zachód... Powoduje to ogromne kolejki
          przed przejazdem i generalnie na tej trasie się stoi a nie jeździ.
          Warto o tym pamiętać, kiedy szydzi się z dróg na przedmieściach:(
          • dobrusia_to_ja Re: zgadzam się 20.04.09, 14:25
            Gość portalu: guru napisał(a):
            > od odkopania Chwaliszewa, aby zniknęła
            > woda z piwnic Starego Miasta (po cholerę budowali się w dolinie?).
            Stare Miasto w dolinie?? Od kiedy??

            > Wjazd z przedmieść zajmuje rano kilkadziesiąt minut, a powinien 5.
            Z którego miejsca, do którego powinien zajmować pięć minut, bo nie rozumiem??
            • Gość: guru Re: zgadzam się IP: *.net.perfekt.pl 20.04.09, 14:34
              Mieszkam na przedmieściu (Plewiska) i codziennie dojeżdżam do Ronda
              Przybyszewskiego - kilkadziesiąt minut (rano w dni powszednie).
              Natomiast w weekendy tę samą trasę pokonuję w 5 minut (mniej
              pociągów, tirów, ludzi do pracy, do szkół). A wiaduktu Junikowo
              miasto nie chce sfinasować, bo mieści się on na obrzeżach, a z kolei
              Komorniki są za biedne na to jako gmina. Gdyby tysiące tirów z osi
              Pomorze - Śląsk tędy nie jeżdziło (od czego są obwodnice) -
              jechałbym pół godziny krócej - ja i inni. Dodam, że jazda rowerem tą
              trasą grozi śmiercią, a na pętlę Junikowską idzie się pieszo 40
              minut!!! Ale co tam. Najważniejsze, że żyje się lepiej. W Ratuszach.
              • dobrusia_to_ja Re: zgadzam się 20.04.09, 15:16
                Znam tę trasę doskonale:)) Przy sprzyjających światłach i prawie zerowym ruchu
                chyba da się przejechać w pięć minut. Domyślam się, że nie mieszkasz za torami:))
                • Gość: in Re: zgadzam się IP: 94.42.104.* 21.04.09, 11:25
                  Niestety mam podobne wrażenie z Poznania - pozytywne miasto fajnych
                  ludzi, ale bez wielkich atrakcji turystycznych.
                  wroclaw.fotolog.pl
        • Gość: Z poznania Re: zgadzam się IP: *.ip.netia.com.pl 21.04.09, 15:12
          Konkretna, rzeczowa wypowiedź - do tego pamiętajmy jeszcze o Gazowni i o przerzuceniu trasy Estkowskiego powyżej katedry, aby na nowo scalić Stare Miasto, Swięty Wojciech, Ostrów i Śródkę. Tak - mamy wiele do zrobienia by nasze miasto stało się wizytówką Polski
      • Gość: Ola M Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 20.04.09, 12:33
        ... ten twój Niemiec pod Berlinem ma Poczdam i Sanssouci przy
        których Poznań wygląda jak marna wiocha. Chyba chciał ci zrobić
        przyjemność zachwycając sie Farą i rynkiem. A jeśli uważasz, że to
        coś wyjatkowego to niewiele w życiu widziałeś, co mnie nie dziwi, bo
        jak Poznaniacy jeżdżą gdzieś po świecie to zwiedzają jedynie bazary
        i przeliczaja co im się opłaca kupić, żeby z zyskiem sprzedać, żeby
        wycieczka się zwróciła. Dlatego tak chwalą swój zaścianek, bo
        niedostrzegaja nic poza nim.
        • Gość: ww Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 14:19
          Ale żółć się polała
        • dobrusia_to_ja Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu 20.04.09, 15:22
          Brawo Olu!! Rzadko można przeczytać taki stek bzdur. Prosimy o jeszcze;>
        • Gość: a Nikt Ci Olu nie wlozyl miecza do buzi? IP: 95.108.62.* 26.04.09, 22:16
          Ola M zrob sobie dobrze:)
      • Gość: Lalamido Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.chello.pl 20.04.09, 12:43
        Chciałem napisać pracę magisterską o możliwościach rozwoju turystyki
        w Poznaniu. Nie udało mi się zdobyć materiałów. W POSiR powiedzieli,
        że nic nie mają, jak zobaczyli, gdzie studiuję, a wcześniej,
        telefonicznie zapewniali mnie, że z chęcią mnie przyjmą i pomogą. "O
        Poznaniu powinien pisać poznaniak". Materiały reklamowe, broszury,
        foldery - życzę szczęścia w poszukiwaniach. Samochód z obcą
        rejestracją - 2 wizyty w Poznaniu - 2 uszkodzone lusterka. We
        Wrocławiu będąc spotkałem się z o wiele przyjemniejszą reakcją
        miejscowych na "obcego". Nie dość, że mi facet wytłumaczył, jak
        dojechać do hotelu, to na koniec rozmowy zreflektował się, że może
        za skomplikwany był jego wywód i wysiadł razem ze mną, a następnie
        pilotował mnie aż do samych drzwi. Zrobił to z czystej uprzejmości,
        żadnych pieniędzy nie chciał, nie okradł mnie, ani nie zwymyślał.
        Zwymyślano mnie w Poznaniu, okradziono w Warszawie, zignorowano w
        Krakowie. Wrocław okazał się najłaskawszy, nie dopisała tylko
        pogoda.
        • wlodekzpoznania Nic dziwnego.. 20.04.09, 23:39
          > że nic nie mają, jak zobaczyli, gdzie studiuję, a wcześniej,
          > telefonicznie zapewniali mnie, że z chęcią mnie przyjmą i pomogą. "O
          > Poznaniu powinien pisać poznaniak". Materiały reklamowe, broszury,

          Jaaasne :-)))

          > rejestracją - 2 wizyty w Poznaniu - 2 uszkodzone lusterka. We

          Rewelacja! Chciałbym aby poznańscy wandale zawsze byli tak skutecznie. Niestety
          to nygusy i takie przypadki się niemal nigdy nie zdarzają... A tych samochodów z
          rejestracjami z całej Polski stoi w miescie mnóstwo. Internet to wspaniała
          rzecz. Ale i narzędzie bezkarnego kłamstwa dla małych ludzi.

          > Wrocławiu będąc spotkałem się z o wiele przyjemniejszą reakcją
          > miejscowych na "obcego". Nie dość, że mi facet wytłumaczył, jak
          > dojechać do hotelu, to na koniec rozmowy zreflektował się, że może
          > za skomplikwany był jego wywód i wysiadł razem ze mną, a następnie
          > pilotował mnie aż do samych drzwi. Zrobił to z czystej uprzejmości,
          > żadnych pieniędzy nie chciał, nie okradł mnie, ani nie zwymyślał.
          > Zwymyślano mnie w Poznaniu, okradziono w Warszawie, zignorowano w
          > Krakowie. Wrocław okazał się najłaskawszy, nie dopisała tylko
          > pogoda.

          I trudno się dziwić, w końcu sam na swoim forum dziesiątki razy pisałeś o
          rodzinnych związkach z Wrocławiem :-))) Najbardziej w Twojej wypowiedzi
          spodobało mi się "żadnych pieniędzy nie chciał..." A mógł chcieć? To wbrew
          zwyczajom i mentalności Poznaniaków. A znam naście osób, z których każda ma
          jakąś taką przygodę, po prostu pomoc w takiej sytuacji traktuje jako normę.
          Wielokrotnie wywożę w dogodne miejsce autostopowiczów, którym zdarza się stanąć
          na trasie szybkiego ruchu, gdzie nikogo nie złapią. Szczególnie na wylocie
          starej A2 gdzie średnia prędkość to 120-150, a to środek dzielnicy mieszkaniowej
          i 95% ludzi jedzie tylko po mieście. Ale cóż... Poznaniacy to zarozumialcy (tu
          się zgodzę), dupki, nieuczynni, nieszczerzy, obłudni, zawistni, chytrzy.. Tylko
          czasem wypadałoby kogoś poznać by mu przez przypadek nie wciskać swoich wad jako
          jego. Schowaj swoje kompleksy.
      • poznaniak71 Zgadzam się również !! 21.04.09, 08:16
        Gość portalu: Człowiek z Sołacza napisał(a):

        > zaprowadziłem pewnego
        > Niemca na rynek i właśnie do Fary. Był zachwycony. Oglądał
        wszystko
        > wiele razy i powiedział, że takie cuda widział tylko we Włoszech.
        > nie spodziewał sie, ze coś takiego ma 300 km od Berlina. Był wiele
        > razy w Poznaniu, ale nikt go nie zaprowadził w te rejony.

        Taaak, dokładnie!! Miałem podobną sytuację z znajomymi Duńczykami -
        kiedy przeprowadziłem ich przez miasto, wszedłem z nimi do kilku
        zaułków, kościołów (tu oczywiście Fara i Franciszkanie na Wzgórzu),
        zwiedzili wnętrza zamku (+ kilka pikantnych historyjek z cesarzem,
        cesarzową i Hitlerem) - też wyjeżdżali zachwyceni!!

        Naprawde mamy co pokazywać ! - rutynowa trasa dla zorganizowanych
        grup autokarowych z przewodnikiem może mieć spokojnie 5-6 h i na
        pewnpo nikt się nie znudzi - oczywiście trzeba dobrac atrakcje inne
        dla dzieci a inne dla starszych :)
      • vigo_11 zróbmy spis obiektów z Poznania, które mogłyby... 22.04.09, 09:30
        Zamiast się kłócić przygotujmy listę rankingową np. 20 obiektów,
        które mogłyby odegrać istotną rolę w nowej promocji Poznania. Moja
        propozycja to Miasto Twierdza - czyli unikalny system fortów!
        Szanowna Gazeto Poznań, może zajęlibyście się tym tematem?
    • Gość: k0les Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.icpnet.pl 19.04.09, 22:05
      niestety masz racje...miasto i region mogloby byc zupelnie inaczej
      postrzegane...gdyby kilka elementow organizacji zycia miasta bylo
      lepiej zorganizowanych..nie mowiac juz o naszych fortach...zyla
      zlota na ktorej siedzi miasto i nie potrafi jej wykorzystac...o ile
      sie nie myle to 3 co do wielkosci system umocnien w
      europie...moglyby tworzyc piekny pierscien do objazdu dla
      zwiedzajacych...ale jak zwykle wszyscy sie kluca i nie potrafia sie
      zebrac by to doporowadzic do ladu..
      • Gość: ania Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.icpnet.pl 20.04.09, 11:19
        Prawda! Szlak turystyczny po poznańskich fortach byłby wspaniałą atrakcją. Sama
        Cytadela, gdyby oczyścić jej przejścia podziemne, odnowić co trzeba i udostępnić
        dla zwiedzających, byłaby perłą na poznańskiej mapie turystycznej. Szkoda, że
        urzędnikom nie chce się tym zająć :(
        • Gość: pele Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: 212.160.172.* 20.04.09, 12:38
          Popieram koncepcje rewitalizacji "pierścienia" fortów i stworzenia
          niepowtarzalnego nigdzie indziej w Polsce szlaku obrazującego w
          praktyce XIX w. idee miasta fortecy.
          Do tego jako inny element promujący, tym razem cały region
          proponowałbym zastanowić się nad niewykorzystanym potencjale
          drzemiącym w sporej ilości pałaców/zamków, które w lepszym lub
          (najczęściej) gorszym stanie obecne są w okolicach Poznania oraz
          możliwości stworzenia swego rodzaju szlaku, którym turysci mogliby
          przemierzać i poznawać Wielkopolskę.
    • Gość: poznaniak nuda i fajne życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 22:08
      niestety jest to prawda... poznań nie jest miastem-atrakcją
      turystyczną i może dlatego... tak dobrze się tu żyje:)
      • Gość: OlaM Re: nuda i fajne życie IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 20.04.09, 12:15
        ...tak fajnie się tam żyło, że po wyjeździe z Poznania czuję się
        jakbym straciła bezpowrotnie 20 lat życia, jakbym żyła 20 lat w
        gettcie.
        • Gość: posen Re: nuda i fajne życie IP: *.icpnet.pl 20.04.09, 13:33
          dlaczego?
          • Gość: OlaM Re: nuda i fajne życie IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 20.04.09, 14:56
            Wyprowadziłam się razem z moją rodziną.. Dopiero po przeprowadzce
            doświadczyłam prawdziwego życia, cieplejszych, bliższych relacji z
            ludźmi ( mimo ze jestem nowa) nie opartych na kalkulacji korzyści.
            Życie stało się łatwiejsze, zabawniejsze, kolorowe, cele same się
            realizują w przychylnej atmosferze. To w Poznaniu to był jakiś senny
            koszmar. Szarość, przeciętność, powaga i megalomania – tak w skrócie
            mogę opisać Poznań w którym mieszkałam 20 lat.
            • Gość: nick Re: nuda i fajne życie IP: *.icpnet.pl 20.04.09, 15:24
              Chodzi Ci o Poznan czy raczej o Polske ?
              • Gość: OlaM Re: nuda i fajne życie IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 20.04.09, 15:35
                Zdecydowanie Poznań.Do Poznania przyjechałam jak miałam ponad 25 lat
                Wychowywałam się w innym regionie Polski i trochę tej Polski
                zwiedziłam...
            • matijaz Re: nuda i fajne życie 21.04.09, 01:50
              A gdzie jest tak fajnie, bo ja też chętnie bym stąd spierdzielił?!
            • Gość: j z poznania Re: nuda i fajne życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 17:06
              No właśnie, ktoś spotka taką (takiego) OlaM i jak ma uznać ludzi z
              Poznania za sympatycznych? Fajnie że już się wyprowadziłaś(-eś).Mnie
              się nawet podoba ten nalot na Poznań- to zawsze znaczy, że wszyscy
              nam zazdroszczą :)
      • Gość: daradę Re: nuda i fajne życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 13:31
        he he coś w tym jest, Poznania nie ma co stawiać na zabytki bo ma ich niewiele,
        nie ma łatwej możliwości dostania się do nich (dobić się do starego to cud
        czasami), a poza tym nie ma co się oszukiwać, raczej taki Gdańsk czy Kraków mają
        ciekawsze miejsca niż Poznań, z drugiej strony nie można powiedzieć żeśmy nudni,
        wiemy jak robić biznes, znamy się na interesach, jako jedyni mamy międzynarodowe
        targi, zbudowaliśmy wypas słoniarnię, mamy festiwal Malta, Stary Browar, u nas
        też się dzieje tylko nie w sferze zabytków, ale można by wyznaczyć trasę do
        zwiedzania choćby tak jak nowe gwiazdki z logiem Poznania są poustawiane w
        mieście i dorobić do tego fajnego przewodnika i już jest ciekawie
        • wlodekzpoznania Poznań ma więcej zabytków niż Gdańsk, Wrocław ma 28.04.09, 14:15
          mniej więcej tyle samo, troszkę więcej. Więcej to mają Kraków i Warszawa, za to
          Dolny Śląsk i Wielkopolska, gdzie przeciętnie na powiat przypada 3 razy więcej
          zabytków niż w reszcie kraju.
          Oczywiście rzec można liczy się ilość, nie jakość. Ale w końcu to Wrocławianie
          szermują argumentem ilościowym.
          www.zabytek.pl/regiony/wielkopo.htm
          www.zabytek.pl/regiony/dolnysla.htm
          www.zabytek.pl/regiony/pomorze.htm
          Natomiast pewne jest, że Wielkopolska to największe zachowane skupisko dworów i
          pałaców (ok. dwa razy więcej niż na Dolnym Śląsku, trzy razy więcej niż na
          Mazurach), a także największe w Europie skupisko drewnianych kościołów
          pochodzących ze średniowiecza i renesansu. Widać nie byli nasi przodkowie nadto
          bogobojni i hojni ;-)
    • Gość: observer budujmy wiecej galerii i centrow handlowych IP: *.icpnet.pl 19.04.09, 22:09
      zamiast tego co moze na prawde przyciagnac turystow...
      • Gość: siedem razy siedem Re: budujmy wiecej galerii i centrow handlowych IP: *.icpnet.pl 20.04.09, 09:12
        A za niedługo powstanie nowa galeria handlowa ŁACINA tuż przy rondzie rataje :):):)
      • Gość: Lumpenproletariat Re: budujmy wiecej galerii i centrow handlowych IP: *.chello.pl 20.04.09, 12:50
        Nie wiem, ile wy tam macie centrów handlowych, ale widać za mało,
        skoro szwagier, który mnie odwiedził w W-wie wolał do Blue City i na
        Złote Tarasy jechać zamiast na Starówkę albo do Łazienek
        Królewskich. Chłop zdradzał wyraźny niedosyt obiektów handlowych
        tak, że mu w końcu czasu na "zabytki" zabrakło. Wprawdzie Warszawa
        nie ma zbyt pięknego Starego Miasta, które wydaje się jakieś takie
        przyciasne, ale każdy powinien chyba zobaczyć Pałac Kultury, a już
        na pewno Łazienki i Pałac na Wodzie, Grób Nieznanego i w ogóle cały
        Trakt Królewski włącznie z pałacem w Wilanowie. No, ale jeśli u was
        deficyt wyprzedaży, to ja nie wiem, czy dobrym wydaje się pomysł
        budowania kolejnych ambitnych atrakcji zamiast hipermarketu. A na
        Malcie macie podobno wody zdrojowe i były plany budowy czegoś w
        rodzaju uzdrowiska z basenami itp. No, ale chyba nikomu to nie jest
        potrzebne, skoro nie powstało?
        • Gość: siedem razy siedem Re: budujmy wiecej galerii i centrow handlowych IP: *.icpnet.pl 20.04.09, 12:55
          Centra handlowe w Poznaniu:
          1.Centrum M1
          2.Centrum handlowe STARY BROWAR
          3.Centrum handlowe KUPIEC POZNAŃSKI
          4.Centrum handlowe KING CROSS Marcelin
          5.Centrum handlowe GALERIA MALTA
          6.Centrum handlowe GALERIA PLAZA
          7.Centrum handlowe GALERIA PESTKA
          plus dwa duże Tesco ze sklepikami w śrokdu
          I TO JEST MAŁO ?! CHYBA KPISZ! My w POZNANIU RZYGAMY JUŻ TYMI GALERIAMI.
          NIEDOBRZE SIE OD NICH NAM TU ROBI!
          • Gość: Lumpenproletariat Re: budujmy wiecej galerii i centrow handlowych IP: *.chello.pl 20.04.09, 14:54
            Puściłem pawia, dziękuję, wystarczy. Ale w Warszawie to już
            uruchamiam całą serię. A największe dno - przerost formy nad
            treścią - to Złote Tarasy. Nie polecam.
            • Gość: mały Re: budujmy wiecej galerii i centrow handlowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 18:33
              menel z warszawskiej Pragi ?
            • Gość: statystyk Re: budujmy wiecej galerii i centrow handlowych IP: 91.104.119.* 23.04.09, 15:56
              Warszawa jest ponad 3 razy wieksza od Poznania ,to nie ta skala nie
              ta liga
    • renepoznan Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczna? 19.04.09, 22:09
      A czy Dolina Krzemowa jest atrakcyjna turystycznie? Pewno o niej też napiszą "nudne miejsce w USA".
      Ktoś umyślił sobie by lansować Poznań jako turystyczną atrakcję. Ludzie. Poznań nią nie będzie i nie ma żadnego powodu by był. Nasza siłą jest właśnie ten nudny biznes, banki, zakłady, itp.
      Niektórzy jeżdżą po Europie wyłącznie jako turyści i im się zdaje, że cała Europa to tylko na turystów czeka.
      Przestańcie ustawiać się w rankingach atrakcji turystycznych bo nam to po prostu niepotrzebne. Chyba, że szczytem marzeń jest być kelnerką, pokojówką czy prostytutką. Bo to najczęstsze miejsca pracy w "atrakcjach" turystycznych. Funkcji managerów, zarządców hoteli i innych jest niewiele.
      • Gość: k0les Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.icpnet.pl 19.04.09, 22:13
        Dobra...masz racje...ale czemu nie wykorzystac tego co mamy by do
        kasy miasta jak i mieszkancow wpadlo troche kasy dzieki turystyce??
        Obok tego biznesu ktory powienien byc u nas ta najwieksza sila, moze
        funkcjonowac tez turystyka...jedno drugiemu nie przeszkadza..a jak
        wspomnialem..mamy wspanialy kompleks fortyfikacji..na zachodzie ten
        biznes ktory to niby jest nasza sila juz dawno zrobilby z tych
        fortyfikacji kolejny doskonaly biznes...
        • Gość: kawior Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.echostar.pl 19.04.09, 23:42
          poznań już stracł pozycję stolicy biznesu na rzecz wrocławia (zreszta w moim i wielu osób odczuciu o wiele łądniejszego i atrakcyjnieszego niż poznań)
          a z tym, że poznań jest czysty to też bym polemizował. wystarczy wyjść z rynku w pierszą lepszą boczną uliczkę :(
          ale mimo wszystko trzymam kciuki za poznań, mam sentyment do niego
          • Gość: Hieronim Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 01:02
            Według kogo? Chyba samych mieszańców Wrocławia. Wrocław oprócz wyremontowanego
            Starego Miasta nie ma nic, co byłoby godne obejrzenia.
            • Gość: wlkp Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.173.13.157.tesatnet.pl 20.04.09, 03:31
              W tym problem, że Poznań nie ma wyremontowanego nawet Starego Rynku.
              • Gość: wrocek :) Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 10:31
                idź do okulisty i przestań pić.
                • Gość: Late Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.globalconnect.pl 21.04.09, 08:39
                  W niedzielę byłem we Wrocławiu - po kilkuletniej przerwie. Stare Miasto, parę
                  miejsc nad rzeką - OK. Ale centrum - koszmarne, chaotyczne, jakieś dziwaczne
                  betonowe brudne wieżowce, wszędzie place zarośnięte chaszczami i oficyny na
                  wierzchu (pamiątki po wojnie chyba?), układ komunikacyjny nieczytelny i
                  nieracjonalny. Korki - w niedzielę! - takie, że Warszawa nie powstydziłaby się
                  ich w piątek o 16 - tej. A takich dziurawych nawierzchni, z przewagą
                  poniemieckich bruków + pordzewiałe tory tramwajowe, nie widziałem jeszcze nigdzie.
                  • sothink Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn 21.04.09, 10:04
                    hahaha, tak tak:) ale się uśmiałem:) place z chaszczami, hahahaahahah. Ja wiem
                    że zagrożenie utrata euro powoduje nerwice, no ale bez przesady:)
                  • Gość: Aghny Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.icpnet.pl 25.04.09, 18:02
                    Potwierdzam! Brat kilka lat temu wyprowadził się do Wrocławia ze względu na
                    pracę. Na początku swojego pobytu najbardziej narzekał na zawiłą sieć
                    komunikacyjną i na okropne nawierzchnie ulic Wrocławia.
                    Za każdym razem będąc we Wrocławiu mam problem z dojazdem - nie mam jeszcze
                    problemów ze wzrokiem, właśnie ze względu na nieczytelność oznakowania ulic i
                    układu komunikacyjnego.
                    Co do atrakcyjności turystycznej miasta Wrocławia - uważam jako architekt, że
                    jest na tym samym poziomie co Poznań, choć mimo wszystko w Poznaniu w
                    Śródmieściu rzeczywiście jest mniej betonowych, udziwnionych bloków z lat 80 -
                    90 tych. Atutem Wrocławia jest rzeka, Poznania - przyjazna skala miasta.
                    Padło też tu na forum stwierdzenie, że z Poznania nawet i biznes na południe się
                    przeniósł. Może to i prawda, ale to "nieudolne miasto" niedługo zakończy budowę
                    stadionu!!! ...a podobno "centrum kultury i biznesu" zabiera się do ogłoszenia
                    przetargu?!
            • ludendorf Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn 20.04.09, 03:44

              "Według kogo? Chyba samych mieszańców Wrocławia. Wrocław oprócz wyremontowanego
              Starego Miasta nie ma nic, co byłoby godne obejrzenia"

              A to bardzo ciekawe co mówisz. Ignorancja czy coś więcej? Dam ci przykład kilku
              miejsc poza obrębem wrocławskiego Starego Miasta i Ostrowa Tumskiego ( nota bene
              dużo ciekawszego i atrakcyjniejszego niż Poznańskie nawet pomimo częściowego
              zeszpecenia komuną gdzieniegdzie ) które jak najbardziej godne są uwagi.

              Hala Stulecia ( zabytek UNESCO ) Wraz z kompleksem Pergoli przylegającej do
              najstarszego w mieście Parku Szczytnickiego.

              www.wroclaw.free.art.pl/photo/_popup.php?linkstr=architektura/wroclaw-architektura-hala-stulecia-dsc09986.jpg
              wroclaw.hydral.com.pl/foto/208/208842.jpg
              www.wroclawmiasto.jpg.pl/prywatna_galeria_zdjec_wroclawmiasto_zdjecie85,436834.html
              www.wroclawmiasto.jpg.pl/prywatna_galeria_zdjec_wroclawmiasto_zdjecie86,436835.html
              Panorama Racławicka - rotunda z jednym z największych odręcznych malowideł na
              świecie ( ponad 100 letnim przywiezionym ze Lwowa )

              www.zgapa.pl/zgapedia/data_pictures/_uploads_wiki/r/RotundaPanoramyRaclawickiej.jpg
              img122.imageshack.us/img122/4062/panoramaxu2.jpg
              radzilow.net/uczen/news/img/panorama_raclawicka.jpg
              Ogród Japoński (jedyny w Polsce)

              fotogalerie.pl/fotka/2533721128878601126,wrocek,W-Ogrodzie-Japonskim....htm;jsessionid=2B537BB388D2A03731C3255E299C2158
              fotogalerie.pl/fotka/2741901192869268s1,wrocek,Jesien-w-Ogrodzie-Japonskim....htm;jsessionid=2B537BB388D2A03731C3255E299C2158
              fotogalerie.pl/fotka/2834661207505341s2,wrocek,***.htm;jsessionid=2B537BB388D2A03731C3255E299C2158
              Fosa Miejska - jedna z niewielu zachowanych w Europie ( poza miastami holenderskimi)

              www.wroclaw.free.art.pl/photo/_popup.php?linkstr=./fosa/pic27.jpg
              www.wroclaw.free.art.pl/photo/_popup.php?linkstr=./fosa/pic11.jpg
              www.wroclaw.free.art.pl/photo/_popup.php?linkstr=./fosa/pic07.jpg
              Ponad 8000 zabytkowych kamienic czynszowych ( najwięcej w PL - systematycznie
              odnawiane i restaurowane przez miasto)

              www.wroclaw.free.art.pl/photo/_popup.php?linkstr=./kamienice/wroclaw-kamienica-langera-krupnicza-dsc05744.jpg
              miasta.gazeta.pl/wroclaw/3292000,49744,3915047.html?back=/wroclaw/1,49744,6398755,kamienica_po_remoncie_ladna_tylko_od_frontu.html
              www.wroclaw.free.art.pl/photo/_popup.php?linkstr=architektura/pic20.jpg
              Zabytkowe Gmachy użyteczności Publicznej

              Muzeum Narodowe
              www.wartozwiedzic.pl/images/obiekty/148/1201174224.jpg
              www.apartmentwroclaw.pl/en/graphics/muzeum_narodowe.jpg
              Muzeum Miejskie w Pałac królów Pruskich- obecnie wyremontowany za pieniądze z Unii

              pik.wroclaw.pl/uploaded/MIEJSCA/palac_front_pop.jpg
              www.mmw.pl/muzeum/images/palac_2.jpg
              Pałc w Leśnicy ( Dzielnica Wrocławia )

              farm1.static.flickr.com/32/36142045_2493edaf15.jpg?v=0
              Zabytkowy Gmach sądu przy Podwalu

              www.wroclaw.free.art.pl/photo/_popup.php?linkstr=./kamienice/pic07.jpg
              Dworzec Główny - perełka architektóry neogotyckiej z winy PKP zapuszczona, ma
              przejść generalny remont do euro2012

              www.mmwroclaw.pl/rep/newsph/610/1306.3.jpg
              fotogalerie.pl/fotki/upload/26/31/86/2631861143761866619.jpg
              także zabytkowy świebodzki

              www.wroclaw.free.art.pl/photo/_popup.php?linkstr=./dworce/wroclaw-dworzec-swiebodzki-dsc03624-5_2.jpg
              Zabytkowy Dom Handlowy Wertheim obecnie renoma - gruntownie odnowiony czeka na
              nowe otwarcie

              mapy.pomocnik.com/img/photos2/800px-wroclaw_dh_renoma.jpg
              www.wroclaw.free.art.pl/photo/_popup.php?linkstr=architektura/pic02.jpg
              img.photobucket.com/albums/v230/gesah/renoma4.jpg
              Wieża Ciśnień na Wiśniowej i na grobli - jedne z licznych przykładów
              przemysłowej architektury we Wro

              www.wroclaw.free.art.pl/photo/_popup.php?linkstr=architektura/wroclaw-architektura-wieza-cisnien-na-grobli-dsc07279.jpg
              www.vratislavia.pl/wieza_cisnien.jpg
              Gmach dawnego zarządu prowincji śląskiej ( Landeshaus )
              pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Wroclaw_ulPilsudskiego_gmach_NOT.jpg
              Wszystko to znajduje się poza starym miastem i ostrowem tumskim. Nie mam siły
              więcej szukać ;)
              • princessofbabylon Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn 20.04.09, 08:22

                Bardzo lubię Wrocałw, ale wybacz, Hala Stulecia to jest sypiący się
                złom z powybijanymi szybami. Jak pierwszy raz poszłyśmy tam z
                kumpelą to zastanawiałyśmy się czy to rzeczywiście jest ta słynna
                Hala. Na tym zdjęciu to pięknie wygląda, ale mogę podesłać Ci
                zdjęcie jakie zrobiłam w dzień, bez żadnego upiększania w
                Photoshopie. Z całą sympatią dla Wrocławia...
                Ale przepiękny Ogród Japoński zaraz za sławetną Halą, duże ZOO i
                klimatyczny Rynek. Dla mnie super miasto, z plusami i minusami, ale
                to przecież jak każde...

                Pozdrawiam
              • Gość: Hieronim Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 11:35
                Ale te zabytki, które przedstawiłeś co najwyżej mogą być atrakcyjne dla
                Wrocławian. Hala Stulecia to taka większa Arena - żadna atrakcja. Ogród Japoński
                powstanie w tym roku również w Poznaniu w ogrodzie botanicznym. Poznańska
                secesja jest atrakcyjniejsza, bo bardziej zadbana. Wystarczy wybrać się w rejon
                wrocławskiego trójkąta bermudzkiego, aby waszym oczom ukazały się sceny jak z
                Łodzi lub warszawskiej Pragi. Poza tym wrocławska tkanka miejska, choć - trzeba
                tu przyznać monumentalna - nie tworzy atrakcyjnego klimatu dla turysty, gdyż
                jest zapaskudzona modernistycznymi potworkami w stylu Solpola albo Jarząbka lub
                bloczkami powstałymi w obrębie Starego Miasta za czasów głębokiej komuny.
                Wrocław można zwiedzić w kilku godzin, a gadanie, że jest atrakcyjny na równi
                np. z Krakowem to jest czysty przykład megalomaństwa i wybujałego ego
                Wrocławian, które narodziło się pod wpływem dutkiewiczowskiej indoktrynacji
                miasta sukcesu. Skoro Wrocław jest taki naj, to dlaczego wszystkie
                międzynarodowe organizacje odrzucają wasze oferty?; Expo, EIT, Konferencja
                klimatyczna ONZ przeszły wam koło nosa, bo macie słabą infrastrukturę. Na
                sukcesy trzeba sobie długo i ciężko zapracować. Zamiast wchodzić na poznańskie
                forum, zacznijcie zajmować się swoim miastem: już w tej chwili bezrobocie urosło
                do 8%.
                • Gość: Maciek Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: 212.160.240.* 21.04.09, 09:19
                  Zauważ Hieronimie, że łódzka secesja przy mojej sympatii do Poznania
                  bije tę poznańską na głowę.
                  • Gość: mm Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.icpnet.pl 24.04.09, 16:35
                    nie mówiąc już o secesji barcelońskiej... (niezorientowanym
                    wyjaśniam, że wg pewnej megalomańskiej koncepcji Poznań może stać
                    się drugą Barceloną)
              • Gość: bynio Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 20:56
                dziadkowie Twoi to w Wrocławiu zbudowali ?
              • Gość: swoboda_t Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 11:17
                Ogród Japoński we Wrocku już od wielu lat nie jest jedynym w Polsce. Kamienice??
                Zdecydowana większość to ruina, wiele z nich nigdy remontu nie doczeka. Wrocek
                jest ok, ale trzeba mieć trochę obiektywizmu. Poznań jest jednak miastem
                bardziej zadbanym i wbrew mitom od Wrocka sporo zamożniejszym - i to mimo braku
                natrętnego PR-u, co świadczy o jego obiektywnej atrakcyjności.
                • sothink Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn 21.04.09, 14:08
                  bzdura, nie jest zamożniejszym. Dochody miasta na głowę są wyższe we Wrocławiu.
                  Ceny mieszkań są wyższe we Wrocławiu, także rynek mieszkań luksusowych we
                  Wrocławiu bije ten poznański na głowę. Powierzchnie biurowe, w tym klasy A to
                  już w ogóle miazga. Tutaj Poznań chyba nawet z Łodzią przegrywa. Owszem Poznań
                  ma wyższy PKB na głowę jako miasto, ale już Dolnośląskie jako województwo ma
                  wyższy PKB na głowę od Wielkopolski.
                  • Gość: Poznaniak Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 15:44
                    Czyli Poznań jest jednak zamożniejszy, skoro ma większy PKB.
            • Gość: OlaM Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 20.04.09, 12:20
              Chyba we Wrocławiu nie byłeś, albo tylko przejeżdżałeś...
              • wlodekzpoznania Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn 20.04.09, 23:46
                (no offence) a może Ty się jednak po prostu stęskniłaś za swoim miastem? Założę
                się, że jesteś osóbką, która przyjechała na studia do Wrocławia. Ludzie, którzy
                się we Wrocku urodzili są zdecydowanie bardziej krytyczni wobec własnego miasta.
                Nikomu by do głowy nie przyszło porównywanie nowożytnego Wrocławia ze
                średniowiecznym Krakowem jak równego z równym.
          • 2dziabongi Zaraz, zaraz, Wrocław "stolicą biznesu" ? 20.04.09, 08:35
            A skąd kolega matakie dane? We Wrocławiu jest giełda papierów wartościowych? A
            może we Wrocławiu siedziby mają banki i towarzystwa ubezpieczeniowe? A może
            sieciowe agencje reklamowe? Nie? To może chociaż tam przenoszą firmy swoje
            działy marketingu z innych miast, bo tam są media ogólnokrajowe? - Też nie? ...

            Chybe się koledze Wrocław pomylił z innym miastem na literę W
            • Gość: swoboda_t Re: Zaraz, zaraz, Wrocław "stolicą biznesu" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 11:24
              W tym miejscu dla odmiany stanę w obronie Wrocka przed - to mój domysł - gościem
              z innego miasta na "W". Otóż we Wrocku ogólnopolską centralę ma bodajże 5
              banków. Warszawa już nie jest jedynym miejscem, gdzie lokują się duże korporacje
              rozważają lokalizację. Z czysto praktycznych względów (droga, zanieczyszczona,
              niewydolna komunikacyjnie) powinna nawet być ostatnim :P
              • Gość: eo Re: Zaraz, zaraz, Wrocław "stolicą biznesu" ? IP: 62.243.123.* 21.04.09, 14:47
                Prawdziwy owczy pęd bankowców przenoszących swe siedziby do
                Wrocławia. Na 63 banki w Polsce - 4 ma siedzibę we Wrocławiu ( BZ
                WBK, Euro Bank, Lukas i PTF) w innym mieście na W jest ich 47.
                • sothink Re: Zaraz, zaraz, Wrocław "stolicą biznesu" ? 21.04.09, 15:47
                  do tego Santader
                  • Gość: eo Re: Zaraz, zaraz, Wrocław "stolicą biznesu" ? IP: 62.243.123.* 21.04.09, 16:31
                    Santander to PTF Bank SA
          • Gość: bunio Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.wip.pl 20.04.09, 08:59
            Według mnie stolica biznesową kraju jest i była Warszawa.
            Wystarczy wziąc pod uwage liczbę luksusowych hoteli czy biur klasy A
            aby przyznac że te zasoby sa wieksze w Warszawie niż we wszystkich
            pozostałych miastach razem wziętych.

            Wykluczając Warszawę to Poznań chyba wciąż lideruje pod tym względem
        • Gość: diplodok Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.2a.pl 20.04.09, 07:26
          Zmniejszcie bezczelnie podnoszoną cenę miejsc noclegowych w hotelach w czasie targów to ktoś inny może będzie do was przyjeżdzał, dusigrosze.
          • dobrusia_to_ja Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn 20.04.09, 09:23
            Te ceny zawsze narzucała Warszawa. Czy teraz coś się zmieniło??
            • Gość: poznaniak Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.as.kn.pl 20.04.09, 09:29
              Widzę, że naprawdę nic się nie zmieniło. Stolica biznesu -
              Poznań ... proszę Was ... długo, długo jeśli nie zawsze taki tytuł
              będzie należał do Warszawy. To największe miasto i stolica i to
              naturalny proces. Po Warszawie też wątpię, żebyśmy to my byli na
              drugim miejscu. Nie znam się, ale sądząc chociażby po budżecie to
              Wrocław jest drugi, a i czytałem, że w liczbie inwestycji na jednego
              mieszkańca jest wyżej nawet od Warszawy ! Zresztą to nawet nie o to
              chodzi. Po prostu szlag mnie trafia jak czytam to co tu się piszę.
              Poznań ma sporo atrakcji i tylko je pokazać ! Poza tym widzę, że tu
              dalej ciemnogród panuje i jeśli budynki są zaniedbane to od razu
              brzydkie itd. Poznań ma dużo kamienic zapuszczonych i co ? Wiecie
              ile to kasy trzeba wpakować w takie remonty ? Myślicie, że to od
              razu się zrobi ?
              Taki Wrocław ma dużo więcej większych kamienic i remontują
              kilkadziesiąt rocznie, ale w morzu kamienic tego nie widać zbytnio
              bo tak ogromne to obszary. Na to potrzeba dziesiątek lat, a Wy
              byście wszystko chcieli od razu. Tak smao Poznań. Teraz trzeba
              będzie trochę popracować i to ciężko, a nie jojczyć, że Warszawa czy
              Wrocław bee ... Nie dziwię się, że mamy opinię butnych ...
              • Gość: Hieronim Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 11:44
                No i co z tego, że ma większy budżet? Bogactwo ocenia się po PKB per capita, a
                ten jest większy w Poznaniu niż w Krakowie, czy też Wrocławiu. Budżet Wrocławia
                jest większy, ponieważ: po pierwsze miasto stosuje inną metodologię liczenia
                budżetu, po drugie po 1945 roku większość gruntów zostało skomunalizowanych,
                dzięki temu miasto Wrocław może sobie pozwolić na coroczne zastrzyki gotówki ze
                sprzedaży atrakcyjnych terenów. Ot, cała filozofia.
                • Gość: swoboda_t Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 11:28
                  Przy tym Wrocław jest najbardziej zadłużonym miastem w Polsce i dryfuje w
                  kierunku zarządu komisarycznego. Wrocław ma mniejsze od Poznania wpływy z tytułu
                  PIT i CIT, mniejsze PKB/capita, sporo większą stopę bezrobocia. To są wszystko
                  fakty, a nie mity "najbardziej dutkiewiczowego miasta w Polsce" :P
            • Gość: bunio Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.wip.pl 20.04.09, 10:37
              A co ma Warszawa do prywatnego biznesu jakim jest hotelarstwo?
              W innych miastach gdzie ceny sa niższe też Warszawa decyduje o
              cenach pokoi?
              Jak w Poznaniu nie ma na co zwalić to się zwala na Warszawę
              • dobrusia_to_ja Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn 20.04.09, 21:46
                Tak się składa, że ceny hoteli podczas targów w Poznaniu narzucane były przez
                zarządy sieci, do których należały, a których siedziby znajdowały się w
                Warszawie. Nadal się znajdują.
      • ksmx Turystyka i biznes przeplatają się 19.04.09, 22:13
        Nie możesz pisać, że turyści potrzebni nie są. Raz, że zostawiają kupę kasy, a
        dwa, że miasto ma szansę zaistnieć. Notabene, "know-how" to bzdurna pomyłka.
      • Gość: k0les Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.icpnet.pl 19.04.09, 22:15
        No wlasie..ksmx dobrze to ujal...turystyka i biznes przeplataja
        sie...i tak powinno byc..
      • wlodekzpoznania Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn 19.04.09, 22:40
        renepoznan napisał:

        > A czy Dolina Krzemowa jest atrakcyjna turystycznie? Pewno o niej też napiszą "n
        > udne miejsce w USA".[...] Poznań
        > nią nie będzie i nie ma żadnego powodu by był.

        Mniejsza o to co jest naszą siłą. Było to nią i będzie (byle w to inteligenie
        inwestować). Jednak Poznań nie leży w stepie i nie leży w USA. Poznań JEST
        atrakcją turystyczną, a dzięki korzeniowi Polski ma wielką szansę i możliwość
        stania się jedną z 5 najważniejszych atrakcji turystycznych Polski. Nie widzę
        najmniejszego powodu dlaczego Wrocław odwiedzany przez 3 krotnie więcej turystów
        (i mający lepszą bazę hoteli wysokiej klasy) był postrzegany jako bardziej
        atrakcyjnych, gdy nie jest. Zgodzę się co do Torunia i Krakowa jako miast
        zachowanych, zgodzę się co do Warszawy, jako miasta z większą liczbą
        pozostałości cywilizacji nowożytnej z racji stołeczności od Wazy. Jednak Gdańsk
        jak bardziej atrakcyjny? A co ma za tym przemawiać? Co jest na trzy przecznice
        od Długiego Targu do zobaczenia?
        • wlodekzpoznania Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn 19.04.09, 22:46
          zapomniałem dodać - nie chodzi o to byśmy stawiali się w jednym rzędzie z
          Krakowem, Pragą, Florencją, Veroną, Brukselą. Ale o to by turysta myśląc "jadę
          do Środkowej Europy" myślał "O tam zaplanuję 7 dni, Praga, Kraków, Warszawa,
          Toruń, Gdańsk, Poznań i stamtąd Berlin". Gdyż tego Poznań jest zdecydowanie
          wart. Wielkim, kosmicznym błędem marketingowym jest kolekcja Piaseckiej-Johnson.
          Już nazwiska z Muzeum Narodowego powinny być w tytule każdego opracowania o
          Poznaniu. A jeśli dołączyły by do tego dzieła BPJ, to każdy autor przewodników
          bałby się miastem nie zainteresować. I teraz zestaw sobie ten atut z 5
          najpopularniejszymi miastami, które wymieniałem wcześniej. Bije Poznań na pewno
          Warszawa, czy Kraków? Może. Inne?
          Nadto, nie w prawdzie obiektywnej rzecz, lecz w marketingu, w percepcji...
          Centrale firm zagranicznych również często na taki fakt patrzą.
      • Gość: grunwald Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn IP: *.sky24.pl 20.04.09, 12:03
        Turystyka to właśnie biznes !!! Są miasta które właśnie dzięki temu biznesowi
        żyją. A na pewno każdy grosz by się temu miastu przydał. W kontekście
        wysmykujących się nam ME 2012 byłby to kolejny argument za... Trochę wyobraźni
        kolego,
      • poznaniak71 Re: Po diabła nam Poznań jako atrakcja turystyczn 21.04.09, 08:23
        > Ktoś umyślił sobie by lansować Poznań jako turystyczną atrakcję.
        Ludzie. Poznań
        > nią nie będzie i nie ma żadnego powodu by był.


        No to znajdź mi jeszcze jedno miasto w Pl, które ma :
        - pierwsza polską katedrę
        - baptysterium z X wieku (drugie w Pl jest po sąsiedzku, na Ostrowie
        Lednickim)
        - groby Pierwszych Piastów
        - pierścień fortyfikacji (niewykorzystany, o czym powyższe wątki)
        - najlepsze centrum handlowe świata 2006, 2007 i 2008 (o co też pyta
        wieeelyu gości) - czyli St Br
        - najstarszy Zamek Królewski w Pl
        - najmłodszą (tym razem) rezydencję władcy w Europie (mówię o Zamku
        tym na św. Marcinie oczywiście)
        - wspaniałe centrum rekreacyjne jakim jest Malta położone niemal w
        centrum miasta (2 przystanki to żadna odległość)

        Wymieniłem tylko te NAJ atrakcje - innych też jest sporo. I wierz
        mi, wystarczy, by zapewnić turystom ciekawy pobyt na przynajmniej
        półtora dnia.
    • Gość: Pomorzanin Kilka lat temu turystyczny dodatek do Gazety IP: *.gdynia.mm.pl 19.04.09, 22:41
      promował.... "Weekend w CZESKICH Tatrach" !
    • Gość: warszawiak Przecież tam naprawdę nic nie ma IP: *.aster.pl 19.04.09, 22:44
      Tylko hałdy i biedaszyby.
      • wlodekzpoznania Re: Przecież tam naprawdę nic nie ma 19.04.09, 22:48
        5-tka z geografii... A Ty z Kalisza, czy Zielonej Góry? :-))
        • Gość: warszawiak Pardon, pomyliłem was z Wałbrzychem n/t IP: *.aster.pl 19.04.09, 22:54
          • Gość: swoboda_t Re: Pardon, pomyliłem was z Wałbrzychem n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 11:33
            W Wałbrzychu nigdy nie byłem, znam ze zdjęć i opowiadań, ale hałd raczej tam nie
            ma. Biedaszybów już też nie, bo najgorsze minęło. Wałbrzych jest biedny i dość
            zaniedbany, ale klimatyczny i pięknie położony. Ma potencjał jako atrakcja
            turystyczna.
    • pamejudd No kurcze, prawde piszą. 19.04.09, 22:49
      W sumie tylko z tym Pomorzem niewiele się zgadza, ale jakby pojechać na Dębiec to w istocie: niczym pegieer w Koszalinskiem.
    • Gość: oldas Poznań:niestety to prawda-poznaniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 23:16

      Przykro, ale to prawda. Mieszkam tu od urodzenia i też tak to widzę.
      Zgadzam się z jednym z przedmówców , że dlatego też tu się tak
      dobrze mieszka. AALLE! Omijają nas ( oprócz Radiohead ) koncerty czy
      wydarzenia tzw. odjazdowe. Same progresiwy i stare kapcie tylko
      przyjeżdżają grać ,albo popy do Arenki, bo i i ta prog młodzież i
      same kapcie to odbiorcy, a najlepiej , żeby się koncerty któremuś z
      radnych podobały. Zawsze można przyjemnie zabić czas. Oprócz Patti
      Smith i czasami koncertów klubowych ( Myslovitz, Lipiński, Lonely
      Driften Karen, Stereo Total-te 2 ostatnie dla kilkudziesięciu osób)
      nie ma tu nic z odjazdu , to i tylko wycieczki sentymentalne z
      Reich'u mogą nabic kasę miastu.Miasto to nudne , ale podobno czyste
      w stosunku do innych. Proszę dla wrażliwych o spenetrowanie rowerem
      terenów Puszczy Zielonki, albo tylko Malty-szok i brud!
      • Gość: kuba Re: Poznań:niestety to prawda-poznaniak IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.09, 01:18
        Zauważ, że:
        np agencja koncertowa GO Ahead organizuje MNÓSTWO koncertów w... Warszawie,
        myślę że z powodu braku sali koncertowej (Arena jest sportowa i to przeżytek,
        eskulap mały i bez klimatyzacji, Zamek się wali, Piwnica21 mała, dobry jest
        tylko blue note, ale też ciasny). Ciężko zrobić koncert jak nie ma się on gdzie
        odbyć. Polskie gwiazdy jeszcze graja w Arenie czy Eskulapie ale taki Morissey
        (jak dla mnie jedno z wydarzeń roku jeśli chodzi o muzykę) gra w Palladium. Być
        może przełomem będzie właśnie Radiohead - już dawno zastanawiałem sie czy nie
        daloby się zorganizować koncertu na Cytadeli... no i proszę może sie to sprawdzi
        i zagra ktoś następny. Mógłby być Coldplay? Czemu nie...
        Mam nadzieje, że dużo zmieni wybudowany stadion. Będziemy mieli bardzo dobre
        zaplecze, z dojazdem na stadion nie powinno być problemów - o ile zbudowana
        zostanie zach. obwodnica... Być może U2 następnym razem nie zagra na "trupie" w
        Chorzowie tylko na naszym stadionie miejskim.
        • Gość: swoboda_t Re: Poznań:niestety to prawda-poznaniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 11:40
          Zdecydowanie U2 następnym razem nie zagra na "trupie" w Chorzowie, bo po
          tegorocznym koncercie stadion zostanie zamknięty i za dwa lata oddany z nowymi
          trybunami, zadaszeniem i zapleczem sanitarno-gastronomicznym. Trio
          Śląski-Spodek-Podium w największej i najlepiej skomunikowanej aglomeracji w PL
          będzie tworzyć mocną grupę, z którą równorzędną walkę prawdopodobnie nawiąże
          tylko Warszawa.
        • Gość: misiek Re: Poznań:niestety to prawda-poznaniak IP: *.domainunused.net 21.04.09, 17:21
          Bono po ostatnim koncercie powiedział, że w Polsce będzie grał tylko na Śląskim
          i nigdzie indziej. Kolejny koncert już niebawem :)

          > Być może U2 następnym razem nie zagra na "trupie" w
          > Chorzowie tylko na naszym stadionie miejskim.
    • amicuspoznan niestety Poznań jest nudny 19.04.09, 23:53
      kilka lat temu otworzyłem temat "Jak turystycznie uatrakcyjnić Poznań."
      Było kilkadziesiąt ciekawych wypowiedzi i tyle samo samego narzekania.
      Władze Poznania nie maja wiele dobrych, przemyślanych i skutecznych pomysłow a
      zupełnie nie interesują się tymi które wyrażają internauci i zwyczajni
      Poznaniacy. To prawda : odnosi się wrażenie, że władze zajmują się tylko sobą a
      nie miastem.
      Poznaniowi potrzeba konkretnych atrakcji, czegoś wyjątkowego, czego nie ma w
      innych miastach. Np. jarmarki są w kilku miastach a ten nasz jest najmniej
      atrakcyjny, on jest nudny jak piwo i kaszanka serwowane na rynku... Drugiego
      Oktoberfest jak w Monachium tu nie będzie...
      Zabytków mamy trochę, ale tylko trochę... mimo, że znakomite - ale to nie jest
      Kraków ani Gdańsk czy chocby Warszawa ze swoimi rekonstrukcjami dawnych
      budynków...ale to już coś. A w Poznaniu na zbudowanie zamku Przemysła, czy na
      rekonstrukcję mórow miejskich - słyszymy tylko "utuskiwanie" i syczenie, ze to
      nie autentyczne... A więc mamy to co mamy : AUTENTYCZNĄ NUDE SŁYNNĄ NA CAŁYM
      ŚWIECIE. Biznesmeni i urzędnicy bez wyobrażni i odwagi - mali konformiści.
      Powstał Stary Browar...jest to co prawda obiekt handlowy ale artystycznie nie
      przeciętny. Galeria Malta także ładna. Ale takie i lepsze obiekty handlowe są w
      każdym większym mieście na świecie...
      Turyści jadą aby zobaczyć coś wyjatkowego lub starego (autentycznego lub
      wymyślonego...) Turysta to przeciętny człowiek często bez pojęcia o stylach i
      wielkiej sztuce. Chętnie wchodzi lub wjeżdża na wysokie wieże, lub koła widokowe
      - oby jak największe ;) Turysta przyjedzie na jakieś wielkie wydarzenia
      artystyczne nawet jeśli nie ma o nich pojęcia... ważne aby było o nich głośno...
      A więc może zbudujmy na początek nasz Aquapark na Malcie.....;) ale jak już
      budować to tak aby był wyjątkowy i wielki, wielki, wielki...może tam być też
      kilka wysp tropikalnych. Co ? Władzom nie miesci sie w głowach ? Oczywiście.
      Może być tam gigantyczne SPA z hotelami , Poznań stanie się uzdrowiskiem a nie
      pośmiewiskiem z powodu swojej nieudolności: Termy Maltańskie buduje od 25 lat ;)
      majac pod całym miastem gorące źródła!!!!!
      A w czerwcu niech będzie karnawał jak w Rio. Zwykle jest ciepło, poznanianki sa
      ladne dziewczyny i już teraz coraz bardziej się obnażaja. Niech będą wybory
      nagich i ubranych, miss i mister, pokazy gladiatorów, festiwale cyrków jak w
      Monte Carlo, mamy budynek Areny !!!! tam jest dopiero nudaaaaa. Zafundujmy sobie
      mega akwarium morskie. Może być festiwal słodyczy : mamy najlepszych
      cukierników, mamy hippodrom na Woli i setki koni, powozy... Czerwiec albo
      sierpien z festiwalami przez 2 tygodnie, z codziennymi defiladami i pochodami
      kilkugodzinnymi i wielką ogólną zabawą, z codziennymi pokazami sztucznych ogni.
      Mamy Wartę i... już nie mamy statku... bo wladze go sprzedały - rzeka jest
      zupełnie nie wykorzystywana.
      Zaproszenie wydawców przewodników i dziennikarzy jest na pewno dobre ale to tak
      malutko... Panowie trzeba zainwestować pieniążki nie małe... i nie ogladać się
      na sarkających historyków i histeryków sztuki - niech oni zajmą się
      wyremontowaniem pięknych zamków w Rogalinie i Kórniku bo popadają te obiekty w
      kompletną ruinę. A zamek Przemysła i mury i forty i inne bajeczne pomysły - byle
      były atrakcyjne należy szybko zrealizować. Na początek proponuje zaprosić
      Amerykanów i dać im zbudować polski Dysneyland - byle szybko - zyski murowane -
      turyści będą. Nie liczmy na turystę o wyrafinowanych gustach ale także a może
      głównie na tego przeciętnego i zabierzmy się do roboty a mniej dyskutujmy.
      Pozdrawiam odważnych optymistów z fantazja.
      ;)
      amicuspoznan
      • Gość: Czytus Re: niestety Poznań jest nudny IP: *.icpnet.pl 20.04.09, 01:55
        Świetny komentarz<br />
        "Poznaniowi potrzeba konkretnych atrakcji, czegoś wyjątkowego, czego
        nie ma w innych miastach."
        Co zaproponowałeś:
        Obrotowe kolo widoków jak w Londynie
        Aquapark jak w Berlinie
        Karnawał jak w Rio<br />
        Festiwale jak w Monte Carlo

        Gratuluje oryginalnych pomysłów :)
        Pozdrawiam
      • Gość: koszmaryczne Re: niestety Poznań jest nudny IP: *.man.poznan.pl 20.04.09, 09:01
        To może wybory miss słoniarni, byłaby szansa na tytuł europejskiego miasta
        kultury...
      • Gość: OlaM Re: niestety Poznań jest nudny IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 20.04.09, 13:13
        @amicuspoznan
        Dobrze piszesz, masz świetne pomysły i święta rację, ale jak sam
        napisałeś do tego trzeba mieć FANTAZJĘ, ROZMACH I ODWAGĘ, a tego w
        Poznaniu nigdy nie było i nie będzie, bo to skostniałe,
        drobnomieszczańskie miasto i przez mur układów i postawy "lepiej nic
        nie robić, niż sobie zaszkodzić", nie przebijesz się. Jak chcesz
        realizowac swoje pomysły, to zmień miasto, najlepiej na Wrocław (
        jak chcesz zostać w Polsce), bo oni sa otwarci i odważni, i więcej o
        Wrocławiu słychać w Świecie niż w Polsce.
        • Gość: Bombolada Wrocław na liście UNESCO? IP: *.chello.pl 20.04.09, 14:50
          Czy mi się dobrze obiło o uszy, że Wrocław jest na liście zabytków
          UNESCO, podobnie jak Zamość? To o czymś świadczy.
          • wlodekzpoznania wroclawskie reklamiarstwo z Warszawy proszone jest 20.04.09, 22:26
            o udanie się na inne fora. My som durne, ciemne gnioty, co patrzą tylko na
            fakty. A fakty są takie, że w Poznaniu bezrobocie 2, a we Wrocku 8% i o 1/3
            niższe pkb macie. Wrocław miasto wielce wesołe, ale jak wyjdziesz poza rynek to
            cisza jak wieczorem w stodole. W Poznaniu zaś za rynkiem życie się na dobre
            zaczyna i w tym leży naszej na Wrocek niewrażliwości przyczyna.
            Dość tych rymów poślednich i rżenia, Wrocek miasto sympatyczne i dobrze, że się
            wreszczcie rozwijać zaczął, to dużo ma jeszcze do nadrobienia.

            PS. Zamość jest cały wewnątrz obwarowań na liście UNESCO a we Wrocławiu jedynie
            hala. Równie dobrze o Wieliczce świadczy, to że kopalnia jest na liście UNESCO.
            :-))))

            Pozdro dla Wrocka! I jak jest tak świetnie to rzuć tę warszawską robotę.
            Poznaniaków najmniej z dużych miast jeździ do Warszawy za pracą, więc to też
            jest skala porównawcza.
        • Gość: M Re: niestety Poznań jest nudny IP: *.icpnet.pl 20.04.09, 17:14
          > najlepiej na Wrocław (
          > jak chcesz zostać w Polsce), bo oni sa otwarci i odważni, i więcej o
          > Wrocławiu słychać w Świecie niż w Polsce.

          Niestety ta "otwartość" jest wyrażana przez rasistowskie hasła. :((
          • Gość: OlaM Re: niestety Poznań jest nudny IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 20.04.09, 17:37
            A mi brzmią w uszach wielkopolsko-nacjonalistyczne hasła wygłaszane
            przez poznańskiego kandydata na Senatora (typu: wszyscy są do bani,
            a my jesteśmy najlepsi. Gdyby nie my to Polska byłaby biedna jak
            Ukraina - tu na forum też takie teksty czytałam) Nie wstydził się
            tego, bo wiedział że w ten sposób zdobędzie duże poparcie
            poznaniaków i... zdobył.
            • Gość: M Re: niestety Poznań jest nudny IP: *.icpnet.pl 20.04.09, 20:42
              Ale takich haseł
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=94253498
              na szczęście jeszcze ( i mam nadzieję, że nigdy) tutaj nie znajdziesz.

              Z jakiegoś powodu jesteś uprzedzona wobec mieszkańców Poznania. Jeżeli napiszę
              zgodnie z prawdą, że jesteśmy jedynym miastem wymienionym w hymnie narodowym, to
              zaraz zapewne napiszesz, że jest to objaw mojej megalomanii, zadufania, itp. A w
              rzeczywistości jest to stwierdzenie faktu i wyrażenie mojego przywiązania do
              miasta.
              Piszesz o podkreślaniu "lepszości". Ja bym tego tak nie nazwała. Nie wiem na ile
              jest Tobie znana historia miasta. Mieszkańcy Wrocławia bardzo często
              podkreślają, jak to musieli oddać cegły na odbudowę Warszawy. A czy wiesz, że
              Poznań był drugim najbardziej zniszczonym miastem polskim, też musiał pomagać
              odbudować stolicę, a mimo to nikt ciągle nie podkreśla tego faktu. Napisałaś
              głupi "żart" o ruchu oporu w wojennym Poznaniu. W wolnej chwili poczytaj
              jak tutaj wyglądała okupacja, to dowiesz się że tutaj dzieci dostawały w twarz
              od żołnierzy za to, że na ulicy powiedziały słowo "Mamo", że na "zamówienie"
              niemieckich antropologów wybrano kilkudziesięciu mieszkańców których
              zgilotynowano a ich czaszki przesłano do osrodka badań rasy aryjskiej, tutaj
              zaraz w pierwszych dniach wojny powstał obóz jeniecki, a mimo to właśnie w tym
              mieście zostało powołana do życia organizacja o nazwie AK. Ale widocznie w
              szkole takich rzeczy nie uczą. I to właśnie te cechy, których tak nie lubisz
              pozwoliły nam na przetrwanie zaborów, wojny i czasów powojennych bez większej
              utraty tożsamości. Tylko tyle i aż tyle.
              I tak zupełnie na marginesie, czy każdą osobę z którą rozmawiasz, pytasz skąd
              pochodzi? Bo mi jest to zupełnie obojętne skąd, ważne żeby było nam po drodze,
              niezależnie od miejsca urodzenia. Jeżeli jesteś z Wrocławia to Ciebie mocno
              zmartwię - całki spory odstek mieszanców tego miasta to powojenni przesiedleńcy
              z Poznania. To musi być prawdziwy koszmar! :))

              • ludendorf Z Wielkopolski tak z Poznania nie 20.04.09, 23:51
                >całki spory odstek mieszanców tego miasta to powojenni przesiedleńcy
                > z Poznania. To musi być prawdziwy koszmar! :))

                Z Wielkopolski tak (prawie 20%) ale z samego Poznania prawie wcale. Generalnie
                Wrocławscy przesiedleńcy pochodzący z Polski centralnej i zach w większości byli
                mieszkańcami małych miast, miasteczek i wsi, którzy z przeprowadzką do "nowego"
                prawie pustego po wojnie miasta wiązali nadzieje na poprawę swojego statusu
                materialnego i awansem społecznym. Dla mieszkańców dużych miast przeprowadzka do
                Wrocławia wiązała się raczej ze zubożeniem i degradacją ich pozycji (
                wyjątkiem jest Warszawa której mieszkańcy z racji zrównania jej z ziemią po
                powstaniu zasilili wiele miast "ziem odzyskanych"). Mieszczanie Poznańscy i
                Krakowscy których miasta były dużo mniej zniszczone niż Wrocław, którzy czuli
                się związani ze swoimi miastami od pokoleń nie mieli żadnych powodów żeby
                osiedlać się w kompletnie obcym zrujnowanym wówczas mieście. Reguła ta nie
                dotyczyła wrocławskich przesiedleńców z utraconych kresów wschodnich spośród
                których najwięcej było ludzi wykształconych i przybyszów wywodzących się z
                dużych miast. (głównie Lwów). Lwowiacy nie mogąc powrócić do swojej małej
                ojczyzny, chcąc kontynuować wielkomiejski tryb życia, a nie chcąc jednocześnie
                osiedlać się w zatłoczonym i zamkniętym w sobie Krakowie i Poznaniu przenosili
                się głównie do Wrocławia ( do czego z resztą byli nakłaniani przez komunistyczne
                władze ), gdzie szybko Lwowska społeczność zaczęła nadawać dominujący ton w
                życiu społecznym Wrocławia. Dlatego śmieszy mnie zawsze w 100% błędny mit o
                wieśniakach i ciemnej masie zza Buga która zasiedliła Wrocław po wojnie. akurat
                spośród tej grupy stanowiącej ok 23% wrocławskiej społeczności po wojnie
                najwięcej było ludzi wykształconych , podczas gdy wiocha przyjeżdżała głównie z
                Mazowsza, Wielkopolski i Małopolski do Wrocławia.

                Wszystkie przedstawione tu przeze mnie procesy bardzo dokładnie opisał niemiecki
                historyk Gregor Thum w swojej książce o powojennym Wrocławiu " Obce miasto
                Wrocław 1945 i potem.
        • wlodekzpoznania O Wrocku więcej słychać na świecie niż we Wrocku 20.04.09, 22:27
          ;-))))

          Ale dzisiaj najzd reklamowy przeżywamy!
      • wlodekzpoznania ale odkryłeś! ;-) 20.04.09, 22:33
        Władze Poznania zajmują się samymi sobą. Reprezentują kołtuństwo poznańskie w
        najgorszym przedwojennym stylu - trwam, bo pomysłu nie mam, ale za to co mi każą
        robię solidnie...gdyż nic innego nie potrafię. Poznań opuszczają ludzie
        wykształceni przeprowadzając się pod miasto. I niesety ci wyborcy niesprzyjają
        obecnym władzom. Ale oni przestają być ich wyborcami.

        Poznań w żadnym razie nie jest nudny! To Ciebie rozpiera energia, jak i
        większość ludzi tego miasta. W innych miasta z takim zarządem upadła by
        gospodarka i kultura, ale Poznaniacy robią swoje na przekór czasom.
        I Ty weź się za propagowanie pomysłów, poszukaj stowarzyszenia, które pomoże Ci
        choć jeden wdrożyć w życie. Mieszkańcy innych miast szczycą się tym, że bajeczne
        mają pomysły. W Poznaniu to nigdy nie wystraczało - pomysły trzeba urzeczywistnić!
    • Gość: autor A moim zdaniem rzeka jest kluczem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 23:59
      Moim zdaniem powinniśmy zainteresować się Wartą:
      Primo - tak naprawdę ŻADNE polskie miasto nie ma dobrze wykorzystanych terenów
      nadrzecznych, to byłby naprawdę atut, ale chodzi mi tu o bulwary, kafejki, a nie
      kolejne bloki (które nawiasem mówiąc są tak badziewne, że... chodzi mi o TBSy
      przy Szyperskiej)

      Drugo - bulwary nadrzeczne nadały by miastu sporo klimatu i uroku, którego
      brakuje i dlatego nasze miasto nazywane jest 'nudnym'

      Bo Poznań jest bardzo ładnym miastem (spoooooro ładniejszym od Warszawy (to
      chyba oczywiste, bo Warszawa do pięknych miast naprawdę nie należy :)) i
      ładniejszym od wylansowanego Wrocławia (który jest brudny i mocno zapuszczony).

      No i przydałoby się trochę nowoczesnych atrakcji (jakieś nowoczesne,
      multimedialne muzea czy coś innego - pole do popisu jest duże, można stworzyć
      nawet sztuczną plażę, ze sztucznym morzem pod dachem, wzorem niemiec, jakiś park
      rozrywki (może nie od razu Disneyland, ale... :)).

      Słowem - wszystko jest do zrobienia, ale trzeba chcieć, a nasza władza
      zaniedbała dużo rzeczy, a potem się dziwią, że Poznań jest pomijany w
      wycieczkach po Polsce...
      • Gość: gryf8801 Re: A moim zdaniem rzeka jest kluczem... IP: *.globalconnect.pl 20.04.09, 15:48
        Zgadzam się z Tobą że Wrocław jest wylansowany ale faktycznie jest
        ładniejszy od Poznania. Uważam że Poznań ma mniej do zaoferowania
        niż Wrocław czy Gdańsk. Wrocław poraża swoim rozmachem, wszędzie
        remonty, centrum i rynek mają ładniejsze niż wasze, fajniejsze zoo.
        Ale i Wrocław potrafi się znudzić. Gdańsk jest super oprócz Długiego
        Targu katedra w Oliwie blisko Sopot i Gdynia. Można popływać
        wodolotami jest duze urozmaicenie.
        Sam jestem ze Szczecina więc nie mozesz powiedzieć że nie jestem
        obiektywny. Zapraszam Was do Szczecina moze i wam sie spodoba
        Szczecin i też będziecie a równi wymieniali moje miasto z waszymi bo
        uważam że pod względem turystycznym nie usepujemy Poznaniowi (chyba
        że pod względem ilości hoteli).
      • Gość: pani ze stolicy Re: A moim zdaniem rzeka jest kluczem... IP: *.acn.waw.pl 21.04.09, 14:37
        ładniejszym od warszawy???? chyba cię pyro pogięło. poznań to nudy, chytrusy
        pazerne na kasę i wysokie ceny.
        • Gość: Gość z daleka[WAW] Re: A moim zdaniem rzeka jest kluczem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 18:45
          Sporo przegięłaś.
    • Gość: poznaniak 111 Re:to prawda poznan to gowno IP: *.as.kn.pl 20.04.09, 00:30
      Widzę, że w rodzinnym mieście dalej nic się nie zmieniło. Dalej
      traktujemy siebie jak centrum świata no cóż ...
      Od 5 lat z powodu studiów mieszkam we Wrocławiu, który tutaj wielu
      nie wymienia jako atrakcję turystyczną lub pomija mówiąc, że Poznań
      piękniejszy tylko gorzej lansowany ... cóż ... każdy ma prawo do
      swojego zdania, więc wygłoszę swoje:
      Dane mi było mieszkać w każdym z 6 największych polskich miast z
      wyjątkiem Łodzi i powiem Wam, że tak pięknego miasta w Polsce nie ma
      jak Wrocław. Co więcej - klimat niesamowity. Może nie ma tylu
      oryginalnych w sensie nie zrekonstruowanych zabytków co Kraków (byl
      poważnie zniszczony w czasie wojny), ale ogółem pięknych budynków
      przewyższa Kraków, Gdańsk i Poznań razem wzięte.
      Mówicie zabrudzone ... jak każde polskie miasto - rynek i parę
      ulic odpicowane, a reszta brudna. Tu nie ma wyjątku.
      Poza tym jakie ma dzielnice XIX wiecznie setki hektarów
      przepięknych, wielkich, ale zaniedbanych kamienic to się w pale nie
      mieści. To jest potencjał dopiero.
      Komunikacja miejska faktycznie leży i w Poznaniu jest o niebo
      lepsza.
      Tak czy inaczej kocham Poznań i zawsze pozostanie najukochańszym
      miejscem urodzenia, ale jeśli gdzieś indziej miałbym mieszkać to
      tylko Wrocław. Nie dość, że po prostu perła (ale tak nie promowana w
      Polsce bo niemieckie czyli złe w tym zaściankowym kraju) to jeszcze
      ludzie spoko, a nie buce jak w Krakowie czy Warszawie.
      Polecam wszystkim Poznaniakom choćby wybrać się tam i ocenić, a nie
      wydawać osądy bez postawienia tam stopy.
      Pewnie większość z Was była w Krakowie więc wytłumaczę Wam to tak.
      Weźcie Kraków i teren kamienic powiększcie 3-4 razy ponadto dodajcie
      im 4-5 pięter (a nie te pipidówy 1-2 piętrowe) to mniej więcej
      zobaczycie jak wygląda Wrocław. I pomyśleć, że w Polsce mamy takie
      miasto, a promuje się dalej taki zaściankowy Kraków.
      Ponadto po okresie mieszkania w Krakowie śmiało stwierdzam, że i
      nasz Poznań niewiele odstaje. Zabytkami wiadomo, że tak, ale
      atmosferą i standardem życia moim zdaniem jesteśmy dużo wyżej.
      Także reasumując trzymam kciuki za Nasz Poznań. Jeśli nas nie
      odkryją to ich strata.
      Pozdrawiam
      • Gość: Hieronim Re:to prawda poznan to gowno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 01:07
        W Poznaniu oprócz Starego Miasta są jeszcze secesyjne dzielnice jak Jeżyce,
        Łazarz czy Wilda z kilkoma tysiącami kilkupiętrowych kamienic w znacznie
        lepszym stanie niż we Wrocławiu. Wystarczy spojrzeć w Google Earth jak dużą
        powierzchnię zajmują. Co do Krakowa się zgodzę - poza Starym Miastem trąci
        prowincjonalizmem. Na mnie dwupiętrowe kamieniczki na Kazimierzu, czy Podgórzu
        wrażenia nie robią.
      • Gość: pani ze stolicy Re:to prawda poznan to gowno IP: *.acn.waw.pl 21.04.09, 14:39
        włąśnie dlatego, że poznńskie pyry to buce, nikt do was nie chce przyjeżdżać.
        obrabiając d... innym miastom nie wylansujecie swojej dziury.
    • Gość: Filip Re:to prawda poznan to gowno IP: *.dsl.bell.ca 20.04.09, 04:45
      ...OJ - URZEDNICY WIEDZA JAK SOBIE RADZIC Z KAZDYM RPOBLEMEM

      www.bankier.pl/forum/pokaz_tresc.html?thread_id=1451424&strona1
      • Gość: Filip Re: ...memu miastu na dobranoc.. IP: *.dsl.bell.ca 20.04.09, 05:40
        ..Rzeczywiscie niezwykle wazny dla Poznania temat...ale znajac to
        miasto znajac jego elity...niepodwazalne autorytety...ktore na twoja
        ewentualna sugestje znaczaco wybuchna smiechem..( odruch obronny
        malych i ciemnych ludzi)...nie ma sie odwagi ani ochoty zabierac
        glosu w ty temacie jak i w kazdym innym dotyczcym wspolczenej Polski.

        Czuje sie w Poznanu nieskrywana chec bycia Warszawa.. (ze wzgledu na
        ilosc urzedow)...miastem szatniazy, taksowkarzy, cinkciazy,
        lapownikow z urzedu,...czyli etatowego elementu obrabiajacego
        kieszanie klijentow....stad w owych "ulicznych wyznaniach form
        milosci i nienawisci"...raczej na ulice wylaza - kompleksy
        Poznanikow....czegoz to nie mozna zrobic pod haslami wolnosci dla
        pedalow...?...tymbardziej ze politykom taka forma substytut "dziania
        sie"...jest niejako na reke...nareszcie w poznaniu cos sie
        dzieje...przy niewielkich nakladach i bez potu na urzedniczym czole.

        Poznan nigdy nie bedzie Warszawa...Warszawska spolecznosc jest
        zdecydowanie mlodsza od spolecznosci poznanskiej - silnej rodzinnie,
        moralnie, jeszcze silnie osadzonej w tradycji narodowej...na ktorej
        jeszcze nie dokonala sie tak tragiczna lewacka destrukcja....ty
        czlowiek chce zyc godnie i do godnosci osobistej dazy.

        Warszawska spolecznosc to przdewszyskim ...oprocz "etatowej elity"..
        (. i jej glownie motywacji trwania przy mediach centralnie
        sterowanych...jako relikt PRLu ), o niskich walorach
        czlowieczenstwa, zenujaco niskim poziomie moralnym, nieczytelna ,
        anonimowa...acz uniformizujaca sie swym cwaniactwem, klasa
        robotnicza...przybyla tu niegdys z odleglych krancow Poski, do
        odbudowania z gruzow - miasta....i tak juz
        pozostalo....bezkrytycznie lykala kulture PRLu...jaka zdolala jej
        zapewnic warsiawska elitka...sutenerow, etatowych prostytutek po
        urzedach...wiecie towarzysze...polswiatek kryminalny z Warsiawskiej
        Woli, Mokotowa, Ursynowa...itd....nic dziwnego koszula blizsza
        cialu...elektorat dos znaczny...
        c.d.n.
        • czysty_jogurt Re: ...memu miastu na dobranoc.. 20.04.09, 05:52
          "filipie", badz uprzejmy:
          1. Pisac po polsku
          2. Pisac na temat.
          3. Nie pisaac z Kanady o sprawach, na ktorych sie, delikatnie mowiac, nie znasz.
          • Gość: F. Re: ...memu miastu na dobranoc.. IP: *.dsl.bell.ca 20.04.09, 06:09
            ...dzieki !
            ...o takiej wlasnie Warsiawce spiewal zwego czasu Jarema
            Stepowski...pisal Marek Chlasko...czy Olga lipinska, polska
            kinomatografia nakrecila wiele podlych fimow dla
            polswiadka...interpretacja kazdej sztuki teatranej czy wybitnych
            dziel literackich zawsze dokonywala sie niejako ..."z gruntu" "ku
            potrzebom i poziomom konsumenta....a elektorat tam znaczny.

            ...rownie dobrze we Warsiawie radzil sobie nasz senator
            Stokosa...bywal i plywal po "stolicznych" salunach....nie bez kozery
            • Gość: bunio Re: ...memu miastu na dobranoc.. IP: *.wip.pl 20.04.09, 09:14
              Człowieku pisze jakieś bzdury o warszawskich pseudoelitach i
              układach kompletnie zapominając że tam żyje około dwóch milionów
              ludzi z czego naprawde wielu to normalni ludzi tacy sami jak w
              Poznaniu.
              Kompletnie nie rozumiem skąd u ludzi taka generalizacja żeby po
              jakiś pseudo elitach (atyści, politycy, biznemsmeni) oceniac całe
              dwumilionowe maisto.
              Gwarantuje ci że taką samą warsiawkę znajdziesz w kazdym Polskim
              miescie tyle że mniejszej skali
              • dobrusia_to_ja Re: ...memu miastu na dobranoc.. 20.04.09, 10:21
                Filipowi z Kanady nie ma sensu odpisywać, bo on jest... delikatnie mówiąc
                specyficzny;)
                • Gość: nie Poznań centrum biznesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 17:05
                  Nie potrafimy docenić zawartych w tych opiniach: komplementów, bo
                  nic nie kosztują.
                  A w istocie to komplementy.
                  Tymczasem Poznań to żadne centrum żadnego Biznesu. Nudne? widać na
                  ulicach i kawiarniach.
                  Prezydent (ten skazany) wyrzuca z kasy miejskiej forsę na idiotyczne
                  reklamy. Relkamuje w telewizorze: miasto Poznań.
                  Miasto funkcjonuje tak jak jego wydziały w urzędzie miasta:
                  standardowych decyzji nie można uzyskać przez rok, i nikogo to nie
                  wzrusza (ale iso mamy!)
                  Skąd bierze się to oburzenie?
                  Wystarczy lustro, panowie. Tak wyglądamy jak nas widzą.


                  • Gość: Filip Re: Poznań - bolesne podzialy... IP: *.dsl.bell.ca 20.04.09, 21:11
                    ...Pewien kanadyjski muzyk rok temu mial jechac do Poznania na
                    jakies koncerty...nie wiele wiem jakie ...to o czym pisze ...bylo
                    zupelnie przypadkowe spotkanie w kawiarni w Toronto.
                    Opowiadal w ten sposob; ..."bylem zainteresowany tym wyjazdem...ale
                    gdy wszedlem na "Google Earth"...stwierdzilem ze ten Poznan to jakas
                    wies..."..
                    .zmrozilo to mnie ale niereagowalem(F)- ...bylem jedynie w tym
                    gronie sluchaczem...
                    Sam jednak postanowilem sprawdzic coz jest zamieszczone na Google
                    Earth....i doszedlem sam tez do tego wniosku...."najciekawsze
                    fotografie znad "Areny""...niegdys awangarda konstrukcyjna dzis - az
                    dziw ze nie pasa sie wokol niej kozy....owe poustawiane przy
                    drzwiach samochody dostawcze...no.. swiadcza o stanie,
                    programie...tegoz obiektu...owe fotografie warto
                    zobaczyc...upokazajace dla Poznania...a moze to tylko szczera prawda
                    ktora z takim trudem przychodzi mi zaakceptowac.


                    ...i wiecie co...? w Posce panuje przykry nie do zniesienia
                    klimat...wszedzie czuje sie przygnebiajaca biede na tle
                    odrestaurowanego ulicznego ciagu bankow....kto chce sie przygnebic
                    niech jedzie do Polski...i widzi sie ta ludzka niechec...

                    Tu dokonaly tragiczne spoleczne podzialy..

                    .Elity politrukow widzialy przejscie z PRLu ku
                    wspolczesnosci..."odrestaurowanym frontonem ulicy"...gdy tymczasem
                    wszysko inne wlacznie z czlowiekiem, i przedewszyskim - z
                    czlowiekiem pozostalo w PRLu.
                    • libl Poznań 21.04.09, 15:38
                      Czytam sobie, czytam i naprawdę nie mogę się nadziwić, jak potrafimy siebie i swoje miasta opluwać. Jestem poznaniakiem, właśnie Poznań jest moim ukochanym miastem. Tu się urodziłem, znam cudowne, poznańskie zakamarki. Wystarczy się przejść na Sołacz, pójść na Jeżyce i popatrzeć na poznańską secesję itd, itp. Nawet na dziedzińcu Biblioteki Uniwersyteckiej można znaleźć miejsce magiczne, a tych miejsc jest w Poznaniu mnóstwo. I na pewno każde miasto ma takie miejsca wyjątkowe. Tyle że tutaj rozmawiamy o Poznaniu i zastanawiamy się, czy to jest to miasto z potencjałem. Ja myślę, że zdecydowanie tak. Mnóstwo wspaniałych miejsc i ludzi. Może my, poznańczycy, rzeczywiście jesteśmy w sobie zapatrzeni, ale tak naprawdę kto z nas nie jest trochę (lub bardziej niż trochę) zapatrzony w siebie i w swoje miasta...?
                      PS Lubię Warszawę, Toruń, Gdańsk, Białystok, Lublin... A Poznań kocham, bo to moje miasto.
                      • Gość: p.rosiak Re: Poznań IP: *.dsl.bell.ca 21.04.09, 16:34
                        ...celowo unikasz ludzi...?...sama koncepcja miasta dla samego
                        miasta tez jest ciekawa...np; ...wymarle miasta.

                        www.youtube.com/watch?v=b6I28pPgffA
                        • libl Re: Poznań 22.04.09, 11:54
                          Gość portalu: p.rosiak napisał(a):

                          > ...celowo unikasz ludzi...?...sama koncepcja miasta dla samego
                          > miasta tez jest ciekawa...np; ...wymarle miasta.

                          Panie Rosiak, w istocie unikam ludzi w fotografii, jakoś tak podoba mi się (na zdjęciach) miasto bez ludzi (ewentualnie jakieś pojedyncze istoty), chociaż zdjęcia wtedy są trochę (trochę?) martwe. I nie wiem, czy dobrze to, czy źle. Tak lubię po prostu...
        • Gość: OlaM Re: ...memu miastu na dobranoc.. IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 20.04.09, 13:26
          @Filip
          Coś wam się popie...ło w tych waszych poznańskich głowach....
          kompleksy wam uszami wychodzą...
          • Gość: pacal i kto to mówi, litości IP: *.gprs.plus.pl 21.04.09, 02:15
            dawno nie czytałem (poza forami sportowymi i politycznymi) takiej serii tak
            ograniczonych umysłowo postów jak w wykonaniu OliM.

            Błędnym generalizowaniem, poziomem uprzedzeń i zadżumienia stereotypami bijesz
            na głowę większość co głupszych forumowiczów.
        • Gość: lol Re: ...memu miastu na dobranoc.. IP: *.axelspringer.pl 20.04.09, 15:16
          :) nigdy nie bedziecie wielcy. jestescie zazdrosnikami i
          kompleksiarzami. a my, "wiesniaczki" ze stolicy robimy swoje i
          zyjemy jak chcemy. ty lizesz przez szybe ;)
          • Gość: jro Re: ...memu miastu na dobranoc.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 20:58
            Lizander ze stolycy wydala
        • Gość: agnitz Re: ...memu miastu na dobranoc.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 09:21
          Jak zwykle dyskusja przerodziła się w porównywanie poszczególnych miast. Dla
          mnie to głupota. Zastanówmy się lepiej co można zrobić t u i t e r a z dla
          Poznania, anie tracić czas na to "kogo tata jest fajniejszy". Jak w
          przedszkolu... Mieszkam w Poznaniu 15 lat. Chciałam tu mieszkać od dziecka i
          przyjechałam z drugiego końca Polski. Generalnie - miasto jest super, z
          potencjałem ! Moi goście przeważnie są zachwyceni (ale staram się im c o ś ,
          oprócz galerii ahndlowych, pokazać). Niestety ostanie lata rządów prezydenta
          Grobelnego cofnęły Poznań. Nie ma koncepcji rozwoju. I nie ma chwalenia się
          nawet tym, co fajnego mamy. A miasto jest piękne- ostatnio wyszedł super album z
          poznańską secesją - sami zobaczcie! Poznań to twierdza, ścisła zabudowa,
          swojskość kamieniczek, gdzie wszędzie można dojść na piechotę, albo dojechać
          rowerem, (mamy ścieżki). Nudny tylko - dla nudnych :), a tak naprawdę faktycznie
          trochę mieszczański. Tu chodzi się w niedzielę "na słodkie" i obiad na Stary
          Rynek i na darmowe koncerty do Parku Wilsona i do Fary... ale też mieliśmy tu
          kiedyś Warlikowskiego...
          Pozdrawiam wszystkich Wrocławiaków , Gdańszczan, Gdynian i Torunian- też macie
          fajne miasta, ale po prostu inne...
          • Gość: Filip Re: ...memu miastu na dobranoc.. IP: *.dsl.bell.ca 21.04.09, 14:11
            a tak naprawdę faktycznie
            trochę mieszczański. Tu chodzi się w niedzielę "na słodkie" i obiad
            na Stary
            Rynek i na darmowe koncerty do Parku Wilsona i do Fary... ale też
            mieliśmy tu
            kiedyś Warlikowskiego...
            Pozdrawiam wszystkich Wrocławiaków , Gdańszczan, Gdynian i Torunian-
            też macie
            fajne miasta, ale po prostu inne...
            .....................................................................

            ...jeszcze raz - przemysl to co napisales/las....jako ze powyzszy
            tekst zawiera zdeformowana ideologicznie (...mysla Miedzynarodowki,
            egyscjalizmy Sartra, Makiavellego, i Bog wie jeszcze jakich odlamow
            lewackich kabareciarzy...)...w rozumieniu ludzi wciaz poslugujemy
            sie literackim stereotypami..."Moralnosc Pani Dulskiej"...alez to
            programowa pozycja PRLu...jakze prymitywne oskarzenie klasy
            mieszczanskiej...Czy kiedykolwiek szkolnictwo polskie upora sie z
            tym zenujacym stereotypowym knotem literatury...?

            ...jakims PRLowskim medium na ...uporanie sie z jeszcze jedna klasa
            oporna dla rzadow czerwonych kmerow (PZPR)...sojuszu robotniczo-
            chlopskiego ...moze byc chyba "Pamiatka z Celulozy"...dzielo
            wybitne...a moze "Czarny Potok"- Bukowski...a moze
            film "Pokuta"...czy chocby wspomnienia Polakow z sylek na
            Sybir...Solzenicyn.."Archipelag Gulag"

            ..lepiej milczec w temacie jesli sie nie wie co sie mowi....ale
            czytac trzeba - do bolu....by nie byc ciemnym.
        • Gość: maciek Re: ...memu miastu na dobranoc.. IP: 212.160.240.* 21.04.09, 09:26
          Matko co za straszny wylew kompleksów. To co piszesz jest kompletna
          nieprawdą i ma się nijak do obiektywizmu. To jest przykład chorego
          patriotyzmu lokalnego.
    • Gość: Człowiek z Sołacza Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 06:28
      No i znowu o tej Warszawie. Artykuł jest o poznańskich problemach z
      własnym wizerunkiem. Nie znam Wrocławia, byc może są tam "hektary"
      kamienic wieksze niz w Poznaniu, ale to normalne. W 1939 r Poznań
      mial 270 tys. mieszkańców, Kraków 240 tys, a Wrocław...zbliżał sie
      do miliona i byl bajecznie bogatym miastem w porównaniu z innymi
      niemieckimi. Zostawmy jednak inne miasta i zajmijmy sie Poznaniem.
      Tutaj tez są ogromne i piekne kamienice w dużej ilości. Łazarz i
      Wilda nie są zbytnio zadbane, ale także maja swoje perełki.Jeżyce
      ostatnio ożyły. Rynek Jeżycki wygląda coraz lepiej, a coraz
      liczniejsze kamienice na Dąbrowskiego, Słowackiego i Mickiewicza
      odzyskuja swój blask. Secesja w Poznaniu to jego bardzo mocny punkt.
      Ale mało który Poznaniak zdaje sobie z tego sprawę. Polecam:
      dostepny w EMPIKU przepiekny album pt. "SECESJA W POZNANIU". Otworzą
      się Wam oczy na piekno tego miasta.
      • Gość: Piotr Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.echostar.pl 20.04.09, 08:02
        Przed wojną Wrocław miał 640 tys. mieszkańców. Nieźle sobie radził jak na
        położenie na terenach objętych Ostfluchtem. Bajecznie bogaty nie był, ale biedny
        też nie. Średnie zagęszczenie w mieszkaniach było największe w III Rzeszy (w
        Poznaniu było mniejsze!). Milion osiągnął podczas ofensywy radzieckiej w 1944/45
        roku.
    • Gość: diplodok Poznaniacy. IP: *.2a.pl 20.04.09, 07:22
      Bywam służbowo w Poznaniu 2-3 razy w m-cu i niestety zawsze odkładam wyjazd do tego miasta jak tylko mogę ze względu na specyfikę poznaniaków z ich nieuzasadnioną butą i arogancją.
      Gdy widzę w Krakowie rejestrację z numerami PO (zazwyczaj w nieco przechodzonej Octavii), już wiem że koleś z łokciem na zewnatrz bedzie wyprzedzał slalomem i hamował w ostatniej chwili przed przejściem.












      • Gość: Piotr Re: Poznaniacy. IP: *.echostar.pl 20.04.09, 07:58
        Mam Octavię, ale nie "przechodzoną". Twój post wiele wyjaśnia - dwa razy w
        Krakowie moje auto zostało uszkodzone. Z tego co widzę, w Krakowie nie stać was
        nawet na Octawię. To miasto rozpadających się golfów i czinkłeczenciaków.
      • Gość: Bombolada Poznaniacy - zadufana społeczność IP: *.chello.pl 20.04.09, 08:34
        Połowa mojej rodziny to poznaniacy i niestety muszę się zgodzić z
        opinią, że to buce, snoby i zadufane w sobie kartole. Na każdym
        kroku podkreślają, że są lepsi od reszty Polski, że tylko u nich (w
        Pyrlandii) jest porządek, że byli kiedyś stolicą, że są blisko
        Niemiec, a zatem są bardziej europejscy od warszawiaków, że stolica
        to jeden wielki burdel etc. Krakusów też nienawidzą, wrocławian
        chyba jeszcze bardziej. Kiedyś poszłam do sklepu i baba za ladą
        chyba zorientowała się, że jestem z innego miasta, więc nachalnie
        zaczęła do mnie gadać tą ich dziką gwarą, aż mi się wszystkiego
        odechciało, jak to ma być język polski, to może niech spełni się
        marzenie mojej teściowej, która chciałaby, żeby Wielkopolska
        odłączyła się od całej reszty kraju, a najlepiej przyłączyła do
        Niemiec. Dwa dowcipy najpiękniej mówią o Poznaniu: 1) Jak cię
        poznaniak zaprosi i zaproponuje herbatę, to tyle wody naleje do
        szklanki, żeby już na cukier nie wystarczyło miejsca - to o
        poznańskiej oszczędności. 2) Dlaczego w Poznaniu nie było ruchu
        oporu w czasie drugiej wojny światowej? Bo Niemcy zabronili - to o
        poznańskim patriotyzmie.
        • princessofbabylon Re: Poznaniacy - zadufana społeczność 20.04.09, 09:05

          Śmieszna jesteś dziewczynko. Wydałaś osąd na podstawie kilku osób ze
          swojej rodziny. Nienawidzą Krakusów i Wrocławian? A w Warszawie się
          nie lubi Poznania, a w Zielonej Górze Gorzowa, a w Sosnowcu Katowic
          czy odwrotnie i t d... S.ranie w banie koleżanko.

          Dzika gwara? Takiego ograniczenia jeszcze nie widziałam.
          Nie wiem kto tu jest dziki.

          Ty na temat każdego miasta wygłaszasz tego rodzaju opinie?
          Wynajdujesz dowcipy i plujesz jadem?
          Oczywiście o mieszkańcach innych regionów nie ma dowcipów, tak? Z
          innych regionów nikt sobie nie żartuje? Z każdego regionu można
          sobie żarty stroić i wszystko jest ok, gdy się to robi z klasą.

          I nie pisz mi że uderz w stół..., bo to wcale tak nie jest. Chyba
          każdy by tak zareagował...
          • Gość: żona_poznaniaka Re: Poznaniacy - zadufana społeczność IP: *.chello.pl 20.04.09, 12:06
            Sama jesteś śmieszna. I rzeczywiście wygrała tu zasada "uderz w
            stół...". Kompleksy wylazły co? Bo dobrze jest na przykład pisać non
            stop o Warszawie, że jest wielką wsią, ale jak już się ktoś zabierze
            za Poznań i poznaniaków, którzy się uważają za święte krowy
            to "łolaboga". A gwara poznańska jest dzika, bo nic nie można
            zrozumieć. Co to za głupawe określenia: ryczka, kwirlejka wgzl.
            kwyrlejka itp. durnoty? Skończy taki studia, a dalej gada, jakby
            całe życie na zadupiu spędził.
            • princessofbabylon Re: Poznaniacy - zadufana społeczność 20.04.09, 13:02

              Nie wiem czy mam się śmiać czy płakać. Uwierz mi, że nie mam
              absolutnie żadnych kompleksów, a już na pewno nie z powodu miejsca
              zamieszkania. Nigdy nie śmiałam się z Warszawy, ani z innych miast.
              Wspomniałam wcześniej, że z każdego regionu można sobie żarty
              stroić, ale to jest wszystko fajne jak ktoś to robi z klasą, a nie
              pluje jadem. Ale nie pojęłaś co miałam na myśli. Oczywiście, że jak
              ktoś się zabierze za Poznań w taki sposób jak Ty to człowiek się
              zezłości. Nie dziw się, bo pewnie jak koś by obrażała Twoje miasto,
              też bys się wkurzyła.

              > A gwara poznańska jest dzika, bo nic nie można
              > zrozumieć.

              Podobnie jak gwary góralskiej, no chyba że akurat stamtąd
              pochodzisz. Ja nie rozumiem gwary góralskiej, ani śląskiej, ale nie
              powiem nigdy tym ludziom że ich mowa jest dzika i że po studiach
              brzmią jakby całe życie na zadupiu spędzili. Gwara to jest coś co
              wyróżnia dany region i ludzie są z tego dumni, a skoro Ty nie
              rozumiesz takich rzeczy to już nie wiem ...
          • Gość: OlaM Re: Poznaniacy - zadufana społeczność IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 20.04.09, 13:38
            @Bombolada popieram cię, moje doświadczenia z 20 letniego pobytu w
            Poznaniu są identyczne. Tekst @pricessofbabylon "Ty na temat każdego
            miasta wygłaszasz tego rodzaju opinie?
            Wynajdujesz dowcipy i plujesz jadem? " to mój mąż i teść wygłaszają
            dgdy zrobię jakąś niepochlebną uwagę o tym " Najwspanialszym z
            Polskich Miast".
            • princessofbabylon OlaM 20.04.09, 13:49

              Wiesz, ja nie mówię o strzelaniu fochów jak Twój mąż, czy teść gdy
              się powie coś niepochlebnego o Poznaniu. Ja sama mogę wymienić sporo
              negatywnych rzeczy o Poznaniu, porównując do innych miast. I na
              pewno nie myślę, że jest to najwspanialsze miasto. Widzę negatywy
              również. I rozumiem krytykę z innych miast, ale tylko wtedy gdy ona
              jest wygłaszana na jakimś poziomie, a nie tak jak przez @Bomboladę.
              JAk ona tak, to ja też i tyle w temacie. Mogę dyskutować poważnie,
              ale z taką Bomboladą to nie ma co. Przecież nikt nie będzie mi tu
              psioczył na miasto, jednocześnie przy tym obrażając mnie samą. Ktoś
              mi pluje w twarz, a ja mam udawać że pada?
              • Gość: Bombolada Aleś strzeliła focha! IP: *.chello.pl 20.04.09, 14:19
                Weź coś kobieto na wstrzymanie, bo ci piana nosem pójdzie. Prawda
                boli,co? Walnij jeszcze argument, że Poznań kiedyś stolicą był, to
                się posikam z wrażenia. Wiadomo, że z Warszawą w kategorii chamstwa
                mieszkańców (niestety, w większości ludność napływowa)nikt nie
                wygra, ale tu też nikt nie pyta, skąd się przyjechało. A dla was
                istotnym argumentem jest określenie poznaniak-niepoznaniak. Bo jak
                poznaniak, to już całkiem inna mowa. Spróbuj jako niepoznaniak
                znaleźć w tym mieście pracę - życzę powodzenia. Paru już próbowało.
                To też o czymś świadczy. Jesteście patriotami lokalnym aż do bólu.
                Obcy się nie przeciśnie...
                • princessofbabylon Re: Aleś strzeliła focha! 20.04.09, 15:19

                  Nie boli mnie nic, bo nie mam kompleksów. Pisałam wcześniej. NIe
                  czytasz uważnie i nie wiążesz faktów. Spokojnie Ci, widzisz,
                  odpisuję, bo pogadać można by, ale skoro Ty ciągle na nerwie. Piana
                  mi z pyska nie idzie, uwierz mi.
                • Gość: paligum Re: Aleś strzeliła focha! IP: *.anonymouse.org 20.04.09, 16:22
                  > Weź coś kobieto na wstrzymanie, bo ci piana nosem pójdzie. Prawda
                  > boli,co? Walnij jeszcze argument, że Poznań kiedyś stolicą był, to
                  > się posikam z wrażenia. Wiadomo, że z Warszawą w kategorii chamstwa
                  > mieszkańców (niestety, w większości ludność napływowa)nikt nie
                  > wygra, ale tu też nikt nie pyta, skąd się przyjechało.

                  Ale się pamięta, ze się przyjechało. Najwygodniej oczywiscie, zwalić
                  swoje chamsto na "ludność napływową" i udawać, że sprawa załatwiona.

                  "Rodowici" warszawkowiacy nie biorą pod uwage tego, ze bez tej "ludnosci
                  napływowej" warszawka nie byłaby żadną cywilizowanom metropoliom, z całom jednom
                  liniom metra tylko zadupiem zadupia Europy (jakim w znacznym stopniu jeszcze jest).

                  Na Starym Mieście stalyby drewniane budy, tak jak niegdyś, i gęsi by kupy robiły.
                  O Alejach Jerozolimskich i Złotych Tarasach nikomu by się nawet nie śniło.

                  Z tego powodu: Szacunku trochę dla "napływowych". Bez nich "rodowity
                  warszawiak" znaczyłoby "ciura z zabitego dechami podgródka nad Wisłą",
                  co gorsza, załozonego i zamieszkałego głównie przez Niemców i Żydów.

                  "Rodowici" nie chcą widocznie wiedzieć tego drobiazgu, ze ich rodowitość
                  jest niewiele starsza od rodowitości nowohuckiej. Jakby nie kombinowali
                  i tak sięga korzonkami do tej czy innej mazowieckiej wiochy, z której
                  zawsze można przywieżć, świeże ekologiczne mięsko i jajeczka od "chamskich"
                  krewniaków. :)))

                  Po wojnie "rodowici" mieli niewykorzystaną okazję by powstrzymać inwazję
                  "napływowych" barbaryńców zza murów.

                  Mogli miec po 20 dzieciorów. Teraz każda nazowiecka dziura pełna by była
                  "rodowoitych warszowioków" a nie tych "chamów ze wsi" :))))

                  Jak bardzo by się zacofana wieś ucywilizowała! Ile muzeów, teatrów, linii metra,
                  autostrad i obwodnic, by na niej powstało!
                  Cywilizowani warszawiacy by to przecież wszystko zbudowali,
                  by wprowadzić chamów ze wsi, do prawdziwie godnego życia!
                  (Już, już prawie się do tego zabierają)
                  • Gość: OlaM Re: Aleś strzeliła focha! IP: *.b-ras1.wtd.waterford.eircom.net 20.04.09, 17:58
                    Poczytaj sobie Davies'a wieśniaku, jak chcesz wiedzieć jaka była
                    Warszawa przed wojną.
                    Tych co odbudowali Warszawę po wojnie można nazwać Warszawiakami, bo
                    ci przedwojenni w dużym stopniu wyginęli w Powstaniu, obozach,
                    wiezienich, a ktoś musiał podnieść to miasto z gruzów. Ci co
                    wpłynęli do miasta po 1990 to w większym stopniu karierowicze bez
                    zasad moralnych, niż ci co tworzą nowe wartości i przydają splendoru
                    miastu, nie wyłączając tych z Wiejskiej i tych Woronicza.

                    www.polityka.pl/dzieje-wlasne/Lead30,1151,185895,18/
                    • Gość: Bombolada Re: Aleś strzeliła focha! IP: *.chello.pl 20.04.09, 18:44
                      Warszawa, jak każda stolica, przyciąga i to, co dobre, i to, co złe
                      i plugawe. Bardzo mi się przykro robi szczególnie 1 sierpnia, kiedy
                      jest rocznica wybuchu powstania warszawskiego, tzw. godzina "W", a
                      ludzie nie pamiętają, że dźwięk syren to konieczność zatrzymania się
                      na minutę, chamstwo trąbi na tych, co jeszcze pamiętają o tradycji,
                      że się korek tworzy. Minuta ich "zbawi", co za naród. Ciekawe, co by
                      mi zrobili poznaniacy, gdybym w rocznicę czerwca 56 zachowała się
                      podobnie.
                      • Gość: pacal pewnie by wzruszyli ramionami na buca IP: *.gprs.plus.pl 21.04.09, 02:35
                        Którym jesteś, jeśli ilustrujesz poznański brak (twoim zdaniem) patriotyzmu
                        żałosnymi "żartami" nt. okupacji niemieckiej w Poznaniu, o której g...o jak
                        widać wiesz.

                        Równie śmieszne co dowcipy o Hansie i Żydach z Oświęcimia.

                        Doucz się ignorancie/tko, bo w niektórych aspektach, w porównaniu z bezpośrednio
                        włączonym do Niemiec Krajem Warty, Generalna Gubernia była dla Polaków rajem na
                        ziemi.
                        • Gość: Imperatica Re: pewnie by wzruszyli ramionami na buca IP: 194.145.229.* 21.04.09, 09:14
                          Jeśli skonczony kretynie zabójstwo 1 000 niepełnosprawnych w
                          Wielkopolsce na samym poczatku wojny uważasz za proze życia i
                          element rajskiej dekoracji to zasrany azjato powinieneś wsiąść na
                          konia i pogalopować w strone wschodzącego słońca, gdzieś nad Ułan
                          Batorem...
                • Gość: agnitz Re: Aleś strzeliła focha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 09:39
                  "Walnij jeszcze argument, że Poznań kiedyś stolicą był, to się posikam z wrażenia."
                  No w sumie to jest ważny argument w tej dyskusji, bo dyskutujemy jak
                  przyciągnąć turystów :) i poinformować ich o takich atrakcjach :)
                  Nie jestem rodowitą Poznanianką i faktycznie, ludzie są czasami specyficzni -
                  ale jak wszędzie. Mam super pracę - zatrudniał mnie Poznaniak. Przyjechałam,
                  żeby tu zamieszkać 350 km i nie znałam nikogo! A teraz znam wielu fantastycznych
                  mieszkańców Poznania. Mam tu przyjaciół :). Każdy otacza się ludźmi, zgodnie ze
                  swoimi upodobaniami :)
              • Gość: Bombolada Poznań IP: *.chello.pl 20.04.09, 14:48
                A tak "by the way...", mnie by bardziej oburzył post, powyżej, w
                którym ktoś napisał, że Poznań to gó..., ale rozumiem, że
                słowo "gó..." nie ma dla ciebie znaczenia pejoratywnego,
                obraźliwego? I nie bije w twoją godność? Ja takich rzeczy nie piszę,
                a Poznań i poznaniaków znam od dość dawna i dość intensywnie,
                niestety. Oprócz rodziny są jeszcze znajomi tej rodziny i znajomi
                znajomych. Powiem ci tylko, że gościnni to wy specjalnie nie
                jesteście. Ale macie zajebiste, o, pardonsik, eleganckie bary
                mleczne. Czysto i duży wybór w menu. Lubię taki na rogu w Centrum,
                dają tam pyzy(?) na parze i niezłą pomidorówkę, żywię się tam, bo
                teściowa ma zawsze pustą lodówkę. No i prawdziwy hit: knajpa z
                makaronem "Piccolo" - orgazm smaku. Post scriptum: nie znasz
                jakiegoś taniego hotelu na obrzeżach Poznania?
                • princessofbabylon Re: Poznań 20.04.09, 15:16

                  Ja strzeliłam focha? W którym miejscu to napisałam? Ja już pisałam
                  wcześniej, że mogę z kimś rozmawiać, ale nie w taki sposób jaki Ty
                  prezentujesz albo ktoś lub coś, co pisze że Poznań to gó.... Z takim
                  to nawet w dyskusję nie warto wchodzić. Niepoznaniak pracy nie
                  znajdzie w Poznaniu? Odkąd zaczęłam pracować, pracuję w większości z
                  ludźmi przyjezdnymi, więc nie wiem czemu tak piszesz. NIe udało się
                  Tobie, czy komuś z Twoich bliskich i teraz frustracje wylewasz na
                  forum. Nie wiem jak mam z Tobą rozmawiać, więc może skończmy tę
                  quasi dyskusję i niech każda pójdzie w swoją stronę.
                • Gość: Fred Re: Poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 19:45
                  A ja przedwczoraj jechałem taksówka, podjechało nią do mnie 3 znajomych z
                  warszawy, dosiadłem się i pojechaliśmy na Stary Rynek. Taksówkarz tak nas
                  obwiózł, że zapłaciłem mu 3/4 ceny. Tak to u nas jest-myślał, że wiezie
                  Warszawiaków. Nie dziwie się, że potem tak ludzie postrzegają Poznań!
                • wlodekzpoznania NIE karmić T R O L L A !!! 20.04.09, 22:39
          • Gość: Gość z daleka[WAW] Re: Poznaniacy - zadufana społeczność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 22:12
            >... A w Warszawie się nie lubi Poznania, ...

            Koleś, kto ci to powiedział ? Przeczytaj sobie:

            miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95419,6000513,Cala_Polska_dumna_z_Warszawy.html


            i z tego wynika, że 25 % poznaniaków (tak jak i krakusów) raczej i
            zdecydowanie nie lubi Warszawy, a tych co lubią też jest niewiele 29
            %.

            A ja jestem z Wawy i lubię każde miasto. A wiesz dlaczego - bo nie
            mam kompleksów i nie potrzebuję się wywyższać. A wy możecie
            dyskutować do usranej śmieci o pierwszej, piątej i dziesiątej ramie,
            o kolejnej galerii handlowej, narzekać na Grobelnego, na
            Drzewieckiego, że zabrał Euro itd., obwiniając wszystkich dookoła.
            Ale jak jakiś xx puszcza wam bąka na forum swoimi wierszykami [patrz
            wątek "Lepieje"- twórczość forumowa.:):)], to chowacie uszy po sobie
            i kunktatorsko nikt nawet nie próbuje się odgryźć. Nie wyobrażam
            sobie, by na forum warszawski nie rozpoczęła się regularna bitwa -
            tam zawsze jest nawalanka między miejscowymi i przyjezdnymi, bo nie
            jesteśmy strachliwi, mamy jaja i fantazję (często idiotyczna i
            straceńczą - ale to inna historia) a wam ich brakuje.

            I mam też przykre wrażenie, że nie możecie uwierzyć, że ktoś was
            może po prostu bezinteresownie lubić.
            • princessofbabylon Re: Poznaniacy - zadufana społeczność 21.04.09, 09:11

              Jezuuu. To co napisałAM wcześniej, że w Warszawie się nie lubi
              Poznania, a w Gorzowie Zielonej Góry i t d, miało być odpowiedzią na
              zarzuty @Bombolada, która stwierdziła, że Poznaniacy nienawidzą
              Krakusów, Wrocławian... Wyciągnęła takie wnioski na podstawie kilku
              członków swej rodziny, pochodzącej z Poznania właśnie. Przecież o
              taki stereotypach każdy słyszał, co nie oznacza, że jest to prawda.

              > A ja jestem z Wawy i lubię każde miasto. A wiesz dlaczego - bo nie
              > mam kompleksów i nie potrzebuję się wywyższać.

              Ja w dwóch posatch zaznaczyłam, że ja kompleksów też nie mam, a już
              na pewno nie z powodu miejsca zamieszkania. Znam luzi z Warszawy,
              pracuję z nimi, studiuję. Szwagier mój pochodzi z Mazowsza. Wiem, że
              to są fajni ludzie, ale przecież są ludzie i parapety, tak jak w
              każdym mieście, więc nie ma co uogólniać na podstawie kilku osób z
              rodziny, tak jak uczyniła ta @Bombolada.


              > tam zawsze jest nawalanka między miejscowymi i przyjezdnymi, bo
              nie
              > jesteśmy strachliwi, mamy jaja i fantazję


              Tak, nawalanka na forum jest dowodem Waszej fantazji. I Twojej
              sympatii do innch miast. Sam sobie przeczysz.

              NIe zarzucaj mi, że nie potrafię bronić swego miasta, bo właśnie o
              tym rozmawiałam z @Bombolada. Właśnie dlatego mi się ciśnienie
              podniosło, bo zaczęła wypisywać rzeczy, które mnie uderzyły, więc
              postanowiłam je skomentować.

              Radzę Ci więc, zanim posta spłodzisz, żebyś przeczytał cały wątek, a
              nie wyjmował z wypowiedzi z kontekstu.


              Pozdrawiam
              • Gość: Gość z daleka[WAW] Re: Poznaniacy - zadufana społeczność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 18:42
                > Tak, nawalanka na forum jest dowodem Waszej fantazji. I Twojej
                > sympatii do innch miast. Sam sobie przeczysz.

                OK. Słowo nawalanka może nie jest tutaj dobre; chodzi mi o konfrontację racji, o
                przedstawianie punktów widzenia i spór wokół nich, co nie oznacza, że nie lubię
                i nie szanuję rozmówcy, ale również, że nie ze wszystkimi jego racjami muszę się
                zgadzać. Bo jedną z form poznania jest właśnie rozmowa, nawet na tym forum.

                Pozdro
        • Gość: brożekpierożek Re: Poznaniacy - zadufana społeczność IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.09, 09:16
          Gość portalu: Bombolada napisał(a):
          > Dlaczego w Poznaniu nie było ruchu
          > oporu w czasie drugiej wojny światowej? Bo Niemcy zabronili - to o
          > poznańskim patriotyzmie.

          Gdyby Poznań - tak jak chcę tego Twoja teściowa - stał się osobnym krajem to
          dzisiaj Polska (bez ziem zachodnich) przypominałaby Ukrainę lub Białoruś. Co do
          ruchu oporu w czasie wojny... Wielkopolanie wygrali jedyne powstanie w historii
          Polski, a powstanie to wybuchło bo chcieliśmy przyłączy się do zaściankowej
          ściany wschodniej... Może faktycznie trzeba było się z tym nie spieszyć...
        • Gość: anty Re: Poznaniacy - zadufana społeczność IP: 89.108.200.* 20.04.09, 11:23
          Muszę sie z Toba zgodzic niestety. Poznaniacy to bufony w najczystszej postaci z tzw. kupiecko-drobnomieszczanską mentalnoscia.
        • Gość: zofia Re: Poznaniacy - zadufana społeczność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 21:11
          Warszawiakom nikt nie zabraniał i miasto zniknęło.Wraz z nim zginęło kilkaset
          tysięcy ludzi a Ruscy tak i tak weszli.Nieudane powstania to Kongresówki
          specjalność.
        • Gość: astalavista Re: Poznaniacy - zadufana społeczność IP: *.icpnet.pl 21.04.09, 11:29
          heh, pogratulować rodziny
        • Gość: xyz Re: Poznaniacy - zadufana społeczność IP: 212.244.179.* 21.04.09, 14:28
          nie nasza wina, ze nie umiesz mowic po polsku i masz klopoty z jego
          zrozumieniem. zabrylowalas akcentem z koziej wolki pod łorsowią, ewentualnie
          rzeszowią i myslalas ze co?- pani ekspedientka z wrazenia zaniemowi? jak sie nie
          podoba to nie przyjezdzaj do poznania, siedz u siebie- ja do polski B sie nie
          pcham.
      • princessofbabylon Re: Poznaniacy. 20.04.09, 08:43

        > z ich nieuzasadnioną butą i arogancją.

        Czym to się przejawia? Tak się tutaj ludzie do Ciebie odnoszą??

        > bedzie wyprzedzał slalomem i hamował w ostatniej chwili przed
        > przejściem.

        z tym się zgadzam niestety ;/
        • Gość: Alicja Co mnie najbardziej wku...a w poznaniakach IP: *.chello.pl 20.04.09, 12:14
          Przyjeżdża taki np. do Krakowa i cały czas zrzędzi, jakie to
          nieprzyjazne miasto, jacy niesympatyczni ludzie, a Poznań to cud-
          miód. No to spadaj taki-owaki z powrotem do Pyroksięstwa i nie
          zatruwaj innym życia, nie wmawiaj, że wszędzie jest źle, tylko w
          Posen gut. Jedyne, czego wam można zazdrościć to Malty z ładnymi
          widokami, a tak to nigdy nie pobijecie piękna starówki Wrocławia,
          Krakowa, Sandomierza czy chociażby Zamościa. I jeszcze jedno mnie
          doprowadza do szału w poznaniakach, potwierdziło to też kilku moich
          znajomych będących przejazdem w tym mieście - jak się zapytasz o
          drogę, to cię specjalnie pokierują tak, żebyś nijak nie trafił do
          celu. Z Poznania lubię też majonez i musztardę z Pegaza, dobrze, że
          są też w całej Polsce w "Żabkach", mniam-mniam.
          • princessofbabylon Re: Co mnie najbardziej wku...a w poznaniakach 20.04.09, 13:10
            > I jeszcze jedno mnie
            > doprowadza do szału w poznaniakach, potwierdziło to też kilku
            moich
            > znajomych będących przejazdem w tym mieście - jak się zapytasz o
            > drogę, to cię specjalnie pokierują tak, żebyś nijak nie trafił do
            > celu.

            Co to za teoria? A może przyjezdni po prostu się motają? Nie wierzę,
            żeby ludzie byli aż tak złośliwi. Po co by mieli to robic? Weź mi to
            wytłumacz.
            • Gość: Alicja Re: Co mnie najbardziej wku...a w poznaniakach IP: *.chello.pl 20.04.09, 14:13
              Przydarzyło mi się kilka razy w ciągu 3 lat za każdym razem podczas
              pobytu w Poznaniu. Raz nawet ochrona Browaru zrobiła ze mnie
              idiotkę. Z moją orientacją w terenie jest nienajgorzej. Gorzej z
              kulturą osobistą niektórych osób. Albo mają niezdrową podnietę, jak
              ktoś się mota i szuka. Fakt, że nigdy nie pytałam starszej osoby o
              drogę, ulicę itp. Może to wina młodzieży. Może. W Warszawie spytałam
              faceta o godzinę, to mnie jego laska od kurew zwyzywała, że jej
              chłopaka na chama podrywam. Kupiłam zegarek, kupiłam też mapę.
          • Gość: k Re: Co mnie najbardziej wku...a w poznaniakach IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.09, 13:36
            >I jeszcze jedno mnie
            > doprowadza do szału w poznaniakach, potwierdziło to też kilku moich
            > znajomych będących przejazdem w tym mieście - jak się zapytasz o
            > drogę, to cię specjalnie pokierują tak, żebyś nijak nie trafił do
            > celu.

            Myślę że ktoś kto piszę takie rzeczy musi nie być do końca zdrowy na umyśle.
            Pozdrawiam i współczuje szczerze.
            • Gość: Kamasutra Re: Co mnie najbardziej wku...a w poznaniakach IP: *.chello.pl 20.04.09, 14:09
              Myślę, że nigdy nie byłeś w Poznaniu i nie przytrafiło ci się ze
              trzy razy z rzędu coś takiego. Ale czy to znaczy, że jesteś
              normalniejszy od innych? Czy jak coś ci się nie mieści w głowie, to
              oznacza, że osoba głosząca daną opinię jest wariatem? Czy jeśli
              nigdy nikt nie dał ci po gębie na ulicy, a ktoś inny miał
              kilkakrotnie takiego pecha oznacza, że on jest kretynem, a ty jesteś
              zrównoważony psychicznie? Bzdura. Wyjdź ze swojego ciasnego
              otoczenia i rozejrzyj się dalej.
              • wlodekzpoznania dokładnie! Jeśli ... 20.04.09, 22:50
                nigdy Cię Żyd nie oszukał, to co? Znaczy to, że nie oszukują, nie kłamią, nie
                knowają przeciw Polakom? Oczywiscie, że tak robią! Wyjdź ze swojego ciasnego
                otoczenia i rozejrzyj się dalej!

                Buhahahahahaha!\

                Nie myślałem, że kiedykolwiek będę się tak świetnie bawić w takiej onetowej
                wymianie bzdur :-) Ale jestem bardzo zmęczony trzema ciężkimi rozmowami, a to
                świetnie odpręża!
              • Gość: agnitz Re: Co mnie najbardziej wku...a w poznaniakach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 09:47
                Alicja = Kamasutra ? Ja się zastanawiam jaką to frajdę może sprawiać takie
                jątrzenie w dyskusji. Poza tym artykuł jest nie o mieszkańcach, a o mieście i
                jego atrakcjach...
          • Gość: poznaniak26 Re: Co mnie najbardziej wku...a w poznaniakach IP: 212.160.172.* 20.04.09, 15:39
            A mnie najbardziej wkur..a takie podejscie. Jestesmy jednym narodem
            i wszystkie nasze miasta ,gory ,jeziora są wspólne... Podoba mi się
            Kraków, lubię Wrocław, mieszkam w Poznaniu , mam przyjaciol w
            roznych miastach i w kazdym z nich spotykam tez ludzi beznadziejnych
            w swoim oczywiscie też i śmieszy mnie klótnia kto ma lepsze drogi a
            kto ladniejszy rynek. Kraków jest piękny, najlepiej bawie sie we
            Wrocławiu, Poznań to mój dom a na wakacje najlepszy jest Sopot, zimą
            pięknie jest w Zakopanem... i nie mam takich problemów jak Wy :)
            • Gość: agnitz Re: Co mnie najbardziej wku...a w poznaniakach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 13:08
              brawo ! :) Dokładnie tak samo myślę! Pozdrawiam rozsądnego człowieka z Poznania
              :) - też Poznanianaka z wyboru:)
          • wlodekzpoznania ludzie to serio potrafią żyć z paranoją :-))) 20.04.09, 22:45
            Gość portalu: Alicja napisał(a):

            > Przyjeżdża taki np. do Krakowa i cały czas zrzędzi, jakie to
            > nieprzyjazne miasto, jacy niesympatyczni ludzie, a Poznań to cud-
            > miód. No to spadaj taki-owaki z powrotem do Pyroksięstwa i nie
            > zatruwaj innym życia, nie wmawiaj, że wszędzie jest źle, tylko w
            > Posen gut. Jedyne, czego wam można zazdrościć to Malty z ładnymi
            > widokami, a tak to nigdy nie pobijecie piękna starówki Wrocławia,
            > Krakowa, Sandomierza czy chociażby Zamościa. I jeszcze jedno mnie
            > doprowadza do szału w poznaniakach, potwierdziło to też kilku moich
            > znajomych będących przejazdem w tym mieście - jak się zapytasz o
            > drogę, to cię specjalnie pokierują tak, żebyś nijak nie trafił do
            > celu. Z Poznania lubię też majonez i musztardę z Pegaza, dobrze, że
            > są też w całej Polsce w "Żabkach", mniam-mniam.
            cy

            Przepraszam Alicjo, ale Twój wywód można skwitować wyłącznie jak wtytule. Poznań
            jest miastem, które Polacy nie odwiedzają i nie znają. Dlaczego? Nie wiem. Dla
            mnie zalatuje to moooocno kompleksami i stereotytpami podsycanymi ...
            kompleksami. Mieszkałem w większości polskich dużych miast i rzadko gdzie
            spotyka się taką dozę autentyczności, postawy nie na pokaz, szczerość (czasem do
            bólu). Lepiej przyjedź, i zobacz, i poznaj...a nie plumkaj bez sensu po
            klawiaturze jak balerina.
          • Gość: Z wielkopolski Re: Co mnie najbardziej wku...a w poznaniakach IP: *.ip.netia.com.pl 21.04.09, 15:01
            Z tym celowym wprowadzaniem w błąd nie przesadzaj! Mnie póki co tak potraktowano kilka razy i to zawsze we Wrocławiu, który jest komunikacyjnym koszmarem! A majonez jest pycha - z ciekawości próbowałem też majonezu kieleckiego - też jest pycha!
      • 2dziabongi Zaprosili Wawiaka, Krakusa i Poznaniaka na imprezę 20.04.09, 08:45
        Zaprosili Warszawiaka, Krakusa i Poznaniaka na imprezę. Warszawiak przyszedł z
        flaszką, Krakus z pustymi rękami a Poznaniak z bratem :)
        • Gość: flaszka Re: Zaprosili Wawiaka, Krakusa i Poznaniaka na im IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 21:12
          Morał z tego taki,że Warszawiak to jeleń:)
          • Gość: Gość z daleka[WAW] Re: Zaprosili Wawiaka, Krakusa i Poznaniaka na im IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 21:27
            > Morał z tego taki,że Warszawiak to jeleń:)

            Po pierwsze - zmodyfikowałbym opowieść:

            warszawiak przyszedł z flaszką i dołożył gratisowo zakąskę a
            poznaniak nie przyszedł bo nie mógł uwierzyć, że się ktoś z nim chce
            bezinteresownie napić.

            Po drugie - może i jeleń ale z fantazją i bez kompleksów.
            • Gość: pacal bliżej prawdy byłoby IP: *.gprs.plus.pl 21.04.09, 02:45
              że Poznaniak przyszedł z kasą i zwrócił Warszawiakowi 1/3 kosztów.

              Brnąc dalej w bzdurne stereotypy:
              Warszawiak kasę po cichu schował i po imprezie zaczął wszystkim opowiadać, że
              sam za wszystko zapłacił a poznaniak jak zwykle wszedł "na krzywy ryj".

              (to taki mały prztyczek odnośnie mitu nt. sponsorowania reszty Polski przez
              Warszawę) Bawimy się dalej?
            • Gość: xyz Re: Zaprosili Wawiaka, Krakusa i Poznaniaka na im IP: 212.244.179.* 21.04.09, 14:34
              bo warszawiacy sa bezinteresowni ha ha ha
        • Gość: dddd Re: Zaprosili Wawiaka, Krakusa i Poznaniaka na im IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.09, 09:47
          Swietny dowcip! jako poznaniak gnijący od lat w Warszawie dodam, że flaszka
          Warszawiaka była "krojona" (ze szwagrem dorwali my frajera na powiślu, troche
          sie rzucał, ale dostał kosą pod żebra i portfel nasz). A brat Poznaniaka
          przyszedł żeby pomóc stoły na imprezę ustawić i potem posprzątac rzygi po
          "gościach" ze "stolycy"
          • Gość: Gość z daleka[WAW] Re: Zaprosili Wawiaka, Krakusa i Poznaniaka na im IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 18:34
            > ... jako poznaniak gnijący od lat w Warszawie dodam, ...

            Czyżby jeszcze jedną cechą poznaniaków oprócz legendarnej tzw. oszczędności, był masochizm ?

            > .. A brat Poznaniaka przyszedł żeby pomóc stoły na imprezę ustawić
            > i potem posprzątac rzygi po "gościach" ze "stolycy"

            Czy nie lepiej kompleksy topić w gorzale niż w rzygowinach ?
      • Gość: lolek Re: Poznaniacy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 10:40
        Centuś patrzący na świat z tuningowanego Golfa II się wypowiedział :D
      • Gość: zizizi Re: Poznaniacy. IP: *.bcc.com.pl 20.04.09, 11:14
        Że niby co? Że krk lepszy. W święto narodowe poniędzy 11 a 13 włamano mi się do
        samochodu który nie jest ani nowy (8 lat) ani dobrej marki prawie w samym
        centrum (na parkingu przy Dietla), pewnie tylko dlatego że na mojej rejestracji
        jako pierwsza była litera P (i nie było to PO ani PZ a nawet POZ).
    • Gość: Mick M. Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.04.09, 08:14
      I ja się zgodzę, że Poznań jest daleko w tyle poza Wrocławiem. Czuję
      się poznaniakiem i trzymam kciuki za Poznań, ale pod względem
      atrakcyjności jest - przykro mi to móić - do bani. Na prawdę brak
      większych atrakcji, które mogłyby mnie tutaj ściągnąć do
      zatrzymania, gdybym był tutaj przejazdem...

      A na prawdę nawet dla biznesu i innych "działek" nie jest to bez
      znaczenia. Chociażby ostatnia informacja, że turyści lansują Kraków
      jako jedno z miast gospodarzy EURO2012.

      Brakuje oryginalnej Cytadeli - choćby fragmentarycznie, brakuje
      udostępnienia korytarzy podziemnych Cytadeli (które ponoć są) z
      jakimiś makietami fortecy. Brakuje starej Warty i rozsądnie
      zagospodarowanego nabrzerza. Brakuje choćby uporządkowania
      totalnego "burdelu" w centrum miasta - prowizoryczne budynki
      handlowe przy Marcinkowskiego, okolice Piekar z "pięknymi"
      wieżowcami, zachwycające parkingi przy starej synagodze (Małe
      Garbary). Z resztą w wielu miejsach Poznania dostępnych turystom
      można znaleźć taki bałagan w zagospodarowaniu - budowlance. I wiele
      innych...

      Nie liczę, że kiedyś dogonimy piękny Wrocław, ale na prawdę warto
      się starać, żebyśmy mieli więcej tego "czegoś", dla skuszenia
      turysty, mnie do zatrzymania się, coś co warto wrzucić na fotografię
      wyrużniającą Poznań z "tłumu innych miast". Fara czy katedra nie
      należą do takich obiektów.
      • Gość: wrocek_klocek Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 18:38
        Taki z ciebie Poznaniak jak z mysich skórek futro.
      • wlodekzpoznania serio? 20.04.09, 23:00
        Wymieniłeś kilka pięknych zaniedbań w centrum Poznania i totalny brak atrakcji.
        Wymień teraz atrakcje w innych porównywalnych miastach - Kraków, Trójmiasto,
        Warszawa, Wrocław. I napisz, gdzie tam jest tak mało zaniedbań. Ile razy
        wychodzę z wrocławskiego rynku (pięknie odnowionego, ale jednak to niemiecka
        architektura, dużo bliższa mi poznanska, krakowska, sandomierska, warszawska,
        czy olsztyńska) i widzę w ulicach tuż obok rynku te szpetne blokowiska na Starym
        Mieście, tyle razy cieszę się, że mieszkam jednak w Poznaniu. Wrocław ma piękny
        Ostrów Tumski i mam nadzieję, że poznański Kościół kiedyś odda kontrolę i
        pozwoli odbudować, a częściowo zbudować Ostrów Tumski po nowemu. Wrocławiowi
        należy zazdrościć położenia nad rzeką, gdyż niestety poznańscy architekci poszli
        za warszawskimi odciągając miasto od rzeki. Ale to tyle. Jeśli czytam o wielkich
        kwartałach pięknych XIX wiecznych kamienic, to znaczy, że ten ktoś nie chodził
        Małeckiego, Matejki, Wyspiańskiego, Dolną Wildą, Wierzbieńciacmi, Słowackiego,
        Mickiewicza i setkami innych ulic. Tak się składa, że Poznań ma największe w
        Europie zachowane kwartały XIX wiecznej zabudowy. Wrocław ma znacznie uboższę z
        XX wieku. Można oczywiście zazdrościć Wrocławiowi zwartej zabudowy. Tam się
        czuje bardziej miejsko. Zgoda. Ale to konsekwencja pozostałości po Niemicach,
        których przed wojną było we Wrocławiu tylu ilu teraz jest Polaków, a Poznań był
        miastem trzykrotnie mniejszym. Czasem trzeba rozumieć na co się patrzy.
    • alfa_beta1 a cóż jest w azji ciekawego? 20.04.09, 08:27
      dzicz na koniach z łukami, wieczne wojny
      • Gość: ira Re: a cóż jest w azji ciekawego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 10:48
        imbecyl jaki czy co?
        • alfa_beta1 O sobie piszesz? 20.04.09, 11:46
          im wolno a mi nie?
    • 2dziabongi Poznań jest mniej atrakcyjny niż... 20.04.09, 08:27
      Poznań jest mniej atrakcyjny niż Kraków, Gdańsk, Wrocław czy Warszawa. Nie
      chodzi o to, że to nudne miasto - ma swoje atrakcje i nie jest brzydkie.
      Jednak turysta z USA, Azji, czy innej Australii odwiedzając Polskę ma 2-3 dni
      na zwiedzenie całego kraju, bo później jedzie do Pragi, Berlina albo
      Budapesztu. Wybiera więc najważniejsze atrakcje. Poznań powinien się promować
      w Europie, gdzie ludzie często lecą na weekend do innego miasta i znają już
      Kraków, Wawę, czy Wrocław
      • wlodekzpoznania Re: Poznań jest mniej atrakcyjny niż... 20.04.09, 23:02
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=94260014&a=94262422
    • vigo_11 Poznań: nudne miasto na Pomorzu 20.04.09, 08:33
      Oczywiście - w przewodnikach nie ma słowa o fortach Poznania, które
      odpowiednio zrewitalizowane i oznakowane mogłyby stać się atrakcją
      turystyczną. Nie ma mowy o podpoznańskiej Lednicy, o unikalnej Farze
      i innych starych kościołach. Trudno się dziwić, bo o promowaniu tych
      obiektów zapomina też Urząd Miasta. Nowoczesność - bez wybitnej
      architektury, której nie mamy - nie może być celnym elementem
      promowania miasta.
      • Gość: Leon Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.chello.pl 20.04.09, 08:43
        Oni nie mają nawet porządnych przewodników po mieście. Więc o czym
        mowa?
    • Gość: observer A ja bym chcial IP: 194.39.141.* 20.04.09, 08:41
      zeby w Poznaniu postawili na komunikacje rowerowa wzorem Brukseli czy
      Luxemburga. W miescie powinna byc mozliwosc wypozyczenia roweru i poruszania sie
      nim zamiast tramwajem czy samochodem. Wypozycza sie rower w jednym miejscu,
      jedzie w drugie i tam go zostawia. Cos podobnego chyba funkcjonuje na petli
      tramwajowej na os.Sobieskiego. Tylko takich wypozyczalni powinno byc o wiele
      wiecej i w okolicy centrum, dworca pkp, pks itp.
      I nie piszcie, ze u nas te rowery by od razu rozkradli. W Brukseli takie rowery
      miejskie odrozniaja sie od zwyklych rowerow prostota wykonania i wygladem.
      Raczej nie sa atrakcyjnym kaskiem dla zlodzieja.
    • Gość: kasia-t Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.icpnet.pl 20.04.09, 09:08
      Poznań to miasto z drugiej ligi turystycznej. Nagromadzenie obiektów
      historycznych przeciętne, ale jest co pokazać i się nie wstydzić.

      Chcąc zaistnieć na europejskiej mapie turystycznej, musimy zachwycić
      turystów czymś unikalnym. Skoro zabytki takie nie są, jedną ze
      strategii jest stworzenie śmiałych projektów architektonicznych, to
      one budują współczesną atrakcyjność, zarówno turystyczną, jak i
      inwestycyjną. Bilbao poszło tą drogą - mają budowle Gehry'ego,
      Fostera, Calatravy. Ale do tego trzeba wizjonerstwa i odwagi władz
      lokalnych. Poznan - problemy z budową tuby Silvestrina ciągną się od
      lat, ponieważ wsparcia nie ma, bo "za dziwna" jak na to miasto. Z
      kolei Liebenskind tez w planach, ale oczywiscie na biura i hotel, a
      nie gmach użyteczności publicznej... Calatrava podobno rozważał
      przebudowę dworca. I co? Stary Browar to perełka jak na centrum
      handlowe, a i tak powstał z prywatnych funduszy. Skoro największą
      finezję ma w tym mieście Pani Grażyna, której kapitał jest mobilny
      na skalę globalną, to na wiele liczyć nie możemy.
    • Gość: Janek Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.sec.fi 20.04.09, 09:09
      Poznan jest pieknym miastem posiadajacym duzo atrakcji: Starowka,
      Kornik,Rogalin,jeziora itd. W Poznaniu,jak i w calej Polsce, brak ogolnej
      czystosci, zadbalych kamienic i porzadku w parkowaniu. No ale my jestesmy
      Polakami i daleko nam do innych nacji. I najgorsza ta klotnia pomiedzy Polakami
      i miastami. Zaduzej roznicy miedzy miastami nie ma.

    • princessofbabylon Cieszmy się 20.04.09, 09:11


      ... że autorzy zagranicznych przewodników wiedzą, że Poznań to w
      Polsce. Czego my się spodziewamy po ludziach, którzy mają czasem
      problem z lokalizowaniem Polski na mapie Europy?
    • janboden49 Poznań: nudne miasto na Pomorzu 20.04.09, 09:15
      Nie dosyć, że Bałtyk zimny, brudny i drogi i brak dojazdu, to
      jeszcze nudną, prowincjonalną stolicą Pyrlandii przeniesiono na
      Pomorze. Ale gdyby już nie było miejscowości o tej nazwie, to
      nazywałbym Poznań: "Kórnikiem". Prostą tylko zacząć zwiedzanie od
      dworca... i dohjechaś niepołamwszy auto na dziurach do Rynku choćby.
      Już komuna lepiej dbała.
      • Gość: brrrrr Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 10:48
        masz kompleksy to się lecz Azjato.
        • Gość: wq Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.wip.pl 20.04.09, 11:12
          Fakt że kogoś nazywasz azjatą swiadczy równeiz o twoich kompleksach
          lub manii wyższości
          • janboden49 Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu 20.04.09, 14:15
            Bardzo slusznie,ale Twoja odpowiedz chyba nie jest do mnie...(dla
            mnie)
          • Gość: maki mak Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 15:14
            ul. Łotewska 9a
            03-918 Warszawa
            tel. 022 518 27 27
            faks 022 518 27 50

            w tej firmie właśnie siedzisz, więc weź się do pracy azjato zamiast siedzieć na
            nie swoim forum
            • rosfita Re: Poznań: nudne miasto na Pomorzu 21.04.09, 10:04
              Wiesz można się nie lubić ale to co zrobiłes w poście wyżej to juz
              nie jest standard nawet azjatycki to standard szamba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja