Kto pomoże bocianowi

15.05.09, 22:51
Panie Ptaszyk,to pomagajmy chociaż ptakom w gniazdach w których są kamerki.
    • lady.godiva Re: Kto pomoże bocianowi 15.05.09, 22:57
      Naprawdę nic nie da się zrobić?? To okrutne tak patrzeć jak ptak się męczy...
      • kiks4 Re: Kto pomoże bocianowi 15.05.09, 23:07
        A gdyby w gnieździe nie było kamery?
        Nikt nie wie ile takich tragedii zdarza się w świecie zwierzęcym. Czasami dla
        spokoju swojego sumienia lepiej nie wiedzieć zbyt dużo. Choćby tego, skąd bierze
        się kotlet schabowy na talerzu
        • wari Re: Kto pomoże bocianowi 16.05.09, 14:50
          kiks4 napisał:
          Czasami dla
          > spokoju swojego sumienia lepiej nie wiedzieć zbyt dużo. Choćby
          tego, skąd bierz
          > e
          > się kotlet schabowy na talerzu


          Hipokryzja górą ! Zamknąć oczka i już to się przestaje dziać ? A
          może jeśli sumienie takie wrażliwe, to zrezygnowac ze schabowego.
          Użalać się nad bocianem z gębą wypchaną schabowym to szczyt
          obrzydliwości moralnej.
          • lady.godiva Nie jem bocianów 16.05.09, 20:57
            ... jestem wegetarianką. Czy teraz mogę się "poużalać"?
            • Gość: sa Czasem lepiej coś zrobić niz filozofować IP: *.jmdi.pl 17.05.09, 22:24
              Ratuijmy ptaszka :)
              • Gość: starykon Farsiany koniec tej farsy IP: *.zone3.bethere.co.uk 19.05.09, 10:39
                Pamietam jak sie pani redaktor rozczulala ze mozna ptaszka ogladac i ze to
                najlepsza promocja polski. Pol eruopy a nawet swiata podgladalo ptaszka - ze
                taki mily i slodki polski akcent. Teraz macie horror...
    • pan.nikt Re: Kto pomoże bocianowi 15.05.09, 23:53
      ja, byle Pani była odpowiednia i nie chciała alimentów:):):):):)
    • irma54 Kto pomoże bocianowi 16.05.09, 00:08
      Dziękuję,Straży Pożarnej z Tarnowa Podgórnego,za zrozumienie problemu i
      interwencję.Chociaż,bez rezultatu,to jeszcze raz serdecznie dziękuję,za reakcję
      na mój telefon i chęć pomocy.
      Potrzebujemy więcej,takich ludzi.Pozdrawiam.
    • Gość: Adam Re: Kto pomoże bocianowi IP: *.solarme.pl 16.05.09, 08:51
      No wlasnie skoro kamera jest to wykorzystajmy to .Ale Pan Ptaszyk
      bo wciąz to samo "nie ingerować" to tak jak w czasach komuny w
      sklepach "nie ma,nie ma" i powtórze za Laskowikiem "ludzie ! co za
      fucha!"
      ps. chociaz kiedys coś tam zrobił,wydał zgode na melioracje
      odcinka Neru, tyle ze szkoda ze wtedy nie powiedzial zeby tego
      nierobić.No ale cóż widać Ptaszyk zmiennym jest.
    • starveling Kto pomoże bocianowi 16.05.09, 10:27
      Odpowiedź jest bardzo prosta - sama Natura. W ten właśnie sposób ginęło, ginie i będzie ginąć wiele bocianów (nie tylko). Monitorowanie gniazd ma tą dobrą stronę, że rozszerza krąg zainteresowanych, ale jednocześnie wzbudza emocje, na które po prostu nie ma miejsca. W tej chwili w Holandii można śledzić piękną '9' sikorek w budce, ale jakoś nikomu nie przychodzi do głowy, że przeżyje nie więcej, niż połowa z nich - to właśnie jest opiekuńcza, ale jakże brutalna Matka Natura.
      • Gość: hanzmo Re: Kto pomoże bocianowi IP: *.acn.waw.pl 17.05.09, 09:25
        Ekstra, natura wszystko sama załatwi - to jest to co powoduje, że wstyd mi, że
        jestem człowiekiem. Skoro podglądamy tego ptaka i możemy uratować mu życie - to
        ludzka przyzwoitość nakazuje pomóc! Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś odważny,
        kto wbrew matce naturze i zaleceniom konserwatora przyrody pomoże bocianowi.
        Matka natura zabije nie tylko tego bociana ze złamaną nogą, ale także 4 jego
        dzieci - więc może uratujmy chociaż tego dorosłego ptaka.
        • starveling Re: Kto pomoże bocianowi 17.05.09, 09:37
          Gość portalu: hanzmo napisał(a):

          > Ekstra, natura wszystko sama załatwi - to jest to co powoduje, że wstyd mi, że
          > jestem człowiekiem.

          I ten Twój wstyd będzie powodować, iż przeżywać będą również najsłabsze, dla których natura miejsca nie przewiduje.

          W ubiegym roku obserwowałam gniazdo bociana czarnego (on-line). Wiesz co zrobiła samica? - na żywo skonsumowała dwa pisklęta (z pięciu), te najmłodsze. Dalsze losy tego gniazda (i susza, jaka potem zapanowała) potwierdziły, że mechanizmy selekcji są jak najbardziej prawidłowe (wszak bociany zawsze łamały, łamią i będą łamać nogi - to naturalne, czy się nam to podoba, czy nie). W tym roku w Holandii w jednym z gniazd dorosłe bociany białe po prostu przestały troszczyć się o dwa najmniejsze pisklęta, doprowadziły do ich śmierci i ... zjadły je - resztę wysiłku skupią na trzecim, najstarszym potomku.
        • solardragon poza żalem zostaje logikka 19.05.09, 14:19
          i to ona powoduje, że organizacje POTRAFIĄCE POMÓC decydują się tego
          nie robić. To zwierze może porzucić swoje małe i tyle będzie z
          bocianiątek.

          Rozwiązaniem jest amputacja tej kończyny, ale nie wiadomo czy ptak
          wróci do swojego gniazda

          -----------------------------------------
          www.slodkiezycie.pl - portal społecznościowy dla
          CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
      • Gość: Marta Re: Kto pomoże bocianowi IP: *.chomiczowka.waw.pl 17.05.09, 11:49
        To bezduszne...mam rozumieć, że jak człowiek choruje to też nic nie powinniśmy
        robić...zero lekarstw, operacji, środków przeciwbólowych. Przecież to natura
        powinna decydować kto ma cierpieć kto ma żyć...
        • koko1957 Re: Kto pomoże bocianowi 19.05.09, 15:26
          dorosnij Marta
        • Gość: sbr Re: Kto pomoże bocianowi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.05.09, 02:15
          > To bezduszne...mam rozumieć, że jak człowiek choruje to też nic nie powinniśmy
          > robić...zero lekarstw, operacji, środków przeciwbólowych. Przecież to natura
          > powinna decydować kto ma cierpieć kto ma żyć...

          W wielu przypadkach tak właśnie jest. Coś tam się robi, ale nie do końca, bo np.
          braknie już środków na leczenie w danym roku (załóżmy w październiku). Tym samym
          skazuje się chorych ludzi na śmierć ale potworną - bo mimo wszystko ciągle mają
          nadzieję na życie
    • Gość: andrzej Kto pomoże bocianowi IP: *.cdma.centertel.pl 16.05.09, 19:52
      no dobrze ale jesli wiemy o tym przypadku to chyba mozna z tego skorzystac i
      uratowac chociaz tego jednego to okaze sie ze ta kamera na cos sie przydala
      jestem za pomoca bo mozliwe ze to przez czlowieka tak sie stalo malo to lini
      napowietrznych bo chyba sam sie nie podknal o kamien pozdrawiam
    • Gość: elżbieta-lekarz Kto pomoże bocianowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 19:59
      nie mogę uwierzyć aby w XXI wieku nie umiano pomóc bocianowi ze
      złamaną nogą.Może P.dr.Andrzej Kruszewicz,obecny Dyrektor ZOO w
      Warszawie mógłby pomóc..Głęboko w to wierzę..Skoro umieszczająć
      kamerę w gnieżdzie ingerujemy w życie tych zwierząt i dzęki temu
      wiemy co je spotkało to jesteśmy mu nawet winni POMOC!!!! Przecież
      nie możemy spokojnie patrzeć jak umiera...Jeżli potrzebne pieniądze
      zróbmy szybką zbiórkę,Chętnie pomogę.Inni pewnie też..
    • Gość: Iza Kto pomoże bocianowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 20:02
      Proszę o pomoc dla tego Bociana, dzięki niemu gdy będzie zdrowy mogą
      przeżyć wszystkie pisklęta z gniazda. Czy cała Polska ma patrzeć jak
      ptak tak poprostu cierpi? To chyba nic przyjemnego dla nas i dla
      niego. Gdzie tu przykład, że gdy ktoś cierpi to należy mu pomóc?!
      • starveling Re: Kto pomoże bocianowi 17.05.09, 09:40
        Gość portalu: Iza napisał(a):

        > Proszę o pomoc dla tego Bociana, dzięki niemu gdy będzie zdrowy mogą
        > przeżyć wszystkie pisklęta z gniazda.

        Tego samca już po prostu nie ma, a samica - nawet gdy doprowadzi do wylęgu - nie mogąc wykarmić młodych porzuci gniazdo, ale przedtem albo sama zabije młode, albo poczeka aż zakończą życie i po prostu je zje.
    • Gość: niki Kto pomoże bocianowi IP: *.rev.inds.pl 16.05.09, 20:31
      Ratujcie tego ptaka!!! nie mozna powiedziec ze trzeba to zostawic
      naturze bo gdybysmy tak podchodzli to jesli by pan dostał na ulicy
      zawału serca lub połamał nogi to tez trzeba by było pana zostawic
      zeby sie pan wykrwawil bo przeciez nie mozna ingerowac w nature!!!!!
      Kompletna bzdura bo na tym swiecie jest juz wystarczająco
      okrucienstwa, że przynajmniej sprobujmy nie czynic go wiecej i
      zrobmy cos z tym biednym bocianem!!!
      • Gość: kocham_zwierzeta Re: Kto pomoże bocianowi IP: *.173.11.154.tesatnet.pl 16.05.09, 20:48
        nie życzę temu fra..rowi żeby jego dzieciom czy wnukom stało się coś
        strasznego gdzie będzie medycyna bezsilna i trzeba będzie to
        zostawić naturze a on będzie mógł tylko patrzeć na ich cierpienie.
        Za wszystko prędzej czy później się "płaci". Jak najdalej od takich
        ludzi.
    • cichy54_only Kto pomoże bocianowi 16.05.09, 23:55

      Serdecznie witam wszystkich -

      Cieszę się,że są jeszcze ludzie w tym konsumpcyjnym kraju, którym zależy na naturze.
      Czy ratować Bociany, cóż to za pytanie, to nie jest reality show, by w internecie oglądać cierpienie i śmierć ptaków. Jeśli zaingerowaliśmy w ich środowisko naturalne, "cywilizując" każdy skrawek ziemi, to gdzież one mają się podziać. Mają takie samo prawo do istnienia w Naturze. A teraz, jeśli są monitorowane, tym bardziej jesteśmy zobligowanie do niesienia im pomocy. To już nie jest życie w ich naturalnym środowisku, a raczej pewnego rodzaju symbioza ptaków z człowiekiem, który je obserwuje, dowiaduje się więcej o ich życiu, a w dobie Internetu, Wiedzę tą może posiąść mnóstwo ludzi w tym samym czasie.
      Przykład ten będzie wielkim sprawdzianem profesjonalizmu wobec potrzebujących pomocy istot. I wiem z doświadczenia, nie będzie to fakt bez znaczenia dla naszego kraju. Jesteśmy w Unii i dzięki Internetowi wiele osób obserwuje nasze poczynania.
      Powiedzenie - " Pozostawić wszystko naturze", jest krótkowzroczne.
      Człowiek nie dba o swe ciało, faszeruje się różnymi świństwami, alkoholem, nikotyną, - to dlaczego nie zostawić go naturze, kiedy odmawia mu posłuszeństwa nerka, czy wątroba, wtedy poszukuje się dawcy. Poco?!, jeśli nie potrafił zadbać o swe ciało, zniszczył je, powinien ponosić konsekwencje, zgodnie z naturą!.
      Podwójna moralność?!. To wygodne rozwiązanie, ale to tylko prowizorka.
      Zakończę maksymą. "OBDARZAJ SZACUNKIEM WSZYSTKIE ŻYJĄCE ISTOTY"
    • kropka975 Kto pomoże bocianowi 17.05.09, 00:36
      Ciemnoto Polska!!! Zobaczcie sobie za miedzę, do Niemiec. Tam
      podejmuje się interwencje gdy bociany potrzebują pomocy -
      natychmiast. A ustawę o ochronie przyrody mają Niemcy bardziej
      restrykcyjną niż polska. Kilka dni temu wyjmowali z gniazda cztery
      małe bociany, gdy zauważono, że ptaki pozostały tylko z jednym
      dorosłym. Małe są już w azylu i w sierpniu będą wypuszczone.
      W Chybach tragedie zdarzają się często - nikt nigdy nie chce ptakom
      pomóc. Gdy dwa lata temu pod presją obserwujących przy okazji
      obrączkowania obejrzano ptaka zaplątanego w sznurek - było za późno
      na ratunek.
      Jesteśmy zacofani, bocianów w Polsce ubywa, Niemcom przybywa.
      Najlepiej byłoby gdyby nasze bociany przeprowadziły się do Niemiec.
      W każdym razie władze powołane do troski o florę i faunę nie robią
      nic gdy podobne sytuacje się zdarzają. Jak mantrę powtarzają zdanie -
      problem musi rozwiązać natura. Wstyd i zaścianek - tylko tyle.
      • Gość: Miranda W Polsce panuje znieczulica !!! IP: *.4.12.vie.surfer.at 17.05.09, 03:13
        Masz racje i w zupelnosci sie z toba zgadzam! Ja natomiast mieszkam od 20 lat w Austrii i rowniez jest tak jak w Niemczech. Jezeli zaistnieje taka podobna sytuacja jak ta to interwencja jest natychmiastowa!!
        Nikt nie czeka na tragiczne zakonczenie- a w Polsce jest odwrotnie! Jak sie juz cos stanie to dopiero zachodza w glowe i mowia, ze...hmmm .. " moglismy zrobic tak albo tak...szkoda" Polak madry po szkodzie!!
        A ten biedny bocianek jest taki bezbronny, zdany tylko na siebie...i tak bardzo cierpi a ci idioci sie na to patrza zamiast pomoc!!!!!!!!!Serce mi peka jak widze tego umeczonego, cierpiacego biednego bocianka i pozostawionego samego sobie!!
        Jestem oburzona!!!!! WSTYD!!!!:((((((
        • starveling Re: W Polsce panuje znieczulica !!! 17.05.09, 09:49
          Gość portalu: Miranda napisał(a):

          > cierpi a ci idioci sie na to patrza zamiast pomoc!!!!!!!!!Serce mi peka jak wi
          > dze tego umeczonego, cierpiacego biednego bocianka i pozostawionego samego sobi
          > e!!

          A jak chciałabyś to zrobić na gnieździe bez zniszczenia lęgu???
          • Gość: hehe Re: W Polsce panuje znieczulica !!! IP: *.icpnet.pl 18.05.09, 06:52
            a ty myslisz ze jak ten bocian zdechnie to leg przetrwa? specjalista
            od siedmiu bolesci sie znalazl, nie zycze ci zlamania nogi, ale moze
            jak zlamiesz to tez ci nie pomozemy zeby twego miotu nie zniszczyc.
            niech sprawe rozwiaze natura, w koncu glupote trzeba tepic.
      • starveling Re: Kto pomoże bocianowi 17.05.09, 09:47
        kropka975 napisała:

        > Ciemnoto Polska!!!
        > (...)
        > Małe są już w azylu i w sierpniu będą wypuszczone.

        A masz może dane, ile z tych azylantów przeżywa na wolności? - tym jakoś nikt się nie chwali, bo takich danych nie ma. Azyle mają to do siebie, że ptaki tracą lęk przed człowiekiem i źle się to dla nich kończy (o ile nie są chowane metodą 'na kondora kalifornijskiego'). Azyl to taki wyrok w zawieszeniu. W tej chwili jedyne, co mozna zrobić, to poczekać na wylag, podebrać młode, ale nie zabierać ich do azylu, lecz podrzucić do innych gniazd. Takwłasnie zrobiono w ub. roku (z sukcesem!!!) w Bad-Waldsee.
    • Gość: Nitka Kto pomoże bocianowi IP: 89.204.199.* 17.05.09, 01:36
      za bardzo ingerujemy w przyrodę...ale skoro juz to robimy, pomóżmy !!!
    • anowi60 Kto pomoże bocianowi 17.05.09, 04:41
      A ja uważam, że Pan Ptaszyk powinien przestać pełnić swoją funkcję,
      ponieważ nie wypełnia swoich powinności jak należy. Proponowałabym
      wystąpić o jego odwołanie. Nie pierwszy raz dzieją się w tym
      gnieździe straszne rzeczy, a Pan Ptaszyk zawsze pozostawia wszystko
      naturze, nie wiadomo po co on tam jest i za co bierze pieniądze,
      kamera pokazuje niewyobrażalne cierpienie ptaków - np. konanie przez
      kilka dni małego Napoleonka jak go nazwali internauci, czy
      wpatrywanie się jak napisała Kropka975 jak sznurek oplątany na
      bocianiej nodze przeszkadza w rozwoju młodego, a w końcu doprowadza
      do jego śmierci. Wszystko na oczach setek tysięcy ludzi, jeśli nie
      więcej, w świetle kamery.
      Chybom natomiast życzę z całego serca, aby już nigdy więcej żaden
      bocian nie zawitał do tego gniazda, bo ci, którzy zdecydowali o
      założeniu tam kamery są ludźmi nieodpowiedzialnymi, bezdusznymi i
      pozbawionymi wrażliwości.
      Mam wielką nadzieję, że życie kiedyś odwdzięczy się pięknym za
      nadobne tym bezdusznym jednostkom. I to z nawiązką – właśnie za tę
      bezduszność i znieczulicę.
      • Gość: konrad Re: Kto pomoże bocianowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 10:48
        Weżmy się i zróbcie -to takie polskie.
        Codziennie w całej Polsce dziesiątki zwierząt potrąconych przez
        samochody wymaga pomocy a tylko nielicznym z nich jest ona udzielana.
        Bezpański pies awansował co prawda z ,,odpadu komunalnego,,
        na ,,zadanie własne gminy,,ale nic pozatem.
        Wiele jest organizacji mających na swych sztandarach obrone zwierząt
        ale jak przyjdzie do udzielenia natychmiastowej pomocy ich
        operatywnośc jest niewielka.
        • Gość: mk Re: Kto pomoże bocianowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.09, 08:56
          trzeba coś zrobić z tymi drogami, przynajmniej z ekspresówkami, żeby
          przestały być rzeźniami.
          Czemu ich nie ogrodzą jak autostrady i niektóre ekspresówki chociaz
          częściowo?
          N.p. Wiślanka - ekspresówka z K-c do Wisły, niedawno wyremontowana,
          ale o przejściu dla zwierząt czy siatkach nikt nie pomyślał. Ona
          przebiega przez jeden z największych kompleksów leśnych na Śląsku,
          więc zwierzęta przechodzą. Ze 3 lata temu tir zabił całe stado
          dzików. Ale przejścia dla zwierząt nikt nie planuje tam zbudować -
          gwarantowałoby to też bezpieczeństwo dla kierowców...
          Poza tym jeśli buduje się drogi, to czy to taki problem zakopać parę
          rur dla żab i jeży?
          sory za OT
    • Gość: elżbieta lekarz Kto pomoże bocianowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 12:38
      Czy może ktoś wie co się dzieje z bocianem?Czy wszczęto jakieś
      działania?Jak my,zwykli ludzie możemy pomóc?Może ktoś potrafi
      powiedzieć?Pozdrawiam wszystkich którym los zwierząt nie jest
      obojętny.
      • Gość: sali Nie ma bocianów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 19:13
        Nie ma już naszych boćków...Zostały przepędzone przez obcego bociana :(. Jaja
        porozrzucane, zniszczone :(.
        Nie pomożemu choremu bocianowi :(.
        Relacja z walki na stronie.

        • Gość: Marciun Re: Nie ma bocianów... IP: 91.111.61.* 19.05.09, 15:41

          Zglaszam pomysl zorganizowania akcji "Wypieprzyć intruza". W nocy trzeba po
          prostu pójść i tego nowego "lokatora", odstrzelić.
          My tu płakaliśmy za boćkiem i współczuliśmy mu złamanej nóżki wielkodusznie, a
          tutaj miał czelność jakiś bezduszny, obrzydliwy bociek, zachować się tak
          niehumanitarnie i zająć jego mieszkanko!!
          Gdzie był wtedy wasz Bóg, no gdzieeee...!!! (płacz, szloch, lament i rwanie
          włosów z głowy)

          Tak, to ironia.
    • starveling Natura jak zwykle wie lepiej ... 17.05.09, 16:09
      ... od sentymentalnych obserwatorów. W sytuacji, gdy w gnieździe pozostała tylko
      samica z jajami, natychmiast pojawiły się inne bociany, z których jeden przejął
      gniazdo i zniszczył lęg - to NORMALNE zachowanie u bocianów, ale mimo to czekam,
      czy Wasz sentymentalizm i antropomorficzne podejście nakaże Wam wieszać
      przysłowiowe psy na nowym właścicielu gniazda. On po prostu nie miał własnego i
      czekał na taką okazję, jaka mu się nadarzyła!!! - doczekał się i w przyszłym
      roku najprawdopodobniej założy tu rodzinę - niewykluczone, że z samicą, która
      dzisiaj spędził z gniazda.
      • cichy54_only Re: Natura jak zwykle wie lepiej ... 17.05.09, 16:45
        Serdecznie witam wszystkich -

        Starveling - krew się burzy, kiedy czytam takie posty. Człowieku Ty w ogóle nie masz pojęcia o Naturze. Jeśli byś obserwował coroczne zachowanie Bocianów, wiedział byś, że takie mogą następować przypadki przejęcia, jeśli w pobliżu nie było odpowiednich warunków do utworzenia nowego gniazda. Masz Internet, zajrzyj na Warmińską wieś Żywkowo, leżącą za Górowem Iławeckim, pół kilometra od granicy polsko-rosyjskiej. To Żywkowo posiada najliczniejsza kolonię Bocianów w Polsce. W jednym gospodarstwie jest 27 gniazd. Kiedy tworzy się im platformy, nie ma mowy o przejęciu gniazda. Tylko należy czuć Naturę, wiedzieć, jakie kroki podjąć by przylatujące Bociany nie walczyły o to miejsce, a mogły spokojnie tworzyć własne obok innych gniazd. Przecież to one były gospodarzami, a my gośćmi, ale teraz zmieniliśmy bieg Natury, i jeszcze mamy o to pretensje. Natura jako taka uległa zmianom, przez agresywną ingerencje człowieka w jej zasoby.
        To co było w książkach o Naturze, należy dogłębnie zweryfikować i zastosować się do jej nowej sytuacji, jaką sami stwarzamy. Jeśli nie będziemy żyli w symbiozie z Naturą. Ona sama nas unicestwi szybciej niż sobie to wyobrażamy. W myśl powiedzenia: "NATURA JEST ZMYŚLNIEJSZYM ZABÓJCĄ NIŻ CZŁOWIEK". I nie są to tylko moje obserwacje i wnioski. Wystarczy bacznie obserwować otaczający nas świat jasnym o otwartym umysłem. A wnioski nasuwają się same. Można także o tym przeczytać w Internecie, na różnych Forach przyrodniczych.

        Serdecznie pozdrawiam.
        • starveling Re: Natura jak zwykle wie lepiej ... 17.05.09, 17:39
          cichy54_only napisał:

          > Starveling - krew się burzy, kiedy czytam takie posty. Człowieku Ty w o
          > góle nie masz pojęcia o Naturze. Jeśli byś obserwował coroczne zachowanie Bocia
          > nów, wiedział byś, że takie mogą następować przypadki przejęcia, jeśli w pobliż
          > u nie było odpowiednich warunków do utworzenia nowego gniazda.

          To napisz mi - nieoświeconej najwyraźniej - co było powodem przejęcia tego
          gniazda dopiero ponad miesiąc po przylocie? Najwyraźniej w pobliżu krecą się
          liczne bociany, które nie mając gniazd (może to ich pierwszy 'dorosły' sezon)
          szukają możliwości i ją znalazły, gdy tylko zobaczyły wyraźny sygnał bezsilności
          gospodarzy (brak stojącego w nim ptaka był sygnałem dla intruzów do przejęcia).

          Trzeba sobie powiedzieć wyraźnie i brutalnie - kamery powinny dawać nam
          możliwość śledzenia, co się w takich sytuacjach dzieje, a nie stawać się powodem
          pseudosentymentalnych lamentów i działania w trybie pogotowia ratunkowego. I
          właśnie w przekazach on-line o to chodzi - systematycznie śledzę kilka gniazd
          (zagranicznych i gatunków innych niż Ciconia ciconia), ale nigdzie nie
          zaobserwowałam takich lamentów - tam obserwuje się i wyciąga wnioski,
          pozostawiając sprawy swojemu biegowi - Polacy do tego najwyraźniej jeszcze nie
          dorośli.
        • starveling Re: Natura jak zwykle wie lepiej ... 17.05.09, 17:50
          cichy54_only napisał:

          > u nie było odpowiednich warunków do utworzenia nowego gniazda. Masz Internet,
          > zajrzyj na Warmińską wieś Żywkowo, leżącą za Górowem Iławeckim, pół kilometra
          > od granicy polsko-rosyjskiej. To Żywkowo posiada najliczniejsza kolonię Bocian
          > ów w Polsce. W jednym gospodarstwie jest 27 gniazd. Kiedy tworzy się im platfo
          > rmy, nie ma mowy o przejęciu gniazda. Tylko należy czuć Naturę, wiedzieć, jaki
          > e kroki podjąć by przylatujące Bociany nie walczyły o to miejsce, a mogły spoko
          > jnie tworzyć własne obok innych gniazd. Przecież to one były gospodarzami, a m
          > y gośćmi, ale teraz zmieniliśmy bieg Natury,

          Przepraszam, ale uprawiasz pseudoekologiczny bełkot. Po to tworzyć tak duże
          zagęszczenie populacji? Po to, by zaspokoić swoje dobre samopoczucie, by
          zwiększać przyrost naturalny Polaków, by ptaki miały problemy z wykarmieniem
          młodych? Zobaczysz jeszcze w tym roku, jakie będą straty w gniazdach z powodu
          suszy, która już jest. Wtedy też będziesz za wyjmowaniem z gniazd umierających z
          głodu piskląt? Zaręczam Ci, że nie zdążysz nic zrobić - bociany same dokonają
          redukcji liczby młodych w sposób przez sentymentalnych obserwatorów nie
          akceptowany. Podczas gdy na forum w Chybach był lament, kiedy w ub. roku samica
          bociana czarnego dokonała takiej redukcji, na forach zagranicznych była na ten
          temat rzeczowa dyskusja - tym właśnie różni się poziom świadomości ekologicznej
          i przyrodniczej polskich i zagranicznych on-line obserwatorów gniazd.

          TU NIE MA MIEJSCA NA SENTYMENTY!!!
      • Gość: miś Re: Natura jak zwykle wie lepiej ... IP: *.static.maxnet.net.pl 17.05.09, 19:33
        to przykre ale taka jest natura
      • Gość: hella Re: Natura jak zwykle wie lepiej ... IP: *.icpnet.pl 18.05.09, 02:29
        starveling:
        skoro natura wie lepiej wg. Ciebie, to rozumiem, że jeżeli Ty lub ktokolwiek z Twojej rodziny zachoruje poważnie to nie bedziesz korzystać z pomocy lekarza. w końcu natura wie lepiej, słabe osobniki eliminuje wiec po co tracić czas na leczenie kogoś. jak sobie sami poradzicie z chorobą, ok - mozecie żyć, jeżeli nie - mówi się trudno - po prostu natura i eliminacja osobników słabszych zadziała.,
        • Gość: hella Re: Natura jak zwykle wie lepiej ... IP: *.icpnet.pl 18.05.09, 02:32
          acha - i jeżeli Ty lub ktoś z Twoich bliskich bedzie umierał w cierpieniach to też ktoś powinien powiedzieć: TUTAJ NIE MA MIEJSCA NA SENTYMENTY. po co znieczulić - przecież ból to sama natura. a człowiek w końcu też zwierzę
    • Gość: Kropka975 Kto pomoże bocianowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 19:09
      starveling, tkwij sobie w tej swojej polskiej ciemnocie i zaścianku.
      Ciemnota zawsze była jest i będzie i z tym niestety trzeba się
      pogodzić. Ja biorę przykład od fachowców, od Dr Kruszewicza w
      Polsce, który założył bociani azyl chyba po to aby ratować bociany,
      od Hiszpanów, od Niemców, którym jakoś dziwnie bocianów przybywa. W
      Polsce ich ubywa - w ostatnich latach jak pisał A. Wajrak - około 10
      000 par. Dla Ciebie widocznie czas stoi w miejscu, nauka nie posuwa
      się do przodu. Jeśli wszystko ma załatwiać natura, to wkrótce
      zobaczymy kto ma w tym sporze rację, Ty - czy ja. Widać właśnie
      dobrze jak to jest z naturą, giną kolejne gatunki roślin i zwierząt
      na całym świecie, ale może Ty jesteś egoistą i myślisz tylko o sobie
      współczesnym pokoleniu? Może zadowoli Cię obcowanie z naturą na
      obrazku?
      • starveling Re: Kto pomoże bocianowi 17.05.09, 20:15
        Gość portalu: Kropka975 napisał(a):

        > starveling, tkwij sobie w tej swojej polskiej ciemnocie i zaścianku.

        To nie jest zaścianek i polska ciemnota.

        > Ciemnota zawsze była jest i będzie i z tym niestety trzeba się
        > pogodzić.

        Ciemnotą podszytą fałszem jest litość będąca tak naprawdę litością hipokrytów zaspokajających swoje sentymentalne potrzeby. Ja wolę stawiać sprawy szczerze, ale jednocześnie ostro i brutalnie - Natura nie zna i nie toleruje litości.

        > biorę przykład od fachowców, od Dr Kruszewicza w
        > Polsce, który założył bociani azyl chyba po to aby ratować bociany,

        A wiesz, że te bociany do końca życia pozostają na łasce i niełasce człowieka, niekiedy stając się materiałem eksportowym ogrodów zoologicznych? - dzięki za taką opiekę i pomoc.
    • kropka975 Kto pomoże bocianowi 17.05.09, 19:28
      www.bociany.info/?page=alarm&PHPSESSID=5fef4bd35dc2935ab86ba9abf11ab183
      starveling- widzisz co to za ludzie? azyl jakiś zorganizowali
      zamiast zostawić wszystko naturze...
      • starveling Re: Kto pomoże bocianowi 17.05.09, 20:22
        kropka975 napisała:

        > starveling- widzisz co to za ludzie? azyl jakiś zorganizowali
        > zamiast zostawić wszystko naturze...

        Tyle, że albo nie postępujesz do końca uczciwie, albo po prostu nie doczytałaś do końca (optuję za tym drugim), dlatego poniżej zamieszczam cytat z tamtej strony, zwracając Twoją szczególną uwagę na akapity pierwszy i trzeci:

        "Pamiętajmy,że zwierzęta, które raz dostały sie pod ludzką opiekę bardzo trudno jest przywrócić naturze. Zazwyczaj ich dostatnie życie upływa im w ogrodach zoologicznych i azylach. Ale są one stracone dla całej populacji bocianów. I nie zapomnijmy, że takie życie nazywa sie "życiem w niewoli".

        Bardziej powinniśmy martwic się o sprawy, które zagrażają całej populacji bocianów: ograniczanie ich siedlisk i żerowisk przez zmniejszanie obszaru łąk przez zalesianie, sadzenie upraw wieloletnich (jak np. czarna porzeczka , wierzba energetyczna, "tradycyjna" uprawa orzecha włoskiego). Zachęcam Państwa do zwrócenia uwagi na tego typu zagrożenia dla bocianów.

        Dlatego proszę sie nie dziwić, że często na Państwa informacje zmuszona jestem odpowiedzieć, że nie można nic zrobić w tej sprawie. Nie mamy prawa ograniczać wolności dzikich, zdrowych zwierząt dla spokoju własnego sumienia."


        Starveling
        • starveling i jeszcze jeden ... 17.05.09, 20:27
          ... wiele mówiący cytat z tej samej strony:

          Rozumiem, że opieka nad osieroconym bocianem jest ludzkim odruchem miłosierdzia, ale pamiętajmy, że nikogo nie można uszczęśliwiać na siłę, a dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane. Jeśli jest to zwierze zdrowe, powinno samo dać sobie radę, nawet późną jesienią i zimą. Pamiętajmy, że Natura jest właśnie dlatego doskonała, że eliminuje z cała bezwzględnością wszelkie niedoskonałości.
          • cichy54_only Re: i jeszcze jeden ... 18.05.09, 00:19
            Serdecznie witam wszystkich -
            starveling -
            A już myślałem, że coś dotrze do Ciebie, ale jakoś nie!. Piszesz posty, które
            nic nie mają wspólnego z rzeczywistością. Ile ptaków uratowałaś w swoim życiu,
            by po kuracji wypuścić je na wolność. Wszystko ładnie wygląda dla postronnego
            obserwatora. A ja nie jestem postronnym obserwatorem, ratuję życie ptakom w
            rzeczywistości. Kiedy ratuje się życie umierającej istocie, nie tylko
            człowiekowi - doświadcza się stanu życiowego spełniania. Bo przecież nie
            jesteśmy na tej ziemi, by czuć się , kimś wyższym od "braci mniejszych".A mammy
            takie same prawa do istnienia jak one. Maksyma mówi: OBDARZAJ SZACUNKIEM
            WSZYSTKIE ŻYWE ISTOTY. Zastanów się, jeśli coś napiszesz. Czy kiedy złamiesz
            nogę, czego Ci nie życzę, też będziesz pozostawiała wszystko naturze?. Przecież
            to takie naturalne i proste, czy będziesz prosić o pomoc!. Przecież bez nogi
            można też żyć. Ale nie można żyć bez wrażliwości i zdrowego rozsądku. Bez tych
            przymiotów, z człowieka stajemy się bezdusznymi robotami. Już w niedługim
            czasie sama się przekonasz jaka jest różnica między dyskusją na ten temat, a
            doświadczeniem tego na co dzień. Doświadczeniem jakże wymownym, może wtedy
            zrozumiesz, że każdy ma takie samo prawo do życia. A my jako istoty myślące,
            powinniśmy uszanować to. Jeśli nie czujesz Natury, przykro mi!. Ja żyję według
            jej zasad i dlatego bardzo mi jest drogie każde istnienie. Jeśli to Cię nie
            przekonuje. Nic na to nie poradzę. Ty musisz z tym żyć.
            Serdecznie pozdrawiam.
    • abdu_al Tacy z was weterynarze jak 17.05.09, 22:37
      z koziej d...
      Gadanie, ze nie da sie nic zrobić jest poprostu smieszne.
      Uśpic ptaszysko, zdjąc, zoperować. Gdzie tu jest problem?
    • kropka975 Re: Kto pomoże bocianowi 18.05.09, 01:16
      Otóż to! Jeżeli nie można pomóc, to złapać bociana i uśpić, a nie
      ględzić w telewizji jak Pan Ptaszyk, że natura powinna wszystko
      rozwiązać. Po to jest eutanazja, żeby zwierzęciu pomóc. Bo to jest
      także pomoc. A nie patrzeć z lubością w kamerę jak to robi na
      Chybskiej stronie starveling i czeka kiedy bocian skona.
      Nie dociera do Ciebie starveling, że uśpienie zwierzęcia to jest też
      pomoc???? Bo mam wrażenie, że jesteś tak zaślepiony w swojej teorii,
      że żadne argumenty nie docierają do Twojego mózgowia, a wszyscy
      którym na sercu leży dobro zwierząt to sentymentalni idioci.
      Zamilcz więc lepiej i nic już więcej nie pisz.
    • kropka975 Kto pomoże bocianowi 18.05.09, 02:54
      Jeszcze jedna ciekawostka:

      www.dziennik.pl/wydarzenia/article33563/Polskie_bociany_wyemigrowaly_do_Szwecji.html

      Polskie bociany wyemigrowały do Szwecji.

      „I wybór bocianich Polaków okazał się strzałem w dziesiątkę. Bo ich
      potomstwo, wyklute juz w szwedzkich ptaszarniach, zaczyna zasiedlać
      coraz liczniejsze gniazda na wolności. Bociany te, kierując się
      wrodzonym instynktem, odlatują przed zimą i powracają wiosną.”

      Szwedzi – to durny naród, prawda starveling?
    • adopcje Kto pomoże bocianowi 18.05.09, 09:20
      Odchowaliśmy i wyleczyliśmy niejednego ptaka, którego ornitolodzy i
      weterynarze zajmujący się ptakami skazali na eutanazję albo co
      gorsza - "śmierć zgodnie z naturą". Staram się monitorować ptaki
      wypuszczone na wolność i wiem że duża część z tych które
      uratowaliśmy całkiem dobrze sobie radzi. Nie rozumiem po co zakłada
      się w Polsce azyle dla ptaków skoro udziela się w nich pomocy tylko
      tym zwierzętom, które poradziłyby sobie same w naturze.
      • Gość: jednataka A skad wiadomo, ze ......... IP: *.81.204-77.rev.gaoland.net 19.05.09, 15:38
        ..... umrze?! Nie trzeba nic wielkiego robic, wystarczy w poblize
        gniazda podkladac jedzenie zeby zbyt daleko nie musialy bociany
        latac i lapka mu wydobrzeje. bedzie moze kulal ale nie umrze.
        Wczesna wiosna 2007 roku w centrum miasta Tarnobrzeg pojawil sie
        bocian, ze schorowana lapka i opuszczonym skrzydlem,
        najprawdopodobniej to skrzydlo porazone zostalo pradem. Nie mogl
        latac, kical na tej jednej lapce. Nie dal sie schwytac w siatke zeby
        odstawic go do schorniska. Zyl spokojnie w miescie do jesieni ...
        dzieki ludziom, ktorzy dlugo go dokarmiali. Jak wydobrzalo mu
        skrzydelko latal sam na lowy a jesienia znikl .... chyba odlecial.
      • cichy54_only Re: Kto pomoże bocianowi 20.05.09, 00:58
        Serdecznie witam wszystkich -

        adopcje -

        Potwierdzam w całości. I bardzo sie cieszę,że mamy wspólny cel. Uderzonego przez
        samochód Krogulca trzymałem w mieszkaniu miesiąc, może nieco więcej, potem
        wypuściłem go, kiedy skrzydełko było zdrowe, (zaczął latać po mieszkaniu). I
        chociaż przyzwyczaił się do mnie, kiedy poczuł powiew świeżego powietrza,
        poderwał się do lotu i zataczając kręgi wzbijał się coraz wyżej. Co bardzo
        ciekawe odlatując pokrzykiwał wysokim tonem. Jeszcze kilka dni potem
        przylatywał nad moim domem i popiskiwał, ale trzymał się z daleka.
        Jaki to piękny widok, kiedy z cierpiącego ptaka, stał się pełen werwy i radości
        obcowania z naturą.
        Lata doświadczeń z Ptakami ukazały,że wszystkie zwierzęta posiadają swoją
        MĄDROŚĆ, którą się kierują. I choć my jesteśmy istotami rozumnymi, to one i tak
        przewyższają w odmienny sposób nasz ułomny słuch, wzrok, powonienie, instynkt.itd.

        Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
    • Gość: ooievaar Kto pomoże bocianowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 11:36
      TAKA JEST NATURA ... piszecie. Czlowiek juz bardzo dawno wtracil sie
      w nature w zlym slowa tego znaczeniu. Wiec jezeli te nature
      niszczymy to mozemy rowniez pomoc znanym nam przypadkom, a takim
      przypadkiem byl bocian z Chyb. Byl ... bo odfrunal prawdopodobnie
      aby umrzec. Czekal, az zwykli ludzie przebija sie do p. Ptaszyka
      poprzez jego asystentow. Niestety, dla zwyklych ludzi urzednicy nie
      maja czasu ani cierpliwosci. Dopiero media uswiadomily niektorym, ze
      nie da sie sprawy przemilczec. TAKA JEST NATURA ... bardzo ciekawe.
      Jezeli taka jest natura to nie leczmy ludzi i niech umieraja. Co za
      poglad ... dla slabych :-( i tych co chca miec tzw. swiety spokoj.
      • Gość: Biscotti Re: Kto pomoże bocianowi IP: 91.111.61.* 19.05.09, 14:58

        Wlasnie - taka jest natura!

        To,że człowiek człowiekowi (wspomniany chirurg-pacjentowi) pomaga,w niczym tego
        poglądu nie pozbawia sensu. jest to pomoc osobnikowi tego samego gatunku. Rzecz
        spotykana u wielu innych zwierząt.

        Stavering ma rację w pełni.
        Tani sentymentalizm i litość to cechy prawu naturalnemu nie znane.




    • kropka975 Kto pomoże bocianowi 18.05.09, 18:08
      www.tvn24.pl/-1,1600838,0,1,bocian-dostanie-sztuczny-dziob,wiadomosc.html


      Jak na ironię Węgrzy nie są tak ciemni jak nasi włodarze od pseudo-
      ochrony przyrody - popatrzcie sobie zwolennicy "natura to
      rozwiąże" ....
      • ramolzezdymbca Re: Kto pomoże bocianowi 18.05.09, 19:24
        kropka975 napisała:

        > Jak na ironię Węgrzy nie są tak ciemni jak nasi włodarze od pseudo-
        > ochrony przyrody - popatrzcie sobie zwolennicy "natura to
        > rozwiąże" ....

        Tyle że na dziobie się nie chodzi, a ludzie dostarczą papkę do jedzenia, bo
        takim dziobem da się zaklekotać, ale nie da się niczego upolować. To niestety
        tylko do ZOO w sam raz.
        • kropka975 Re: Kto pomoże bocianowi 18.05.09, 20:16
          ramol - dobry sobie nick wybrałeś, idealnie pasuje do poglądów
          rzeczywiście ramola. Znam Ciebie już od dawna z wypowiedzi podobnych
          do tej tutaj. Jak Ci się nie podoba to, że Wajrak założył protezę
          bocianowi, nazwał go Kuternogą i ten przeżył sobie w spokoju wiele
          lat, że Węgrzy pomagają, że Szwedzi pomagają, Niemcy i Hiszpanie
          też, to zniknij stąd do swojego zaścianka i siedź tam z podobnymi do
          siebie.
          • ramolzezdymbca Re: Kto pomoże bocianowi 19.05.09, 01:32
            Powstrzymaj się z taką oceną, bo:
            1. pisałem tylko trzy razy,
            2. nie pisałem o Wajraku, Niemcach i Szwedach,
            3. zabiegi o których piszesz mają sens tylko w niewoli, to chyba przyznasz, a
            ich samych nie neguję,
            4. moje uwagi nie dotyczyły "czy", a "gdzie" - zwracałem tylko uwagę na zdanie
            dyrektora warszawskiego ogrodu zoologicznego (który zresztą protezowanie kończyn
            bocianów ocenia ze wskazań weterynaryjnych jednoznacznie negatywnie),
            5. reagowałem na tekst gostka z nikiem '...usa', który sądząc z opinii innych
            jest trolem.

            Wskaż proszę, gdzie napisałem coś innego w sprawach tego bociana - wyszukiwarka
            forum GW jest Ci chyba znana?
    • kosma44 Kto pomoże bocianowi 18.05.09, 20:35
      Laikom wydaje sie , że mozna zrobić wszystko , zeby pomóc
      cierpiącemu zwierzęciu . Chyba najbardziej humanitarne jest
      uśpienie , takie są prawa przyrody i my ich nie zmienimy i nie
      starajmy się ich zmieniać . to nie człowiek czy pies , któremu można
      amputować kończynę i szybko przestawi się na swoją ułomność i w
      miare normalnie będzie funkcjonował .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja