Miasto dla pieszych jest piękne

24.04.09, 20:15
Prawie się zgadzam z Pana komentarzem... Prawie, bo w Poznaniu wiele chodników
- po odliczeniu powierzchni zajętej przez zaparkowane pojazdy - nie spełnia
ustawowego minimum 1,5 m szerokości. Poza tym nawet nowe inwestycje prowadzone
są zadziwiająco nieudolnie. Ścieżka z pętli na Sobieskiego na kompus UAM na
Morasku jest każdego ranka prawdopodobnie najbardziej zapełniona pieszymi.
Chwalebne jest wybudowanie jest drogi dla rowerów, ale dlaczego, u licha,
ścieżka dla rowerów jest ponad dwukrotnie szersza niż szlak dla pieszych,
który liczy około metra szerokości i na którym nie sposób pomieścić wszystkich
chętnych, nawet jeśli się poruszają tylko w jedną stronę?
    • Gość: Eco-Osholom Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 21:00
      Generalnie calkiem sluszny i zgrabny tekst Michau popelniles. Koles
      powyzej ma oczywiscie racje, w mojej okolicy niektore chodniki mialy
      szerokosc ok 90 cm, czyli trzech plyt chodnikowych ale skurczyly sie
      do 60 cm po tym, jak z brzegu zarosla je trawa.. dwa chude osobniki
      sie nie mina..
      Najbardziej przygnebiajace, choc nie widoczne jest to, ze miasto
      Poznan nie posiada zadnej polityki zmierzajacej do zmniejszenia
      udzialu samochodow osobowych w ogolnym bilansie przemieszczania sie
      poznaniakow, ktory teraz wynosi ok. 60% i jest najwyzszy w Polsce.
      Nie ma takiego celu jak chocby stabilizacja tego udzialu, nie mowiac
      o zmniejszeniu. Nie ma dyrektywy politycznej, nakazujacej dazenie w
      tym kierunku.
      Natomiast istnieje silne parcie w kierunku przeciwnym, czyli
      budowac, jak najwiecej, drog dla samochodow, poszerzac,
      rozbudowywac... Co ciekawe, w Poznaniu od czasow komuny niemal nie
      przybylo skrzyzowab bezkolizyjnych, wiaduktow nad torami kolejowymi,
      mostow przez Warte, choc bryk jest kilka razy wiecej. Zatem
      efektywnosc tej infrastruktury drogowej jest do niczego.
      Biurokracja miejska robi tak: "ulega presji inwestorow" chcacych na
      przyklad tworzyc nowe "galerie handlowe", nastepnie glosi, ze nic
      sie z tym nie da zrobic, bo taka jest przyrodnicza koniecznosc.
      Przyznaje sie tym samym do politycznej impotencji, ze nie jest w
      stanie kierowac kapitalow do centrum. Ale to gorsze niz impotencja,
      to ozieblosc - elity miejskie nie odczuwaja urody i wartosci piekna
      miasta, centrum ulic, placow, rynkow itd.. I w duzym stopniu
      odzwierciedla to prymitywizm wielu mieszkancow, dzikich ludzi, dla
      ktorych podstawowym misterium spelnienia egzystencjalnego w miescie
      jest wyprawa na zakupy do duzego sklepu udajacego skrzyzowanie
      osrodka kultury i knajpy..
      Jednak jak miasto do cna schamieje, czyli zniknie wszystko inne poza
      drogami dla samochodow oraz tymi megasklepami, to i kapital
      odplynie, bo chamy to obciach, i zakupy sie skoncza.. wiec moze za
      wczasu pomyslec...?
      • Gość: MoniA Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.09, 22:53
        Sw. Marcin od Al.Niepodleglosci - zwezc dla samochodow do jednego
        pasa, w kazdym kierunku. Od ul. Paderewskiego przez cala ul. 27
        Grudnia , ul. Fredry i cala ul. Dabrowskiego (EWENTUALNIE DO ul.
        Koscielnej) zrobic deptak, ul . Gorna Wilda - cala jako deptak, ul.
        Wierzbiecice - zwiezic do jednego pasa w kazda kierunku ograniczenie
        predkosci do 30km/h, ul. Glogowska - po wybudowaniu ul. Nowa
        Glogowska, od tej ul. do ul.Hetmanskiej po jednym pasie w kazdym
        kierunku i 30km/h...Co Wy na to...?
        • Gość: Eco-Osholom Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 23:27
          jasne ze popieram :-)). Plus wylaczyc z ruchu ulice wokol Starego
          Rynku. Sytuacja Dabrowskiego jest gorsza niz Glogowskiej, wiec tez
          ruch uspokojony, ale po zbudowaniu Sw. Wawrzynca, ktora wypadla
          oczywiscie z budzetu.. POza tym budowac linie tramwajowe, zwykle i
          typu PST, kolejke podmiejska i III rame komunikacji publicznej-
          szynowej, wokol rehjony zurbanizowane miasta, tez typu PST; III rama
          dla samochodow ale nie jako autostrada i nie przez tereny zieleni
          albo ludziom pod samymi oknami, wszedzie gdzie tak jestmozliwy jest
          przebieg alternatywny...
          • Gość: Włodek z Grunwaldu dzielmy się marzeniami IP: *.icpnet.pl 26.04.09, 21:58
            w tym miejscu tylko komunikacyjne, a zatem dodam głównie takie, ale nie tylko np.
            - leniwe pasaże i bulwary nad Wartą od Wilczaka do Hetmańskiej,
            - al. Armii Poznań tunelem połączona z Zawadami na domknięcie I ramy,
            - tunel pod Maltą od Chartowa do Krańcowej i dalej Krańcowa do Hlonda na
            domknięcie II ramy,
            - strefy biurowców blisko centrum ale pozwalające zachować mieszkalny charakter
            centrum (wysokość nie więcej niż 50% obecnie najwyższych budynków) głównie na
            obrzeżach II ramy skomunikowane z koleją miejską albo PST (Hetmańska k
            Cegielskiego, Górczyn, Starołęka-Agromet, Główna, Winogrady przy Al.
            Solidarności zamiast centrów handlowych i Żeromskiego między Wawrzyńca i
            Dąbrowskiego),
            - nowe dzielnice mieszkaniowe przeplatane zielenią dla zagęszczenia zabudowy w
            obrębie II ramy np. wzdłuż Drogi Dębińskiej między Hetmańską, a Królowej
            Jadwigi, obszary obecnych ogródków działkowych przy Dolnej Wildzie, Krańcowej,
            Hetmańskiej, na Łazarzu, przy Arciszewskiego, Reymonta, Bukowskiej, na dolnych
            Jeżycach między Kościelną, a Żeromskiego, na południowym Sołaczu, wzdłuż
            Bogdanki, wzdłuż południowej granicy Cytadeli, na miejscu koszar przy
            Bukowskiej/Polnej, na Głównej, na Szczepankowie, no i oczywiście wzdłuż Warty,
            - metro - dwie albo trzy na początek krótkie linie łączące te strefy biurowe
            krzyżując się pod pl. Wolności i obejmujące stacjami takie obszary ożywionego
            centrum jak Stary Browar, Gazownia, Rzeźnia, Katedra, Śródka, pl. Mickiewicza,
            Kaponiera),
            - linie tramwajowe do nowych zurbanizowanych części miasta oraz obecnie
            zaniedbanych jak Naramowice, Główna, os.Kopernika, uzupełniające sieć
            wspomnianych wyżej 4 linii kolei miejskiej i jednej linii okrężnej,
            - zaprzestanie rozbudowy kampusu na Morasku i powrót uczelni do centrum (ogromne
            obecnie tereny fabryczne ZNTK, Modertransu i Cegielskiego),
            - północne domknięcie IV ramy od Kostrzyna Wlkp do Złotnik przez działkę
            Grobelnego
            ;-)
            - no i oczywiście last but not least lotnisko dobre 20 km od centrum Poznania
            jak w kazdym przyzwoitym mieście (Mediolan wyrzucił swoje lotnisko na 50 km)
            przy autostradzie albo drodze ekspresowej oraz z kolejką miejską, której jeden
            na kilka kursów odbywałaby się do terminalu,
            - a to umożliwiłoby dzielnicę mieszkaniową na Ławicy z linią tramwajową.

            I tak Poznań stałby się miastem zachęcającym do komunikacji zbiorowej i
            rowerowej, gdyż gęstość zabudowy i bliskość znacznie zmniejszyłyby koszty
            infrastruktury. W ten sposób powstały by dziesiątki ulic sklepowych, setki
            wspólnot mieszkaniowych zyskałyby potencjalne źródło dochodów z czynszu sklepów
            zamiast monopolizujących handel centrów handlowych. Zachowując kliny zieleni
            oraz dodając i organizując obecne tereny zielone zachowałby swój unikalny klimat
            (najlepsze powietrze z dużych miast poza Trójmieście, które i tak mocno truje),
            przygotował by się na czekający nas w ciągu kilku dekad przyspieszony wzrost
            ludności największych aglomeracji (stawiam podwojenie liczby ludności
            aglomeracji w 2030) i tak zachowując gęstość zaludnienia o połowę mniejszą niż
            Paryż, czy Rzym.
    • Gość: Poznaniak Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.09, 22:44
      dobry tekst Eco-Osholomie.Spoleczenstwo to bydlo i wladze, ktore sie z niego
      wywodza, tez.nikogo nie obchodzi przestrzen ogolna.u takiego chama
      wypielegnowany trawnik i w domu trzeba papcie sciagac, a gdzie indziej rozjedzie
      trawnik, zablokuje przejscie itp.wyrzucilbym z szerokiego centrum samochody,
      zlikwidowal idiotyczna strefe parkowania i na obrzezach srodmiescia postawil
      wielopoziomowe parkingi, zamiast kolejnych swiatyn religii zakupow na
      przedmiesciach.naturalnie trzeba rozwijac i ulepszac komunikacje publiczna, a
      nie, jak to u nas zwykle bywa, najpierw zakazac parkowania, a dopiero potem
      budowac parking.zreszta trzeba tez skonczyc z zakladaniem parkingow
      wielkopowierzchniowych na rzecz wielopoziomowych.mowi sie o wys. cenach ziemi,
      ale biorac pod uwage ww zjawisko, jakos to nie pasuje jedno z drugim.w naszym
      miescie niestety malo kto jest zainteresowany tym, aby bylo ono ladne i
      przyjazne ludziom-tylko gowna i samochody.przepraszam, dzieje sie cos , jesli
      chodzi o zakladanie zielencow, ale to i tak kropla w morzu potrzeb.oby wiecej
      bylo myslacych tak jak Ty, czy ja.pozdrawiam
      • Gość: MoniA Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.09, 23:00
        Sw. Marcin od Al.Niepodleglosci - zwezc dla samochodow do jednego
        pasa, w kazdym kierunku. Od ul. Paderewskiego przez cala ul. 27
        Grudnia , ul. Fredry i cala ul. Dabrowskiego (EWENTUALNIE DO ul.
        Koscielnej) zrobic deptak, ul . Gorna Wilda - cala jako deptak, ul.
        Wierzbiecice - zwiezic do jednego pasa w kazda kierunku ograniczenie
        predkosci do 30km/h, ul. Glogowska - po wybudowaniu ul. Nowa
        Glogowska, od tej ul. do ul.Hetmanskiej po jednym pasie w kazdym
        kierunku i 30km/h...Co Wy na to...?
        • Gość: Marcin Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.173.5.202.tesatnet.pl 25.04.09, 00:02
          A po co Górna Wilda jako deptak?!
          Albo Wierzbięcice (tam i tak jest jeden pas) - mieszkam w tych okolicach i jakoś potrzeby tego nie widzę. Jeśli coś już powinno być deptakiem to ulica Szkolna oraz te inne otaczające stary rynek.
          W Poznaniu przede wszystkim brakuje ścieżek rowerowych - odciążyłyby one zarówno ruch samochodowy i komunikację miejską, no ale jakoś nikomu nie chce się ich jakoś sensownie zbudować, chociażby tak aby połączyć te istniejące z nowymi...
          A co do tramwajów to jedyne wyjście to budowa dużej ilości nowych szyn. Może nawet coś z Wildy przez ZNTK na Głogowską. Wszystko jeździ tylko na Teatralkę i cały rozkład bierze w łeb.
          • Gość: MoniA Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 01:21
            Gorna Wilda, musi byc deptakiem , aby powstal deptak od Rynku
            Wildeckiego do Starego... ul. Wierzbiecice tez musza zostac
            zwezone, aby powstal szeroki trakt spacerowy, o drzewach nie pisze,
            bo to oczywiste,ze musza tam zostac posadzone...
    • aya_hartina Ach te przyciski... 25.04.09, 00:06
      Za każdym razem, kiedy przyjeżdżam do Poznania, moja cierpliwość jest
      wystawiana na ciężką próbę. Przejście przez ulicę stało się trudnym zadaniem.
      Po pierwsze trzeba znaleźć przycisk, nie jakikolwiek, ale TEN właściwy. Często
      umieszczone są tak, że nie wiadomo który czego dotyczy. Ale powiedzmy, że
      jestem za skrzyżowaniu, gdzie nie mam do wyboru tylko jeden.
      Widząc zatrzymujące się na czerwonym świetle samochody wciskam ów przycisk,
      zastanawiając się ile palców i w jakim stanie dziś go dotykało i z nadzieją
      czekam na "zielone". Po dłuższej chwili (w której zdążyłabym przemierzyć
      "zebrę" tam i z powrotem) zapala się, ale nie dla mnie, tylko dla stojących
      samochodów. Ja muszę czekać na następną kolejkę. Tym razem jednak mogę być
      pewna, że światło zapali się od razu. Ile czasu straciłam?
      Przy drogach wielopasmowych ceremonia oczywiście powtarza się do znudzenia. A
      najgorzej, jak trzeba dostać się na przeciwległy narożnik... Ufff...
      • Gość: MoniA Re: Ach te przyciski... IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.09, 01:24
        Gorna Wilda, musi byc deptakiem , aby powstal ciag traktu
        spacerowego od Rynku
        Wildeckiego do Starego... ul. Wierzbiecice tez musza zostac
        zwezone, aby powstal szeroki trakt spacerowy, o drzewach nie pisze,
        bo to oczywiste,ze musza tam zostac posadzone...nie wyobrazacie
        sobie, jak to ozywi stara Wilde...
    • Gość: Rafał Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.gprs.plus.pl 25.04.09, 06:26
      Gratulacje dla Michała !! Brawo, oby takich artykułów więcej.
      Niestety nie podjął on głównego tematu : dlaczego?? Otóż przez
      laaaaty prezydent Ratajski codziennie SZEDŁ, a ten psuedo-włodarz
      miasta, jakim jest od zbyt wielu lat Grobelny - JEDZIE. A świat z
      perspektywy kierownicy wygląda (dosłownie i w przeności) bardziej
      płasko.

      W Poznaniu istnieje, uchwalona jeszcze w ubiegłym tysiącleciu, tzw
      polityka komunikacyjna, a potem uszczegóławane do niej : pol
      tramwajowa, rowerowa, parkingowa etc. Cóż z tego - skoro praktycznie
      nie jest ona przestrzegana. No bo owszem : zamknięto dla ruchu ciąg
      Podgórna-Muśnickiego (i dobrze!!), ale z drugiej strony wprowadzono
      dużo za dużo ugododnień dla puszek, w tym nawet w bezpośredniej
      bliskości Starego Rynku, czyli na terenie dawnego miasta
      lokacyjnego.

      Wskażcie mi jakiekolwiek miasto w Europie Zachodniej, gdzie z
      odległości kilkuset metrów od głównego historycznego placu miasta (a
      tym jest Stary Rynek) znajduje się ponad 2 tysiące miejsc
      postojowych!! Rozumiem - musi ich być pewna liczba : dostawy, osoby
      starsze, jakieś przesyłki kurierskie itp lub pewna wąska grupa,
      których byłoby stać na zaparkowanie za powiedzmy 2,5-3 EUR za 1h.

      Jeszcze jeden wsniosek : kiedy zaczynano przez 3 laty budowac trase
      tramwajową przez Rocha, wielu użytkowników tego forum pisało, że tak
      się nie da, że będą mega korki po zamknięciu ciągu Muśn-Podgorna dla
      puszek, żeby zostawić choćby przejazd w 1 stronę itd... I co się
      okazało ?? Mamy tramwaj, juz niedługo 2 lata, i jakoś korki na
      okolicznych ulicah większe nie są?? Tramwaj stworzył alternatywę dla
      wielu osób.
      Więcej : przez budową linii tramwjaowej jak ognia unikałem chodzenia
      ul Podgórną od Pl Bern do Kupca - fatalna nawierzchnia jedni (hałas)
      i chodnika (trzeba było cały czas patrzeć pod nogi), zaprakowane
      nielegalnie puszki, blokujące 2/3 chodnika itp. Teraz, mając
      przeciez tramwaj średnio co 3 min, często ten odcinek przechodze
      pieszo. Dlaczego - bo jest przyjemnie (równy chodnik, nowa zieleń),
      nie ma hałasu komunikacyjnego - zamiast ciągu blachomsordów
      przejedzie cicho tramwaj co 1,5 min. Po prostu aż chce sie
      chodzić !! Zwróćcie tez uagę, ilu spacerowiczów przybyło w sąsiednim
      Parku Chopina!
      I to jest właśnie droga do rewitalizacji centrum - przez eliminację
      (w niektórych miejscach częściową, w innych - całkowitą) ruchu
      samochodowego.

      A zwolennikom jechanie blachosmrodem polecam pytanie : o ile procent
      mniej ludzi zrobiłoby na Półwiejskiej, gdyby tam regularnie jeździły
      puszki??
      • Gość: mateuszklimek Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.man.poznan.pl 25.04.09, 08:33
        I jeszcze jedno:
        z reguły jak pomysł jest kontrowersyjny, ukazuje się mnóstwo negatywnych opinii.
        Zauważyliście, że jak na razie nikt nie jest przeciw? Myślę, że ten pomysł ma
        swoje poparcie wśród nawet zmotoryzowanych mieszkańców.

        A tak w ogóle, doszedłem niedawno do wniosku dość oczywistego zresztą. Miasto
        dba o inwestorów (którzy niewątpliwie są mu potrzebni), turystów itd., ale nie
        dba o przeciętnego Poznaniaka. I stąd wynika fakt, że to, co dotyczy
        spacerowiczów jest zaniedbane. A szkoda...
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.icpnet.pl 26.04.09, 22:08
          Poznań dba o inwetorów, turystów...???!!! Jakieś żarty sobie urządzasz :-))
    • von.g Re: Miasto dla pieszych jest piękne 26.04.09, 12:39
      Zdecydowanie za. Jestem za radykalnym ograniczeniem ruchu samochodowego i
      polepszenia komunikacji miejskiej. Zamiast budowac obwodnice za olbrzymie
      pieniadze lepiej dokupic tramwaje i dorobic nowe trasy.
      • gp2008_studentka Re: Miasto dla pieszych jest piękne 26.04.09, 15:58
        W koncepcji rozbudowy sieci komunikacji miejskiej i ograniczenia ruchu
        samochodowego w mieście istnieje jeden poważny problem - akceptacja społeczna.
        Na przeciętną poznańską i podpoznańską rodzinę przypada średnio 1,5 samochodu, a
        w wielu przypadkach ten odsetek jest jeszcze wyższy. Wiąże się to z opłaceniem
        każdego roku odpowiednich ubezpieczeń na nie małe kwoty, przeglądów itp. Aby się
        to zwracało samochód musi być używany. Zatem niewielu ludzi jest chętnych
        wydawać kolejne, też nie małe pieniądze na opłacenie biletów MPK.

        Zapewne pojawia się głosy, że przy utworzeniu idealnej sieci komunikacji
        publiczne (z punktualnymi, częstymi kursami 7 dni w tygodniu, z każdego punktu w
        mieście w każdy inny bez przesiadek) samochody stałyby się ludziom niepotrzebne,
        mogli by je sprzedać kupić sieciówki dla całej rodziny i znajomych i jeszcze by
        im zostało. NIEPRAWDA Normalny człowiek nie siedzi cały czas tylko w swoim
        mieście, ale też wyjeżdża w weekend nad jeziorko do pobliskich miejscowości,
        odwiedza rodzinkę i znajomych spod miasta, czy nawet jedzie na zakupy do tych
        słusznie zresztą wyrzucanych z centrum wielkopowierzchniowych obiektów
        handlowych. Tego mu komunikacja miejska nie zapewni.

        Sugeruję zatem przed podejmowaniem jakiś nowych decyzji, a nawet przed
        wypowiadaniem chwalebnych skąd innąd, ale nierzeczywistych trochę teorii,
        zaczerpnąć konsultacji społecznych. Ale nie w gronie urbanistów czy też
        planistów przestrzennych, ale wśród przeciętnych mieszkańców miasta: sprzedawcy
        w sklepie na Dąbrowskiego, pracownika hotelu Andersia, czy doradcy klienta w
        banku na św. Marcinie. Czy im, mieszkającym np. w Borówcu, Pobiedziskach czy w
        Kiekrzu i dzień w dzień dojeżdżającym do miasta proponowane wcześniej
        rozwiązania, w tym wyłączenie z ruchu połowy ulic w mieście, tak samo
        odpowiadają jak Państwu.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu uderzyłaś w sedno problemu! IP: *.icpnet.pl 26.04.09, 22:33
          > Sugeruję zatem przed podejmowaniem jakiś nowych decyzji, a nawet przed
          > wypowiadaniem chwalebnych skąd innąd, ale nierzeczywistych trochę teorii,
          > zaczerpnąć konsultacji społecznych. Ale nie w gronie urbanistów czy też
          > planistów przestrzennych, ale wśród przeciętnych mieszkańców miasta: sprzedawcy
          > w sklepie na Dąbrowskiego, pracownika hotelu Andersia, czy doradcy klienta w
          > banku na św. Marcinie. Czy im, mieszkającym np. w Borówcu, Pobiedziskach czy w
          > Kiekrzu i dzień w dzień dojeżdżającym do miasta proponowane wcześniej
          > rozwiązania, w tym wyłączenie z ruchu połowy ulic w mieście, tak samo
          > odpowiadają jak Państwu.

          Niestety konsultacje społeczna wiele nie pomogą poza zasięgnieciem opinii ludzi
          życzących sobie być pięknymi, zdrowymi, bogatymi i wypoczętymi. Ci ludzie nie
          wiedzą jaka będzie konsekwencja dalszego przenoszenia sie tysięcy ludzi pod
          miasto dla ruchu samochodowego w mieście, ani jaka będzie konsekwencja budowy
          kolejnego centrum handlowego bliżej niż 10 km od rynku. Ci ludzie nie wiedzą jak
          organizuje się życie i pracę w Amsterdami, Brukseli, Monachium, Rzymie,
          Mediolanie, czy Lyonie. I nie wiedzą, że w tych miastach ludzie pokonują
          dziennie znacznie mniej kilometrów samochodami, a % korzystających z komunikacji
          publicznej oraz rowerów jest wielokrotnie wyższy niż w Poznaniu. A jak się
          domyślasz te miasta są od Poznania jednak zamożniejsze, jak i ich mieszkańcy.
          Zaś % samochodów na rodzinę jest jeszcze większy i wynosi prawie tysiąc na
          tysiąc mieszkańców. Ale tymi samochodami nie jeździ się bez potrzeby po samym
          mieście.

          Gdzie to sedno problemu? Ano w planowaniu miasta, polityce gruntowej i
          marzeniowej mentalności części mieszkańców. Z jakiś względów 15 tys. ludzi co
          roku przenosi się do Powiatu Ziemskiego. I stamtąd oczywiście chcą dojeżdżać
          samochodem tam dokąd się wybierają, gdyż na takie odległości żadna gmina o
          podobnym zaludnieniu nie ufunduje wygodnej komunikacji miejskiej (Poznań
          zamieszkuje 560 tys, a tereny w pasie szerokości ok. 3 km od granicy miasta
          zamieszkuje dalsze 140-170 tys. mieszkańców - na podobnej powierzchni w Paryżu,
          czy Rzymie mieszka ok. 4 mln ludzi, a w Hamburgu i Mediolanie ponad 2 mln).
          Poznaniacy MUSZĄ teraz odwrócić ten trend i niestety cześciowo na siłę. Albo
          mieszkańcy "Borówca, Pobiedzisk i Kiekrza" w referendach zagłosują za włączenie
          do Poznania, albo zmuszą władze swoich gmin do integracji z miastem, albo będą
          musieli się pogodzić z dbałością mieszkańców miasta głównie o swoje interesy.
          Dlaczego? Dlatego, że w tej chwili z infrastruktury drogowej Poznania na
          Głogowskiej, Grunwaldzkiej, Warszawskiej, Bałtyckiej w 20-33% korzystają
          mieszkańcy podpoznańskich miejscowości, tyle tam jest samochodów z rejestracjami
          PZ/POZ, a nie płacą podatków na poznańską infrastrukturę. W sytuacji, gdy miasto
          liczy 560 tys ludzi, a powiat 320 tys., to nie są to już bagatelne kwoty
          wymagane do obsłużenia takiej liczby mieszkańców podmiejskich.

          Niegdyś po prostu gęsto zaludnione obszary podmiejskie wchłaniano w obszar
          miasta. Ostatni raz uczyniono tak w latach 80-tych z Umultowem i Moraskiem.
          Teraz oczywiście gminy są samorządne i bez ich zgody nie jest to możliwe. Ale
          dopiero wtedy mieszkańcy tych miejscowości mieliby możliwość oczekiwania
          zapewnienia im dobrej infrastruktury transportowej. Bez tego - jeśli sprawy
          dalej pójdą w stronę w jaką idą - skończymy jak miasta brtyjskie, gdzie na
          rogatkach są parkingi Park&ride, a za wjazd w głąb miasta płaci się słone myto,
          jak w Londynie, Manchesterze, czy Liverpoolu, a także Oslo i wkrótce chyba
          Sztokholmie.
        • Gość: mari Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.09, 11:02
          atym z Borówca, Kiekrza i Pobiedzisk, czy Czerwonaka albo Swarzędza
          a także Złotnik umożliwić połączenie kolejką podmiejską, wielu
          przeniesie sie do komunikacji zbiorowej, te rozwiązania takze z
          ogromnym powodzeniem funkcjonują w Europie.
        • Gość: gosc z wildy Re: Miasto dla pieszych jest piękne IP: 89.174.186.* 01.05.09, 02:25
          > Na przeciętną poznańską i podpoznańską rodzinę przypada średnio 1,5 samochodu,a
          > w wielu przypadkach ten odsetek jest jeszcze wyższy. Wiąże się to z opłaceniem
          > każdego roku odpowiednich ubezpieczeń na nie małe kwoty, przeglądów itp. Aby się
          > to zwracało samochód musi być używany. Zatem niewielu ludzi jest chętnych
          > wydawać kolejne, też nie małe pieniądze na opłacenie biletów MPK.
          [...]
          Czy, mieszkającym np. w Borówcu, Pobiedziskach czy w
          > Kiekrzu i dzień w dzień dojeżdżającym do miasta proponowane wcześniej
          > rozwiązania, w tym wyłączenie z ruchu połowy ulic w mieście, tak samo
          > odpowiadają jak Państwu.


          Miesięczna sieciówka - 81 zł, miesięczne dojazdy samochodem do pracy w centrum
          miasta np. z Kiekrza - 96 zł (zakładając 20 podróży w miesiącu na dystansie 15
          km przy spalaniu w mieście 8l/100km i cenie benzyny 4zł). Można wiec samochodem
          dojechać "w weekend nad jeziorko do pobliskich miejscowości, odwiedzić rodzinkę
          i znajomych spod miasta, czy nawet jechać na zakupy do tych słusznie zresztą
          wyrzucanych z centrum wielkopowierzchniowych obiektów handlowych", a komunikacją
          publiczną dojeżdżać do centrum miasta do pracy czy na uczelnię. Koszt będzie
          niższy niż nieustanne korzystanie z auta:)
          Problemem jest jedynie dłuższy czas dojazdu komunikacją publiczną do centrum z
          peryferii...
    • miszkar piesi na Katowickiej 26.04.09, 16:53
      W pełni się zgadzam z autorem. Nie mam nic do dodania od strony merytorycznej.
      Jednak chciałbym podrzucić przykład opieszałości ZDM.

      Spuszczając kurtynę milczenia na kretyńską decyzję lokalizacji Galerii Malta
      chciałbym ostrzec przed wiszącym na włosku nieszczęściem. Mimo, iż Galeria
      budowała się miesiącami, ZDM nie raczył zauważyć braku chodnika wzdłuż ul
      Katowickiej, do rzeczonej Galerii prowadzącej. Od ulicy Polanka prawie aż po
      uliczkę przy GM nie ma grama chodnika. Ludzie tratują się nawzajem,
      przeciskając się wśród dziko zaparkowanych samochodów. Tylko czekać aż aż
      jakieś zamroczone zakupami dziecko wyskoczy pod koła samochodów ciągnących
      Katowicką. A wtedy dopiero będzie rwetes i płacz. Jeden z drugim kretyn będzie
      się oczywiście zasłaniał przetargiem, konkursem, oszczędnościami. Oby tylko to
      dziecko nie było jego. Jak wówczas spojrzy sobie w oczy

      Uważam, że jest to jedno z najgorzej przygotowanych komunikacyjnie centr
      handlowych. No ale czegóż się spodziewać po takim molochu w samym centrum miasta
      • Gość: Filip Re: piesi na Katowickiej IP: *.dsl.bell.ca 26.04.09, 19:44
        ...cenny artykol - Panie Michale...

        Ze wzgledow klimatycznych, ale takze i tych przeslanek
        ekonomicznych zagrozen wojennych, czy taze skromnej mysli
        PRLowskich urzednikow, nasze miasta staly sie zespolami obskurnych
        bunkrow...niz zbiorem architektonicznych finezji.

        ...Nasze miasta mogly by sie stac bardziej nam bliskie, przyjazne
        ale tu potrzebny jest przedewszystkim wlasciwy poziom ...spolecznej
        swiadomosci...najpierw czlowiek musial by nabrac w naszych oczach
        wartosci...i dopiero dla niego mogly by wypiekniac nasze miasta...

        ..."ta milosc" tak naduzywana przez politykow musiala by naprawde
        zaistniec....jak dotad dostrzeglismy jedynie ze wokol nas
        wyrosly ..."jakies miasta"
        • Gość: Posener Żadnych decyzji w sprawie nie będzie... IP: *.icpnet.pl 26.04.09, 20:31
          Artykuł jest ważny i większość z nas zdaje sobie sprawę, że jest
          słuszny. W Wiedniu, Berlinie, Kopenhadze, Paryżu czy Londynie nie
          zaparkujesz auta w centrum, bo do niego nie wjedziesz. Jak już
          wjedziesz zapłacisz naprawdę słono, a za postój jak za zboże... W
          Wiedniu z ringu dowożą na rynek riksze, dorożki, ekorowery i co tam
          jeszcze, ale samochód tam nie wjedzie... No a w Poznaniu nawet
          Wrocławskiej nie zamknięto dla samochodów, chociaż można było to
          łatwo zrobić, bo był remont i od Kupca jest zamknięty wjazd. Ale i
          tak można tam wjechać od Jaskółczej. Czy miasto nie przekonało się
          budując trasę tramwajową Most Rocha-Kupiec, że to jest sensowny
          pomysł? Ożywiły się Garbary, rynek Bernardyński odżył i Kupiec
          Poznański też zyskał. A tramwaju w ul. Ratajczaka nie ma i nie
          będzie, chociaż to z 1000 metrów najwyżej.... A jak już jest zakaz
          parkowania dla samochodów to co z tego? Przecież policja i straż
          miejska nie widzi tych samochodów stojących na Deptaku. Ludzie się o
          nie potykają, ale strażnicy i policja ich nie widzi... Grobelny i
          miasto boi się podjąć jakąkolwiek, jedną decyzję przeciw
          samochodziarzom! Piesi mają miasta spier. ać, bo tutaj rządzą
          samochody!
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Grobelny się wcale a wcale nie boi! IP: *.icpnet.pl 26.04.09, 21:10
            Grobelny wcale takich zmian nie chce. Można by sarkastycznie skwitować, że
            przegania zasobnych i wykształconych mieszkańców pod miasto, by mieć większy
            elektorat. Argument, że rozbudowa peryferyjnych odcinków Bukowskiej i
            Grunwaldzkiej ze względu na Euro jest niezbędna jest zwyczajnie kłamliwa w
            sytuacji, gdy otwarte są dwupasmowe Głogowska i Dąbrowskiego. Z Dąbrowskiego do
            stadionu będzie dwupasmowa ulica, z Głogowskiej należałoby przebudować 400 m od
            Cmentarza Górczyńskiego do ul. Podchorążych, co miastu by się przydało.
            A tak za 180 mln budujemy wjazdy do miasta dla samochodów mieszkańców nie
            płacących podatków naszemu miastu. Jeszcze półbiedy, gdyby gminy partycypowały w
            tej inwestycji.

            Tory tramwajowe w Ratajczaka to 600 m od Sw. Marcin i dalsze 200 m od Arkadii.
            maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=52.404186,16.924868&spn=0.007174,0.016565&t=h&z=16
            Też jestem zdania, że w centralnych częściach miasta za karygodnie złe
            parkowanie (wbrew zakazowi np. na trawniku) trzeba by zacząć pilnie stosować
            metodę jak przy zastawianiu drogi - odcholowanie na parking. Ale o wszystkim - w
            szczególności - o nowej wizji Poznania to dopiero za rok, przy wyborach. Chyba
            każda wizja bedzie lepsza od wizji braku miasta prezydenta Groblenego. Niestety
            nawet jak odejdzie, to szkody jakie wyrządziła jego czasem bezmyślność, a czasem
            pasywność, będą pokutowały przez D E K A D Y!
        • Gość: Filip Re: piesi na Katowickiej IP: *.dsl.bell.ca 30.04.09, 20:38
          >>..."ta milosc" tak naduzywana przez politykow musiala by naprawde
          zaistniec....jak dotad dostrzeglismy jedynie ze wokol nas
          wyrosly ..."jakies miasta"<<

          ...no coz, musze sam sobie zadawac pytania i odpowiadac na nie
          poniewaz jak sie domyslam nie ma zainteresowania tematem - zatrudny.

          Juz gdzie i kiedys toczyla sie na podobnych forach taka dyskusja z
          ktorej zapamietalem pewien wpis;

          "Cienki Bolek"
          >> ..stary co ty mi tu pieprzysz o pieknie miast...ja zeby tylko
          gdzies przekimac i to jest cale piekno miasta w ktorym obecnie
          zyje. Jak masz pieniadze to to miasto robisz pieknym a jak ich nie
          masz to pieknie jest tam gdzie nas nie ma...<<

          ...poniekad sluszna uwaga...
          Nasze miasta to glownie blokowiska dla takich "cienkich
          bolkow"...zeby mieli gdzies przekimac....zycie ich uplywa na
          osmiogodzinnym wpatrywaniu sie w wykresy na bleczno bialym
          ekranie...lub na dzwigu dostawczym...trudno po tych osobnikach
          spodziewac sie potrzeb estetycznych....a jezeli juz to z pewnoscia
          wybiora sie po nie do Nowego Browaru czy innego supermarketu....byc
          moze tylko przez przypadek ...bo Asia miala wypracowanie w szkole na
          temat Potworowskiego- zachacz o Muzeum Narodowe, ktore robi na nich
          zawsze to samo ponure wrazenie....tam piwa i parowki na goraco nie
          daja.
          A teraz zachaczmy o nasze elity....no tu powialo groza !

          • Gość: F. Re: ..miasta cienkich bolkow... IP: *.dsl.bell.ca 30.04.09, 20:54
            ....po mistach, jego architekturze widac jaka te miasta mialy elite
            umuslowa...a ta elita jakie potrzeby...jakie owe miasta mialy zasoby
            tworczo-kreacyjne...(.bo mozna rowniez tworzyc...w kolko to
            samo)....z cal pewnoscia byla to jednak tworczosc w pelni swiadoma
            zawsze z przeslaniem "ku pamieci potomnych"...elegancja ulic,
            misterne zdobnictwo...itd.
    • teta1985 Miasto dla pieszych jest piękne 27.04.09, 18:24
      Świetny artykuł!
      Gratuluję autorowi.
Pełna wersja