Śmierć rowerzysty miejskiego

27.04.09, 08:46
I o to, kurde, chodzi!
    • Gość: poznaniAnka Śmierć rowerzysty miejskiego IP: *.icpnet.pl 11.06.09, 13:27
      to moze by tak ten Rysiu, co twierdzi, ze nie ma tradycji rowerowej w
      Poznaniu - bo pewnie nawet Starego Marycha piechota nie odwiedzil -
      przesiadl sie na 2 kolka i dal przyklad?
      • kiks4 Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 11.06.09, 13:39
        Zmiana nastawienia do roweru i rowerzystów przyjdzie sama. Gdy Poznań się już
        kompletnie zakorkuje, gdy wszystkie samochody będą się nawzajem blokować jak
        klepki w parkiecie- to wówczas rower wróci do łask. Wcześniej nie ma co marzyc.
        A zakorkowanie może nastąpić wcześniej niż myślimy- bo my- Poznaniacy- mamy do
        tego zacięcie. Wjeżdżamy na rondo czy skrzyżowanie wiedząc, że w danym cyklu
        świateł nie mamy szansy zjechać. No i po zmianie świateł te głupki z kierunku
        poprzecznego do naszego też nie jadą. Ja nie jadę więc oni też niech stoją! A
        co! Moje górą...
        A jak ktoś nie wierzy- niech spróbuje przejechać Rondo Śródka w porze
        największego ruchu. System klepek parkietowych działa tam bezbłędnie. Dzięki
        nam, mądrym i zapobiegliwym Poznaniakom.
        • renepoznan Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 11.06.09, 19:10
          Prawie codziennie przejeżdżam w godzinie szczytu przez Rondo Śródka. Poza
          odpowiednim czasem oczekiwania na wjazd na rondo wynikającym z cyklu świateł,
          zazwyczaj nie mam problemu z wyjazdem z ronda. Czasem tafi się jakis wieśniak
          ale to raczej w godzinach późniejszych.
          O co chodzi?
          • Gość: Wlodek z Grunwaldu Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: *.acn.waw.pl 16.06.09, 22:05
            Też nie widzę problemu. Większym są wjeżdżający na czerownym, gdyż należę do
            szybko startujących, po czym przy 60-70 km/h odpuszczam pedał gazu. A czasem
            trafiają się tacy miszczowie (czy częściej w sumie miszczynie) kierownicy,
            którzy potrafią wjechać tak późno, że nawet startując na rowerze muszę zwolnić
            by uniknąć w takiej sytuacji kolizji.

            Co nie zmienia faktu, że cały obszar w II ramie winien mieć na ulicach
            promienistych wydzielone torowiska i ścieżki rowerowe, gdzie trzeba to nawet
            kosztem pasa dla samochodów.
            • Gość: <V> Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: 195.20.110.* 25.09.09, 08:26
              > po czym przy 60-70 km/h odpuszczam pedał gazu

              A myślałem, że w mieście jest ograniczenie do 50km/h.
              Nie ma to jak poszanowanie prawa. A to właśnie później rodzi
              poszanowanie innych użytkowników ruchu.
              No ale przecież to przepisy są winne, że wogóle są, a nie kierowca
              który je łamie....
              • bimota Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 25.09.09, 14:18
                Skonczcie juz z ta demagogia bo na wymioty sie zbiera...
              • Gość: Piccolo_Jr Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: *.icpnet.pl 25.09.09, 16:09
                Gość portalu: <V> napisał(a):

                > > po czym przy 60-70 km/h odpuszczam pedał gazu
                >
                > A myślałem, że w mieście jest ograniczenie do 50km/h.
                > Nie ma to jak poszanowanie prawa. A to właśnie później rodzi
                > poszanowanie innych użytkowników ruchu.
                > No ale przecież to przepisy są winne, że wogóle są, a nie kierowca
                > który je łamie....

                Tak to jest jak się nieżyciowe przepisy ustanawia to się później nikt tego nie
                trzyma ;)
                A już ekstremalnym przypadkiem jest prosta bezpieczna droga ze świetną
                widocznością jej okolic koło mojego osiedla gdzie jest ograniczenie do 30km/h bo
                niby szkoła - nawet autobusy MPK się tego nie trzymają... Wszyscy jadą
                przynajmniej 50 a i do 80 da się tam bez stwarzania zagrożenia rozpędzić ;)
            • dobrusia_to_ja Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 25.09.09, 09:28
              Gość portalu: Wlodek z Grunwaldu napisał(a):
              > Większym są wjeżdżający na czerownym, gdyż należę do
              > szybko startujących, po czym przy 60-70 km/h odpuszczam pedał gazu. A czasem
              > trafiają się tacy miszczowie (czy częściej w sumie miszczynie) kierownicy,
              > którzy potrafią wjechać tak późno, że nawet...
              Co wyście się tak uparli na kobiety?? Po mieście jeżdżę bardzo często i:
              - Zajeżdżający drogę na czerwonym świetle, przez co wjeżdżający na przejście dla
              pieszych, to wyłącznie faceci. Tak im się spieszy, że nie potrafią stać w
              kolejce, jak inni. Zapraszam na skrzyżowanie Alei Wielkopolskiej z Pułaskiego.
              - Wjeżdżający na czerwonym świetle na skrzyżowania to również faceci. I nie
              piszę tu o jednym samochodzie, lecz kilku. Nie przypominam sobie żadnej kobiety.
              - Brak zwyczaju ruszania równo z zapaleniem się zielonego światła, to już
              historia na całkiem spore opowiadanie. W tym przypadku postawiłabym znak
              równości między płciami. Jakie to jest wkurzające!!

              A tak w ogóle, to ZIELONE ŚWIATŁO DLA ROWERÓW I DARMOWEGO TRANSPORTU
              MIEJSKIEGO!! Od razu zrobiłoby się przyjemniej:)) Mogę się założyć, że ci,
              którzy używają samochodu wyłącznie po to, by dojechać do pracy, zrezygnują z
              niego bardzo chętnie.
              • bimota Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 25.09.09, 14:19
                O ile ? :P
                • dobrusia_to_ja Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 25.09.09, 15:08
                  bimota napisał:

                  > O ile ? :P
                  ???? O ile przyjemniej??
      • Gość: Włodek z Grunwaldu potrzebny "inny" Rysiu IP: *.icpnet.pl 03.07.09, 20:40
        Taki, dla którego nie będzie to obciach, taki, który ma mentalność przesiąkniętą
        wzorcami z Europy. Ot po prostu właściwy człowiek jest potrzebny na właściwym
        miejscu. A temu Rysiowi dajmy spokój. Po cóż męczyć człowieka? Niech odpocznie
        po tylu latach ;-)))
        • Gość: zed Re: potrzebny "inny" Rysiu IP: 195.20.110.* 25.09.09, 08:33
          Kochany, o czym ty mówisz?
          Przecież właśnie tak uwielbiane w Poznaniu PO ustami Dzikowskiego,
          ogłosiło że najprawdopodobniej poprze Grobelnego w najbliższych
          wyborach. Zresztą co się dziwić - ciągnie swój do swego
          (Dzikowskiego chroni immunitet, a Grobelnego PO).
          Grobelny będzie nam jeszcze dłuuuugo królował.
    • bondziorno Śmierć rowerzysty miejskiego 24.09.09, 21:29
      Jak Poznań obchodził Dzień bez samochodu? - Oryginalnie!
      - Władze wysłały straż miejską, żeby karała mandatami rowerzystów na
      chodnikach.
      Ulica Grunwaldzka, godzina 15, dwupasmówka bez pobocza - szybki ruch,
      mimo tego, że sporo samochodów - średnia prędkość aut 55 km/h - i tak
      od świateł, do świateł. Szeroki chodnik, na którym piesi pojawiają
      się sporadycznie. Średnio jeden, dwóch na km trasy. Trochę więcej w
      okolicach przystanków i szkół.
      Ścieżki rowerowe w tej okolicy - spójrzcie na mapki, jak nie
      wierzycie - zero.
      Dwaj smutni panowie nie nadążają z łapaniem groźnych "sprawców
      wykroczeń". To młodzież wraca ze szkół, ostrożne starsze panie, które
      zwyczajnie boją się lawirować między autami. Naprawdę - w godzinach
      szczytu jeżdżą tędy dziesiątki ludzi dojeżdżających do pracy lub do
      szkół, do centrum i wręcz przeciwnie...
      "Przyjemność" nieco bezpieczniejszej, choć wolniejszej jazdy - bo
      chodnik miejscami dosyć dziurawy:) - dla niezorientowanych - kosztuje
      50 zł.
      Żal mi szczególnie tych starszych, ale dziarskich kobitek. Ale cóż...
      Władze miasta najwyraźniej postanowiły przytrzeć cyklistom różki:)
      Może to odpowiedź na sobotnią akcję liczenia rowerzystów, promującą
      jazdę rowerem w mieście? A może sposób na łatwy zarobek - w końcu
      rowerzyści nie dokładają się do wiecznie dziurawej kasy miejskiej
      komunikacji... A może chodzi o bezpieczeństwo pieszych? Czyli
      zatrzymanie złych antyspołecznych jednostek na rowerach? Albo
      zniechęcenie w ogóle do rowerowania, tych co im śmiałości jakoś tak
      brakuje, żeby szosą mknąć?
      Co Państwo na to?
      • l.george.l Rowerzysta może korzystać z chodnika 24.09.09, 23:07
        Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
        jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
        1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
        2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
        prędkością większą niż 60 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej
        drogi dla rowerów.
        Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest
        obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
        pieszym.

        Wszystko rozbija się o dozwoloną prędkość. Tylko jełop w kapeluszu jedzie
        sześćdziesiątką po Grunwaldzkiej. Teoretycznie strażnicy mają prawo wlepić
        mandat, ale gdyby mieli szefa z wyobraźnią, to nakazałby podwładnym elastyczność
        w tym zakresie. Przecież popularyzacja jazdy na rowerze jest w interesie nas
        wszystkich. Mniej spalin, mniej korków, ciszej na ulicach, zdrowsze
        społeczeństwo. Sprawy chyb oczywiste.
        • Gość: abc Re: Rowerzysta może korzystać z chodnika IP: 195.20.110.* 25.09.09, 08:37
          > ale gdyby mieli szefa z wyobraźnią

          hehe - w zasadzie na tym można by zamknąć dyskusję na ten temat...
        • cria_cuervos Re: Rowerzysta może korzystać z chodnika 23.05.11, 14:21
          50, a nie 60 km/h
      • bimota Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 24.09.09, 23:53
        Poprostu SM nie ma prawa zatrzymywac samochodow wiec z braku laku czepiaja sie
        rowerzystow... Wladze trzeba pokazac... Ja sie zastanawiam jak to sie ma do
        rownouprawnienia, ktore niby gwarantuje konstytucja.
        • lukask73 SM vs. rower 13.05.11, 09:52
          > Poprostu SM nie ma prawa zatrzymywac samochodow

          Pytam z czystej ciekawości, bo nie jeżdżę po chodnikach ale może bym się nawet skusił, gdybym miał pewność: jakie przepisy regulują, kto ma prawo kogo zatrzymać w jakim miejscu i czy rzeczywiście jest zróżnicowanie między zatrzymywaniem kierujących samochodami i rowerami? Bo może nagle okaże się, że SM nie może zatrzymać również samochodu jadącego po chodniku?
    • dziodu Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 25.09.09, 09:29
      Jestem jak najbardziej za budową ścieżek rowerowych - to co panowie rowerzyści
      wyczyniają na drogach często woła o pomstę do nieba. Są takimi samymi
      uczestnikami ruchu jak cała reszta, ale dziwnym trafem:
      1. bardzo często wieczorową porą "spotyka się" (a raczej natyka)na kompletnie
      nieoświetlone rowery
      2. panowie/panie rowerzyści bardzo lubią wjeżdżać lub zjeżdżać na jezdnię bez
      wcześniejszego sygnalizowania tegoż manewru wtedy kiedy mają taką zachciankę,
      3. jeżdżenie środkiem pasa - makabra
      4. jazda po chodnikach z dużą prędkością (np. Głogowska w okolicy targów)
      I żeby była jasność - nie mam nic przeciwko rowerzystom, natomiast jeśli chcą
      być traktowani normalnie, niech sami zaczną się zachowywać normalnie.
      • bimota Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 25.09.09, 14:23
        Kiedy ostatnio jechales rowerem po miescie ? Nie wypowiadaj sie na tematy, o
        ktorych nie masz bladego pojecia...
        • dziodu Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 25.09.09, 14:27
          wypowiadam się z pozycji kierowcy samochodu. Rowerem nie jeżdżę i nie mam
          zamiaru jeździć. I nie tobie żuczku decydować o tematach, w których mam się
          wypowiadać.
          • Gość: BIMOTA Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 16:25
            a szkoda...
            • dziodu Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 25.09.09, 17:05
              merytorycznie i na temat...
              • Gość: painmaker Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: *.icpnet.pl 19.06.11, 15:27
                a więc jesteś kierowcą samochodu osobowego. człowiekiem który jedzie przez miasto 70-80km/h pomimo ograniczenia do 30-50km/h "bo to debilny przepis".
                człowiekiem który rusza ze świateł na pomarańczowym zamiast poczekać na zielone, kiedy z zielonego światło zmienia się na pomarańczowe przyspiesza zamiast się zatrzymać nawet jeśi nie ma możliwości opuszczenia skrzyżowania. przejeżdża również na czerwonym "bo dopiero co się zapaliło=zdążę"
                tym który swój pojazd zostawia na chodniku, ścieżce rowerowej, trawniku "no bo gdzie niby mam zaparkować?" zmienia pas lub skręca bez użycia kierunkowskazu lub robi to w ostatniej chwili "bo przecież ja wiem gdzie jadę"
                wyprzedza na ciągłej, na zakazie całe kolumny aut "bo spieszę się do pracy"
                wyprzedza korek pasem do skrętu po czym staje jako pierwszy przed pasami "bo co będę stał jak idiota"
                jesteś takim człowiekiem a wymieniać by można dalej i dalej.
                i nie pisz że ty tak nie jeździsz tylko "inni" bo skoro ty wszystkich rowerzystów wrzuciłeś do jednego wora to ja tak robię z kierującymi samochodami osobowymi.
                wystarczająco merytorycznie i na temat?
      • slawczan Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 02.10.09, 12:00
        Pragne odpowiedziec na słuszną skądinąd uwage o braku sygnalizacji
        ze stony rowerzystów
        1.jest to ryzykowne zdjąć jedną rękę z kierownicy by zasygnalizować
        chęć skrętu.Zważywszy na stan naszych jezdni:dziury, koleiny
        (szcególnie niebezpieczne są garby utworzone przez asfalt wyciśnięty
        z koleiny bo zwykle tworzą sie dokładnie w miejscu gdzie rower się
        porusza)
        2. Daremność takiego machania-sam wielokrtonie z narażeniem życia
        (vide p.1)sygnalizowałem chęć skrętu np w lewo ale w zasadzie mogłem
        sobie pomachać do usranej... o ile nie byłem zdecydowany zaryzykować
        życia i dostania się pod koła samochodów.NIKT NIE PRZYHAMUJE by
        pozwolic wykonać sygnalizowany manewr.
        Większość kierowców uważa ,że skoro rower jest uczestnikiem ruchu to
        ma takie same obowiązki ale większość nie uważa by miał jakiekolwiek
        prawa
    • Gość: zGorczyna Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.09, 19:17
      >>Nasłuchałem się w Berlinie, że Poznań to nudne miasto, że z
      Berlina widać Wrocław, owszem Warszawę, nawet Szczecin, ale Poznania
      nie. <<

      Krotkonogie klamstwo pada redakturzyny z Wybiorczej... W zyciu. Sam
      to wymyslil, zreszta akurat wymyslanie jakis tekstwo po linii i
      wkladanie ich w usta rzekomych rozmowcow to stary chwyt Wybiorczej
      (patrz text o liberalizmie na Wyspach Owczych).
      Akurat pracuje czesciowo w Poznaniu a czesciowo w Berlinie.
      Wroclaewia nikt tam nie zna. Malo tego, nawet w Dreznie, gdzie tez
      mialem projekt, nikt sie Wroclawiem tam nie przejmowal.
      Powod? Poznan jest drugim (po Warszawie) miejscem inwestycji Niemcow
      w Polsce. Tak jest od czasow planu Stolpego, ktory niby dotyczyl
      pogranicza, ale bank zarzadzajacy mial byc w Poznaniu. Bo to jest
      partner dla Niemiec.
      • Gość: wolf Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: 195.20.110.* 25.09.09, 20:55
        Nie wiem gdzie pracujesz i czym sie zajmujesz, ale gadaniem że
        Niemcy więcej inwestują w Poznań niż Wrocław kompletnie się
        skompromitowałeś.
    • Gość: Robert Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 15:12
      Minal prawie rok i do tragedii tak barwnie opisywanej przez p. redaktora doszlo.
      Co sie zmienilo od czasu publikacji art.? Nic.
      Jakie wnioski wyciagnieto z tragedii na moscie Dworcowym? Zadne, tematu nie ma.

      I jak dlugo to potwa? Az wyginie ostatni rowerzysta w stolecznym miescie Poznan - az sam zrezygnuje lub ewentualnie dobije sie go kolem samochodu.
    • romekb81 Śmierć rowerzysty miejskiego 15.04.10, 22:13
      Drodzy rowerzyści!!! Rozbraja mnie jak jedziecie ulicą np.
      Szelągowską a tuż obok droga rowerowa...albo Mieszka I itd...itp...
      • Gość: chłop Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: *.icpnet.pl 15.04.10, 23:33
        Na mieszka to nie ścieżka, toż to chodnik jakiś.
      • Gość: painmaker Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: *.icpnet.pl 19.06.11, 15:38
        szelągowską w górę jadę ścieżką rowerową. ale w dół? są 2 pasy ruchu, jest szeroko i bezpiecznie (teoretycznie, zakładając że kierowcy jadą przepisowe 50km/h) a żeby dostać się na ścieżkę muszę na wilczaku przejechać przez pasy po czym na dole przy dworcu garbary operację powtórzyć. gdzie tu logika?
    • der-rauber odzyskamy należne nam miejsce :) 15.04.10, 22:25
      Odzyskamy należne nam miejsce i w końcu zacznie się respektować prawa
      rowerzystów w mieście.

      Mój Poznań stanie się europejski czyli dla ludzi, rowerzystów, zieleni
      miejskiej a nie dla samochodów. Samochodu używam tylko w drodze na zakupy albo
      jak mam bardzo dużo spraw w odległych od siebie miejscach. A tak MPK lub
      niedługo znów rower, ostatni po wypadku poszedł na złom.
      • Gość: Do der rauber Re: odzyskamy należne nam miejsce :) IP: *.versanet.de 15.04.10, 23:17
        Tylko mi sie niewaz zlodziejaszku,aby zajebac nowa fure w germanach,bo
        upierdolimy lety przy samej dupie !!.
      • Gość: borys MaSa KRyTYcZNa ostatni piątek miesiąca o 18.00 ok? IP: *.sarmacka.net 12.05.11, 22:40
        No to jak juz se tak szkrabiemy to zjedźma się pokulać pomału po mieście. Po fajrancie. Spokojnie spacerkiem. Kto lubi 2 kółka?
        E?
    • kingaqq nie jest tak źle 10.05.11, 21:32
      od 10 lat jeżdżę po Poznaniu i w tym czasie miasto bardzo rozwinęło infrastrukturę pod kątem rowerzystów. Codziennie jeżdżę do pracy rowerem - 4,5 km i całą drogę jadę ścieżką rowerową. 10 lat temu musiałam jeździć głównie chodnikiem. I dlatego coraz bardziej lubię Poznań, bo goni pod tym względem miasta zachodnioeuropejskie. Brakuje mi jednak ścieżki na Dąbrowskiego między Żeromskiego i Roosevelta, przecież chodnik jest tam w wielu miejscach wystarczająco szeroki. Przy okazji wyznam, że nienawidzę, kiedy barany parkują na ścieżce rowerowej na przeciwko kwiaciarni na Dąbrowskiego przy Ogrodach. No i żenujące skrzyżowania Dąbrowskiego-Polska, żeby przejechać ścieżką rowerową muszę postać na światłach jakieś 4 minuty, tylko dlatego, że jakiś programista nie umiał dobrze zaplanować sygnalizacji.
      • bimota Re: nie jest tak źle 10.05.11, 23:16
        Wazne, ze jest sciezka, co tam 4 czy 40 min... :)
        • Gość: Piccolo_Jr Re: nie jest tak źle IP: *.echostar.pl 10.05.11, 23:47
          Ciekawy obrazek dziś, ulica Hetmańska na odcinku od wiaduktu nad drogą Dębińską do Ronda Starołęka, Ja spokojnie 80 Km/h Cinquecento (jak na pełnoletniego całkiem nieźle ;) Prawym pasem spokojnie pedałuje sobie z prędkością jakieś 18-22 km/h na oko z 50 letni rowerzysta samobójca... A obok za barierą energochłonną droga rowerowa. Może mu się życie znudziło, nie wiem. Godzina później, centrum miasta, Pan w podobnym wieku spokojnie jedzie sobie chodnikiem nie szkodząc nikomu (o pieszych mówię). Niby mógłby ulicą ale może chce pożyć trochę dłużej ;)
          Tak sobie pogadałem ;p
          • Gość: huf Re: nie jest tak źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 00:39
            Inny ciekawy obrazek: jadę drogą pieszo rowerową przy Dolnej Wildzie widzę na drodze dwa wózki dziecięce obok siebie i kobiety zajęte a to poprawianianiem czegoś a to paplaniem (toczyły wózki w stronę przeciwną niż ja jechałem więc powinny mnie widzieć), zanim dojechałem był około metrowy pas wolny no i oczywiście kiedy to babiszon wlazł w wolną przed momentem przestrzeń? Jak byłem z trzy metry od niej, dobrze że nie jestem szybki i mam dość dobre hamulce.
            Droga rowerowa na ul. B. Westerplatte (i zresztą inne też) ulubione miejsce rolkarzy do zataczania się od jednej krawędzi do drugiej (jak się wkurzę to kiedyś któregoś potrącę bo wręcz uniemożliwiają szybszą jazdę niż 10-15 km/h).
          • Gość: Bimota Re: nie jest tak źle IP: *.icpnet.pl 11.05.11, 11:06
            A... czyli jak cos jedzie 20 km/h to juz masz wielki problem by w to nie przywalic ? Rower to juz pewnie za trudny do opanowania, a jak bys troche pojezdzil to bys wiedzial dlaczego nie jezdzi sie sciezkami "rowerowymi"...
            • Gość: Piccolo_Jr Re: nie jest tak źle IP: *.roehlig.pl 11.05.11, 19:00
              Nie nie mam problemu, ale dla mnie to zabawne na jakie ryzyko ludzie lubią się wystawiać czasem, Jakby jechało kilka samochodów jeden za drugim to ktoś z mniej skoncentrowanych czy gorzej radzących sobie kierowców może nie zauważyć w porę rowerzysty. Mało to takich wypadków bywało. I potem nic tu nie pomaga lament że przecież mógł jechać, że miasto jest dla ludzi itp. Ale jego życie jego zabawa. Ja akurat na rowerze wolę minimalizować ryzyko.
      • Gość: Piotr Re: nie jest tak źle IP: *.echostar.pl 12.05.11, 07:10
        To spróbuj na rowerze objechać Rondo Starołęka, to trwa chyba z 10 minut. dlatego przed rondem zjeżdżam na jezdnię i jadę na zasadach ogólnych, tzn. na 1 światła :)...
      • Gość: borys Re: nie jest tak źle IP: *.sarmacka.net 12.05.11, 22:31
        Kolego obudź się jedź do berlina czy jakiejkolwiek zabitej wsi w holandii i powiedz to samo - a sam pukniesz się między oczy. Nie jest źle. Kpina.
        • alfalfa Re: nie jest tak źle 12.05.11, 22:56
          ło borze, znowu trzeba tłumaczyć: facet pisze, że jest progres i że gonią te "berliny" a nie, że są już "holandie" i dlatego radocha, że się zmiena ku lepszemu, kumasz?
          A.
          • bimota Re: nie jest tak źle 13.05.11, 10:11
            A on ma odmienne zdanie. Kumasz ?
        • kingaqq Re: nie jest tak źle 13.05.11, 08:04
          borysie, po pierwsze "koleżanko", po drugie, jeździłam rowerem po Holandii, ale umiem docenić to, co się robi dla rowerzystów w Poznaniu, wiadomo, że nie jest tak, jak w Holandii, ale patrząc na Jeżyce, Piątkowo i Winogrady, to nie mam większych zastrzeżeń co do ilości ścieżek. W Centrum też jest coraz lepiej. Patrząc na tempo, w jakim rozwija się infrastruktura rowerowa, można być dobrej myśli co liczby ścieżek w najbliższych latach.
          • bimota Re: nie jest tak źle 13.05.11, 10:15
            Ty nie masz, kto inny ma, a jeszcze wieksze co do ich jakosci...

            Piatkowo - 1 sciezka, Winogrady - 2.. No rewelacja...
            • Gość: painmaker Re: nie jest tak źle IP: *.icpnet.pl 19.06.11, 15:52
              żeby była ścisłość: przy ul.winogrady NIE MA ścieżki rowerowej!! ścieżka kończy się za przystankiem przy ul. armii poznań a dalej to już najzwyklejsze pobocze. mało kto zwraca uwagę na znaki a one jasno o tym mówią.
    • alfalfa Śmierć rowerzysty miejskiego 11.05.11, 11:38
      Za ilość pick-up`ów na drogach podziękuj ustawodawcy, który uważa że tylko takie samochody służą do pracy tylko od nich pozwala odliczyć VAT. Najlepszy przykład to Nissan Navara. Zmusza się ludzi do ich zakupu. O "kratce" nie wspominam bo szkoda nerwów.
      A.
    • bromva Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 11.05.11, 13:53
      Włodziemierzu III Rama, co to za artykuł w ogóle? Stawianie upadku na rowerze jako dowodu na problemy rowerowe miasta jest zupełnie nielogiczne. W Berlinie nie zdarzają się upadki na torach tramwajowych???

      Chociaż.. ostatni akapit mi się podobał :)
      • bromva Re: Śmierć rowerzysty miejskiego 11.05.11, 13:54
        Cholera to artkuł sprzed 2 lat... Czy WN się od tego czasu wywala na torowisku?
      • Gość: Bimota Re: Śmierć rowerzysty miejskiego IP: *.icpnet.pl 11.05.11, 15:49
        Wlasnie... Tramwaje sie powinno zlikwidowac i tyle... :)
    • cria_cuervos Śmierć rowerzysty miejskiego 23.05.11, 14:26
      każdy miejski rowerzysta ma podobne doświadczenia. w wersji lżejszej - zjeżdżanie z jezdni na chodnik tuż przed nosem rowerzysty (jak kierowca może tego nie widzieć? przecież chwilę wcześniej miał rowerzystę przed sobą) czy otwieranie drzwi zaparkowanego samochodu. a gdy się zwraca uwagę - pogardliwy uśmiech. ręce opadają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja