Kto pomoże bocianowi

    • awllwa Kto pomoże bocianowi 19.05.09, 07:19
      Przynajmniej niech ktoś spróbuje coś zrobić! Jest w tej chwili tyle
      programów (np. Animals), które pokazują, jak weterynarze ratują
      dzikie zwierzęta i też nie mają pewności czy one przeżyją.
    • mariusz511 Kto pomoże bocianowi 19.05.09, 09:17
      jestem za podjęciem skutecznego działania

      mariusz
      • smurrfff To już nie jest "natura" 19.05.09, 09:37
        Wtargnięcie z kamerą i robienie show, a właściwie "sioł" z życia i
        dramatu bociana, to brutalna ingerencja w naturę, i kiedy się mówi
        A, należy powiedzieć B - chyba, że ma się mózg kompletnie wyprany z
        empatii - jak 8-latek wychowany na grach komputerowych.
        Człowiek tak zmodyfikował "naturę", że obecnie mówienie o tym iż coś
        trzeba "jej" pozostawić to bezduszny kabotynizm najgorszego gatunku.
        Zapiekli w ciemnocie "naturyści" powinni to wreszcie zrozumieć,
        wyjąć puste łby ze szklanego ekranu i pomóc nieszczęsnemu
        zwierzęciu.
        A jak komuś trudno to pojąć, to niech pochodzi, przynajmniej dwa
        dni, z otwartym złamaniem kończyny. Bez pomocy lekarskiej, środków
        przeciwbólowych. Powodzenia.
        • misiu-1 Re: To już nie jest "natura" 19.05.09, 10:59
          smurrfff napisał:

          > Wtargnięcie z kamerą i robienie show, a właściwie "sioł" z życia i
          > dramatu bociana, to brutalna ingerencja w naturę

          To taka sama "brutalna ingerencja", jak postawienie termometru albo wiatromierza.

          > i kiedy się mówi A, należy powiedzieć B - chyba, że ma się mózg kompletnie
          > wyprany z empatii - jak 8-latek wychowany na grach komputerowych.

          Mózg powinien być przede wszystkim siedliskiem rozumu, a nie dziecinnej
          egzaltacji 8-latka wychowanego na antropomorfizujących zwierzęta kreskówkach.
          Jeśli kogoś serce boli od takich obrazków - niech nie ogląda. Niech wyłączy
          telewizor, kiedy będzie pokazywać, jak lwa polującego na chorego bawołu, albo
          krokodyla pożerającego żywcem nieostrożną antylopę.

          > Człowiek tak zmodyfikował "naturę", że obecnie mówienie o tym iż coś
          > trzeba "jej" pozostawić to bezduszny kabotynizm najgorszego gatunku.

          Nie używaj wyrażeń, których znaczenia nie znasz. Kabotyn to ktoś poszukujący
          poklasku, więc raczej Ty nim jesteś, popisując się swoją tanią wielkodusznością,
          niż ktoś, kto idzie pod prąd rzewnej głupoty i opowiada się po stronie rozsądku.

          > Zapiekli w ciemnocie "naturyści" powinni to wreszcie zrozumieć,
          > wyjąć puste łby ze szklanego ekranu i pomóc nieszczęsnemu
          > zwierzęciu.

          Dlaczego to oni mają "pomóc nieszczęsnemu zwierzęciu", skoro to tobie na tym
          zależy? Sam rusz d.upę sprzed komputera, zamiast wylewać przezeń swoją "empatię".

          > A jak komuś trudno to pojąć, to niech pochodzi, przynajmniej dwa
          > dni, z otwartym złamaniem kończyny. Bez pomocy lekarskiej, środków
          > przeciwbólowych. Powodzenia.

          Po co, skoro może iść do chirurga, zapłacić mu za opatrunek, a potem kupić sobie
          przepisane środki przeciwbólowe? Masz pieniądze? To lataj po polach i lasach,
          wyłapuj chore i okaleczone zwierzęta, zanoś je do weterynarza, płać za ich
          leczenie i wypuszczaj z powrotem. Ciekawe, za którym razem pojmiesz bezsens
          takiego działania? Serduszko zabolało, bo ktoś kamerkę postawił? Gdyby nie
          postawił, to w ogóle byś się o sprawie nie dowiedział, tak jak nie dowiadujesz
          się o tysiącach podobnych zdarzeń, dziejących się codziennie.
          Wylej sobie wiadro zimnej wody na gorącą głowę - powinno pomóc.
          • green_kitty Re: To już nie jest "natura" 19.05.09, 12:19
            > To lataj po polach i lasach,
            > wyłapuj chore i okaleczone zwierzęta, zanoś je do weterynarza, płać > za ich
            > leczenie i wypuszczaj z powrotem. Ciekawe, za którym razem pojmiesz > bezsens
            > takiego działania?
            gadasz bzdury, latales kiedys po polach i lasach i probowales uratowac
            JAKIEKOLWIEK zwierze?
            Czemu uwazasz, ze jest to bez sensu?

            pzdr
            D.
            • misiu-1 Re: To już nie jest "natura" 19.05.09, 13:09
              green_kitty napisała:

              > gadasz bzdury

              Czemu tak sądzisz?

              > latales kiedys po polach i lasach i probowales uratowac
              > JAKIEKOLWIEK zwierze?

              Nie.

              > Czemu uwazasz, ze jest to bez sensu?

              Ponieważ po pierwsze: niczemu nie służy, poza poprawianiem samopoczucia
              "ratującemu". Stare, słabe i chore zwierzęta sama natura przeznacza na pokarm
              dla drapieżników i padlinożerców. Dlaczego dla swojego widzimisię mam odbierać
              pokarm tym drugim? Po drugie - mam ważniejsze zajęcia niż uganianie się za
              wiatrem albo zawracanie Wisły kijem.
              • Gość: green_kitty Re: To już nie jest "natura" IP: *.ip.netia.com.pl 19.05.09, 14:15
                misiu-1 napisał:

                > green_kitty napisała:
                >
                > > gadasz bzdury
                > Czemu tak sądzisz?

                napisales juz ponizej - nie masz pojecia o czym piszesz. Nigdy nawet sie tym nie
                zajales.

                > > latales kiedys po polach i lasach i probowales uratowac
                > > JAKIEKOLWIEK zwierze?
                > Nie.

                > > Czemu uwazasz, ze jest to bez sensu?
                >
                > Ponieważ po pierwsze: niczemu nie służy, poza poprawianiem samopoczucia
                > "ratującemu". Stare, słabe i chore zwierzęta sama natura przeznacza na pokarm
                > dla drapieżników i padlinożerców. Dlaczego dla swojego widzimisię mam odbierać
                > pokarm tym drugim?

                o_O widziales Ty ostatnio dzikiego padlinozerce w srodku wsi?
                Poza tym, w tym konkretnym przypadku nalezalo najprawdopodobniej humanitarnie
                przywalic bockowi w glowe, zeby sie nie meczyl.

                > Po drugie - mam ważniejsze zajęcia niż uganianie się za
                > wiatrem albo zawracanie Wisły kijem.
                To dlaczego wypowiadasz sie na temat na ktory a) nie masz czasu, b) pewno nawet
                w zwiazku z tym Cie nie interesuje, bo to zawracanie wisly kijem?

                pzdr
                D.
                • misiu-1 Re: To już nie jest "natura" 19.05.09, 15:05
                  Gość portalu: green_kitty napisał(a):

                  > napisales juz ponizej - nie masz pojecia o czym piszesz.

                  Nieprawda. Gdzie napisałem, że nie mam pojęcia?

                  > Nigdy nawet sie tym nie zajales.

                  Co z tego? Budowaniem piramidy czubkiem do dołu też się nie zająłem, co
                  bynajmniej nie znaczy, że moja negatywna opinia na temat sensowności takiej
                  budowy jest niesłuszna.

                  > o_O widziales Ty ostatnio dzikiego padlinozerce w srodku wsi?

                  A jeśli widziałem, to co? A jeśli nie widziałem to co?

                  > Poza tym, w tym konkretnym przypadku nalezalo najprawdopodobniej
                  > humanitarnie przywalic bockowi w glowe, zeby sie nie meczyl.

                  Dlaczego w tym akurat przypadku należało tak uczynić? Ze względu na kamerkę?

                  > To dlaczego wypowiadasz sie na temat na ktory a) nie masz czasu, b) pewno
                  > nawet w zwiazku z tym Cie nie interesuje, bo to zawracanie wisly kijem?

                  a) Wypowiedzieć się mam czas.
                  b) Gdyby mnie temat nie interesował, tobym się nie wypowiadał. To chyba
                  oczywiste, prawda? Interesuje mnie krytyka nawiedzonej głupoty.
                  • Gość: Green_kitty Re: To już nie jest "natura" IP: *.chello.pl 19.05.09, 20:51
                    misiu-1 napisał:

                    > Co z tego? Budowaniem piramidy czubkiem do dołu też się nie zająłem, co
                    > bynajmniej nie znaczy, że moja negatywna opinia na temat >sensowności takiej
                    > budowy jest niesłuszna.
                    piramidy pfffffff . Nie ma piramidy. Czlowiek za bardzo zaingerowal w przyrode.
                    Juz iles gatunkow wyginelo przez ingerencje czlowieka. Owszem. mozna siedziec i
                    patrzec. Przeciez tak dziala natura - jesli dla czegos nie ma miejsca to to znika.
                    Naturalnie to w chwili obecnej jest miejsce dla ludzi i zwierzat
                    hodowlanych/domowych ah i szczurow. Gdyby nie ochrona czesci gatunkow i ich
                    wspomaganie to o drapieznikach w PL, chociazby, moglbys zapomniec.
                    Podoba Ci sie taka piramida "ekologu" ?

                    > > Poza tym, w tym konkretnym przypadku nalezalo najprawdopodobniej
                    > > humanitarnie przywalic bockowi w glowe, zeby sie nie meczyl.
                    >
                    > Dlaczego w tym akurat przypadku należało tak uczynić? Ze względu na kamerkę?
                    ze wzgledu na wiedze. Jesli `napotykam na drodze chore/cierpiace zwierze, to
                    robie wszystko zeby ulzyc jego cierpieniu, czy poprzez wyleczenie czytez poprzez
                    uspienie... nie ma znaczenia.

                    rozumiem, ze psa potraconego przez samochod tez skopiesz do rowu, zeby padl a
                    potem pozywily sie nim padlinozercy. (to jest takie naturalne)

                    pzdr
                    D.
                    • misiu-1 Re: To już nie jest "natura" 19.05.09, 23:15
                      Gość portalu: Green_kitty napisał(a):

                      > Czlowiek za bardzo zaingerowal w przyrode.

                      Widocznie nie za bardzo, skoro domagasz się kolejnej ingerencji.

                      > Juz iles gatunkow wyginelo przez ingerencje czlowieka.

                      Zapewne niektóre były w dobrych intencjach.

                      > Owszem. mozna siedziec i patrzec. Przeciez tak dziala natura -
                      > jesli dla czegos nie ma miejsca to to znika.

                      Tak właśnie trzeba - siedzieć i patrzeć. Jeśli nie ma takiej konieczności - nie
                      wtrącać się.

                      > Naturalnie to w chwili obecnej jest miejsce dla ludzi i zwierzat
                      > hodowlanych/domowych ah i szczurow. Gdyby nie ochrona czesci
                      > gatunkow i ich wspomaganie to o drapieznikach w PL, chociazby,
                      > moglbys zapomniec.

                      Ochrona zagrożonych gatunków nie polega na usypianiu z porywu serca ich kalekich
                      przedstawicieli.

                      > Podoba Ci sie taka piramida "ekologu"?

                      Ta stojąca na czubku zamiast na podstawie? Nadal mi się nie podoba.

                      > ze wzgledu na wiedze. Jesli napotykam na drodze chore/cierpiace
                      > zwierze, to robie wszystko zeby ulzyc jego cierpieniu, czy poprzez
                      > wyleczenie czytez poprzez uspienie... nie ma znaczenia.

                      Czy poprzez pogadanie sobie na forum... nie ma znaczenia.

                      > rozumiem, ze psa potraconego przez samochod tez skopiesz do rowu,
                      > zeby padl a potem pozywily sie nim padlinozercy. (to jest takie
                      > naturalne)

                      Zwierzę potrącone przez samochód to zupełnie inna sprawa. Czym innym jest
                      wyrządzenie zwierzęciu szkody w wyniku własnego działania (nawet mimowolnego), a
                      czym innym bycie postronnym obserwatorem zwierzęcia w jego naturalnym środowisku.
                      • Gość: green_kitty Re: To już nie jest "natura" IP: *.ip.netia.com.pl 20.05.09, 13:13
                        misiu-1 napisał:

                        > Gość portalu: Green_kitty napisał(a):
                        > > Juz iles gatunkow wyginelo przez ingerencje czlowieka.
                        > Zapewne niektóre były w dobrych intencjach.

                        obawiam sie, ze nie rozumiem co napisales.

                        > > Owszem. mozna siedziec i patrzec. Przeciez tak dziala natura -
                        > > jesli dla czegos nie ma miejsca to to znika.
                        > Tak właśnie trzeba - siedzieć i patrzeć. Jeśli nie ma takiej konieczności - nie
                        > wtrącać się.

                        A kiedy nastepuje koniecznosc?


                        > > Naturalnie to w chwili obecnej jest miejsce dla ludzi i zwierzat
                        > > hodowlanych/domowych ah i szczurow. Gdyby nie ochrona czesci
                        > > gatunkow i ich wspomaganie to o drapieznikach w PL, chociazby,
                        > > moglbys zapomniec.
                        > Ochrona zagrożonych gatunków nie polega na usypianiu z porywu serca ich kalekic
                        > h
                        > przedstawicieli.

                        Co ma piernik do wiatraka? To Ty mowisz o siedzeniu i patrzeniu, ja mowie, ze
                        siedzenie i patrzenie nie jest wlasciwe. Gdyby kazdy siedzial i patrzyl to wiele
                        gatunkow znalbys juz tylko z obrazkow.


                        > > Podoba Ci sie taka piramida "ekologu"?
                        > Ta stojąca na czubku zamiast na podstawie? Nadal mi się nie podoba.

                        obawiam sie, ze nie odpowiedziales na moje pytanie. Zabawe retoryka mozesz
                        odlozyc na pozniej.

                        >
                        > > ze wzgledu na wiedze. Jesli napotykam na drodze chore/cierpiace
                        > > zwierze, to robie wszystko zeby ulzyc jego cierpieniu, czy poprzez
                        > > wyleczenie czytez poprzez uspienie... nie ma znaczenia.
                        > Czy poprzez pogadanie sobie na forum... nie ma znaczenia.

                        Sam sobie wystawiasz swiadectwo, ale to nie ma znaczenia.

                        >
                        > > rozumiem, ze psa potraconego przez samochod tez skopiesz do rowu,
                        > > zeby padl a potem pozywily sie nim padlinozercy. (to jest takie
                        > > naturalne)
                        >
                        > Zwierzę potrącone przez samochód to zupełnie inna sprawa. Czym innym jest
                        > wyrządzenie zwierzęciu szkody w wyniku własnego działania (nawet mimowolnego),
                        > a
                        > czym innym bycie postronnym obserwatorem zwierzęcia w jego naturalnym środowisk
                        > u.

                        Alez przeciez ten pies/kot/lis na drodze jest tak samo w naturalnym srodowisku
                        jak bocian przelatujacy nad drutami. Wiec jaka jest roznica?

                        pzdr
                        D.
                        • misiu-1 Re: To już nie jest "natura" 20.05.09, 15:52
                          Gość portalu: green_kitty napisał(a):

                          > obawiam sie, ze nie rozumiem co napisales.

                          Przybliżę ci - jak mówi przysłowie, dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Stąd też moja uwaga, że niektóre przypadki wyginięcia gatunków można przypisać ingerencjom człowieka podejmowanym z dobrymi intencjami, ale w towarzystwie głupoty.

                          > A kiedy nastepuje koniecznosc?

                          Konieczności mogą być różne, ale mają jedną cechę wspólną - o tym, że wystąpiły, mówi nam rozum, a nie emocje.

                          > Co ma piernik do wiatraka? To Ty mowisz o siedzeniu i patrzeniu, ja mowie,
                          > ze siedzenie i patrzenie nie jest wlasciwe. Gdyby kazdy siedzial i patrzyl
                          > to wiele gatunkow znalbys juz tylko z obrazkow.

                          Przejdź się po świeżym powietrzu i dotleń centralny układ nerwowy, to może wreszcie zrozumiesz, co czytasz. Powtarzam jeszcze raz: to, że czasem jest konieczna ingerencja człowieka dla ratowania jakiegoś gatunku nie uzasadnia ingerencji polegającej na uśpieniu kalekiego bociana. Usypiając go nie ratujesz żadnego gatunku. Ogarniasz?

                          > obawiam sie, ze nie odpowiedziales na moje pytanie. Zabawe retoryka mozesz
                          > odlozyc na pozniej.

                          Obawiam się, że nie zadałeś(-aś) żadnego sensownego pytania.

                          > Sam sobie wystawiasz swiadectwo, ale to nie ma znaczenia.

                          Każde z nas wystawia sobie jakieś świadectwo. I jakoś mimo wszystko wolę wyjść na kogoś bez serca niż bez mózgu.

                          > Alez przeciez ten pies/kot/lis na drodze jest tak samo w naturalnym
                          > srodowisku jak bocian przelatujacy nad drutami. Wiec jaka jest roznica?

                          Różnica jest taka, jak między pożarem od pioruna, a pożarem od papierosa.
                          Dostrzegł ją najwyraźniej ustawodawca, ponieważ w ustawie o ochronie zwierząt zawarł następujący zapis:
                          "Art. 25. Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb, o których mowa w art. 33 ust. 3"
              • cichy54_only Re: To już nie jest "natura" 20.05.09, 00:30

                Serdecznie witam wszystkich -

                Misiu 1.

                Wrażliwością to nie grzeszysz!. Jeśli byś ratował ranne czy chore zwierzę, widział byś jak ono pragnie żyć!.
                A wypisywanie takich bzdur, to tylko robisz spam, i zamieszanie.
                Jeśli nie widzisz dalej jak obrzeże swej miski, to o czym z Tobą rozmawiać.

                Serdecznie pozdrawiam.
                • misiu-1 Re: To już nie jest "natura" 20.05.09, 11:58
                  cichy54_only napisał:

                  > Wrażliwością to nie grzeszysz!

                  Są przyjemniejsze sposoby grzeszenia. Jeśli już grzeszyć, to przynajmniej nie z
                  głupoty.

                  > Jeśli byś ratował ranne czy chore zwierzę, widział byś jak ono pragnie żyć!

                  I co z tego? Miliony zwierząt na całym świecie codziennie pragną żyć, ginąc w
                  paszczach drapieżników czy zdychając z dowolnej przyczyny.

                  > A wypisywanie takich bzdur, to tylko robisz spam, i zamieszanie.
                  > Jeśli nie widzisz dalej jak obrzeże swej miski, to o czym z Tobą rozmawiać.

                  To nie rozmawiaj. Prosił cię kto? Jeśli masz problem ze swoim
                  nieprzystosowaniem, to zawracaj głowę lekarzom.
        • Gość: Gość Re: To już nie jest "natura" IP: 62.69.219.* 19.05.09, 12:21
          Podzielam twoje poglądy. Masz rację - z jednym wyjątkiem. Nie mieszaj
          w to gier komputerowych. Nota bene, okrucieństwo wobec ptaków ma
          długą tradycję. I nie chodzi o kurczaki z KFC. Ale np. o np.
          przybijanie żywych ptaków dla odpędzenia uroków itp. nonsensowne
          praktyki. Możesz krzywić się na GTA - ale znęcanie się nad
          zwierzętami było ulubioną rozrywką rozwydrzonej młodzieży zanim
          wynaleziono pierwszą żarówkę.

          "Wy się bawicie, nam chodzi o życie."
    • Gość: DaSie Skleic noge Atlasem IP: *.128.33.188.static.crowley.pl 19.05.09, 10:28
      Mysle, ze ludzie zabili tyle bocianów, że tego jednego mógłby szanowny przyrodnik jeden z drugim uśpić, zoperować, uratować.
    • Gość: ☼ oczywiście,oczywiście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 10:53
      ale proszę zorientować się co się dzieje w szpitalach,ile się czeka na operacje
      nóg.Pod rządami tego premiera kastruje się chemicznie gołębie na Śląsku.W moim
      ogrodzie w ostanich 3 latach jest mnóstwo martwych pataków-wrony i
      kolorowe.Ptaki głodują,są zabijane z wiatrówerk i zatruwane przez rolników i
      sąsiadów.(+WYCINANIE DRZEW !)Tyle mówi się o pandemii świńskiej grypy a naprawdę
      nic nie zrobiło się w sprawie uszczelnienia granic.Wprowadzi się stan
      wyjątkowy-a świńska grypa jest na razie stuprocentowym mitem medialnym.
    • Gość: Antares Niemozna pomuc bo to by byla ingerencja w prawa IP: *.adsl.inetia.pl 19.05.09, 10:57
      natury ale to, ze tysiace-miliony zwierzat roznych gatunkow sa trute, zderzaja
      sie z samochodami z oslonami przeciw dzwiekom, sa rozjerdzane, wpadaja w sidla
      czy to zastawione czy przypadkowo wplatujac sie w elementy instalacji, sa
      glodzone - bo ich terytorium zostaje pokryte betonem albo odgrodzone droga
      szybkiego ruchu itd. itd.

      Ja rozumiem ze to sa koszta rozwoju cywilizacyyjnego ale w tym swietle jak
      ktokolwiek ma czelnosc mowic o "nieingerowaniu w mechanizmy przyrody"...
      • po.prostu.ona Re: Niemozna pomuc bo to by byla ingerencja w pra 19.05.09, 11:40
        Gość portalu: Antares napisał(a):

        >
        > Ja rozumiem ze to sa koszta rozwoju cywilizacyyjnego ale w tym
        swietle jak
        > ktokolwiek ma czelnosc mowic o "nieingerowaniu w mechanizmy
        przyrody"...


        Popieram w stu procentach! Pomóżcie bocianowi lub wyłączcie kamerę!
      • cichy54_only Re: Niemozna pomuc bo to by byla ingerencja w pra 20.05.09, 00:39
        Serdecznie witam wszystkich -
        Antares -

        Pięknie napisane, jestem z Tobą, tak trzymaj!
        Miarą człowieczeństwa jest stosunek do żywych istot, stojących na niższym
        poziomie ewolucji.

        Serdecznie pozdrawiam.
    • fryderykus poprostu wyłączcie kamere!!! 19.05.09, 11:05
      co to ma być biganimal dla ubogich? jeśli moje dziecko bedzie dalej
      narażone na takie drastyczne sceny to oddam sprawe do sądu.
      • Gość: czytelnik Re: poprostu wyłączcie kamere!!! IP: *.173.27.192.tesatnet.pl 19.05.09, 11:53
        Nie ma powodu, bo tego bociana już nie ma od dwóch dni, o czym zapominają
        wszyscy dopiero teraz podnoszący wrzask wniebogłosy. Nawiasem mówiąc
        dziennikarze puszczają materiały, które są już nieaktualne, ale co tam - ważna
        jest poczytność!!!
    • Gość: Gość Kto pomoże bocianowi IP: 62.69.219.* 19.05.09, 12:09
      Owszem, Natura. Owszem, dobór naturalny. Owszem, dużo w tym racji.

      Ale każdy człowiek nieco mądrzejszy niż pismak z Gazety Wyborczej zauważy, iż obecnie nie ma naturalnych lasów, naturalnego środowiska. W naturalnym środowisku nie ma plastikowych sznurków. Nie latają samoloty. Nie ma herbicydów i DDT. W naturalnym środowisku nie ma quadów i psów dokarmianych żarciem z puszki.

      Nasze środowisko nie jest naturalne. Za Ziemię musimy brać odpowiedzialność - bo kształt środowiska na *naszej* planecie zależy nie od jakiegoś UFO - ale od nas.

      Jeżeli chcemy aby było więcej bocianów - to powinniśmy interweniować. Jeżeli uważamy że akurat ten bocian i ten lęg jest na odstrzał - to też będzie zrozumiałe. Ale udawanie że "mama Natura" tak już ma a jednocześnie kompletnie nienaturalnie pchanie się z kamerą do gniazda - to schizofrenia. W naturze człowiek nie zajmował się oglądaniem złamanego ptaszka siedząc przed ekranem komputera.

      • misiu-1 Re: Kto pomoże bocianowi 19.05.09, 13:36
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Owszem, Natura. Owszem, dobór naturalny. Owszem, dużo w tym racji.
        > Ale każdy człowiek nieco mądrzejszy niż pismak z Gazety Wyborczej zauważy,
        > iż obecnie nie ma naturalnych lasów, naturalnego środowiska. W naturalnym
        > środowisku nie ma plastikowych sznurków. Nie latają samoloty. Nie ma
        > herbicydów i DDT. W naturalnym środowisku nie ma quadów i psów
        > dokarmianych żarciem z puszki. Nasze środowisko nie jest naturalne.

        Co z tego ma wynikać? Jeśli gdzieś w lesie przywiążemy między drzewami
        plastikowy hamak, czym sprawimy, że środowisko przestanie być nieskazitelnie
        naturalne, to jest to wystarczający powód, żeby za chwilę zrównać las z ziemią,
        ponieważ i tak nie jest już naturalny, więc nic nam po nim?
        Ingerujemy w środowisko na tyle, na ile jest nam to potrzebne.

        > Za Ziemię musimy brać odpowiedzialność - bo kształt środowiska na *naszej*
        > planecie zależy nie od jakiegoś UFO - ale od nas.

        Megalomania. Uważasz, że lepiej, jeśli człowiek ingeruje w środowisko mniej czy
        lepiej, jeśli więcej?

        > Jeżeli chcemy aby było więcej bocianów - to powinniśmy interweniować.

        Dlaczego mielibyśmy chcieć, żeby bocianów było więcej? Bo lubimy bociany? Czy
        słuszne jest, aby o liczebności gatunków w środowisku decydowały nasze sympatie
        lub antypatie a nie dobór naturalny?

        > kompletnie nienaturalnie pchanie się z kamerą do gniazda - to schizofrenia.

        Dlaczego schizofrenia? Uważasz przyrodników podglądających zachowania zwierząt i
        kręcących o nich filmy, pokazywane potem w TV, za schizofreników? Na jakiej
        podstawie? Czy oglądanie zachodu słońca też jest symptomem tej choroby?

        > W naturze człowiek nie zajmował się oglądaniem złamanego ptaszka siedząc
        > przed ekranem komputera.

        Jest na to rada - wyłącz komputer i idź prostować ptaszka. ;-)
        • Gość: Gość Re: Kto pomoże bocianowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 00:24
          misiu-1, odnoszę wrażenie, że jesteś chyba tak samo zacofany jak
          cały ten kraj. Mamy stać w miejscu, niczego nie zmieniać, nie
          interweniować, nie pomagać, nie wtrącać się w "naturę, bo ona sama
          sobie poradzi. Otóż nie poradzi. Choćby ginące w zastraszającym
          tempie pszczoły, w USA populacja zmniejszyła się o 80%, w Polsce o
          50%. Już Albert Einstain dowodził, a teraz potwierdzają to
          współcześni naukowcy, że gdy zginie ostatnia pszczoła człowiek
          przeżyje najwyżej 4 lata.
          Jak więc pozostawić to naturze?
          Niestety, dzisiaj już nie da się pozostawić wszystkiego naturze, bo
          wkrótce możemy tego żałować. O tę naturę właśnie trzeba przede
          wszystkim dbać i bardzo jej pomagać.
          • misiu-1 Re: Kto pomoże bocianowi 20.05.09, 12:09
            Gość portalu: Gość napisał(a):

            > misiu-1, odnoszę wrażenie, że jesteś chyba tak samo zacofany jak
            > cały ten kraj.

            Twoje wrażenia wywierają na mnie niewielkie wrażenie.

            > Mamy stać w miejscu, niczego nie zmieniać, nie interweniować, nie pomagać,
            > nie wtrącać się w "naturę, bo ona sama sobie poradzi.

            Mamy zmieniać świat tak, jak to jest nam potrzebne.

            > Otóż nie poradzi. Choćby ginące w zastraszającym tempie pszczoły, w USA
            > populacja zmniejszyła się o 80%, w Polsce o 50%. Już Albert Einstain
            > dowodził, a teraz potwierdzają to współcześni naukowcy, że gdy zginie
            > ostatnia pszczoła człowiek przeżyje najwyżej 4 lata.

            Zastanawiasz się w ogóle nad tym, co piszesz? Wymieraniem pszczół zamierzasz
            uzasadnić konieczność uśpienia jakiegoś kalekiego bociana? Napisałem już wyżej -
            ochrona ginących gatunków nie polega na usypianiu.

            > Niestety, dzisiaj już nie da się pozostawić wszystkiego naturze, bo
            > wkrótce możemy tego żałować. O tę naturę właśnie trzeba przede
            > wszystkim dbać i bardzo jej pomagać.

            Uśpieniem bociana nie pomożesz żadnej naturze.
    • Gość: c Kto pomoże bocianowi IP: 79.162.156.* 19.05.09, 12:52
      A może lepiej zająć studentami dziennikarstwa i najmimordzia, którzy
      hurraoptymistycznie myślą, że u nas w Bolanda zmieni sie na lepsze i
      Oni otrzymaja dobra pracę i zarobią domek z ogródkiem około 35. roku
      życia, Octavię kombi z boxem, sexy chudą żoneczkę (zawsze młodą),
      wakacje w Chorwacji, zero kredytów, iphona, plazmę i co weekend
      grilla w ogródku? A może lepiej zająć się chudymi żebrakami z Jeżyc,
      Wildy i Śródki, których rodzice piją na umór? Może dziećmi, które
      przez wstręt do przedmiotów ścisłych szykują naszej Ojczyźnie za lat
      kilkanascie upadek do roli kolonii?
      • Gość: k. Re: Kto pomoże bocianowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 13:08
        BOCIANA JUŻ NIE MA LUDZIE DRODZY!!
        18 maja ukazał się artykuł.
        i po sprawie :) ale na głównej, celem zwiększenia poczytności chociażby
        internetowej, dalej link do poruszającego i chwytającego za serce artykułu.
        a tu juz nie ma o czym gadać :)

        miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,6622198,Bocian_zniknal__jaja_tez.html
        • Gość: prababka44 JAK to nie ma ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 15:58
          To co ja oglądam w tej chwili - wtorek, 15.58 ?
    • Gość: Bambo Bociany ani inne zwierzeta nie umieraja. IP: *.drs-tsi.com 19.05.09, 13:24
      Tylko ludzie umieraja. Inne istoty ziemskie zdychaja. Ale sporo
      ludzi (bezdomnych) tez zdycha i nikt sie tym nie przejmuje.
      • kropka975 Re: Bociany ani inne zwierzeta nie umieraja. 19.05.09, 22:04
        W żadnym cywilizowanym języku obcym nie ma innego wyrazu na śmierć
        zwierzęcia jak "umarł". Mów sobie jak chcesz - ja powiem zawsze, że
        umarł.
        • cichy54_only Re: Bociany ani inne zwierzeta nie umieraja. 20.05.09, 01:25
          Serdecznie witam wszystkich -

          W naturze wszystko co żyje umiera. Jeśli ktoś mówi że ludzie umierają a
          zwierzęta zdychają, bluźni!.

          Przecież słowo zdycha jest tylko wulgarnym odpowiednikiem słowa
          umiera. Tak więc, jeśli słyszę, że ktoś kocha zwierzęta, a po chwili mówi
          że zdechła mu suczka, to wiem, że posiada podwójną moralność.
          Czuje się wyższym niż "bracia mniejsi".
          Dlatego zakończę maksymą: "IM WIĘCEJ PRZYGLĄDAM SIĘ LUDZIOM, TYM BARDZIEJ KOCHAM
          ZWIERZĘTA".
          Czasami łatwiej jest porozumiewać z ptakami niż ludźmi.

          Serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: Kaczor Bocian zlamal noge o maszt kamery internetowej IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.05.09, 16:10
    • Gość: miś Ratujcie !!! IP: *.static.maxnet.net.pl 19.05.09, 21:15
      Mam nadzieje,że bocian nie zostanie pozostawiony własnemu losowi bo
      jeśli wrócił to należy mu pomuc.Teraz to chyba łatwiejsze bo nie ma
      lęgu?Czy znajdą się ludzie którzy zorganizują akcje ratowania
      rannego boćka.Aby szybko!!!NIE CZEKAĆ NA DECYZJE URZĘDASÓW TYLKO
      DAIAŁAĆ!!!Mieszkam zbyt daleko aby czynnie włączyć się w akcje ale
      finansowo skromnie moge wesprzeć.Czy znajdą się odwazni działający
      ludzie.
      • ula25010 Re: Ratujcie !!! 19.05.09, 22:37
        Masz rację Miś, ja też mam taką nadzieję, że w końcu przestaniemy
        się zasłaniać Matką Naturą, która z pewnością, wie co robi,
        jednak ,czasami i ona się myli. Wtedy my,ludzie, "istoty rozumne",
        musimy podjąć za nią decyzję. Nie możemy uchylać się od
        odpowiedzialności za los zwierząt, które żyją wśród nas i którym
        bardzo często przeszkadzamy, zakłócając ich środowisko... Wierzę, że
        bocian zostanie uratowany. Ta burza mózgów,która przetoczyła się
        przez forum, świadczy o tym, że jednak tlą się w nas iskierki
        empatii i buntu, że coś jest nie tak...
    • kropka975 Kto pomoże bocianowi 19.05.09, 22:02
      Drodzy "naturyści" . pewnie ucieszyliście się, że bociana nie ma.
      Niestety - jest, wrócił i dalej ma złamaną nogę. Usiadł w gnieździe
      a drugi po nim chodzi, gdy chce przejść na drugą stronę gniazda.
      Siedźcie teraz przed monitorem i obserwujcie, wszak kochacie jak
      natura rozwiązuje tego typu historie. Napawajcie się widokiem
      chorego i cierpiącego ptaka, a gdy zakończy żywot, odtrąbcie to
      uroczyście. Tfu, zacofana ciemnoto polska.....
    • anowi60 Kto pomoże bocianowi 20.05.09, 00:08
      wiadomosci.onet.pl/1973879,12,item.html
      Premier Finlandii apeluje o ratowanie Bałtyku. Tak, to prawda -
      Bałtyk jest brudny i umiera w nim życie. No i co by było gdyby
      pozostawić to wszystko naturze?

      albo
      portalwiedzy.onet.pl/124877,1,1,0,galeria_media.html
      cytat: "Operacja trepanacji czaszki. Około 1350 roku.
      Miała usuwać, uwięzione w głowie, diabelskie duchy. Niekiedy
      wycinano nawet kawałek mózgu, w którym rzekomo miały się owe duchy
      zagnieździć. Co ciekawe, niektórym zabieg taki udało się przeżyć,
      czego dowodzą odkopane niedawno czaszki, z widocznym wzrostem kości
      wokół dziury po trepanacji."
      No i jak to by było dzisiaj z medycyną gdyby nie ewolucja, rozwój?
      Gdyby to pozostawić naturze, to pewnie nas by tu nie było....

      to są najlepsze przykłady na to, że nie można w dzisiajszych czasach
      spocząć na laurach i pozostawić wszystko naturze. Niestety człowiek
      tak jak jej szkodzi, musi jej też pomagać. Dotyczy to także i
      zwierząt.
    • Gość: miś Pomóżcie!!! IP: *.static.maxnet.net.pl 22.05.09, 20:12
      Czy to już koniec pomocy bocianowi?Czy jednorazowe niepowodzenie
      oznacza zakończenie pomocy a teraz tylko oglądać jak padnie?Pomoc
      wymaga wysiłku ale czy mpżna TYPOWO PO POLSKU przerwać?Doprowadzmy
      coś do pozytywnego zakończenia.TO ŻYWE STWORZENIE CIERPI!!!
      • stypendysta Re: Pomóżcie!!! 23.05.09, 07:44
        Poczytaj sobie na chybskim forum, jak obserwatorzy szukali bocka w okolicaj i
        jak bystry i cwany to jest bociek, a zrozumiesz, w czym jest problem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja