Walczyli o zycie. Komornik ich pogrąży?

11.05.09, 22:06
Odnośnie ZKZL to jakoś mnie nie zaskakuje swoją postawą. Najprościej
byłoby wystawić na sprzedaż wszystkie mieszkania, a zebrane pieniądze
przeznaczyć na ewentualne rekompensaty dla właścicieli jeżeli się
kiedykolwiek znajdą. ZKZL można zlikwidować w tym momencie...no tak
ale to wymaga długiej (ciekawe dlaczego) ścieżki przez biurokratyczne
bagno.

A co do bohaterów artykułu, to bardzo im współczuję, ale powinni
dziękować polakom, którzy jak to stado baranów głosują za
socjalizmem, łapuwkarstwem, sprawiedliwością społeczną (własnie tak
ona wygląda!!!) itd.
    • dk7000 Re: Walczyli o zycie. Komornik ich pogrąży? 11.05.09, 22:51
      Czy ty się dobrze czujesz? Gdyby oni mieszkali w prywatnej kamienicy to nawet
      tego artykułu by nie było, bo już dawno pod mostem by siedzieli.
      • bogulo2 Re: Walczyli o zycie. Komornik ich pogrąży? 12.05.09, 07:18
        A niby jaki poziom osiągnęli??? Toż to jest życie jak pod mostem!!!
    • Gość: zezzem Walczyli o zycie. Komornik ich pogrąży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 23:00
      Coś mi się tutaj nie zgadza. Mniej więcej rok temu czytałem komu umorzył długi
      Prezydent Grobelny. Pomiędzy nimi był Lech Poznań. I to była sumka niczego
      sobie. Firma o nie byle jakich obrotach i dochodach. Teraz człowiek zachorował
      (nie chodzi o menelstwo) musi się leczyć, a miasto zamiast pomóc niszczy.
      Panowie w garniturach chyba pomyliliście swoją misje!
      • Gość: michał Re: Walczyli o zycie. Komornik ich pogrąży? IP: 79.162.169.* 12.05.09, 05:20
        > Coś mi się tutaj nie zgadza. Mniej więcej rok temu czytałem komu umorzył długi
        Prezydent Grobelny. Pomiędzy nimi był Lech Poznań.

        LECH Poznań to spółka prywatna, notowana na giełdzie z budżetem rocznym
        kilkudziesięciu milionów złotych. Za używanie stadionu przy ul. Bułgarskiej
        płaci skromne kilka tysięcy miesięcznie mimo iż utrzymanie tego stadionu
        kosztuje nas podatników dziesiątki milionów złotych rocznie a jego rozbudowa
        pochłonie kilkaset milionów.
        Jak z tego wynika pomoc publiczna należy się Lechowi jak psu zupa. My podatnicy
        którzy to wszystko finansujemy nie mamy nic do gadania.
        Bez tej pomocy Lech by umarł.
        To że umrze jakaś rodzina w tarapatach jest Grobelnemu chyba obojętne. No chyba,
        że byłaby to rodzina Kulczyków.
        • Gość: kluczyk Re: No chyba, że rodzina Kulczyków IP: *.icpnet.pl 12.05.09, 11:26

          Wyobrażasz sobie Kulczyków w tarapatach ? LOL
        • Gość: pedro Re: Walczyli o zycie. Komornik ich pogrąży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 11:39
          > LECH Poznań to spółka prywatna, notowana na giełdzie z budżetem rocznym
          > kilkudziesięciu milionów złotych.

          Na jakiej giełdzie jest notowana spółka Lech Poznań?
          • Gość: michał Re: Walczyli o zycie. Komornik ich pogrąży? IP: 79.162.134.* 13.05.09, 11:35
            KKS LECH SA jest własnościa notowanej na giełdzie spóki INVESCO czyli de facto
            kondycja finansowa prywatnej firmy kks lech ma znaczący wpływ na notowania INVESCO.
        • Gość: ajco Re: Walczyli o zycie. Komornik ich pogrąży? IP: *.tosa.pl 12.05.09, 13:49
          Ups, to nie jedyna firma w Poznaniu , której się długi umarza, a z
          drugiej strony to dlaczego w demokratycznym pańswie(czyżby?) człowiek
          musi się zadłużyć , żaby się leczyć i nie umrzeć , czyżby wcześniej
          nie płacił składek do zus na ubezpieczenie zdrowotne odejmowane z
          jego zarobków i przesyłane do tej instytucji pod dobrowolnym
          przymusem, to po co my płacimy to ubezpieczenie jeżeli potem jak
          potrzebne jest leczenie skomplikowane to musimy żebrać albo się
          zadłużyć po uszy? Już wiem dlaczego? Bo nasze składki idą na podwyżki
          dla lekarzy , którzy i tak potem są dofinansowani przez pacjentów bez
          opodatkowania jeszcze, może fiskus się powinien tym zainteresować
          dochodami rzeczywistymi lekarzy.
    • Gość: sceptyk Re: Walczyli o zycie. Komornik ich pogrąży? IP: *.173.15.21.tesatnet.pl 12.05.09, 10:10
      Spoko, wszystko w normie. Zwykła rodzina nie będzie w stanie "odwdzięczyć się"
      Panu Prezydentowi za pomoc. Czterdzieści tysięcy w skali całego budżetu Poznania
      niknie w porównaniu z kwotami, jakie są przeznaczane corocznie na remontowanie
      kościołów, ołtarzyków, ambon, na oświetlenie i ogrzewanie kolejnych świątyń. Ale
      klechom się nie odmawia. Jakby tak sobie poczytać o wydatkach miasta w tym roku,
      ciekawe, ile takich pozycji byśmy wypatrzyli? Tyle, że tam w grę często wchodzą
      kwoty sześciocyfrowe...
      • Gość: ajco Re: Walczyli o zycie. Komornik ich pogrąży? IP: *.tosa.pl 12.05.09, 13:54
        a czy w naszej Jaśnie Oświeconej V Re4publice Watykańskiej istnieje
        jakieś miasto , które odmawia swoim "dobroczyńcom" czegokolwiek?
        Gdyby tak podliczyć w całej Polsce te wydatki bylibyśmy bogatsi jak
        szeikowie w Kuwejcie, kraina mlekiem i miodem płynąca pod warunkiem ,
        że będzie dobrze zarządzana i fundusze nie sprzeniewierzone, ale to
        już inna bajka z tysiąca i jednej nocy...................aha a na
        tace już daliście w ostatnią Niedzielę na mszy?
    • fleshless miasto to nie są jakieś ONI tylko my - nie zapłaci 12.05.09, 11:21
      ta rodzina, to wszyscy zapłacimy

      możliwe jest takie rozwiązanie, pod warunkiem, że pomiędzy wszystkimi, którzy za
      ten dług zapłacą - czyli podatnikami, jest co do tego zgoda...
      • Gość: Ejże Niech się nie zadłużają... IP: *.icpnet.pl 13.05.09, 11:46
        Czytałem reportaż o tej rodzinie. Jest mi żal, jest mi przykro, ale
        niestety sami są sobie winni. Na początku na leki potrzeba było
        bodaj tysiąc!!! złotych (a może nawet mniej) i oni na to wzięli
        kredyt. A przecież tyle to na pewno pożyczyłaby im rodzina,
        fundacje, no bo przecież nie kościół.... I tak zaczęła się spirala
        kredytowa. Ja nie rozumiem dlaczego państwo ma pomagać ludziom,
        którzy wzięli kredyty i nie mogą ich spłacać. Ja nie mam kredytów i
        jestem gorzej traktowany przez państwo niż ci, którzy kredyty mają.
        Np. z powodu kryzysu ludzie, którzy wzięli kredyty mają dostać pomoc
        od państwa. Ja nie wzięłem takiego kredytu więc państwo ma mnie w du
        p ie...
        • 2.gaga Re: Niech się nie zadłużają... 13.05.09, 15:50
          Ejże!Łatwo powiedzieć ,że może pożyczyłaby rodzina.Niestety
          często z rodziną dobrze wychodzi się na zdjęciu i to wcale nie jest
          żart.Pamiętajmy ,że ludzie różnie reagują w trudnych sytuacjach .Są
          tacy ,którzy potrafią logicznie myśleć a inni wpadają w
          panikę.Ciężka choroba wyprowadza ludzi z równowagi,posądzam ,że ta
          rodzina przed chorobą też nie miała dużych zasobów finansowych i nie
          będę rozpatrywała ,czy byli ludźmi zaradnymi czy nie.Jednak ,jeżeli
          obecnie dostają pomoc od ludzi ,można by poczekać ,bo może wybrną z
          zadłużeń.Owszem masz rację ,że Ci ,którzy jakoś sobie radzą [a
          często skromnie żyją],temu nikt nie pomoże.Może dlatego ,że nie
          wynoszą swego ubóstwa na światło dzienne? Jakoś stała się ostatnio
          bardzo popularna społeczna pomoc i nie twierdzę ,że dotyczy tej
          rodziny ,ale napewno jest ,to często w nadmiarze wykorzystywane.
Pełna wersja